Takie właśnie rzeczy tropią muzealnicy wspierani przez konserwatorów dzieł sztuki.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"118394"}
O wynikach ich pracy przekonać możemy się na wystawie "Tryumf w czasie", którą otwarto w gmachu głównym Muzeum Tatrzańskiego. Na góralską nutę zagrała rodzinna kapela pod wodzą Floriana Walkosza. Nestor rodu grał na pięknych złóbcokach. Wraz z nim muzykowała familia Dańków, Bogumiła, Andrzej i najmłodsza latorośl - Antek, który akurat świętował urodziny. Cała sala odśpiewała mu gromkie "Sto lat", a Michał Murzyn, dyrektor Muzeum Tatrzańskiego, wręczył małemu muzykantowi prezent.
- Najpiękniejsi są ludzie, a zaraz po nich jest strój - podkreślił Michał Murzyn, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania wystawy. A szykowano ją całe lata. Tak, by można było pokazać najstarsze stroje góralskie, jakie od ponad stu lat gromadzone są w Muzeum. Licznie przybyli na wernisaż goście podziwiać mogli wiekowe góralskie kapelusze, pasy, kierpce, portki, spódnice, gorsety, spinki. Jest m.in. męska XIX-wieczna cucha, noszącą ślady naprawy. Od wewnątrz ma wyhaftowaną datę 1877. Prawdopodobnie cuchę zreperował i oznaczył ostatni właściciel odzieży. Mógł to być Jędrzej Pitoń z Kościeliska, ludowy krawiec, zajmujący się w pierwszych dekadach XX wieku szyciem męskiej sukiennej odzieży.
Na wystawie "Tryumf w czasie" zobaczycie również nietypowe eksponaty. Jak buty zwane "węgierskimi" z kolekcji Zygmunta Gnatowskiego. Wygląd butów w żadnej mierze nie kojarzy się z typowymi elementami stroju podhalańskiego. Są za to doskonałym przykładem przenikania kultur. A także mnogości stylów, którymi na przestrzeni dziejów inspirowano się na Podhalu.
Dzieło pokoleń
- Nasza kolekcja ubioru jest jedną z największych kolekcji etnograficznych, powstałych na przestrzeni 135 lat - mówi Anna Kozak, kierownik działu etnograficznego Muzeum i kurator wystawy "Tryumf w czasie". - To około 2,5 tysiąca obiektów, głównie tekstyliów. Oprócz tego około 600 ozdób stroju męskiego i kobiecego. Głównie z terenu Podhala, ale też ze Spisza i Orawy, mniejsze kolekcje z Czorsztyna i czterech wiosek zamieszkiwanych do drugiej wojny światowej przez Rusinów z rejonu Szczawnicy. Mamy pojedyncze ubiory Lachów Sądeckich, Zagórzan, górali z Pienin. To kolekcja tworzona przez pokolenia muzealników. Dziś dokładamy swoją cegiełkę.
Kurator przypomniała, w jak trudnych czasach powstawał muzealny zbiór. Przez 62 lata tutejsza instytucja prowadzona była społecznie. 29 lat działalności to okres zaborów, po drodze dwie wojny światowe. Mimo to powstała kolekcja 2,5 tysiąca obiektów. To wielkie osiągnięcie. Bogactwo zbiorów nie pozwala, by zamknąć się tylko w jednej wystawie. Dlatego będzie ich pięć.
- Wydarzenie nazwaliśmy "Lekcje z kolekcji. Ubiory ludowe w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego". Przy czym lekcje rozumiemy nie tylko jako naukę, którą z tych kolekcji wynosimy. Ale przede wszystkim lekcje jako czytanie. Kolekcja jest dla nas księgą, z której próbujemy odczytać historię człowieka, przeszłość. To księga trudna, niektóre karty są nieczytelne, potrzebujemy do niej źródeł, żeby dobrze odczytać - podkreśla Anna Kozak.
Kruchość istnienia
Tytuł ekspozycji "Tryumf w czasie" nawiązuje do wiersza "Muzeum" autorstwa Wisławy Szymborskiej. Strofy mówią o kruchości i przemijaniu naszego życia oraz o przedmiotach, które są bardziej trwałe niż my. Szymborska pisze, że przedmioty cicho tryumfują w czasie. A jak zaznaczyła kurator wystawy, to muzealnik właśnie w zachowanych po przemijających pokoleniach przedmiotach szuka śladów człowieka. I czyta w kolekcji, korzysta z wielu źródeł. W tym odczytaniu bardzo ważna jest praca konserwatorów. Oni nie tylko ratują zabytki, ale przyczyniają się do powiększania naszej wiedzy o przeszłości, strojach, o epoce i naszych przodkach.
Wystawa w gmachu głównym skupia się na stroju podhalańskim. - Mamy około 100 najstarszych ubiorów - podkreśla Anna Kozak. - Głównie stroje kobiece z pierwszej połowy XIX wieku. Są pojedyncze z XVIII wieku. Mamy kilka ciekawych elementów stroju, noszonych przez mieszczan z Nowego Targu. Są to stroje luksusowe. Były noszone przez osoby zamożne albo okupione zostały ubóstwem. Bo właściciel chciał je mieć, aby się wyróżniać. Stroje były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Następnie trafiły do pierwszych kolekcji powstających w XIX wieku na terenie Zakopanego. Prywatni kolekcjonerzy przekonani byli, że na Podhalu zachowały się rudymenty prapolskiej kultury. Interesowały ich rzeczy najstarsze, najpiękniejsze, najbardziej zdobne. Na ich bazie chcieli budować narodową sztukę. Potem trafiły do Muzeum Tatrzańskiego, gdzie są przechowywane i pielęgnowane - podsumowała kurator wystawy.
Prezentowana ekspozycja to praca bardzo wielu osób. Nie tylko z Muzeum Tatrzańskiego, ale też krakowskich pracowni konserwatorskich.
Kolejne wystawy z cyklu "Lekcje z kolekcji" przed nami. Za tydzień muzeum zaprasza do Jurgowa i Czarnej Góry na dwie wystawy pod wspólnym tytułem "Barwy Spisza", przygotowaną przez Sylwię Plucińską. Kurator Julita Dembowska wraz z krakowską artystką Małgorzatą Markiewicz w Galerii Hasiora szykują ekspozycję "W bliskości kosmos". To spojrzenie artystki na strój, który jest bliski ciału i bliski naturze. Otwarcie zaplanowano na 15 czerwca. Kurator Magda Kwiecińska 21 czerwca zaprasza do Willi "Oksza" na "Pierwsze rzeczy", czyli opowieść o założycielskiej kolekcji rodem z Czorsztyna.
Wydarzeniu "Lekcje z kolekcji" aż do listopada towarzyszyć będą spotkania i wykłady poświęcone wielu aspektom kolekcji. - Chcemy pokazać jak wygląda konserwacja i zabiegi konserwatorskie, podzielimy się informacjami jak bezpiecznie przechowywać strój. Będą lekcje muzealne i warsztaty. Będzie też wystawa uczniów ze Szkoły Kenara "W gorsecie" - dodaje Anna Kozak.
Wystawom towarzyszy publikacja, zbiór artykułów poświęcony wydarzeniu pod tym samym tytułem "Lekcje z kolekcji".
Tekst i fot.: Rafał Gratkowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz