W Zakopanem brakuje kilkunastu policjantów, w wakacje trudno o wsparcie z Krakowa, ale w końcu dodatkowi funkcjonariusze dotarli na Podhale.
Wakacje się rozpoczęły, a wciąż nie wiadomo czy i kiedy zakopiańska komenda policji dostanie personalne wsparcie ze stolicy Małopolski. Tak złej sytuacji kadrowej nie było od lat. W zakopiańskiej komendzie wolne są 24 etaty na ogólną liczbę 193 policjantów. Nabory na te miejsca niewiele dają. Co najgorsze kolejni funkcjonariusze zamierzają odejść na emeryturę.
- Jak tak dalej pójdzie, to moją najlepszą radą dla mieszkańców będzie zdobycie uprawnień do posiadania broni i jej zakup - mówi jeden z zakopiańskich policjantów.
Przed nami tymczasem najtrudniejszy okres. W wakacje liczba mieszkańców powiatu tatrzańskiego zwiększa się nawet kilkukrotnie. W poprzednich latach Zakopane mogło liczyć na wsparcie z oddziałów prewencji z Krakowa. Tak było też zimą. W Zakopanem, szczególnie w weekendy w czasie ferii zimowych pojawiały się dodatkowe patrole. W tym roku możemy nie doczekać się na pomoc. Kilkunastu policjantów z wydziału prewencji z Krakowa pojechało bowiem strzec granicy z Białorusią.
Zapytaliśmy biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej w Krakowie o wakacyjne wsparcie dla stolicy Tatr. Podinsp. Katarzyna Cisło, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej, tłumaczy, że komendant małopolski robi wszystko, aby takie wsparcie zapewnić. O pomoc prosił również komendę główną.
- Zdajemy sobie sprawę, że w Zakopanem w sezonie przebywa wielu turystów. Być może uda się sprowadzić do powiatu tatrzańskiego młodych policjantów po szkoleniach, którzy mogliby pełnić patrole z bardziej doświadczonymi funkcjonariuszami. Sytuację utrudnia fakt oddelegowania policjantów na granicę z Białorusią - zaznacza podinsp. Katarzyna Cisło.
Jak ostatecznie powiedziała nam rzecznik Małopolskiej Policji, zapadła decyzja, że zakopiańską komendę w okresie letnim wesprze 12 policjantów, którzy już przyjechali do Zakopanego.
Na razie jednak nie wiadomo ani kiedy takie wsparcie może się pojawić, ani ilu policjantów zasili powiat tatrzański. - Sytuacja w Małopolsce w porównaniu z innymi regionami i tak nie jest jeszcze najgorsza, efekt przynoszą ogłaszane przez nas nabory - tłumaczy rzecznik małopolskiej policji.
W pierwszy weekend wakacyjny pod Giewontem zanotowaliśmy pierwszy turystyczny, wakacyjny najazd. Zwiększyła się też liczba policyjnych interwencji. Było ich ok. 50 w ciągu doby. Na szczęście obyło się bez bardzo poważnych wypadków i przestępstw. Policjanci otrzymywali głównie zgłoszenia dotyczące zakłócania ciszy nocnej, kolizji parkingowych czy drobnych kradzieży.
- Zdarzało się jednak tak, że patrole jadące do mniej ważnych zgłoszeń musiały zawracać i obsługiwać te pilniejsze, gdy na przykład dzwoni pod numer alarmowy kobieta i w tle słychać grożącego jej męża. Gdy zagrożone jest życie, reagujemy w pierwszej kolejności - zaznacza asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
Na braku wystarczającej liczby patroli cierpią ci mieszkańcy, którzy zgłaszają drobne problemy, na przykład zastawienie wjazdu. W takim przypadku w wakacje czas dojazdu policjantów znacznie się zwiększa. W ostatnich tygodniach były już takie sytuacje, gdy jeden patrol obsługiwał kolizję, droga była zablokowana i nie było wolnych funkcjonariuszy do wyznaczenia objazdu. Co będzie bez wsparcia policyjnych sił spoza powiatu pod koniec lipca i w sierpniu, gdy mamy szczyt sezonu, możemy sobie tylko wyobrazić.
Burmistrz Łukasz Filipowicz mówi, że w najbliższych dniach spotka się z komendantem policji w Zakopanem i będzie dyskutować na ten temat. - Jakimś rozwiązaniem mogłyby być łączone patrole straży miejskiej i policji. Wtedy wystarczyłoby oddelegowanie po jednym pracowniku tych służb i już tworzylibyśmy dodatkowy patrol - zaznacza burmistrz Filipowicz. Dodaje, że w straży miejskiej też są kłopoty kadrowe, bo w wakacje część pracowników ma urlopy, zdarzają się również zwolnienia lekarskie. Pracę strażników ma zreorganizować nowy komendant, który właśnie jest wyłaniany w konkursie. - Oczywiście możemy również jako miasto wystosować jakiś apel, rezolucję do policji, ale nie wiem czy przyniosłoby to efekt. Decyzję podejmę po spotkaniu z zakopiańskim komendantem policji - dodaje burmistrz Filipowicz.
Z kolei starosta tatrzański Andrzej Skupień twierdzi, że zna problem, komendant powiatowy policji sygnalizował sprawę na jednej z sesji rady powiatu. - Na razie komendant nie zwrócił się jednak z oficjalną prośbą o wsparcie. Nie chcę, aby dyskusja na ten temat toczyła się w mediach - dodaje starosta.
Paweł Pełka
0 0
Rówień Krupowa to powoli getto , tego sie nie da ukryć
0 0
Pozwolenie można zrobić bardzo łatwo, broń można zakupić tylko co z tego jak Polskie prawo nie pozwala bronić siebie ani swojego dobytku?? tu jest podstawowy problem...
0 0
W sezonie całe Zakopane to getto. Na pewno nie miejsce dla prawdziwych mieszkańców.
0 0
Sb-ecka emerytowana mlodziez z kodu powinna wystawic swoje patrole.
Czas zmobilizowac dawnej palki czar i swietnosci resortu dla dogorywajacych zomowcow.
0 0
Jednym z zadań państwa jest zapewnienie ochrony. Jak ja mam sobie kupować broń to proszę o odpis z podatku (nie podstawy) jakieś 15 tys. Na wejście. Broń, szafa, treningi itd. Do tego uprzejmie proszę o wydawanie pozwoleń na ochronę osobistą jak na broń sportową tak żebym sobie mógł z gnatem po mieście chodzić. Tanie państwo.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz