Burmistrza Zakopanego trzeba odwołać, a mieszkańcy powinni wypowiedzieć się w referendum, czy chcą likwidacji handlu ulicznego na Krupówkach.
Takie postulaty padły w trakcie niedawnej sesji rady miasta. Odwołania burmistrza Janusza Majchra domagała się Maria Gruszka, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego. Wśród przedsiębiorców z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zawrzało. Stawiają wszystko na jedną kartę. Jeśli zakopiańskie władze nie przywrócą porządku na deptaku, 2 tysiące ich pracowników rozpocznie obnośną sprzedaż towarów wszelakich.
Walka z nielegalnym handlem zestawiona została z uderzeniem w góralską tradycję i zamach na produkty regionalne, rękodzieło i oscypka. – Wyrugowanie legalnego handlu oscypkami to będzie katastrofa – przekonuje Maria Gruszka, komentując radykalny pomysł władz miasta na uporządkowanie zakopiańskiego deptaku.
– Jak zginie oscypek, to zginie nasza kultura, nasze żywobycie. W odpowiedzi na jej postulat Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, przekonywał, że jest dokładnie odwrotnie. Widzi to każdego dnia na Krupówkach. Bo wokół straganów z oscypkami kwitnie handel zupełnie innymi towarami. – Oglądam ten parszywy widok i jestem temu przeciwny. Nie może być tak, że na budynku Orbisu, na dawnej restauracji Trzaski, wiszą skarpety, że na budynku Poczty Polskiej wiszą jakieś szmaty. Pani to chce utrzymać? Handel wódką, śliwowicą, po której umierają ludzie? Nie przeszkadza pani to, że po ulicy chodzą ludzie obwieszeni sznurówkami, paskami? – wylicza burmistrz.
Wtórował mu wiceburmistrz Wojciech Solik, przypominając, że na palcach jednej ręki można policzyć mieszkańców Zakopanego, którzy handlują na Krupówkach. Cała reszta to przybysze spoza powiatu tatrzańskiego. – Egzekucja naszego prawa jest tragiczna, straż miejska codziennie obmierza te stoiska i przekazuje wymiary do drogownictwa. Naliczane są opłaty. Właściciel nielegalnego stoiska może się odwołać od nałożonej kary. To trwa bardzo długo – tłumaczy Wojciech Solik.
Przewodniczący rady miasta Jerzy Zacharko obarczył winą za bałagan na Krupówkach obecne władze miasta. – Przykro słuchać. To pan, panie burmistrzu, odpowiada za ten bałagan, a nie pani Gruszka. Radni nigdy nie zgodzą się na usunięcie regionalnych produktów. Burmistrz powinien bronić przestrzeni publicznej. My uchwały, która dyskredytuje produkt regionalny, nie podejmiemy – podkreśla Jerzy Zacharko.
W poczekalniSpór o uliczny handel z Zakopanego szybko przeniósł się na ogólnopolską arenę. Temat podchwyciły wszystkie media. W poniedziałek radna Marzena Mitan-Abel podczas posiedzenia komisji gospodarki komunalnej skwitowała dziennikarskie działania stwierdzeniem, że krupówkowa awantura to „wina pismaków”, którzy źle przekazują wiadomości.
Przewodniczący komisji Władysław Łukaszczyk nie zgodził się na obecność na sali przedstawicieli 10 organizacji i stowarzyszeń kultury, którym leży na sercu wygląd Krupówek. Przez ponad 3 godziny kazał im czekać pod drzwiami. Na koniec, gdy w wolnych wnioskach mogli odczytać swój apel, przewodniczący wyszedł z sali na kolejne „ważne spotkanie”.
– Jesteśmy apolitycznym stowarzyszeniem, chcemy, by Zakopane było chlubą i liderem polskich kurortów. Stąd nasza prośba do górali i do wszystkich mieszkańców i miłośników Zakopanego, aby stanąć ponad podziałami, także tymi politycznymi, i razem zastopować proces degradacji deptaku – apeluje Tomasz Guziak ze Stowarzyszenia Zakopiańskie Perspektywy. Na poniedziałkowym spotkaniu z radnymi Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, podkreśliła, że przedsiębiorcy z całego Podhala nie godzą się na sztuczny podział na górali i niegórali. – Jesteśmy przeciwni łamaniu prawa, przeciwni społecznemu przyzwoleniu na nielegalny handel, chcemy mieć te same, równe prawa. Przepisy sanitarne dotyczące handlu żywnością powinny obowiązywać wszystkich – zaznacza Agata Wojtowicz. Wylicza, że w TIG zrzeszonych jest 40 przedsiębiorstw, które zajmują się produkcją, handlem i usługami. W dużej mierze działają przede wszystkim w Zakopanem.
– To 2 tysiące zatrudnionych ludzi. Jeśli trzeba będzie, to wszyscy wyjdziemy na Krupówki i zaczniemy nasze usługi i towary sprzedawać „z ręki” – zapowiada Agata Wójtowicz.
Zbiorowa karaDanuta Sztencel, szefowa Stowarzyszenia im. Karłowicza, które organizuje m.in. Festiwal „Muzyka na Szczytach”, mówi, jak wielkim wstydem napawa obraz Zakopanego. – Pieniądze naszych prywatnych sponsorów i z publicznych dotacji przeznaczamy na promocję miasta. Na nasz festiwal przyjeżdżają artyści i melomani z całego świata. Nie wiem potem, jak tym ludziom spojrzeć w oczy, gdy idą pod Wielką Krokiew, przechodzą Krupówkami, a na koniec wyjeżdżają na Gubałówkę – Danuta Sztencel również apeluje do mieszkańców Zakopanego i całego Podhala, by potrafili wznieść się ponad prywatne interesy i polityczne podziały. Z pożytkiem dla miasta i całego regionu. – Wspólnie walczmy o to, żeby produkt regionalny – oscypek był sprzedawany w godnych warunkach, a nie z rynsztoka. Bo Krupówki zamieniają się w taki rynsztok – podsumowuje Danuta Sztencel.
Agata Wojtowicz przypomina, że prawdziwego oscypka można kupić tylko na jednym straganie przy Krupówkach. Większość sprzedaje wyrób oscypkopodobny. – Jeden, słownie jeden sprzedawca ma prawdziwe oscypki. To zresztą podkreśla starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski, że wspaniały produkt regionalny, zarejestrowany w Unii Europejskiej – oscypek traci na tych wszystkich podróbkach – podkreśla Agata Wojtowicz.
Jeśli zakopiańscy radni przeforsują uchwałę o całkowitej likwidacji handlu obnośnego i obwoźnego na Krupówakch, stracą na tym legalni handlarze. – Mam podpisane umowy z ludźmi, którzy zainwestowali, za wysokie stawki wylicytowali 13 stoisk regionalnych – mówi Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego – Likwidacja czy przeniesienie ich na targowisko pod Gubałówkę to będzie zerwanie umowy. A w takim przypadku prowadzący legalne stoiska będą mogli ścigać miasto z powództwa cywilnego. Posypią się kary. – Za tych paru cwaniaków, z którymi nie możemy sobie poradzić, bo mamy takie dziurawe polskie prawo, zapłacą legalni straganiarze. Bo najprościej zlikwidować wszystko i wylać dziecko z kąpielą – irytuje się Andrzej Kawecki.
Nie ma jednak złudzeń: nawet jeśli restrykcyjna uchwała zadziała, to w pierwszej kolejności z Krupówek znikną legalni handlowcy. A cwaniaki nadal będą stały i nielegalny handel nadal będzie kwitł. Dyrektor Biura Promocji planował zamówić w miejsce podniszczonych już fasiągów nowe stoiska. – Przy sopockim molo stoi budka w kształcie oscypka, rodem z Nowego Targu, w której można kupić serki. Podobne stoiska chciałem ustawić na Krupówkach, ale wobec planów likwidacji wszystkiego, nie ma sensu wprowadzać takich nowości – podsumowuje Andrzej Kawecki.
Rafał Gratkowski
0 0
a w rynsztoczku reniferki !!!
0 0
Burmistrz jest ok i nie ma go co odwoływać i bardzo dobrze moim zdaniem że chce usunąć handel z Krupówek choć moim zdaniem np oscypki powinny zostać . Ale na przykład te żelki albo sznurówki to nie stragan zgadzam się z panem burmistrzem w 100% :)
0 0
Państwo handlujący osscypkami na Krupówkach są niechlujnie ubrani w jakieś łąchy, wyglądają naprawdę mało zachęcająco. Na Krupówkach nie powinno być żadnych handlarzy, ani legalnych, ani nielegalnych. A co zrobić z budą z napisem Las Vegas i szmirą Stocha? Usunięcie handlarzy poprawi sytuację, ale tylko trochę. Potrzebne sa bardziej kompleksowe rowiązania.
0 0
Zgadzam się z tym, że powinno wszystko zniknąć, wszystko poza ... Oscypkami, scypkami czy jak je tam zwał, ale budka powinna być zaakceptowana przez władze, jak i ubranie sprzedawcy. Podobnie powinny być stoiska z Tytgodnikiem Podhalańskim, Gazetą Krakowską, może jakieś inne stoiska regionalne - ładne i czyste. Stoiska, które w żaden sposób nie są konkurencją dla sklepów i restauracji, coś co się nie utrzyma w kamienicy z drogim czynszem, ale róznocześnie daje smaczku tradycji i niepowtarzalności.
Do tego usunąć wszystkie obleśne szyldy i reklamy, wprowadzić jednolity standard ogłoszeń, szyldów itd, ściśle kontrolowane. To jest takie miejsce, że nie ma potrzeby robić szyldów, kążdy w inną stronę !!!
Nie wspomnę już o tym kramie pod hotelem Litwor - żenada !!
0 0
jestem za referendum,moim zdaniem handel powinien odbywać się w sklepach i na placu targowym,bez wyjątku.jeżeli górale chcą handlować oscypkami na krupówkach moga to robić,mają wszak siedzibę związku podhalan na rogu Kościuszki i krupówek,zlikwidować biura i otworzyć sklep regionalny.Zalkopane straciło obsolutnie swój klimat jedyne słowo które ciśnie sie na usta,patrząc na obecny wizerunek miasta to syf.
0 0
Dla handlarzy powinien być rynek z prawdziwego zdarzenia, od tego by trzeba było zacząć. Wyznaczyć miejsce dla art. przemysłowych (sznurówki, tańczące myszki itp), dla art. spożywcze (żelki, oscypki itp). Później można robić porządki. Posprzątać schody. A co z budynkiem straszącym na środku Krupówek (były hotel Morskie Oko), plac uciech koło Litwora.
0 0
Kazdy ma racje, chodzac po Krupowkach czlowiek widzi ze niektore te stragany, jak i ich sprzedawcy, to istotny bajzel i brud.
Oscypki to powinny zostac, i pomysl zorganizowanych marketow, gdzie mozna kupic co chcesz, w estetyczny sposob, to jest pewnie rozwiazanie dobre estetycznie i do zorganizowania.
0 0
A dzisiaj pies nadal żebrał na krupówkach. tzn przepraszam towarzyszył panu jak to pani sedzia określiła.
A poza tym to w UM widziałam panią M, na blogu jakoś świeżej wygląda.
0 0
Oryginalne oscypki teraz?Ciupagi i owieczki \"made in China\"?Rewelka!
0 0
A dlaczego nie może ta nasza władz sobie z tym poradzić,bo to banda głupców ,każdy każdemu robi na złość.Co innego jest w Krakowie ,tam można spokojnie spacerować i przyjemnie sobie pogawędzić.Jest czysto i schludnie.Obwarzanki produkt regionalny jest sprzedawany zaledwie w kilku punktach ,a nie co parę metrów jak oscypki.Ale przede wszystkim jest czysto i nie ma obwieszonych budynków towarem nie wiadomego pochodzenia.Jakoś sobie poradzili.Brawo Kraków
0 0
Wiadomo że handel oscypkami powinien odbywać się w schludnym i czystym otoczeniu, ale jak w Świat w końcu pójdzie wieść jaka jest faktycznie jakość tych serów i z czego są one produkowane to zaprojektowana w najpiękniejszy sposób budka nie pomoże. Górale otrząśnijcie się w końcu i zacznijcie dbać o markę. Precz z oszustami i szmaciarzami.
0 0
ja też uważam, że trzeba usunąć z Krupówek handel obwoźny, obnośny bez wyjątku. Prowadzący tamże sklepy stacjonarne opłacają bardzo wysokie czynsze nie uzyskując satysfakcjonujących obrotów bo są zastawiani przez drobnych sprzedawców. Zgadzam się również z tym że sprzedawcy często są niechlujnie ubrani, stoiska są każde inne. Krupówki są wąskie, jak jeszcze drobnica zajmie swoje miejsca to nie można przejść. Może by pomyśleć o zagospodarowaniu np ul. Kościuszki czyli małe przemeblowanie dla sprzedających serki
0 0
Handel na ulicy oczywiście należy radykalnie uporządkować, ale to, że handlarze handlujący w sklepach płacą kosmiczne czynsze nie może być argumentem dla usunięcia handlarzy z ulicy.
0 0
Porządek jest pochodną kultury. A kultury nie da się przegłosować w referendum. Kulturę tworzą elity. Czy w Zakopanem jest jakaś elita ?
0 0
Co to za problem umożliwić tylko handel oscypkami (ale nie żadnymi serkami górskimi, scypkami, czy też o_scypkami)? Nie rozumiem dlaczego na chama próbuje się wywalić wszelki handel.
0 0
a ileż to uoscypków da się sprzedać na Krupówkach i skąd je wziąć jak wywali się scypki, serki regionalne, korbacziki, itp podróby??? Może i da się ucywilizować handel na Krupówkach: Będzie czysto, sterylnie i straszliwie nudno!!!! A może ludziska lubią jarmark??? Zastanowić się należy czy nie wylewa się dziecka z kąpielą
0 0
Niech burmistrz wyczysci Krupowki - a zacznie od zlikwidowania schodów swojego synalka. Krupowki przeciez waskie a one zajmuja ich 1/3 szerokosci. Zacznij gosciu od siebie i pokaz innym jak trzeba prawo szanować
0 0
Przypominam sobie,że była kiedyś propozycja uporządkowania Krupówek.Dokładnie nie pamiętam,ale nazywało się to bodajże „regulamin Krupówek”.Upadło to po sprzeciwie----TIG.
0 0
w Krakowie na Rynku tez nie ma wystawcow zwierzat!! to jest mega niewychowawcze: zamiast mlodziez gnac do nauki i zdobywania wyksztalcenia UMZ pokazuje im przyklad: zamiast pracy kup sobie zółwia i nuze na Krupowki...
aha , a roznica jest taka w krakowie jest profesor Majchrowski u nas tylko Majcher
0 0
\"najazd,rynsztok...\" Ostatnio używane słowa przez dziennikarzy jednoznacznie wskazują,że chyba mamy do czynienia z tabloidem,a niektórzy dziennikarze chyba powinni sami iść na szkolenie w pisaniu artykułów bo żeby pisać ciekawie nie trzeba szokować słownie...
0 0
Zaśmiecenie przestrzeni Krupówek to też olbrzymie reklamy zakrywające
budynki i świecące maksymalnie ekrany reklamowe,
Wielkość i ilość reklam powinna być określona przez władze miasta
a natężenie ekranów zgodne z normami a nie na max.
0 0
Jeśli właściciel lokalu poobwieszanego reklamowym śmietnikiem sam nie zrozumie, że to jest paskudne, to żadna władza go o tym nie przekona. Może trzeba jeszcze trochę poczekać, aż się dzieciakom zabawki znudzą ?
0 0
Jarmark jest pod Gubałówką ,burmistrz ma racje ,Krupówki to reprezentacyjna ulica a czasem wygląda jak jakis wielki stragan np.obwieszona badziewiami poczta itd...po prostu brzydko i nieestetycznie,ci co sprzedają oszczypki mają wozy regionalne to ma jakiś porządek ,ale ta reszta bez składu i ładu
0 0
Straż mieska i Burmistrz boi się tych co handlują sznurówkami, jeżdżą samochodami po Krupówkach, parkują na zakazach bo oni wiedzą kto za tym stoi. Notorycznie pod Jędrusiem parkują takie bryczki że jakby taka podjechała pod urząd to ze strachu urzędasy skakali by przez okna.
0 0
a moim zdaniem oni sie ich nie boją, natomiast sprzedawcy sie chyba jkaos dogaduja, bo SM nie reagowala na ich stoiska od lat
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz