"A kiedy sobie wreszcie umrę, to kupcie mi dębową trumnę. Połóżcie mnie w mundurze. I żołnierskiej czapce. Przy moim ojcu i przy mojej matce. Koniecznie w Gąbinie przy winie!" - wiersz "Testament" jaki napisał Ignacy Rojewski.
Nie żyje zakopiańczyk Ignacy Rojewski. Uprawiał lekkoatletykę, biegi, judo, tenis, boks, grał w piłkę nożną. Zapalony miłośnik nart w końcu musiał trafić do Zakopanego, gdzie przez lata działał w klubie AZS Zakopane i Tatrzańskim Związku Narciarskim. Był nawet przewodniczącym miejskiej komisji sportu Zakopanego.
Msza Św. Żałobna odbędzie się w Kaplicy Cmentarnej przy ulicy Nowatarskiej w Zakopanem dnia 18 lipca o godzinie 14.
A to artykuł o jego twórczym, pełnym poświęceń życiu, który opublikowaliśmy w Tygodniku Podhalańskim w listopadzie 2013 roku.
Zapomnieni pamiętają
Podniosłe Święto Niepodległości to powód do radości, lecz nie dla osób, o których nikt nie chce pamiętać.
Z mieszanymi uczuciami kolejną rocznicę świętuje doktor Ignacy Rojewski z Zakopanego. - Żyję skromnie, bez pracy, z dnia na dzień dzięki uprzejmości dawnych przyjaciół medyków, zapomniany przez wielu kolegów i przez władze miasta - podkreśla Ignacy Rojewski. Coraz mniej sprawny, atakowany przez kolejne schorzenia, nie ma sił by tak czynnie jak przez lata całe uczestniczyć w życiu i udzielać się społecznie.
Pod Giewontem spędził 30 najbardziej twórczych lat pracy. Jego postać znają w dawnym SZRODiM-ie, a także pracownicy i podopieczni wojskowej służby zdrowia, ośrodków WDW w Kościelisku "Salamandra" i "Przyjaźń" w Zakopanem.
Jest rówieśnikiem naszego miasta, urodził się w 1933 roku, gdy Zakopane dostało prawa miejskie. A w Niemczech do władzy doszedł Adolf Hitler.
Rozbrajanie Niemców
Święto Niepodległości to dla jego rodziny zawsze pamięć o bohaterach z małego miasteczka na Mazowszu. 11 listopada 1918 roku podczas rozbrajania okupantów niemieckich w Gąbinie zginął jego stryjek, Aleksander Rojewski. To tylko jeden z 5 braci Rojewskich, którzy byli członkami Polskiej Organizacji Wojskowej. Szare mundury nosili: Zygmunt, Kazimierz, Stanisław, Marian i Aleksander.
Następnie trzech braci wstąpiło na ochotnika do Wojska Polskiego, aby bić bolszewików i bronić odzyskanej Niepodległości. - Mój ojciec Zygmunt Rojewski służył w 1. i 2. Pułku Strzelców Konnych - wspomina Ignacy Rojewski. - Za zwycięskie walki nad Lidą i Wilejką oraz za zdobycie Wilna został odznaczony Krzyżem za Wilno w 1919 roku.
Generał Żeligowski, za udział w słynnym natarciu w Wielkanoc 1919 roku wręczył swemu młodemu adiutantowi, kapralowi Zygmuntowi, pamiątkowy krzyż "Wielkanoc 1919". Bił się też pod Dyneburgiem.
W ślady ojca
To nie jedyna danina krwi i potu, jaką dał Zygmunt Rojewski. Walczył w wielkiej Bitwie Warszawskiej w 1920 roku, za co uhonorowany został Medalem Niepodległości w 1937 roku. A potem bronił stolicy w 1939 roku.
Nic dziwnego, że w rodzinie o takich tradycjach Ignacy Rojewski też miał ciągoty do munduru. Prezydent II Rzeczpospolitej z aprobatą odniósł się do pomysłu, by synowie zaprawionych w bojach żołnierzy na chrzcie otrzymywali imię "Ignacy". A co ważniejsze, by mieli pierwszeństwo w przyjmowaniu do szkół kadetów. - Miałem zostać żołnierzem, dlatego otrzymałem imię Ignacy - wyjaśnia podpułkownik w stanie spoczynku - Stało się jednak inaczej, wybuchła II wojna światowa, a ja miałem dopiero 6 lat.
Napaść hitlerowskich Niemiec z zachodu i bolszewickiej Rosji ze wschodu bolesnym piętnem odcisnęło się na dalszych losach 4 braci Rojewskich.
Piekło Dachau
Trójka braci Rojewskich szybko została aresztowana. Zygmunt i Kazimierz Rojewski 6 maja 1940 roku trafiają do Dachau. Pierwszy ma numer obozowy 9017, drugi 8766. Przeniesieni do KL Mauthausen-Gusen (Austria) zostają zamordowani 24 i 25 października 1940 roku. Stanisław Rojewski przeszedł tą samą drogę śmierci, tyle że z numerem obozowym 9015. Zamordowany został w Gusen 16 czerwca 1941 roku.
Rodzina Rojewskich w 60. rocznicę wyzwolenia obozu przez Amerykanów w 2005 roku ufundowała pamiątkową tablicę w obozowym krematorium poświęconą pamięci trójki zamordowanych braci.
Pomoc Żydom
W małym Gąbinie rodzina Rojewskich była znana i lubiana, bo prowadziła rodzinną piekarnię. Po śmierci ojca i stryjów Ignacy pomagał mamie Sabinie w prowadzeniu zakładu. Woził wózkiem pieczywo na gąbiński ryneczek. Po drodze mijał teren getta. I gdy nikt nie widział, rzucał chleb albo bułki głodnym, żydowskim dzieciom.
Jak każde polskie dziecko musiał chodzić do niemieckiej szkoły. Uczniowie z Polen Schule każdego dnia pod okiem niemieckiego opiekuna wyrywali trawę na brukowanym rynku, albo czyściły ceglane zabudowania. Ale Ignacy chodził też na tajne nauczanie do pani Natalii Wojdeckiej. Po zakończeniu wojny kontynuował naukę już w polskiej szkole. Gdy tylko powstało harcerstwo, czynnie się w nim udzielał. Był też ministrantem, grał w orkiestrze strażackiej na altówce i na werblu. Wraz ze swymi rówieśnikami należał do ROAK - Ruchu Oporu Armii Krajowej. Organizacja śledziła zdrajców, ujawniała kto donosi nowej władzy ludowej, urządzała bojkoty obchodów 1 maja, organizowała święto Konstytucji 3 Maja.
Stan wojenny
Po zgrozie wojny Ignacy Rojewski skupia się na nauce i sporcie. Uprawiał lekkoatletykę, biegi, judo, tenis, boks, grał w piłkę nożną. Zapalony miłośnik nart w końcu musiał trafić do Zakopanego, gdzie przez lata działał w klubie AZS Zakopane i Tatrzańskim Związku Narciarskim. Był nawet przewodniczącym miejskiej komisji sportu Zakopanego.
Studia medyczne pediatryczne ukończył w 1958 roku. Rozpoczął specjalizację w dziedzinie laryngologii dla dorosłych i dzieci. - To było powodem, że powołali mnie przymusowo na kierownika prewentażu przeciwgruźliczego w Otwocku, a następnie na ordynatora w 2. Centralnym Szpitalu Klinicznym Wojskowej Akademii Medycznej - uśmiecha się Ignacy Rojewski. - I tak zostałem lekarzem w mundurze wojskowym. Służyłem przez wiele lat, choć w innym już wojsku, Ludowym Wojsku Polskim.
Karierę w ludowym mundurze skończył przed stanem wojennym. Niby ze względu na stan zdrowia przeszedł na rentę. Ale w pamięci miał stale obraz swego ojca, który w latach 1918-1921 walczył o Wolną Polskę z bolszewikami.
Testament powrotu
- Dziś jestem starym, schorowanym człowiekiem, byłym sportowcem - mówi Ignacy Rojewski. Czuje się zapomniany, jak wiele osób w jego wieku i z jego przeszłością. Tym bardziej mu przykro, że władze Zakopanego skupiają się przy organizacji imprez niepodległościowych na wielkich postaciach jak Piłsudski, Żeromski, czy nawet rotmistrz Pilecki. Zapomina się o ludziach, którzy o niepodległości i historii, tej żywej, mogą nam jeszcze przypomnieć, bo są wśród nas i pamiętają.
- Wujek kocha góry, ale nigdy nie zapomniał o Gąbinie - wyjaśnia Maciej Markowski. W swej pracy konkursowej poświęconej pamięci rodziny i historii Gąbina przywołuje wiersz
"Testament" autorstwa Ignacego Rojewskiego.
"A kiedy sobie wreszcie umrę
To kupcie mi dębową trumnę
Połóżcie mnie w mundurze
I żołnierskiej czapce.
Przy moim ojcu i przy mojej matce.
Koniecznie w Gąbinie przy winie!"
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz