Miasto Zakopane

Zamknij

Krupówki czarują od pierwszego kroku

Paweł Pełka 15:33, 28.10.2024
Treść artykułu pod wideo ↓
4 Krupówki czarują od pierwszego kroku

Pan Marcin Salwa Zawłocki podzielił się z nami i Czytelnikami Tygodnika swoimi przemyśleniami po pobycie w Zakopanem.

To był jeden z tych jesiennych wieczorów, które aż wołają o spontaniczny wyjazd w góry. Siedziałem przy biurku, patrząc na złociste liście tańczące za oknem i nagle poczułem – czas ruszać do Zakopanego. Szybki ruch ręki po telefon, kilka kliknięć na PKP, i już mam bilet. Sto złotych. Czy to dużo? Dla natchnienia – zdecydowanie nie. A za sześć godzin znajdę się tam, gdzie najlepiej mi się myśli – u podnóża Tatr.

Pociąg okazał się komfortowy, przestronny, a do tego z całkiem niezłą kawą z automatu – idealna przestrzeń do refleksji. Przy oknie widoki były prawdziwym koncertem jesieni. Krajobraz za szybą mienił się wszystkimi odcieniami złota, czerwieni i brązów. Drzewa zdawały się machać mi na pożegnanie, a liście... no cóż, one spadały jak leniwe tancerki po zakończonym balu, które już nie muszą się starać, tylko płyną z wiatrem. Czułem, jak ta kolorowa mozaika powoli wciąga mnie w swój jesienny trans. Gdzieś za Krakowem myśli popłynęły do rodzinnego Łącka. Aha, Łącko! W Łącku jesień to nie tylko widoki. To sezon na śliwowicę. Kiedyś, podczas jednego z takich wyjazdów, zabrałem butelkę do Zakopanego, aby poczęstować znajomych. Problem w tym, że butelka zniknęła, zanim dotarłem na miejsce. Znalazłem ją... na drugim końcu przedziału, u starszej pani, która stwierdziła, że w takim chłodnym pociągu to śliwowica to rzecz wręcz obowiązkowa. Kulturalnie oddała mi flaszkę – jak stwierdziła, „na rozgrzewkę w górach”.

Po sześciu godzinach jesteśmy w Zakopanem. Sobota, ciepło, słońce oświetla Krupówki, a ludzie krążą jak mrówki – wszędzie gwar, śmiechy i te pozytywne wibracje, które zawsze unoszą się nad tym miastem. Zakopane w październiku to miejsce, gdzie życie płynie jak spokojny potok, ale wciąż z nutą górskiego zewu. Zrzuciłem plecak u rodziny, szybkie śniadanie – oscypek, żurek – i jestem gotowy.

Pierwszy przystanek – wystawa „Zamoyscy – Spichlerz wartości”. Rok 2024, stulecie śmierci hrabiego Władysława Zamoyskiego, a Tatrzański Park Narodowy zorganizował coś lekkiego i przyjemnego, co pozwala na chwilę oddechu i refleksji nad historią tych ziem. To dwie godziny pełne ciekawych faktów, zdjęć i opowieści o człowieku, który zrobił dla Tatr więcej, niż my wszyscy kiedykolwiek moglibyśmy marzyć.

Najedzony i pełen energii, ruszyłem na spacer do Kuźnic. Spacer trwał jakieś pięćdziesiąt minut, choć czułem, jakbym przedzierał się przez las czasu – nogi szły swoje, a głowa była gdzieś w przyszłym felietonie. Warto jednak było podjąć ten wysiłek, bo na moim horyzoncie kulturalnym widniała wystawa „Zamoyscy – Spichlerz wartości”. Darmowy wstęp i piękne fotografie – prawdziwe „witaminowe” wydarzenie dla duszy, które mamy dzięki dobrej organizacji TPN. To jakby wpadli na genialny pomysł i posadzili drzewa w muzeum – coś dla oczu i myśli, co wciąga od pierwszej chwili.

Bo czy można sobie wyobrazić wizytę w stolicy polskich Tatr bez spaceru po Kuźnicach, miejscu, gdzie serce bije mocniej, a oddech nabiera głębszego sensu? Tam, gdzie góry szepczą, że są bliżej, niż myślisz. Napojony kulturą, z głową pełną refleksji, skierowałem kroki na Krupówki. Pisząc już w myślach ten felieton, naszła mnie myśl – może warto by było zapytać turystów, czego właściwie szukają w Tatrach w październiku? Kolory jesieni? Ciszy? Może ostatnich promieni słońca przed zimową ofensywą? Z każdym krokiem plany i przemyślenia układały się w głowie, aż w końcu róg ulic Krupówki i 3 Maja przemknął obok mnie niczym pociąg, który widzisz kątem oka, zanim zdążysz się zorientować, że już odjechał.
Droga z Kuźnic do Krupówek to coś więcej niż zwykły spacer – to podróż przez czas i przestrzeń, którą wypełnia esencja jesieni i zakopiańskiego klimatu. Ciepłe promienie słońca igrały na złotych liściach, które tańczyły w powietrzu niczym monety z nieba, sypane przez samą naturę na emeryturę, której chciałbym tu doświadczyć. W tej jesiennej scenerii barwy były tak intensywne, jakby światło łapało ostatnie chwile przed zimową drzemką. W sercu Tatr czuję, że to miejsce jest dla mnie tym, czym dla Tytusa Chałubińskiego były góry – bliskie, nieodłączne, jedyne.

Im bliżej Krupówek, tym bardziej architektura zaczynała mnie otaczać swoją magią. Wejście na główną ulicę to jak wkroczenie do zakopiańskiego teatru, gdzie każdy dom i budynek pełni rolę aktora. Drewniane ganki, rzeźbione balustrady – to wszystko witało mnie z finezją, jakby chciało powiedzieć: „Spójrz, tu tradycja i nowoczesność są przyjaciółmi, którzy codziennie piją razem kawę”. Z każdą kolejną uliczką widziałem, jak nowe budownictwo splatało się ze starym, tworząc harmonię, która przypominała mi pląsające nuty góralskiej kapeli – tradycja w najlepszym wydaniu, ale w rytmie współczesności.

Krupówki czarują od pierwszego kroku, a każdy kolejny przynosi coś nowego. Drewniana architektura, choć z jednej strony pełna smaku i finezji, łączy się ze świeżymi pomysłami, niczym herbata, w której tradycyjny smak łączy się z nowym aromatem, tworząc niepowtarzalną mieszankę. Zdecydowałem się zrobić mały eksperyment i zaczepić kilku turystów na Krupówkach, żeby dowiedzieć się, czego tak naprawdę szukają w Tatrach. Podszedłem do pierwszej pary, udając trochę mało rozgarniętego turystę – wiecie, takiego, co pierwszy raz w góry przyjechał i myśli, że „Tatry” to nazwa jakiegoś regionalnego przysmaku. „A gdzie byście radzili się udać, bo ja pierwszy raz tutaj?” – zapytałem z miną zagubionego wędrowca. Odpowiedź była jak z automatu, jakby wszyscy ćwiczyli to w domu przed lustrem: „Na Gubałówkę, panie! Najlepiej wjechać kolejką, żeby się za bardzo nie zmęczyć na samym początku.”

Kolejne osoby, które zaczepiłem, mówiły to samo – wszyscy pragną spokoju, relaksu i oddechu od codzienności. „Góry to naturalne SPA,” stwierdziła jedna pani z Krakowa, patrząc na mnie, jakbym właśnie odkrył coś wyjątkowego. Czułem, że jej entuzjazm przypominał odkrycie, ale nie przez Kolumba, a raczej przez kogoś, kto zrozumiał, jak wiele radości i wytchnienia mogą dać nam góry.

Zanim jednak wyruszyłem na Gubałówkę, postanowiłem zajrzeć do Wielkiej Krokwi, bo Zakopane bez skoczni narciarskiej to jak oscypek bez grilla – po prostu nie ma sensu. Stojąc pod skocznią, wyobrażałem sobie, jak Małysz i Stoch z kolegami startują z tego miejsca, niczym wielka trampolina do nieba. „Skaczemy dla Was!” – wydawało mi się, że krzyczeli w myślach, zachęcając nas do głośnego kibicowania. To miejsce pełne energii, tętniące życiem zarówno zimą, jak i latem. A co najważniejsze – stąd rozpoczynają się szlaki! Przynajmniej tak twierdzili ci, którzy wiedzieli, o czym mówią.

Ostatecznie wylądowałem na Gubałówce, jak przystało na wizytę w Zakopanem. Wjeżdżając kolejką, miałem wrażenie, że wznoszę się nie tylko na górę, ale i na wyższy poziom świadomości – przynajmniej tak to brzmiało w folderach turystycznych. Widoki, które roztoczyły się na horyzoncie, były jak pocztówki, które ktoś powiesił na niebie. Może ci wszyscy turyści mieli jednak rację – czasem dobrze jest zacząć od czegoś prostego, zanim człowiek ruszy na prawdziwe górskie szlaki.

Około godziny 20 musiałem niestety wracać na dworzec, bo pociąg do domu czekał – choć serce zostawało w Tatrach. Gdy opuszczałem Zakopane, wiedziałem jedno: to nie była moja ostatnia wizyta. Będę wracać na Podhale w każdej wolnej chwili, bo ta kraina, niezależnie od tego, jak daleko się od niej oddalę, zawsze przyciąga jak magnes. Z perspektywy pół-górala, który spędził tu połowę życia, jestem pewien, że przede mną jeszcze wiele do odkrycia i opisania. Podhale to nie tylko Zakopane – to cały region, pełen historii, kultury i natury, które na zawsze pozostaną w moim sercu. Wracam, by spojrzeć na tę ziemię z innej perspektywy – z sercem i duszą w górach.

Marcin Salwa Zawłocki

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

SlynnPraczkaSlynnPraczka

0 0

Unikalna eklektyczna, TUNELOWA zabudowa Krupówek jest odbiciem możliwości polskiej kultury.

06:43, 04.11.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

xxxxxx

0 0

Relaks w tłumie. Można i tak.

08:57, 04.11.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kurrkurr

0 0

Camp Rownia pozdrawia tego panocka.
Sporo stracil, gdyz nie zawital.

11:08, 04.11.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Yayami omateYayami omate

0 0

Czaruje? Czym???????????

17:55, 04.11.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%