Budynki wpisane do gminnej ewidencji zabytków bez wiedzy właścicieli. Liczne błędy i niepewność właścicieli, jakie konsekwencje niesie wpis.
Przede wszystkim mieszkańcy mają pretensje o to, że nie zostali powiadomieni o wpisie ich obiektów do ewidencji. Twierdzą, że znalazło się w niej też wiele budynków, które nie mają charakteru zabytkowego, a brakuje z kolei takich, które na liście powinny się znaleźć. Niektórzy zgłaszają też pretensje o to, że nie otrzymują odpowiedzi na wysłane do magistratu pisma.
– W ewidencji jest wiele błędów, są do niej wpisane szopy, budynki przeznaczone do rozbiórki. Dlaczego powstały te błędy? I jak z tego teraz wyjść z twarzą? – pytał radny Zbigniew Szczerba. – Przy ul. Orkana 2 kamienice i jeden dom drewniany zostały wpisane do ewidencji, a 2 innych kamienic nie wpisano, mimo że wszystkie budynki były z tego samego okresu – podkreślała radna Bożena Solańska. Również dom Marka Króla na Harendzie został wpisany do ewidencji pomyłkowo. – Jestem za tym, by chronić zabytki, ale akurat mój dom na pewno nim nie jest. Ratujmy zabytki, które giną, ale nie twórzmy ich na siłę tam, gdzie ich nie ma – denerwował się Marek Król. – Na Gubałówce wpisano do ewidencji walące się szopy, a zabytkowej kapliczki, mimo naszych wielokrotnych próśb o wpis, nie ma na liście – opowiadała Bożena Gąsienica Byrcyn z Federacji Obrony Podhala.
– Robimy krzywdę niektórym mieszkańcom. Nie możemy przyjąć listy z błędami. Wnioskują o jak najszybszą weryfikację tej listy i przygotowanie programu naprawczego – apelował radny Jan Walczak.
– Czym innym jest rejestr zabytków, a czym innym ewidencja. W rejestrze jest w Zakopanem 69 zabytków i zaznaczone są na planie zagospodarowania przestrzennego czerwoną kratką. Natomiast w gminnej ewidencji zabytków jest aż 1,2 tys. obiektów i one zaznaczone są w planie na niebiesko – tłumaczył podczas posiedzenia komisji Zbigniew Moździerz, kierownik działu ochrony zabytków w Muzeum Tatrzańskim. – Przy ewidencji nie ma postępowania administracyjnego, a właściciel nie musi być powiadomiony o wpisie. Pełna procedura administracyjna obowiązuje jedynie przy zabytkach wpisanych do rejestru – uzupełniała Tamara Rzucidło, miejski konserwator zabytków. – Obiekty wpisane do gminnej ewidencji zabytków można rozbudowywać, przebudowywać, nawet rozebrać – uspokajała Tamara Rzucidło. – Ta histeria jest niepotrzebna. Cieszmy się, że mamy gminną ewidencję, która będzie jeszcze weryfikowana, bo to wszystko zmierza w dobrym kierunku – przekonywała.
– Ta histeria jest w pełni uzasadniona, bo rdzennych zakopiańczyków spotkało już wiele krzywd – odpowiadał jej Leszek Morula.
Zbigniew Moździerz tłumaczył, że obiekty do listy ewidencji typowane były przez projektantów planu zagospodarowania przestrzennego lub trafiały przez istniejące już od lat 80. ubiegłego wieku karty adresowe, które były jednak teraz zatwierdzane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wyjaśniał, że karta adresowa danego budynku nie jest równoznaczna z wpisaniem go na listę zabytków. – Powodem całego zamieszania był pośpiech, jaki towarzyszył sporządzaniu ewidencji. Ten proces zaczął się za późno. Zabrakło czasu na analizę kart. Zdarzało się, że projektanci planu automatycznie wykorzystywali karty, nie zwracając uwagi, że np. obiekt został przebudowany i nie ma już cech zabytku. Przy takich pracach błędy są nie do uniknięcia – mówił Moździerz. Z kolei Agata Wolak z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami podkreślała, że urząd miasta nie zweryfikował jeszcze tych list, bo nie otrzymał całości materiału. Podkreślała też, że TOnZ przygotowało tylko 1/5 kart, na podstawie których powstała ewidencja.
Radny Zbigniew Szczerba zaproponował, by komisja kultury zawnioskowała o przeprowadzenie pilnej weryfikacji budynków przy ul. Kościeliskiej, wpisanych do gminnej ewidencji zabytków, celem właściwego przygotowania planu zagospodarowania przestrzennego tego obszaru. Kolejna jego propozycja dotyczyła wniosku o weryfikację gminnej ewidencji zabytków dla pozostałych obszarów, objętych uchwalonymi planami zagospodarowania przestrzennego. Trzeci jego wniosek dotyczył wprowadzenia zasady informowania mieszkańców o wpisie ich budynków do gminnej ewidencji zabytków. Wszystkie te wnioski komisja kultury przegłosowała pozytywnie.
Beata Zalot-Tomalik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz