Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wyglądały Tatry i Zakopane ponad sto lat temu, niech czym prędzej pakuje plecak i wyrusza w Góry Przeklęte, najlepiej z Hubertem Jarzębowskim.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"126557"}
- Moją górską pasję odziedziczyłem po ojcu Wojciechu Jarzębowskim, który był redaktorem Dziennika Polskiego. Zajmował się historią naszego regionu. Od dziecka towarzyszyłem mu w przeprowadzanych przez niego wywiadach i powoli przesiąkałem słuchanymi historiami - tak Hubert Jarzębowski, licencjonowany przewodnik rozpoczyna opowieść o swojej górskiej pasji.
Jego ojciec przyjaźnił się z wieloma znanymi zakopiańczykami, m.in. Stanisławem Marusarzem, był też myśliwym, chociaż jak mówi syn, w tym myślistwie bardziej chodziło o wsłuchiwanie się w historie myśliwych, niż o samo polowanie. - Gdy przychodziło do polowania ojciec zawsze jakoś je omijał z daleka. Gdy miał okazję strzelić do zwierzyny to udawał, że jej nie widzi - wspomina Hubert Jarzębowski.
Zejść ze szlaku
Później przyszło zainteresowanie Tatrami, postaciami związanymi z tymi górami, takimi jak Władysław Cywiński. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim i na tej samej uczelni filologię słowacką, aby poznać Tatry także od tej drugiej strony.
- Na początku mojej fascynacji Tatrami, co może nie jest zachowaniem najbardziej chwalebnym, było odkrycie, że można zejść ze znakowanego szlaku. Mając kilkanaście lat nazbierałem za to zresztą trochę mandatów. Później odkryłem jak wiele warstw składa się na Tatry. Są dawni odkrywcy, jest niesamowity klimat taternictwa XX-lecia międzywojennego. Są historie tak wspaniałych ludzi jak Birkenmajer, Stanisławski, słynne tragedie, które miały tu miejsce czy nazwy w czterech językach.
Najmniejsze z największych gór świata
Jak dodaje Huber Jarzębowski, Tatry to najmniejsze z największych gór świata. To góry o jedynym w swoim rodzaju klimacie i oczywiście cudownym krajobrazie.
- Teraz będąc przewodnikiem UIMLA (Międzynarodowego Stowarzyszenie Przewodników Górskich) mogę po latach w Tatrach Słowackich w niektórych miejscach legalnie schodzić ze szlaków - mówi Jarzębowski.
Jeszcze na studiach kierował się zasadą propagowaną przez Władysława Cywińskiego, że wyjazd w jakiekolwiek inne góry to po prostu zdrada. Pod koniec studiów zaczęło się to zmieniać.
Dawne Zakopane
- Natrafiłem wtedy na Bałkany i odkryłem to, czego w Tatrach trochę mi brakuje, a więc pustkę, dzikość, brak komercji. W Górach Przeklętych, które rozciągają się na terenie trzech państw: Czarnogóry, Kosowa i Albanii, odnalazłem to, co działo się w Tatrach ponad sto lat temu. Tamtejsze wioski dopiero zaczynają się powoli zamieniać w kurorty. Tubylcy odkrywają tam, że mogą gościć turystów. Dokładnie to samo działo się w Zakopanem od początków epoki Chałubińskiego do XX-lecia międzywojennego - tłumaczy Jarzębowski.
Pierwszy jego wyjazd w Bałkany miał miejsce w 2013 roku. Od tego czasu odwiedził je ponad sto razy i jak zapewnia, w tych górach można się poczuć tak, jak kiedyś czuli się odkrywcy Tatr. W swoich wyprawach poszedł dalej. Był na Kaukazie, w Azji Centralnej, Afryce, ale to właśnie do Gór Przeklętych, poza Tatrami, ma największy sentyment.
Szczyty bez nazw
Same Góry Przeklęte są nieco podobne do Tatr. Może najwyższe szczyty bardziej przypominają Dolomity, ale jest też część podobna do Tatr Zachodnich. Pozostaje w nich wiele nienazwanych i niezdobytych szczytów,
- Znajdują się też w ciekawym miejscu w Europie. Z jednej strony są tam katolicy, z drugiej muzułmanie. Po jednej stronie mieszkają Albańczycy, po drugiej Bośniacy i Czarnogórcy. Wciąż praktykowane jest tam pasterstwo, pojawiają się przemytnicy, chociaż to obecnie rejon bezpieczny, a ludzie są bardzo gościnni. Jest to szczera gościnność. Widać, że tamtejsi mieszkańcy cieszą się z widoku turystów - opowiada przewodnik. Gdy nie ma miejsc w pensjonacie zapraszają oni gości do siebie, do swoich rodzin. Można się tam poczuć jakby turysta był kimś w rodzaju dalekiego kuzyna.
Legenda o armii, która utknęła w górach
Sama nazwa Gór Przeklętych ma kilka wytłumaczeń, zależy z którego kraju na nie patrzymy. We wszystkich tych opowieściach i legendach chodzi jednak o niedostępność tego pasma, trudność w znalezieniu wody, trudny teren do życia. Pojawia się legenda o armii, która kiedyś utknęła wśród górskich szczytów, a wielu żołnierzy straciło tam życie.
Najwyższym szczytem Gór Przeklętych jest Maja e Jezercës, który ma 2694 metry wysokości, a więc jest niewiele wyższy od Gerlacha. Jak zapewnia Hubert Jarzębowski, na trekking po tym paśmie spokojnie może się zdecydować osoba, która bez problemu zdobywa w Tatrach na przykład Czerwone Wierchy.
Parki narodowe na papierze
Nawet w Góry Przeklęte powoli zaczyna wchodzić jednak komercjalizacja. Pojawia się coraz więcej inwestycji. Są to jednak dopiero początki. Co ważne w Górach Przeklętych nie trzeba poruszać się znakowanymi szlakami. Na ich terenie znajdują się tylko dwa parki narodowe, od strony albańskiej i czarnogórskiej, natomiast po stronie Kosowa parku nie ma wcale.
- Zresztą to pojęcie parku narodowego wśród miejscowych jest nieco inne niż nasze. Mój przyjaciel z tamtego regionu, który jest wielkim propagatorem ochrony przyrody mówił, że chciałby, aby tamtejszy park działał podobnie do TPN-u. Wszędzie dojeżdża jednak swoją terenówką z napędem na cztery koła. Gdy dowiedział się, że nie mógłby jeździć nią w TPN-ie stwierdził, że weźmie z naszego parku inne dobre rzeczy, ale nie wyobraża sobie przemierzania doliny na piechotę.
Bałkański ryś
Co prawda tamtejsze parki narodowe istnieją bardziej na papierze niż w rzeczywistości, wielkiej ochronie podlega bałkański ryś. Gdy znaleziono kiedyś martwego rysia, przez media w Albanii przetoczyła się długa dyskusja, czy ten ryś zmarł z przyczyn naturalnych, czy też może zginął z ręki człowieka. Zwierząt zresztą nie ma zbyt dużo. Wiele wyginęło w czasie wojny, gdy królowało kłusownictwo. - Gdy jeden z dyrektorów tamtejszego parku ostro wziął się za walkę z kłusownictwem do jego pensjonatu przyjechali panowie z propozycją nie do odrzucenia, aby bardziej zajął się swoim biznesem, a mniej ochroną zwierząt - mówi Jarzębowski.
W Górach Przeklętych ratownictwo górskie jest w jeszcze powijakach. Zresztą albańscy ratownicy byli niedawno gośćmi ratowników TOPR w Zakopanem. Szkolili się w Tatrach. Ratownicy działają bardziej na zasadzie ochotniczej służby. Gdy dojdzie do wypadku kierujący akcją dzwoni do innych pytając, czy akurat mogą iść na wyprawę. Nie mają też do pomocy śmigłowca.
Narciarstwo ratrakowe
Góry Przeklęte są też świetnym terenem dla skiturowców. Przyjeżdżają tam amatorzy narciarstwa z Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych. Na uprawianie narciarstwa pozwalają dobre warunki śniegowe. Zdarzają się osoby, które kupują sobie ratraki i po prostu tymi ratrakami jeżdżą po tamtejszych zboczach.
Góry dla Huberta Jarzębowskiego zawsze wiązały się z dużą dawką tajemnicy. Stąd też zainteresowanie nadprzyrodzonymi historiami, duchami, kryminalnymi opowieściami związanymi z Zakopanem, a także muzyką heavymetalową, pisaniem opowiadań, horrorem.
- Góry Przeklęte również niosą ze sobą wiele tajemnic, a przeżywa się je zupełnie inaczej niż w Tatrach. Tam, gdy na trasie w ciągu dnia spotkamy ósmą osobę, to od razu myślimy sobie, ale tu tłok - dodaje Hubert Jarzębowski, który wyprawy w Góry Przeklęte i inne górskie pasma organizuje pod szyldem trekkingowego biura podróży High Away. Większość tych wypraw, w tym te w Góry Przeklęte, zaczyna się w Zakopanem.
Paweł Pełka

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Czyli tak, z jednej strony gość cieszy się że są góry bez tłumów i komercji, a z drugiej strony zarabia na tym że ciągnie tam kolejnych turystów. :D
0 0
Góry przeklęte,,,,, już od 6 lat tam jeżdzę chodzić po górach. Tak, zdradziłem nasze Tatry... Tam nie ma komercji, przez cały dzień wędrówki możesz spotkać np max 2-5 wędrujących osób i są to najczęściej obcokrajowcy. Nie wiem czy tak jest jak w tatrach 100 lat temu ale jest znacznie lepiej niż teraz. Wędruję zwykle po części Albańskiej
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz