Wkraczamy z zabudową na tereny, gdzie pasły się sarny i jelenie, a one szukają jedzenia w naszych przydomowych ogrodach i na miejskich trawnikach.
Wraz z radnymi na komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska o problemie zwierząt, które coraz liczniej odwiedzają centrum Zakopanego, Pardałówkę okolice spółki komunalnej Sewik, dyskutował Filip Zięba, zastępca dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przypomniał, że problem dzikich zwierząt, które coraz częściej wchodzą do miast w poszukiwaniu łatwego pożywienia, to kłopot wielu polskich aglomeracji. - Dziki i sarny wchodzą do Krakowa, Łosie można oglądać w Warszawie. To się dzieje od lat. Na naszym terenie obserwowaliśmy to od 2003 roku. Zaczęło się na Bulwarach Słowackiego, gdzie ludzie dokarmiali sarny i jelenie resztkami ze stołu - przypomniał Filip Zięba.
Przewodniczący Wojciech Solik zwrócił uwagę, że obecnie problem narasta. Bo o ile zwierzęta w dużych miastach jak Kraków, Katowice czy Wrocław wchodzą na peryferia, to w przypadku niewielkiego Zakopanego, jeleniowate pasą się w samym centrum, na Równi Krupowej. Coraz częściej dochodzi do groźnych sytuacji. Groźnych dla człowieka, który podchodzi zbyt blisko dzikich zwierząt narażając się na niebezpieczeństwo. Groźnych dla zwierząt, które giną pod kołami samochodów na drogach. - Dawniej mieliśmy tych zwierząt kilka sztuk, teraz to już całe stada, zwierząt przybywa - dodał Wojciech Solik.
Bij w przyczynę, nie skutki
Wicedyrektor TPN podkreślił, że najważniejsza jest edukacja oraz działanie na przyczynę, a nie ograniczanie skutków. - Nam ludzie radzili, żeby wyłapywać te zwierzęta i wywozić. Ale gdzie je wywieźć? To nie tylko "nasze" czworonogi z TPN. Do Zakopanego dociera zwierzyna z Magury Witowskiej, z pasma Gubałówki - wyjaśniał Filip Zięba. Przypomniał też, że do lat 90. ubiegłego wieku wokół TPN funkcjonowała tzw. otulina parku. Służby w porozumieniu z kołami łowieckimi mogły podejmować akcje. W tej chwili otuliny nie ma, każdorazowa działalność służb TPN poza granicami parku rodzić może skutki prawne. Dlatego najważniejsza obecnie jest działalność edukacyjna społeczeństwa. Tak mieszkańców jak i przyjeżdżających do Zakopanego gości. Natomiast miasto jako takie powinno mocno poprawić gospodarkę odpadami. - U nas szlaki tatrzańskie sprzątane są ze śmieci codziennie. Obiekty turystyczne zostały otoczone pastuchami elektrycznymi. Lis, niedźwiedź czy jeleń nie mają dostępu do koszy na śmieci. Jeśli schodzą na wypas do miasta, żerują na Równi Krupowej, to ważne, żebyśmy nauczyli się z nimi koegzystować, ale nie robili kolejnego kroku - nie dokarmiali. Ważne, żeby kosze na śmieci miały zabezpieczenia - podkreślał Filip Zięba.
Ciągle dokarmiane
Jan Schwenk z wydziału ochrony środowiska przypomniał, że zwierząt przybywa z trzech powodów. Pierwszy to brak naturalnych drapieżników, zbyt niska jest populacja wilków w Tatrach. Po drugie - zwierzęta mają łatwy dostęp do odpadków i są wciąż dokarmiane przez ludzi. Po trzecie - zjawisko antropopresji - rośnie ilość terenów zurbanizowanych w Zakopanem, zajmujemy tereny, które do tej pory dawały zwierzętom schronienie. W efekcie czego zwierzyna szuka nowych terenów, uczy się łatwego pozyskiwania pożywienia i wchodzi do centrum miasta.
- Musimy działać na przyczynę. Może warto się zastanowić czy nie wyznaczyć takiej strefy w pobliżu regli, gdzie kompostowniki nie byłyby dozwolone. Albo żeby były zabezpieczane pastuchami elektrycznymi, bo mieszkańcy robią stołówkę dla dzikich zwierząt. To samo tyczy się worków z odpadkami, które wystawiamy dla wygody wieczorem, bo rano będzie jechać Tesko. No i przez noc zwierzęta rozwlekają te worki po całej okolicy. Pod reglami to widać doskonale - zaznaczył Filip Zięba. Dodał, że nie unikniemy sytuacji kontaktu ze zwierzętami. Jelenie nie przestaną schodzić do miasta. Ważne, żeby ich nie dokarmiać.
- Nie mamy już wyjścia, trzeba z tymi zwierzętami współżyć - podsumował z uśmiechem długą dyskusję Wojciech Solik, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
To zakrawa na lekką hipokryzję dziennikarską. Często możemy przeczytać na łamach tygodnika przyjeżdżajcie będzie pogoda przyjeżdżajcie będą atrakcje przyjeżdżajcie przyjeżdżajcie czekamy na nas przyjeżdżajcie. Czy ktoś w ogóle zadał sobie pytanie jak na przestrzeni ostatnich 100 lat zmienił się ruch turystyczny w tym regionie Otóż powiem w latach 30 XX wieku rocznie przyjeżdżało tutaj 60 000 ludzi w latach 60 najwyżej kilkaset a teraz 5 milionów rocznie i to jest główna przyczyna tego co się dzieje w świecie farmy zwierzęta zostają wypierane przez masowy ruch turystyczny i hałas ze swoich terenów i z przykrością muszę stwierdzić że za to wszystko odpowiada wiele instytucji Najgorsze w tym że również tych powołanych do ochrony przyrody to jest niepojęte. Ekosystem został trwale i niebezpiecznie naruszony
0 0
Pan Schwenk chyba się pozamieniał rozumem. Zwierzeta schodzą do miast bo właśnie jest za dużo drapieżników m.in. wilków i niedzwiedzi. Rysi też dużo. Na areał TPN powinie być jeden a jest ile??? A druga sprawa nie wolno w Parku dokarmiać i zwierzęta szukają pożywienia. I tu jest problem. Wilków za mało..... żałosne. Zwierzynę płową też w Polsce zniszczyć chcą??? Bo chyba to zostało.
0 0
Też uważam że powinniśmy się nauczyć współżyć że zwierzętami,nie dokarmiać, pozamykać kosze na śmieci i zwierzęta podziwiać bo są naprawdę piękne.Widocznie w mieście czują się bezpiecznie i tak powinno być.Kierowcy natomiast niech uważają i na zwierzęta i na ludzi bo ulice to nie jest tor wyścigowy a w mieście pełnym turystów ludzie też chodzą jak chodzą.
0 0
Durniejszej teorii dawno nie słyszałem
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz