Przez lata służył jako jako dom wczasowy Zakładów Chemicznych "Alwernia".
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"128473"}
Gościł turystów z Polski i zagranicy, by w końcu popaść w ruinę i spłonąć w dramatycznych okolicznościach.
Budynek, o którym mowa, powstał najprawdopodobniej jeszcze przed II wojną światową. Choć jego masywna sylwetka mogła sugerować inaczej, znaczna część konstrukcji była drewniana. W 1967 roku obiekt został zakupiony przez Zakłady Chemiczne "Alwernia", które przeznaczyły go na zakładowy dom wczasowy. Po niezbędnym remoncie, 23 grudnia 1970 roku, budynek został oddany do użytku pod nazwą „Dom Profilaktyczno-Wczasowy Z.Ch. Alwernia Baca”.
Zachowały się liczne pamiątki z tamtych lat – wpisy z księgi gości, cenniki, wspomnienia wczasowiczów, a nawet dane pracowników. Przez dekady miejsce to przyciągało nie tylko pracowników zakładów, ale także turystów z całej Polski i zza granicy – z ZSRR, Jugosławii, NRD, Belgii, Węgier, Bułgarii, Czechosłowacji, a nawet Kuby.
Pierwszym kierownikiem ośrodka był Bronisław Dyka, który pełnił tę funkcję przez 10 lat. Następnie zastąpiła go na krótko Ewa Polakiewicz, a później przez trzy lata Jerzy Serwa. W budynku znajdowały się 22 pokoje dwu- i trzyosobowe, oferujące łącznie 53 miejsca noclegowe – zarówno z łazienkami i telewizorami, jak i bez tych udogodnień.
2 maja 1990 roku rozpoczęto gruntowną modernizację obiektu. Oprócz wymiany instalacji i sanitariatów, dobudowano taras z salą telewizyjną oraz kilka nowych pokoi nad stołówką.
Od 1992 roku gospodynią ośrodka była Jasia Buczek, która pełniła tę rolę do 1996 roku. W tym czasie doba z pełnym wyżywieniem kosztowała 34 złote w pokoju z łazienką lub 26 złotych bez niej.
W 1996 roku „Baca” został wydzierżawiona na pięć lat Annie Wszołek, wybranej spośród 19 chętnych.
W 2000 roku budynek został sprzedany prywatnej spółce TEZA z Zawiercia. Od tego momentu obiekt stał pusty. 4 czerwca 2003 roku Tygodnik Podhalański informował na swoich łamach o bankructwie firmy – zaległości wobec pracowników, ZUS-u i wierzycieli objęły również oddział w Zawierciu. W tym samym artykule wspominano o pierwszych kradzieżach – znikały kaloryfery, a złomiarze zaczęli regularnie dewastować opuszczony budynek.
22 grudnia 2003 roku budynek trafił na licytację z powodu długów właściciela. Kupiła go firma Tektor z Warszawy za 1,5 miliona złotych. Wydawało się, że „Baca” ma szansę na drugie życie. Niestety…
W nocy z 25 na 26 lutego 2004 roku, około godziny 22:00, zauważono dym wydobywający się z dachu. Akcja gaśnicza zakończyła się kompletnym fiaskiem – nie z winy strażaków, lecz przez fatalne warunki dojazdu. Obiekt znajdował się niemal na szczycie Antałówki. Większość pojazdów utknęła na ośnieżonej, stromej drodze, a straż pożarna początkowo... pomyliła trasę. Ostatecznie do budynku dotarły tylko dwa wozy. Jeden z nich to radziecki ZIŁ z napędem na trzy osie. Pozostałe jednostki próbowały gasić pożar z dużej odległości.
Sytuację pogorszył brak odpowiedniego ciśnienia w jedynym hydrancie w okolicy – w zimowych warunkach był on praktycznie bezużyteczny. Wodę trzeba było dowozić cysternami. Akcja dogaszania zakończyła się dopiero następnego dnia, około godziny 16:00.
Tak zakończyła się historia "Bacy" – miejsca z duszą, które przez dekady służyło ludziom, by w końcu zniknąć w płomieniach i zapomnieniu.
(oprac. na podstawie: straznicyczasu.pl)
[WIDEO]476[/WIDEO]

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
I bardzo dobrze. Przynajmniej jest tam jeszcze kawałek ostoi i spokoju dla przyrody. Gdyby funkcjonował tam pełnowymiarowy ośrodek to już by tam był syf, utwardzona, poszerzona droga, jakieś place parkingowe, dziadostwo, wyprawy na skuterach i kładach, powycinane drzewa, postawiane budy bez pozwolenia - po prostu typowy zakopiański rak pod turystyczną hołotę. Niech się pięknie wali dalej i obnaża niemoc lokalnych kacyków. Wypadałoby wyburzyć jeszcze resztę takich maszkaronów wciśniętych w piękne leśne tereny. Dla mnie to bardzo optymistyczny widok napawający nadzieją.
0 0
Jagna pomoze ?
Moze pomoze Smarduch ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz