Miasto Zakopane

Zamknij

Wojna o drogę na Stachoniach w Zakopanem

Paweł Pełka 17:50, 30.05.2025
Treść artykułu pod wideo ↓
11 Wojna o drogę na Stachoniach w Zakopanem

Zaczęło się od chęci wspólnego wyremontowania drogi. Skończyło na interwencjach policji, biura detektywa Rutkowskiego, wzajemnych oskarżeniach i sprawach przed urzędami.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"130101"}

Wszystko zaczęło się w październiku ubiegłego roku, gdy w jednym z domów na Olczy Stachoniach w Zakopanem spotkało się kilkoro sąsiadów. Chcieli wspólnie wyremontować należącą w większości do prywatnych właścicieli drogę, która znajdowała się w fatalnym stanie. Najwyraźniej coś poszło jednak nie tak, bo skończyło się awanturami i wzajemnymi oskarżeniami. Obie strony sporu zupełnie inaczej przedstawiają sprawę.   


Z jednej strony sporu jest pani Ewa i pan Jan, w których domu odbyło się październikowe spotkanie. - Sprawa, którą chcę opisać, to dla mnie coś niepojętego. Nie wierzę, że takie rzeczy dzieją się w Polsce. Albo ktoś jest w tej sytuacji bardzo złośliwy albo chce wyłudzić pieniądze, a może jedno i drugie - tłumaczy pani Ewa.


Chcieli dobra wszystkich mieszkańców


Jak dodaje, remontując drogę sąsiedzi chcieli dobra wszystkich mieszkańców. - To dla mnie niepojęte, dlaczego jeden z sąsiadów najpierw się zgodził, a później twierdził, że naruszyliśmy jego mir domowy, a teraz chce wyłudzić służebność - twierdzi pani Ewa. Dodaje, że zarówno mieszkańcy, jak i goście jeżdżący tą drogą niejednokrotnie mieli duże problemy. Szczególnie zimą mogło dojść do tragedii, kiedy samochód zjeżdżał z góry i nie mógł się zatrzymać.


Pani Ewa przypomina, że 21 października u niej w domu spotkali się wszyscy sąsiedzi. Złożyli podpisy pod zgodą na remont. - Całe zamieszanie wywołał jednak pan Adrian, który tak naprawdę nie ma żadnego prawa do dysponowania drogą, jednak z uwagi na relacje sąsiedzkie i użytkowanie przejazdu dołączył do remontu - zaznacza pani Ewa.


Jak dodaje mieszkanka Stachoni, 22 października, a więc dzień po spotkaniu, prace związane z remontem drogi ruszyły. - Urząd wydał zgodę, ale już dzień później ten sam sąsiad, który dwa dni wcześniej był miły i podpisał wszelkie zgody, nie wiadomo dlaczego przybył na miejsce prac z ochroniarzami pana Rutkowskiego, telewizją i wycofał się ze wszystkiego. Twierdził, że mnie nie zna. Dopiero, gdy pokazałam dowód w postaci zdjęć i materiałów wideo z kamer, które mam w domu, wycofał się. Udaliśmy się do urzędu, aby jeszcze raz wszystko potwierdzić. Pani, która nas przyjęła w urzędzie, była zdziwiona. Pytała, co my tu robimy, gdyż dzień wcześniej wszyscy zgodnie podpisaliśmy u niej pismo i stwierdziła, cytuję: "Gdyby było więcej takich ludzi, którzy sami robią takie remonty, to miasto nie miałoby takiego zadłużenia".


Stworzył piekło


Jak twierdzi pani Ewa, sąsiad Adrian przez kolejne dwa tygodnie stworzył remontującym drogę "piekło". Nie pozwalał na ukończenie remontu drogi. - Ten remont służył przecież też jemu. Mieszka na początku drogi, ale nie ma do niej żadnych praw, gdyż droga była i jest od pokoleń w mojej rodzinie. I tu dochodzimy do punktu, w którym do sprawy wkracza urząd miasta. Z niewiadomych przyczyn część tej drogi, a dokładnie dwa metry szerokości znalazły się we władaniu miasta - dodaje pani Ewa.


Jak tłumaczy mieszkanka Stachoni, w 1993 roku decyzję o komunalizacji drogi wydał wojewoda nowosądecki, ale na podstawie przypuszczalnie pomyłki. Doszło do tego z rażącym naruszeniem prawa, założono drugą księgę wieczystą, a postępowanie w sprawie tego kto jest właścicielem tej części drogi trwa od 2021 roku. - Mimo tego postępowania i naszych sprzeciwów urząd miasta wydał decyzje panu Adrianowi na wykonanie zjazdów, czym naruszył prawo - tłumaczy pani Ewa. Dodaje, że burmistrz nie odpowiada na pisma w ich sprawie.  


Płaciliśmy za działkę podatki


Po jej stronie sporu stoi też kolejna sąsiadka. Jest ona zbulwersowana postępowaniem Urzędu Miasta, burmistrza, który nie odpowiada na szereg pism i bezprawnie - jej zdaniem - uważa się za właściciela części drogi, gdy jest to prywatny teren. Sąsiadka ta również nie rozumie postępowania pana Adriana, który - jej zdaniem - najpierw zgodził się na remont, a później się z tego wycofał i stwarza do tej pory coraz większe trudności. Jako dowód na to, że prywatne osoby są właścicielami nieruchomości na drodze, pokazuje dowody na opłacanie podatków za działkę.


Druga strona sporu


Zupełnie inaczej przedstawia sprawę pan Adrian. Na co dzień mieszka w Łodzi, natomiast w Zakopanem, na Stachoniach, jest właścicielem domu. - Trzy rodziny z sąsiedztwa przyjęły nas bardzo serdecznie, niestety nie możemy tego samego powiedzieć o rodzinie mieszkającej dwa domy wyżej. Ich działania są dla nas poważnym problemem. Doszło do dwóch poważnych naruszeń prawa. Po pierwsze, bez wymaganych pozwoleń wykonali drogę, a następnie, sforsowali zabezpieczenia, uszkodzili podjazdy i porzucili elementy odwodnienia na naszej działce. Co więcej, bezprawnie obniżyli poziom drogi o około 40-50 cm uniemożliwiając wjazd na teren posesji - twierdzi pan Adrian.


Tak opisuje on spotkanie w sprawie remontu zniszczonej drogi: 

- W niedzielę 20 października 2024 r. odbyło się spotkanie mieszkańców ulicy Stachonie, na którym pan Jan, mieszkający na co dzień w Stanach Zjednoczonych zaproponował modernizację drogi. Nie przedstawił jednak żadnego projektu, dlatego wspólnie z mieszkańcami postanowiliśmy wystąpić z wnioskiem o stosowną zgodę do urzędu miasta Zakopane. Mieliśmy na uwadze, że gmina jest właścicielem drogi. Pan Jan zapewniał, że projekt modernizacji zostanie dostarczony. 21 października został złożony formalny wniosek do urzędu miasta. Tego samego dnia pan Jan wraz z grupą pracowników oraz kolejnym sąsiadem rozpoczął prace - zaznacza pan Adrian.


Poprosiłem o pomoc pana Rutkowskiego


Jak mówi tego samego dnia zadzwonił do pana Jana. Usłyszał od niego, że ma zgodę, pieczątkę urzędową na wykonywanie prac.


- Powiedziałem, żeby absolutnie nie usuwał kostki z naszych podjazdów oraz odwodnień liniowych, do założenia których zobowiązał nas urząd miasta. Wtedy rzucił słuchawką. Następnego dnia, 22 października zauważyliśmy, że coś leży na działce. Okazało się, że otworzyli bramę, sforsowali ją jakby byli u siebie i wrzucili na działkę odwodnienia liniowe. Zdecydowałem się poprosić o pomoc pana Krzysztofa Rutkowskiego. Jego pracownicy przyjechali na miejsce. Byliśmy też w urzędzie miasta, gdzie okazało się, że żadnej zgody urzędu nie ma. Jedyna pieczątka, którą pan Jan posiadał, dotyczyła po prostu przyjęcia pisma przez urząd. Powiedziałem panu Janowi, że ma wszystko naprawić i nie godzimy się na nielegalny remont. Zgłosiliśmy sprawę do nadzoru budowlanego i na policję - relacjonuje pan Adrian.


Policja wysłała nas do Łodzi


Według jego słów nadzór budowlany stwierdził, że skarga jest zasadna. Dodaje, że postępowanie policji było w tej sprawie dziwne. - Najpierw przyjęli sprawę, zebrali zeznania, a po paru dniach nagle policjant miał pretensje, że nie zgłosiliśmy tego w Łodzi, gdzie mieszkamy. Bardzo szybko otrzymaliśmy umorzenie, które potwierdziła prokuratura. Uzasadniła to tym, że nie było znamion czynów zabronionych. Nasz mecenas złożył zażalenie w Sądzie Rejonowym w Zakopanem, a 9 kwietnia sędzia postanowił utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie o umorzeniu sprawy. Czekaliśmy na korytarzu na rozstrzygnięcie zaledwie kilka minut. Sędzia uzasadnił to tym, że z całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż w niniejszej sprawie brak jest znamion czynów zabronionych.  Postanowienie takie zapadło, pomimo dostarczonych dowodów z monitoringu, jak również podanych świadków całej tej sytuacji - twierdzi pan Adrian.


Domaga się naprawy szkód


Jak dodaje 1 maja w obecności jednego z radnych doszło do ugody.


 - Na dzień 11 maja 2025 roku nadal nie mamy wjazdu przez jedną z bram. Sąsiedzi, którzy rozumieją naszą sytuację, pomogli nam w zorganizowaniu ekipy, która jednak bezskutecznie próbowała obniżyć nam kostkę przy wjeździe i bramę. Różnica poziomów między bramą a drogą wynosi około 40 cm. Droga została obniżona, pas zieleni został w połowie zlikwidowany, przez co w niedalekiej przyszłości ogrodzenie może się pochylać. Remont drogi nie był właściwie zabezpieczony. Domagam się od pana Jana oraz drugiego sąsiada naprawy szkód, które zostały poczynione wzdłuż naszego terenu - podsumowuje pan Adrian.


Na pisma odpowiemy


O sprawę zapytaliśmy wiceburmistrza Zakopanego Bartłomieja Bryjaka. Tłumaczy on, że czasem bywa tak, iż w jednej sprawie urząd dostaje wiele pism i trudno na każde z nich odpowiadać. Jeśli jednak zgłaszający sprawę nie dostali odpowiedzi na jakieś pismo, to zostanie to naprawione. Twierdzi on, że gmina zgodnie z prawem jest właścicielem. Na szczegółowe pytania odpowiedział nam Wydział Mienia. Urzędnicy twierdzą, że w styczniu 2025 roku odmówił stwierdzenia nieważności decyzji o komunalizacji działki pod drogą. Jest ona więc ważna i urząd miasta ma prawo do rozporządzania nieruchomością.


Co na to urzędnicy?


Zdaniem urzędników nie potwierdzają się informacje jakoby dla działki prowadzone były dwie niezależne księgi wieczyste, a "osoby prywatne nie były zobligowane do opłacania tego podatku od nieruchomości".


  "Przebudowa drogi przebiegającej po działkach ewid. nr 458/2 i 458/3 (i sąsiednich) został wykonany bez zgody Gminy Miasta Zakopane, a jego legalność jest obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego przed Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Zakopanem. Wniosek dotyczący zgody na wykonanie prac wpłynął do tut. Urzędu w dniu 21 października 2024 r. i w tym samym dniu - bez uzyskania zgody właściciela - rozpoczęły się prace, które były prowadzone pomimo wezwania ze strony Gminy do ich zaprzestania. Miasto Zakopane zażaliło się na postanowienie PINB o nakazie wstrzymania prac, ponieważ Gmina nie była inwestorem ani wykonawcą przeprowadzonych robót budowlanych, zatem postanowienie to - zdaniem Gminy - skierowane zostało do niewłaściwego podmiotu" - tłumaczą urzędnicy.


Na miejscu sporu w zeszłym roku interweniowała policja. Ostatnio była jednak tylko jedna interwencja. Jak tłumaczy rzecznik prasowy zakopiańskiej policji chodziło o to, że jeden z mieszkańców twierdził, iż po remoncie drogi i wjazdu uszkodził sobie samochód. - Policjanci pojechali na miejsce i sporządzili odpowiednią notatkę. W takich sprawach strony zwykle potrzebują takich notatek do postępowań cywilnych - tłumaczy asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.  


Spotkanie na komisji


We wtorek 27 maja obie strony konfliktu spotkały się w czasie obrad Komisji Gospodarki Komunalnej. Chodziło o sprawę dotyczącą udzielenia przez miasto służebności przejazdu jednej ze stron sporu. Przedstawiciel urzędu miasta stwierdził, że działka jest miejska co potwierdził minister spraw wewnętrznych i w pierwszej instancji sąd administracyjny. Na to sądowe rozstrzygnięcie przysługuje jeszcze skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego, z której jedna ze stron sporu chce skorzystać.


Dyskusja trwała prawie 90 minut. Co prawda obie strony zgłaszały możliwość dojścia do porozumienia w czasie obrad, jednak do takowego nie doszło.


- Apeluję o to, abyście państwo usiedli, porozmawiali, osiągnęli porozumienie i je spisali. Z przyjemnością przyjmę informację o konsensusie - podsumował spotkanie Wojciech Solik, przewodniczący komisji. Radni zdecydowali, aby pisma złożone przez uczestników sporu przekazać do odpowiedniego wydziału urzędu miasta. 


p

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (11)

MagdalenaMagdalena

0 0

Jak można zniszczyć komuś tak bezniczego dwa wjazdy ,wyrwać kostkę brukową , wszystko i wtargnąć komuś na posesję,otworzyć bramę podnieobecność właściciela chamstwo.Co Ci ludzie pomyślą o nas o góralach.Beszczelne zachowanie.

18:36, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

goral4102goral4102

0 0

"Tłumaczy on, że czasem bywa tak, iż w jednej sprawie urząd dostaje wiele pism i trudno na każde z nich odpowiadać."
Obywatelu Bryjak. Waszym psim obowiązkiem jest odpowiadać na KAŻDE pismo jakie do was nadsyłają strony. Za to bierzecie pieniądze, (NASZE) pieniądze obywatelu Bryjak. Jeśli tego nie ogarniacie obywatelu Bryjak, to wasze miejsce pracy nie jest w UM Zakopane.

18:43, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Paweł DomagałaPaweł Domagała

0 0

Mam nadzieje, że CI co to robili odpowiedzą za to Jak to wogóle jest możliwe, że taka kobita ma czelność jeszcze wypisywać na kogoś takie bzdury. Najlepiej jak gośc stał by i patrzył jak odwalają kolejną samowolę budowlaną, rządzą się na jego parceli i robią sobie swój folwark na drodze należącej do miasta , szok !

19:01, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ToiowottaToiowotta

0 0

Magdalena- oj nie wiesz co piszesz. Artykuł nie oddaje pełni sprawy ale spoko. Natomiast Pan z Łodzi próbuje ustawiać sąsiadów i wyłudzić kasę od nich. Urząd Miasta też mija się z prawdą - szczególnie Pan Moskwa i Pan Wiceburmistrz, który jeszcze nie będąc na Urzędzie bywał gościem u Pana z Łodzi ( podobno ładnie wszystko na monitoringach ludzie mają)

19:15, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BywByw

0 0

Rutkowski....hahaaaa

21:07, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

sasiadsasiad

0 0

nazywanie remontem samowole budowlane .mocne ale mozliwe chyba tylko u nas.

21:37, 02.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

hamkohamko

0 0

Typowi wyborcy Nawrockiego ..Wy się sami wyniszczycie..

07:31, 03.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GazdaGazda

0 0

Typowe zachowanie urzędników UM Zakopane - brak odpowiedzi na korespondencję, brak wiedzy na temat, nie mają na nic czasu, zarobieni są, za słabo opłacani, by się wszystkim zajmować itd. Generalnie muszą pilnować swoich samowoli budowlanych, interesików, przekręcików i na zajmowanie się tym, za co biorą kasę nie ma już czasu.

13:51, 03.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PracowityPracowity

0 0

Szkoda że nie znaleźli przy okazji jakiegoś niewybuchu albo nie przerwali jakieś linki gazu ,lub wysokiego napięcia ...
Szkoda że nie ma więcej takich ludzi którzy sami remontują własność gminy....
Samochodu podczas suszy nie można umyć na podwórku .a co se drogę państwowa rozkopali ...

20:18, 03.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jarząbekjarząbek

0 0

Sprzedawajcie dalej łojcowizne to będziecie mieć więcej takich Adrianow

21:47, 03.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TakTak

0 0

Tak ma być

19:34, 07.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%