Miasto Zakopane

Zamknij

Pierwsi w fabryce śmierci

Rafał Gratkowski 21:07, 17.06.2025
Treść artykułu pod wideo ↓
2 Pierwsi w fabryce śmierci

Jechali wagonami trzeciej klasy, wysiedli na obozowej rampie, przeszli pod bramą z napisem "Arbeit macht frei". Jeszcze nie wiedzieli, że większość z nich wchodzi do grobu.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"130698"}

Powitalna przemowa z pewnością ich zaszokowała. "Przybyliście tutaj nie do sanatorium, tylko do niemieckiego obozu koncentracyjnego, z którego nie ma innego wyjścia, jak tylko przez komin. Jeśli się to komuś nie podoba, to może iść zaraz na druty. Jeśli są w transporcie Żydzi to mają prawo żyć nie dłużej niż dwa tygodnie, księża miesiąc, reszta trzy miesiące". Przemawiał 14 czerwca Karl Fritzsch, kierownik obozu KL Auschwitz, zastępca komendanta Rudolfa Hössa.


Sala konferencyjna Muzeum Palace zapełniła się w sobotnie popołudnie po brzegi. Okazją do spotkania była 85. rocznica pierwszego masowego transportu więźniów politycznych z Tarnowa do Auschwitz.


- Dokładnie 14 czerwca 1940 r. z więzienia w Tarnowie wyruszył pierwszy transport 728 polskich więźniów politycznych do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. To wydarzenie uznaje się za symboliczny początek działalności tego obozu - o pierwszym masowym transporcie do Auschwitz opowiadał Jakub Marek Nowak z Działu Historii Muzeum Ziemi Tarnowskiej.


Wśród deportowanych byli mieszkańcy nie tylko Podhala, ale także powiatu nowotarskiego. Listę Polaków przewiezionych w pierwszym transporcie do obozu prezentował Szymon Kowalski z działu archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Przedstawiał też losy niektórych mieszkańców powiatu nowotarskiego w obozie. Przypomniał, że wykaz więźniów z Podhala sporządzony był w konspiracji przez więźnia Jana Olszewskiego. A po wojnie do zbiorów muzeum w Oświęcimiu przekazał cenny dokument były więzień, Izydor Łuszczek (nr 783) z Zakopanego. 


Sportowiec patriota


Liliana Kowalczyk z Zakładu Obsługi Ruchu Turystycznego AWF w Krakowie skupiła się na sylwetce Bronisława Czecha (1908-1944). Omówiła jego działalność konspiracyjną i pobyt w Auschwitz. Przypomnijmy, że trzykrotny olimpijczyk, narciarz, taternik, instruktor szybownictwa i malarz. Bronisław Czech jest patronem krakowskiego AWF.


Po wybuchu II wojny światowej działał w konspiracji w Związku Walki Zbrojnej. Był tatrzańskim kurierem. Przenosił dokumenty i pomagał ludziom przedostać się przez granicę na Węgry. W maju 1940 roku we własnym domu został aresztowany przez Gestapo i 14 czerwca trafił do pierwszego transportu więźniów do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Otrzymał numer 349 i przydział do bloku IV. Pracował początkowo w stolarni. Następnie w wytwórni drewnianych łyżek. Z czasem trafił do obozowego muzeum, gdzie mógł malować i rzeźbić. Pokazał też czym dla niego jest patriotyzm i siła charakteru. Niemcy proponowali mu wolność pod warunkiem, że będzie trenować młodych niemieckich skoczków narciarskich. Odmówił. Działał w ruchu oporu w obozie i współpracował m.in. z Witoldem Pileckim. Na wiosnę trafił do obozowego szpitala. W maju 1944 roku napisał do rodziny ostatni list. Nie wspominał o złym stanie zdrowia. Zmarł z wycieńczenia 5 czerwca 1944 roku. Jego ciało trafiło do obozowego krematorium, a prochy wymieszano z prochami innych ofiar.


O śmierci wybitnego sportowca poinformował rodzinę rzeźbiarz Xawery Dunikowski. Również więzień Auschwitz. Środowisko narciarskie, sportowe pielęgnuje pamięć o Bronku Czechu. Jego imię nadawane jest szkołom, klubom sportowych, skwerom i ulicom w całej Polsce. W Zakopanem organizowane są zawody narciarskie ku jego czci, a na terenie AWF w Krakowie stoi jego pomnik, pod którym robią sobie pamiątkowe zdjęcia studentki i studenci opuszczający mury uczelni. 


Świadectwo ocalonych


Z 728 więźniów pierwszego masowego transportu do Auschwitz wojnę przeżyło 325. Zginęło i zostało zamordowanych 292, w tym 215 w Auschwitz. - Nieznany jest los 111 więźniów oraz 59 osób, które podróżowały pierwszym transportem, ale nie dotarły do obozu - przypomniał Jakub Marek Nowak.


"Pogoda była wspaniała. Nic dziwnego, połowa czerwca przecież. Za oknami wagonu migały łany zielonych jeszcze zbóż, cieniste zagajniki, wsie i miasteczka” - wspominał Wiesław Kielar.


Pociąg dojechał do obozu Auschwitz. Na miejscu była już obecna niewielka załoga. Byli to funkcyjni więźniowie kryminalni z KL Sachsenhausen, którzy mieli nadzorować przybyłych więźniów politycznych. "Nikt nie znał takiej miejscowości. Oświęcim był nam znany, ale nie Auschwitz" - mówił Józef Paczyński. "Za drutami zauważyłem kilkanaście postaci ludzkich, ubranych jakby w piżamy i równocześnie mi przez głowę błysnęła myśl, że przywieźli nas do szpitala albo do domu obłąkanych. Ta druga myśl wydawała mi się pewniejsza dlatego, ponieważ przed wojną taki właśnie ubiór w paski biało-niebieskie nosili w szpitalach wariaci" - wspominał Stanisław Kobylański. Po opuszczeniu pociągu więźniowie byli bici pejczami i kolbami karabinów. Otrzymali numery od 31 do 758. 


W internecie na kanale YouTube można wysłuchać wspomnień pierwszych jeńców. Tych, którzy przeżyli i po wojnie dali świadectwo. "Pod względem pochodzenia społecznego, wykształcenia, wykonywanych zawodów byliśmy grupą niejednolitą. Znajdowało się wśród nas sporo uczniów gimnazjalnych, byłych wojskowych, inteligencji, byli też hrabiowie i chłopi. W pierwszym transporcie było też kilku Żydów, księży nie przypominam sobie" - wspomina Bogumił Antoniewicz.


"Byli wśród nas zakonnicy, księża, a także Żydzi" - zapamiętał z kolei Zbigniew Damasiewicz. "Żydzi mogli przypadkowo znaleźć się w tych transportach” -  wspominał Jerzy Korczowski. - "Na przykład jeden z moich kolegów, Żyd Sack Naftali, zdawał maturę wraz ze mną. Do obozu dotarł, ponieważ aresztowano całe społeczności, całe klasy szkolne. Znalazł się na jednej liście z Polakami, swoimi szkolnymi kolegami".


"Oddzielono od nas Żydów i skierowano ich do mycia ustępów" -  wspominał Jerzy Bogusz. Niemcy spisywali zawody więźniów i zmuszali ich do ćwiczeń fizycznych. "Na komendę esesmana musieliśmy maszerować, biegać, skakać żabkę, czołgać się, ćwiczyć kaczy chód" - wspominał Bogumił Antoniewicz. „Trzeba było mieć bardzo dobrą kondycję, by podołać tym ćwiczeniom” - zapamiętał Bronisław Cynkar. Wspominał, że upały dochodziły w tym czasie do 30 stopni C. 


"Już po czterech-pięciu dniach intensywnego sportu więzień Nuckowski z Radymna, którego znałem jeszcze sprzed wojny, dostał pomieszania zmysłów" - wspominał Tadeusz Kosmider. "Nie byliśmy mu w stanie w żaden sposób pomóc. Esesmani i kapo zrobili sobie z niego pośmiewisko i strasznie go męczyli. (…) Doprowadzony do ostateczności Nuckowski poszedł na druty i tam dosięgła go kula esesmana pełniącego wartę na wieży strażniczej. W moim przekonaniu był on pierwszą ofiarą obozu oświęcimskiego".


W przebraniu esesmana


 Szymon Kowalski przypomniał, że z powiatu nowotarskiego w pierwszym transporcie jechało 47 osób. W obozie zginęło 35, przetrwało wojnę 12. 


 Jednym z tych, którzy przeżyli był Jerzy Bielecki. Obozowy numer 243. To co zrobił posłużyć mogłoby na świetny film wojenny. Wsławił się bowiem brawurową ucieczką z obozu. Mało tego. Wyprowadził z obozu Cylę Cybuską, swoją ukochaną, która byłą Żydówką.


Urodził się 28 marca 1921 roku w Słaboszowie na Kielecczyźnie. Był absolwentem Gimnazjum im. B. Nowodworskiego w Krakowie. Gdy wybuchła wojna starał się wraz z pięcioma kolegami przedostać się przez Węgry do Francji. Został aresztowany przez Niemców 9 maja 1940 roku i z więzienia w Tarnowie trafił do Auschwitz. Po czterech latach pobytu za drutami zorganizował niesamowitą akcję. Był 21 lipca 1944 r., gdy więzień nr 243 założył zamiast pasiaka mundur Rottenführera-SS. Zdobył go dzięki pomocy innego więźnia, Tadeusza Srogiego, który pracował w magazynie SS. Wraz z drukiem przepustki i ukochaną wyjechali bez problemu z obozu. Cyle do końca wojny ukrywała się na polskiej wsi, a Jerzy Bielecki wstąpił do Armii Krajowej.


Po wojnie Cyla otrzymała wiadomość, że Jurek zginął w partyzantce. On usłyszał, że jego ukochana wyjechała do Szwecji i tam zmarła. Ich drogi się rozeszły na kilkadziesiąt lat. Jerzy Bielecki został dyrektorem Zespołu Szkół Mechanicznych w Nowym Targu. W 1983 roku Cyla, mieszkająca z rodziną w Nowym Jorku, dowiedziała się od Polki, która u niej sprzątała, że Jurek żyje. Kobieta widziała film dokumentalny, w którym Bielecki opowiadał swą historię. Cyla zdobyła jego numer telefonu. 8 czerwca 1983 roku przyleciała do Polski. Mężczyzna czekał na nią z bukietem 39 róż, za każdy rok rozłąki po jednej. Cyla Cybulska zmarła w 2006 roku. Bielecki w 1985 roku za pomoc Żydom w latach okupacji hitlerowskiej odznaczony został przez Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Był współzałożycielem i honorowym prezesem Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, a także honorowym obywatelem Izraela. Jego losy opisane są w autobiografii "Kto ratuje jedno życie". 


W 2006 roku Jerzy Bielecki był jednym z 32 byłych więźniów, który spotkał się z papieżem Benedyktem XVI przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 byłego obozu Auschwitz I.


Na pamiątkę pierwszego masowego transportu do KL Auschwitz polski Sejm w 2006 roku ustanowił 14 czerwca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.


Rafał Gratkowski

(Rafał Gratkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Michał MałekMichał Małek

0 0

W więzieniu Palace przetrzymywany był Michał Gajowniczek . To za niego zginął zakonnik. Maksymilian Kolbe .

10:19, 22.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

nie bać bibiegonie bać bibiego

0 0

Obecnie fabryka śmierci przeniosła się do strefy Gazy. Jaki ten los nieobliczalny.

22:51, 22.06.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%