Miasto Zakopane

Zamknij

Mity, hity, bujdy, kto jest ceprem, kto góralem, czyli jak kochać i nie kochać, rzecz o Zakopanem

Rafał Gratkowski 19:09, 30.10.2025
Treść artykułu pod wideo ↓
9  Mity, hity, bujdy, kto jest ceprem, kto góralem, czyli jak kochać i nie…

Kto jest ceprem, kto góralem i dlaczego żętyca zbawiennie wpływa na leczenie chorób płuc przekonać się można było w Kombinacie.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"134871"}

W piątkowy wieczór Kombinat wypełnił się po brzegi. Publiczność dopisała, bo też w ramach nowego cyklu Sit Down o zakopiańskich mitach i bujdach opowiadał ceniony pisarz Maciej Pinkwart, a koncert dała Kapela Hanki Wójciak. Kombinat to miejsce wielu pasji, które od kilku lat w Zakopanem prowadzą Joanna i Marcin Słodyczkowie, właściciele firmy Future Tech.


Jak wyjaśnił Marcin Słodyczka, cykl Sit Down to odpowiedź na popularne, ale powierzchowne i często wulgarne programy typu stand up. - Sit Down to nasz autorski projekt, dofinansowany przez marszałka Małopolski. Projekt łączy muzykę, kulturę, literaturę i wyjątkowych twórców regionu. To propozycja bardziej refleksyjna, kulturalna i oparta na treści. Ale przede wszystkim na spędzeniu wspólnego czasu bez pośpiechu. Nawiązuje do "posiadów", czyli sąsiedzkich odwiedzin, rozmów. Mamy nadzieję, że nie będzie to monolog typu stand up, ale dialog - zaznaczył Marcin Słodyczka.


Maciej Pinkwart podkreślił, że w kombinacie jest czwarty raz. - Pierwszy raz byłem w kombinacie na studiach dziennikarskich, kiedy uczyłem się pisać reportaże produkcyjne. Był to kombinat metalurgiczny Huta im. Lenina. Potem pisałem o kombinacie obuwniczym w Nowym Targu. A w 1974 roku byłem reporterem pisma Robotnik Rolny. Apogeum mojej twórczości dziennikarskiej. Pojechałem do PGR-u w Kietrzu na Opolszczyźnie. Dyrektor, słuchając moich tendencyjnych pytań, zaproponował mi, żebym porzucił dziennikarstwo i przyjechał z Warszawy do niego do pracy. No i przyjechałem. Przez trzy miesiące byłem wicedyrektorem PGR-u. Tutaj trafiłem też z powodów literackich zdaje się, jako autor książki "Mit Zakopanego" - wspominał Maciej Pinkwart. 


Próbował odpowiedzieć, dlaczego i po co ludzie przyjeżdżają do Zakopanego? Podziwiać unikatową kulturę góralską? Jeździć na nartach? Ścigać się z kozicami na graniach? - Bynajmniej. Ludzie przyjeżdżają do Zakopanego, żeby zrobić sobie selfie z napisem "Zakopane". A potem narzekać na Zakopane i planować kolejny przyjazd - zaznaczył autor książki.


Przypomniał, że "od zawsze" nie było niczego racjonalnego w przyjazdach do Zakopanego. Owszem, doktor Tytus Chałubiński kierował tutaj ludzi zagrożonych gruźlicą, cierpiących na anemię i rozstrój nerwowy. Przytoczył statystyki mówiące, że o ile na przełomie XIX i XX wieku aż 60 procent przyjezdnych przybywało do Zakopanego, by podziwiać Tatry i uczestniczyć w tatrzańskich wycieczkach, to dziś wyjściami w górę zainteresowanych jest jedynie kilkanaście procent turystów. Reszta zadowala się Krupówkami. 


- To były szczęśliwe czasy, kiedy do Zakopanego przyjeżdżano leczyć nerwicę, a nie nabawiać się nerwicy - westchnął Maciej Pinkwart. Dodał, że o "skuteczności" klimatycznego leczenia gruźlicy w Zakopanem dowodnie przekonuje bogactwo dziewiętnastowiecznych nagrobków Starego Cmentarza na Pęksowym Brzyzku. Naturalnie czyste jeszcze wówczas powietrze pozwalało lepiej oddychać, zwłaszcza że w lokalnej prasie ludzie na przykład w 1891 roku czytali, że w metrze sześciennym powietrza na Krupówkach mieści się zaledwie kilkaset bakterii. W tym nie chorobotwórcze. A w takim Paryżu na ulicy Rivoli jest ich 22 tysiące.


Żętyca z kosodrzewiną


Dzisiaj można to między bajki włożyć. Powietrze w Zakopanem średnio jest bowiem czterokrotnie bardziej zanieczyszczone niż w Paryżu. A bywają dni, kiedy w Zakopanem jest gorzej niż w najbardziej zanieczyszczonym mieście świata, w stolicy Indii, New Delhi - przypomniał prelegent.


Wyjaśnił, że dla kuracjuszy zbawienne działanie miał wysiłek fizyczny. Poprzez wycieczki w Tatry wzmacniali organizm. A ten podejmował walkę z chorobą. Modę na Zakopane rozpropagował doktor Chałubiński, namawiając do przyjazdu w Tatry swoich pacjentów i przyjaciół. Ludzi pióra, dziennikarzy, pisarzy, aktorów, artystów. - Słowem ówczesnych celebrytów, których chciało się naśladować i poprzebywać w ich towarzystwie, a nawet uchodzić za jednego z nich. Modne było klimatyczne leczenie gruźlicy, czyli przebywanie na świeżym powietrzu i wystawianie się na działanie słońca. W trakcie czego pacjenci w Zakopanem umierali fantastycznie opaleni - dodał Maciej Pinkwart. 


Wspomagali leczenie popijaniem żętycy. - Owczą serwatkę pijał nawet młody Chopin. Nie w Zakopanem, tylko w Dusznikach, ale poniekąd też w górach. Pomogło, ale jak wiemy, na krótko. Żętyca pijana na zimno lub na ciepło jest medykamentem, który posiada tę właściwość, że po jego zażyciu pacjent udaje się biegiem w okoliczne krzaki kosodrzewiny i przebywa tam przez czas niejaki. Kosodrzewina jest odmianą sosny. Sosna wydziela olejki eteryczne. Olejki eteryczne świetnie robią na płuca. Ergo - żętyca świetnie robi na płuca - objaśnił skuteczność leczenia żętycą chorób płuc. 


Przypomniał, że od 1875 roku funkcjonował w Zakopanem pierwszy zakład wodoleczniczy, prowadzony przez lekarza miejscowej huty doktora Ludwika Ganczarskiego i usytuowany w Kuźnicach. Leczono w nim kąpielami zimnymi i ciepłymi. Balie i wanny były ogrzewane blokami żużla wielkopiecowego. Żużel ma dużo związków siarki, a siarkę uważano za środek leczniczy dla bardzo wielu chorób. - Gdyby to była prawda, to na Śląsku mieszkaliby ludzie najzdrowsi w Polsce - skwitował Maciej Pinkwart. Kąpiele chłodne były urządzane w wywarze z cetyny świerkowej i igieł świerkowych.


Kocha i nienawidzi


Podkreślił, jak ważną, a nieco zapomnianą postacią dla Zakopanego był Henryk Sienkiewicz. - Dla zdrowia swojego, swoich dzieci i ukochanych teściów przyjeżdżał tu od 1886 roku. W największym stopniu własnym przykładem przyczynił się do rozpropagowania Zakopanego. Stosunek Sienkiewicza do Zakopanego przypominał bardzo te uczucia, jakim zdarzymy je dzisiaj, a które można streścić w rzymskim powiedzeniu odi et amo, nienawidzę i kocham - podkreślił prelegent. 


Autor "Quo Vadis" przyjeżdżał do Zakopanego odpoczywać i pracować. Chodził w Tatry, ale bez przesady. Najwyżej był na Hali Gąsienicowej, gdzie przy Czarnym Stawie pod Kościelcem wysłuchał znanej bajki o chłopie i śmierci, opowiedzianej mu przez starego już wówczas Jana Krzeptowskiego-Sabałę. Sienkiewicz spisał ją z wielkim poszanowaniem dla gwary góralskiej.


Tak w 1891 roku "Sabałowa bajka" ukazała się po raz pierwszy w krakowskim "Czasie". I w ten sposób Sienkiewicz został pierwszym literatem, który użył gwary góralskiej dla celów artystycznych, literackich. - Ale czy Sienkiewicz był wielbicielem Zakopanego? Można wątpić. W jednym z listów pisał, że przyjechał do Zakopanego na 10 dni i tutejsza kuchnia zepsuła mu żołądek na dni 100. Wybierając się na słynną wyprawę do Afryki, przyjechał tu pożegnać się z rodziną, a potem przez Chabówkę, Kraków, Wiedeń, Neapol wyruszył w dalszą drogę. Z Krakowa pisał do przyjaciół, że najtrudniejszy odcinek swojej podróży do Afryki ma już za sobą, bo pokonał trasę Zakopane - Chabówka. Mówimy o czasach, kiedy linia kolejowa z Krakowa kończyła się właśnie w Chabówce, a dalej trasę do Zakopanego trzeba było pokonać furką góralską - przypomniał Maciej Pinkwart. Dodał, że pomimo tych pionierskich, fatalnych warunków podróży, Sienkiewicz potrafił przyjechać do Zakopanego siedem razy w roku. Tu pisał "Krzyżaków", tu spisywał przygody Kmicica, tu tworzył "W pustyni i w puszczy".


Gawra staropiastowska


Maciej Pinkwart przypomniał, że jednym ze szczęśliwców, którym klimat zakopiański pomógł na gruźlicę, był Stanisław Witkiewicz. Znamy go głównie jako twórcę koncepcji stylu zakopiańskiego, w którym powstała Koliba, Oksza, Pepita, Rialto, Dom pod Jedlami, Muzeum Tatrzańskie. Styl zakopiański to specyficzny rodzaj architektury, wywodzący się z budownictwa i zdobnictwa góralskiego, ale przystosowanych do ludzi przyjezdnych, mających większe oczekiwania i zasobniejsze portfele, którzy chcieli mieć w Zakopanem własne rezydencje albo pensjonaty. Ale w szerszym rozumieniu tego zwrotu, stylem zakopiańskim nazywano wszystkie przejawy przenikania kultury ludowej Podhala do kultury i twórczości ogólnopolskiej.


- W muzyce był to przede wszystkim na początku Ignacy Jan Paderewski, potem rzecz jasna Szymanowski, Kilar. W architekturze Witkiewicz i jego bratanek Jan Witkiewicz-Koszczyc. W literaturze Sienkiewicz, Żeromski. Zwolennicy Witkiewicza, a po trosze on sam, uważali, że na Podhalu przechowały się w wersji niemal oryginalnej przejawy sztuki i tradycji dawnej Polski. Jeszcze piastowskiej. Gdzie indziej rozmyte w zalewie obcych wpływów. Które to wpływy tu, na Podhale, nie dotarły z powodu głównie trudności komunikacyjnych. Więc w czasach, gdy Polska jest pod zaborami, jest rozdrapywana przez zaborców, którzy starają się Polaków wynarodowić, prawdziwym obowiązkiem Polaka jest wziąć stąd, czyli z Podhala, i przenieść tam, gdzieś do rusyfikowanej Warszawy czy germanizowanego Poznania. To oczywista bzdura. Bo w czasach, gdy w Polsce kwitła kultura piastowska, cokolwiek by to nie znaczyło, na Podhalu rosły jeszcze gęste puszcza, a jedynymi przejawami budownictwa były być może niedźwiedzie gawry - podkreślił Maciej Pinkwart. 


Dodał, że gdy w powieści "Krzyżacy" Henryk Sienkiewicz każe Zbyszkowi z Bogdańca czy innym bohaterom wplatać w swoje wypowiedzi słowa góralskie czy opowieści niemal wprost biorące się od Sabały, nikomu to nie przeszkadzało. Autor mówił w wywiadach prasowych, że ta góralszczyzna to, obok języka dawnych protokołów królewskich czy rejestrów sądowych, doskonała metoda na archaizację języka bohaterów powieści. - Ładnie to brzmi, choć jest całkowitą nieprawdą, ale świetnie podbija bębenka miłości do Podhala i Zakopanego - skwitował prelegent. Próbował odpowiedzieć na pytanie kto tak naprawdę jest góralem. 


Metry nad poziomem


Definiują to encyklopedie: "Góral to mieszkaniec terenów podgórskich i obszarów górskich". 


- Teren górski w Europie to teren położony powyżej 500 metrów na poziomie morza. Ale jak daleko od owych 500-metrowych gór sięga teren podgórski? Gdzie pod górami trzeba mieszkać? Jak długo? Przez ile pokoleń, żeby być uznanym za górala? Jak dotąd, nikt na to pytanie nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć - zaznaczył Maciej Pinkwart. 


Przypomniał, że sam może się pochwalić przodkami do czwartego pokolenia, którzy spoczywają na Cmentarzu przy ul. Nowotarskiej. - Moja prababcia Kasia tu leży. Dotarła z Krakowa po jakiejś karczemnej awanturze z rodziną. Zamieszkała w Zakopanem i przez wiele lat prowadziła pensjonaty. Jej córki i wnukowie są pochowani razem z nią. Czy to dowodzi, że ja jestem góralem? Bynajmniej. Urodziłem się i mieszkałem przez wiele lat w okolicy wzniesionej zaledwie 100 metrów nad poziomem morza. Potem przez ponad ćwierć wieku mieszkałem w Zakopanem, powyżej 800 metrów nad poziomem morza. A teraz mieszkam 630 metrów nad poziomem morza. Góralem więc jestem tylko teoretycznie - podkreślił Maciej Pinkwart. 


Nazwa Zakopane po raz pierwszy pojawiła się w dokumentach w roku 1605. Był to akt fundacyjny parafii czarnodunajeckiej. Miejscowość zaliczana jest do tzw. zarębków, osad. Nosi nazwę żeńską "Zakopana". Tak było do połowy dziewiętnastego wieku. Ks. Stanisław Staszic, pierwszy uczony badający Tatry, w dokumentach używa nazwy w liczbie mnogiej "Zakopańce". Wszystkie funkcjonujące w obiegu publiczne dokumenty, wiążące Zakopane z przywilejami królewskimi Stefana Batorego, później rzekomo potwierdzanymi przez króla Korybuta Wiśniowieckiego, są co do jednego sfałszowane. Nie ma co sobie nimi głowy zawracać.


Prelegent rozprawił się też z różnymi definicjami określenia "ceper". A także przypomniał, że o mały włos to Kościelisko mogło pełnić funkcję stolicy polskich Tatr, gdyby swój dwór Homolacsowie pobudowali w Dolinie Kościeliskiej, pierwotnie jak planowano, a nie w Kuźnicach.


Po wykładzie wystąpiła Hanka Wójciak. Świeżo po powrocie z USA, gdzie w Chicago, w Copernicus Center zagrała w koncercie "Swoje se myśli, czyli Tischner nie tylko po góralsku". A w Nowym Jorku zaśpiewała w Carnegie Hall na koncercie "Polish Sounds". Wokalistka, góralka z Olczy, łączy góralską tradycję z nowoczesnymi brzmieniami. Jej zespół działa od 2010 roku, grają muzykę z pogranicza world music, folku, piosenki autorskiej. Ma na koncie trzy płyty: "Znachorka", "Zasłona" i "Live Kraków". Artystce w Kombinacie towarzyszyli muzycy: Jakub Piechnik - mandola, Jacek Długosz - gitara, Tomek Czaderski - instrumenty perkusyjne, Kacper Baca - kontrabas, i Wojtek Maciejowski - skrzypce.


Rafał Gratkowski

(Rafał Gratkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (9)

turniaturnia

0 0

Świetnie napisane!!

14:29, 02.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kurrkurr

0 0

Nerwice ?
Owszem. Ten pisany na zamowienie polityczny paszkwil jest calkiem dobra egzemplifikacja.
I nie roznil sie niczym od pospolitej tfurcosci a la stend up.
Hipokryzja.

15:14, 02.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zryta baniaZryta bania

0 0

... śit dałn. dofinansowany przez Grejt Poland marszał.Lepiej byście Rolling Stones-ów sprowadzili.

20:09, 02.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kałokało

0 0

Prawdziwy trybun ludu ale nie ten rzymski tylko nasz wychowany na Trybunie Ludu. Przynajmniej teraz zrozumiałem z czego wziął się ten paniczny atak na Naszego Pana Prezydenta na tydzień przed wyborami. Tamten "felieton" powinien być przypominany przed każdymi wyborami.

07:04, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AtosAtos

0 0

Piszesz o bokserku, co lubi dawać w dziąsło i ustawki w lesie? Teraz taki macie autorytet? Dużo gada i nic nie robi

11:59, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

pisowski jełoppisowski jełop

0 0

@atos, ale to jest twoja wersja, chocholi jareczku. Napisać możesz wszystko, nawet to, że jesteś jedyny nieomylny, niedawający a w ogóle ałtorytet! i ha ha ha i

13:32, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

krejcikrejci

0 0

Paszkwilant w srodku ogrodu zacnych obyczajow.
Opium dla ludu czyli wykwintnosc dla ubogich.

14:00, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

taka prawda o ....taka prawda o ....

0 0

W końcu chłop budował swoją markę i POzycję. W KOmbinatach: leninowskim, K(ombinacie) O(buwniczym)... i dzisiaj KOmbinuje, jak na KOmbinatora przystało, KOmbinuje, jakby tu przywrócić czasy świetności KOmbinatów leninowsko - obuwniczych...

21:12, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

matyldamatylda

0 0

Wprawny gosc. Kiedys byly operatywki i egzekutywy, teraz male przebranzowienie na kurrtularrne nasiadowki w cwierc elegancji.
I ludziska jeszcze za to bula. Niezle.

23:15, 03.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%