11-12 lutego 1945 ratownicy TOPR pod kierownictwem Zbigniewa Korosadowicza przeprowadzili jedną z najtrudniejszych w swej historii wyprawę ratunkową.
Akcję ratunkową po partyzantów w rejonie Salatyna po słowackiej stronie Tatr wspominają na swojej stronie ratownicy TOPR.Chodziło o uratowanie oczekujących na pomoc w szpitalu polowym na stokach Salatyna czterech rannych rosyjskich partyzantów. "W polowym szpitalu oczekiwali na pomoc także dalsi trzej zdrowi partyzanci i dwie pielęgniarki. W 14-osobowej wyprawie ratunkowej brali udział: Zbigniew Korosadowicz – kierownik, Stanisław Marusarz, Jakub Wawrytko, Wojciech Wawrytko, Stanisław Wawrytko, Marian Woyna – Orlewicz, Józef Faden, Marian Szeligiewicz, Stanisław Gąsienica – Byrcyn, Jan Ceberniak, Stanisław Majerczyk, Jan Gąsienica Tomków, Szymon Zarycki i Władysław Gąsienica" - czytamy na stronie TOPR.
Przypominamy nasz tekst sprzed roku poświęcony tej historycznej akcji:
Misja była samobójcza, ale 14 ratowników TOPR dokonało niemożliwego
Fabularny film na temat tych wydarzeń nakręcił Andrzej Munk, a w 80 rocznicę akcji w rejonie Zwierówki w Tatrach opowiadał o niej Apoloniusz Rajwa.
Na temat tej legendarnej akcji z czasów II wojny światowej napisano bardzo wiele. Trudno dziś odtworzyć jej dokładny przebieg, jedno jest jednak pewne – nazwa „akcja na Zwierówce” jest nieco myląca. Ratownicy TOPR nie szli bowiem na Zwierówkę, lecz na stoki pobliskiej Brestowej, dokładnie do Salatyńskiego Żlebu.
Polak pochowany wśród partyzantówApoloniusz Rajwa, opowiadając o akcji w Mediatece na dworcu PKP w Zakopanem, nakreślił historyczne tło tamtych wydarzeń. Partyzanci ukrywali się w Tatrach po upadku słowackiego powstania, które zakończyło się klęską pod koniec października 1944 roku. W walkach uczestniczyło około 60 tysięcy słowackich i radzieckich partyzantów. Część z nich po upadku powstania schroniła się w Niżnych Tatrach i Tatrach Zachodnich. Tam również dochodziło do potyczek z Niemcami.
W jednej z nich, w Dolinie Zuberskiej, brał udział Polak – 16-letni wówczas Stanisław Majewski. Przeżył wojnę, a jego życzeniem było, aby po śmierci pochowano go w Dolinie Łatanej w Tatrach, gdzie spoczywają szczątki 31 partyzantów. Jego wola została spełniona – pochowano go na tamtejszym cmentarzyku w listopadzie 2001 roku.
Szpitalik planowany na 10 dniPartyzanci, którzy przeżyli, nadal ukrywali się w Tatrach Zachodnich. Brak żywności oraz trudne, zimowe warunki sprawiały jednak, że ich stan systematycznie się pogarszał. Wśród nich byli ranni, zwłaszcza z urazami nóg, co uniemożliwiało marsz przez góry. Z tego powodu na stokach Brestowej utworzono prowizoryczny szpitalik. Miał funkcjonować najwyżej 10 dni. Po tym czasie partyzanci planowali przedrzeć się przez Tatry do Liptowskiego Gródka. Zostali jednak znacznie dłużej.
Zastrzeleni przez NiemcówOpiekę nad rannymi sprawowały dwie sanitariuszki oraz studenci medycyny. Stan poszkodowanych stale się pogarszał. Nie powiodły się próby zdobycia żywności. Zdrowi partyzanci próbowali dotrzeć do Zuberca po jedzenie, lecz wszyscy zostali zastrzeleni przez Niemców podczas przechodzenia w pobliżu posterunku na Zwierówce. Ci, którzy pozostali w górach, żywili się tym, co udało się zdobyć – przez dłuższy czas jedynym źródłem pożywienia był zabity koń.
Amputacja ze „znieczuleniem” ze spirytusuW szpitaliku przeprowadzono również amputację dwóch palców. Jedynym środkiem znieczulającym był preparat sporządzony na bazie 100 ml spirytusu. Warunki i stan rannych stały się tak dramatyczne, że student medycyny Juraj Bernat postanowił przedrzeć się przez góry do Zakopanego, z którego Niemcy zdążyli się już wycofać. Była to misja niemal niewykonalna.
Bernat brnął w dwumetrowych zaspach, omijał niemiecki posterunek, szedł potokami, by nie zostawiać śladów. Ostatecznie dotarł do Doliny Chochołowskiej. W jednym z szałasów stacjonowali radzieccy partyzanci, którzy przetransportowali go do Zakopanego.
Zbigniew Korosadowicz i jego rehabilitacjaW Zakopanem akcję ratunkową zorganizował taternik Zbigniew Korosadowicz. W czasie II wojny światowej, pod patronatem niemieckich władz, kierował on górską służbą ratowniczą Tatra Bergwacht.
– Dlaczego się na to zdecydował? W czasie wojny nie można było w Tatrach się wspinać. Prawdopodobnie Korosadowicz wykorzystał funkcję dowódcy Bergwachtu jako pretekst do działalności w górach. Po wojnie popadł jednak w niełaskę. Mimo że był kierownikiem akcji na Zwierówce, został całkowicie pominięty w filmie Andrzeja Munka „Błękitny Krzyż”, poświęconym tym wydarzeniom. W pewnym sensie akcja ta stała się aktem jego rehabilitacji – tłumaczył Apoloniusz Rajwa.
Korosadowicz organizował wyprawę, ściągając ratowników z domów. Ostatecznie, oprócz niego, zgłosiło się trzynastu ochotników. W księgach ratunkowych TOPR zachował się wpis kierownika akcji:
„Nazajutrz, tj. w dn. 11 I 1945 r., o godz. 5. Pogotowie stawiło się we wskazanym miejscu w składzie: kierownik, Marusarz Stanisław, Wawrytko Jakub, Wawrytko Wojciech, Wawrytko Stanisław, Orlewicz Marian, Faden Józef, Szeligiewicz Marian, Byrcyn Stanisław, Ceberniak Jan, Majerczyk Stanisław, Gąsienica Tomkowy Jan, Zarycki Szymon i Gąsienica Władysław. Razem 14 ludzi. Wraz z lekarzem partyzanckim Jurajem Bernatem, który miał służyć za przewodnika, udaliśmy się sankami do Doliny Chochołowskiej.”
Pół bochenka na osobęRatownicy ruszyli na grań na nartach. W pewnym momencie musieli je jednak zostawić i dalej przedzierać się pieszo. Po drodze jeden z ratowników opadł z sił i trzeba było go pozostawić – zabrano go w drodze powrotnej.
Zapasy żywności były skromne. Każdy otrzymał pół bochenka chleba, a Korosadowicz prosił, by zabrać z domu dodatkowe jedzenie. Akcja trwała od godziny 6 rano do północy. Najtrudniejsze było pokonanie Długiego Upłazu, gdzie zaspy sięgały dwóch metrów. Ratownicy niemal przekroczyli granice wytrzymałości, lecz zdołali przetransportować rannych partyzantów. Przeszli w niewielkiej odległości od niemieckiego posterunku na Zwierówce. Apoloniusz Rajwa przypuszcza, że Niemcy mogli uznać, iż obok przechodzi większy oddział partyzancki, i nie zdecydowali się na starcie.
Niemcy spalili szpitalikUratowano trzech Rosjan oraz jednego Słowaka – Jana Repiscaka. Razem z nimi do Zakopanego dotarły dwie sanitariuszki oraz Juraj Bernat. Była to ostatnia chwila na ratunek – dzień później Niemcy wkroczyli do szpitalika i spalili go.
By pamięć nie zaginęłaPo wojnie wydarzenia te upamiętniał szałas w Dolinie Chochołowskiej, w którym stacjonowali partyzanci. Utworzono tam izbę pamięci, w której znajdowała się m.in. broń – pepesze. Z czasem wnętrze zostało rozkradzione. Słowacy upamiętnili te wydarzenia po swojej stronie granicy.
W naszym stuleciu zaczęto organizować spotkania ratowników na Grzesiu. Uczestnicy schodzą naprzemiennie na stronę słowacką i polską, aby pamięć o tym niezwykłym wyczynie nie zginęła.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Ciekawe, ilu polskich partyzantów uratowali bolszewicy.
0 0
Tak zwani partyzanci to były kadry szkolone przez zbrodniczy system stalinowski, przygotowywali oni na ziemiach polskich zainstalowanie władzy komunistycznej i utworzenie satelickiego państwa pod nazwą PRL. Szlachetny czyn ratowania ich wpisuje się idealnie w charakter naszego narodu, który łatwowiernie liczy na jakiś uzysk w polityce międzynarodowej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz