- Architektura jest ingerencją w krajobraz, niezależnie od formy. Projektować z poszanowaniem miejsca, tradycji i lokalnej społeczności. To jest nasza misja - mówią Jan Karpiel-Bułecka junior i Marcin Steindel w rozmowie z Rafałem Gratkowskim.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"140040"}
Naszymi rozmówcami są architekci, Jan Karpiel-Bułecka junior i Marcin Steindel, którzy z powodzeniem działają nie tylko na Podhalu, a ich realizacje zdobywają uznanie międzynarodowych komisji konkursowych, które doceniają sztukę łączenia nowoczesności z tradycją regionu.
- Dom w Gliczarowie Górnym zdobył właśnie prestiżową nagrodą BIG SEE Architecture Award. Co dało sukces? Forma, kontekst czy odwaga decyzji?
- Przede wszystkim twórcze przetworzenie lokalnych tradycji oraz konsekwencja w stosowaniu materiałów. Budynek został pokryty drewnianymi dranicami, długimi, cienkimi deskami, które nawiązują do wysokogórskich szałasów. To połączenie czytelnego odniesienia do miejsca z precyzyjnie prowadzoną formą architektoniczną.
- Czy bez tak ekstremalnej działki leżącej na zboczu ten dom w ogóle miałby sens?
- Zdecydowanie nie. To właśnie działka była główną inspiracją dla projektu i w dużej mierze ukształtowała jego ostateczną formę oraz układ funkcjonalny.
- Odwrócony układ domu to manifest czy konieczność?
- To była konieczność wynikająca z ekonomii i ukształtowania terenu. Nie był to manifest ani próba przeciwstawienia się naturze. Dzięki temu rozwiązaniu udało się uniknąć dodatkowej kondygnacji i nadmiernego wynoszenia budynku ponad teren. Odwrócenie funkcji domu było logiczną odpowiedzią na warunki działki.
- Gdzie kończy się inspiracja Podhalem, a zaczyna współczesna kreacja?
- Architektura zawsze jest znakiem swoich czasów. Nie ma sensu tworzyć dosłownych rekonstrukcji przeszłości. Ten budynek jest inspirowany tradycją, ale udoskonaliliśmy go poprzez współczesne rozwiązania konstrukcyjne, materiałowe i technologiczne. To raczej kontynuacja niż kopiowanie.
- Kolejna nagroda od 2006 roku. Bardziej motywuje czy podnosi presję? Liczyliście ile macie nagród na koncie?
- Na co dzień o tym nie myślimy. Nagrody pojawiają się naturalnie, jako efekt naszej pracy. Oczywiście jest ich sporo, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Nagrodę z 2006 roku wspominamy szczególnie, bo była związana z postacią mistrza Stanisława Witkiewicza.
Ostatnie wyróżnienie bardzo nas motywuje. To dla nas potwierdzenie, że architektura inspirowana lokalną tradycją Podhala może być dostrzegana i doceniana na świecie, na równi z architekturą alpejską. To był jeden z naszych celów od początku działalności.
- Czy międzynarodowe wyróżnienia realnie zmieniają Wasz rynek, czy to głównie prestiż?
- Zdecydowanie odczuwamy ich wpływ. W ostatnich latach coraz więcej zapytań o projekty napływa do nas z zagranicy. Obecnie realizujemy projekty m.in. we Włoszech, Rumunii i Albanii.
- Na ile to jeszcze architektura dla ludzi, a na ile już architektura "pod nagrody"?
- To pytanie najlepiej byłoby zadać inwestorom, ale z informacji, które od nich otrzymujemy, wynika, że są bardzo zadowoleni. Podkreślają codzienny komfort i to, że ich oczekiwania zostały spełnione. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie i często słyszymy, że dobrze im się w tym domu żyje. To jest dla nas najważniejsze.
- Czy inwestor od początku zaakceptował Waszą wizję, czy wymagało to przekonywania?
- Inwestorzy od początku obdarzyli nas dużym zaufaniem. To dla nas zawsze zarówno wielki komplement, jak i wyzwanie, by tym potrzebom sprostać. Projekt był dla nich zaskoczeniem, ale pozytywnym, z zainteresowaniem podeszli do zaproponowanych rozwiązań i szybko je zaakceptowali.
- Ile w tym projekcie jest kompromisu, a ile konsekwentnego trzymania się własnej filozofii?
- W tym projekcie dominowała konsekwencja. Każdy proces projektowy zakłada dialog, staramy się wypracowywać rozwiązania wspólnie z inwestorem, a nie narzucać je siłą. To właśnie taka współpraca najczęściej prowadzi do najlepszych efektów architektonicznych.
- Czy dziś w ogóle da się projektować w górach bez wchodzenia w konflikt z krajobrazem i lokalną społecznością?
- Każda architektura jest ingerencją w krajobraz, niezależnie od formy. Kluczowe jest jednak to, w jaki sposób się ją wprowadza. Można projektować z poszanowaniem miejsca, tradycji i lokalnej społeczności. To jest nasza misja.
- Gdybyście mogli coś w tym projekcie zrobić jeszcze raz, co byście zmienili, mimo nagrody?
- Świetne pytanie, sami je sobie zadawaliśmy, ponieważ projekt domu powstał ponad siedem lat temu. Dziś jednak wciąż uważamy go za aktualny i nie chcielibyśmy niczego zmienić. Jesteśmy z niego zadowoleni.
- Działacie na rynku ponad dwadzieścia lat. Macie realizacje, które były dla Was szczególnie wymagające?
- Jednym z najważniejszych projektów był dom w Kościelisku, który w 2006 roku otworzył nam drogę zawodową. Kolejne to m.in. przebudowa konserwatorska folwarku w Chorowicach pod Krakowem, dom w Rzeszowie, dom w Tarnowie oraz budynek pensjonatowy przy ulicy Chałubińskiego w Zakopanem. Każda z tych realizacji wiązała się z innymi wyzwaniami i doświadczeniami.
- Nad czym obecnie pracujecie i co z planami odbudowy spalonej, zrujnowanej willi Borek w Zakopanem?
- Willa Borek uzyskała już pozwolenie konserwatora oraz pozwolenie na budowę, więc jesteśmy na dobrej drodze do rozpoczęcia realizacji. Obecnie pracujemy nad wieloma projektami, w tym dwiema realizacjami nad jeziorem Como we Włoszech oraz nad biurowcem w Gdyni. Każdy z tych projektów przynosi nam inny rodzaj satysfakcji.
- Dziękujemy za rozmowę
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Chłopaki wydorośleli. Już nie projektują "niegrzecznych" maczug.
0 0
i na uj tyle tego betonu
0 0
Ty archoptyrex zorientuj się najpierw kto projektował maczuge a dopiero później komentuj, dyletancie.
0 0
Ciekawa zakopiańska bryła z nadmiarem betonu. Innowacyjny brak balkonów, które w tym klimacie nie mają sensu. Ale mróz z betonem też sobie dobrze radzi. Panowie architekci uczcie się.
0 0
No jak toto jest '' wtopione w grań '' to abo ja nie rozumiem '' po polskiemu '' abo one, te architekty to są chinsyckie bace ... no i baaaardzo '' lekka '' wizualnie konstrukcja, baaaaardzo ... :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz