Miasto Zakopane

Zamknij

Demontaż czy reforma. Co dzieje się w Centrum Zdrowia Psychicznego?

Paweł Pełka 18:30, 24.04.2026
Treść artykułu pod wideo ↓
5 Demontaż czy reforma. Co dzieje się w Centrum Zdrowia Psychicznego?

Odejścia, zarzuty i skrócone kolejki. Dwie strony konfliktu w Centrum Zdrowia Psychicznego.

Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP), działające w strukturach Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu i obejmujące zasięgiem Nowy Targ, Zakopane oraz Rabkę, miało być jednym z filarów nowoczesnej psychiatrii środowiskowej w regionie. Dziś jednak wokół jego funkcjonowania narasta konflikt – między częścią pracowników i byłych pracowników a dyrekcją placówki. W tle są zarzuty o pogorszenie jakości opieki, ograniczenie dostępności świadczeń i trudną atmosferę pracy. Dyrekcja odpowiada: zmiany były konieczne, a ich efektem jest skrócenie kolejek, poprawa atmosfery i lepsza dostępność pomocy.


„Idea była dobra, ale coś się zmieniło”


Jak relacjonuje jedna z osób związanych z CZP w Zakopanem, punkt funkcjonuje tam od listopada 2023 roku, a potrzeby w zakresie zdrowia psychicznego pod Tatrami są bardzo duże. Od początku – jak podkreśla – system miał działać elastycznie i szybko reagować na kryzysy.


Placówka opierała się m.in. na punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym, gdzie pomoc można było uzyskać bez skierowania, ubezpieczenia, a nawet meldunku. Pacjent w kryzysie miał być przyjęty od razu i mieć zapewnioną rozmowę ze specjalistą.


W założeniach projektu liczba wizyt nie była ograniczona – to terapeuta decydował, ile spotkań potrzebuje pacjent. Z czasem jednak zaczęto wprowadzać limity – najpierw 12 wizyt, potem 7 i 5, aż w końcu trzy.


Jak podkreśla rozmówczyni, w praktyce doprowadziło to do absurdalnych sytuacji – pacjent po wykorzystaniu limitu musiał przerywać terapię i czekać miesiącami na skierowanie od psychiatry, by móc wrócić do leczenia. Jednocześnie zmieniła się organizacja pracy. Wprowadzono m.in. zasadę przyjmowania 10 pacjentów w ciągu 10 godzin, co – jej zdaniem – jest skrajnie obciążające i utrudnia rzetelną pomoc.


W jej ocenie największym problemem stał się jednak odpływ kadry. Od początku roku z placówek w Nowym Targu, Zakopanem i Rabce odeszło kilkanaście osób, a w samym Zakopanem pozostało jedynie dwóch lekarzy. Dodaje, że przestał też działać Klub Pacjenta.


Konflikty i odejścia


O narastających problemach mówi także kolejna osoba związana z Centrum – P.K., która współtworzyła placówkę od samego początku. Jak wspomina, start był pełen entuzjazmu. – Można powiedzieć, że nawet skręcaliśmy na początku krzesła, a sam fakt powstania takiej jednostki w Zakopanem był przełomowy.


Początkowo – jak relacjonuje – wszystko funkcjonowało prawidłowo: uruchomiono oddział dzienny i rozpoczęto terapię grupową. Sytuacja zaczęła się jednak szybko pogarszać. Jak mówi, po zaledwie dwóch miesiącach wszystko zaczęło się psuć, sypać, a kontakt z kierownictwem stawał się coraz trudniejszy.


P.K. opisuje atmosferę pracy jako napiętą, pełną konfliktów i nieufności. W jej relacji pojawiają się zarzuty o skłócanie zespołu, nieprzyjemne rozmowy czy podważanie kompetencji pracowników. Jak podkreśla, nawet pozytywne efekty pracy zespołu były – w jej odczuciu – odbierane negatywnie.


Kulminacją był – jak mówi – „niezwykle trudny” moment rozmów z przełożonymi, który zakończył się postawieniem jej zarzutów i odejściem z pracy. „Opuściłam pracę w trybie mobbingu – podkreśla wprost.


Jej odejście nie zakończyło sprawy. Szpital skierował przeciwko niej sprawę do sądu dotyczącą bezpodstawnego opuszczenia miejsca pracy. Ostatecznie zdecydowała się na polubowne zakończenie sporu, tłumacząc to pogarszającym się stanem zdrowia.


Jak zaznacza, napięcia w zespole odczuwali także pacjenci. Widząc konflikty i atmosferę niepewności, reagowali niepokojem. W jej ocenie doprowadziło to do sytuacji, w której „prawie cały zespół kliniczny odszedł”.


Psychoterapeutka zwraca również uwagę na ograniczenia liczby wizyt. Jej zdaniem trzy spotkania to zdecydowanie za mało nawet na postawienie diagnozy. - Pacjent jest podporządkowany systemowi, a nie system pacjentowi – podkreśla, dodając, że szczególnie w regionie takim jak Podhale potrzeby są ogromne.


Powrót do starego systemu


Podobne wnioski płyną z relacji kolejnej osoby pracującej w CZP. Jak wskazuje, pierwotny model zakładał ścisłą współpracę różnych form pomocy – od zespołów środowiskowych, przez poradnie, po oddział stacjonarny. Po zmianach organizacyjnych struktura ta uległa jednak uproszczeniu, a sposób pracy – dostosowaniu do wymogów NFZ.


W jej ocenie kluczowym momentem było objęcie kierownictwa przez doktor Marzannę Konarską, co – jak twierdzi – przyniosło odejście od modelu środowiskowego. Wskazuje m.in. na ograniczenie roli psychoterapii, redukcję etatów, a także wstrzymanie działań profilaktycznych i edukacyjnych poza placówką.


Z jej relacji wynika, że zlikwidowano spotkania zespołów terapeutycznych i ograniczono działania asystentów zdrowienia. W efekcie – jak podkreśla – system zaczął przypominać tradycyjną przychodnię, a diagnoza została skrócona do trzech wizyt, co obniża jakość opinii psychologicznych.


Zwraca ona uwagę na konsekwencje dla pacjentów. Brak czasu na zbudowanie relacji i zaufania, które są kluczowe w leczeniu psychiatrycznym. W jej ocenie zmiany mogły skrócić kolejki, ale odbyło się to kosztem jakości.


Spór o rolę asystentów zdrowienia


Kolejna z naszych rozmówczyń z CZP, zatrudniona jako asystent zdrowienia również wskazuje na niepokojące - jej zdaniem - zmiany w funkcjonowaniu placówki. Mimo podpisania czwartej umowy na pełen etat do końca 2026 roku, została poinformowana o zmniejszeniu jej etatu o połowę.


Jak relacjonuje, przyczyną wypowiedzenia warunków umowy o pracę jest zmiana struktury zatrudnienia, realizowana w celu "zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiedniej jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych pacjentom". To jej zdaniem niezrozumiałe, bo wynika  z tego, że jej etat był "niebezpieczny dla pacjentów".


Podkreśla, że jej rola – oparta na doświadczeniu kryzysu psychicznego – jest istotnym elementem nowoczesnej opieki psychiatrycznej.


Zwraca również uwagę na wypowiedzi kierownictwa, które – jej zdaniem – miały charakter stygmatyzujący zarówno wobec pacjentów, jak i osób z doświadczeniem choroby psychicznej. Wskazuje na argument o konieczności „opieki” nad nią jako osobą z niepełnosprawnością, co odbiera jako przejaw dyskryminacji.


Oficjalnym powodem zmiany warunków zatrudnienia jest reorganizacja mająca zapewnić jakość świadczeń. To uzasadnienie budzi jej wątpliwości. W jej ocenie działania kierownictwa mogą naruszać przepisy dotyczące równego traktowania w zatrudnieniu.


Wskazuje też na odejścia kolejnych psychiatrów i psychologów z placówki, co – jej zdaniem – skutkuje ograniczeniem dostępu pacjentów do specjalistycznej opieki.


Fikcja zamiast realnej opieki


Do sytuacji odniósł się również psychiatra i były wicestarosta nowotarski, doktor Maciej Jachymiak. Jego ocena jest jednoznacznie krytyczna. Jak podkreśla, ograniczenie liczby wizyt do trzech uniemożliwia rzetelną diagnozę i poznanie pacjenta. W jego opinii obecne działania „trudno nazwać realną opieką medyczną”, a system zaczyna przypominać raczej „fikcję”.


Zwraca uwagę na masowy odpływ kadry. Jego zdaniem z placówki odeszło już kilku lekarzy i kilkunastu terapeutów. To – jak mówi – bezpośrednio przekłada się na ograniczenie dostępności świadczeń.


Jachymiak ironicznie odnosi się do argumentu o skracaniu kolejek. Jego zdaniem można je „zlikwidować całkowicie”, zamykając placówkę – co pokazuje, że sam spadek liczby oczekujących nie świadczy o poprawie jakości systemu.


Lekarz podkreśla też szerszy kontekst – wieloletnią próbę reformy psychiatrii w Polsce i przechodzenia na model środowiskowy. W jego ocenie obecne zmiany na Podhalu oznaczają odejście od tych założeń i powrót do przestarzałego modelu opartego głównie na leczeniu instytucjonalnym.


Dyrekcja odpiera zarzuty


Model opieki psychiatrycznej w Polsce przechodzi w ostatnich latach istotne zmiany, które - jak podkreśla dyrektor Marek Wierzba, dyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu - budzą zarówno nadzieje, jak i kontrowersje. – To zupełnie inny model leczenia psychiatrycznego, który w Polsce jest wdrażany z różnym skutkiem - mówi dyrektor. Jak zaznacza, są regiony, gdzie reforma rozwija się dynamicznie, oraz takie, gdzie napotyka poważne bariery.


– Są województwa, jak Małopolska, gdzie praktycznie wszędzie Centra Zdrowia Psychicznego funkcjonują i obejmują opieką populację. Ale są też takie obszary, gdzie trudności w tworzeniu takich jednostek są duże - brakuje personelu albo innych zasobów – dodaje. Jednocześnie trwa ogólnopolska dyskusja nad przyszłością systemu.


– Głosy są podzielone, czy to jest model lepszy, czy gorszy niż poprzedni. W Ministerstwie Zdrowia obserwuje się pewien sceptycyzm i pojawiają się propozycje zmian, głównie w zakresie finansowania - wskazuje Wierzba.


Monitoruję sytuację


Część byłych i obecnych pracowników Centrum Zdrowia Psychicznego skierowała skargi dotyczące funkcjonowania placówki. Dyrektor szpitala podkreśla, że każda z nich została przeanalizowana. - Poprosiłem o złożenie wyjaśnień panią dyrektor Centrum, doktor Marzannę Konarską. Takie wyjaśnienia zostały przedstawione - mówi. Jak zaznacza, sam również monitoruje sytuację, szczególnie w Zakopanem, gdzie pojawiały się problemy organizacyjne.


– Jeżeli coś jest nie tak, to staramy się tę sytuację zmieniać na lepsze. Skargi trzeba na bieżąco wyjaśniać - tłumaczy dyrektor Wierzba.


Jednym z głównych argumentów dyrekcji na rzecz wprowadzonych zmian jest znaczące skrócenie czasu oczekiwania na pomoc. Dyrektor przedstawia konkretne dane: – Wcześniej pacjent wymagający pilnej interwencji czekał na wizytę u psychologa cztery miesiące. Dziś ma ją od ręki. Na wizytę u psychiatry czekało się osiem miesięcy - dziś maksymalnie dwa. Ocena psychologiczna: skrócenie czasu z ośmiu miesięcy do dwóch. Psychoterapia: z dwóch lat do jednego.


Postawiliśmy na osobę doświadczoną


Zmiany te są zdaniem dyrekcji, efektem reorganizacji po zmianie kierownictwa. - Postawiliśmy na osobę doświadczoną, panią doktor Konarską. Jest zdecydowana i podejmuje konkretne decyzje, także kadrowe - podkreśla dyrektor Wierzba.


Dodaje przy tym, że nie ingeruje w sposób zarządzania oddziałami: – Jeżeli powierzam komuś zarządzanie, to daję mu prawo układać to po swojemu. 


Największe wątpliwości części pracowników dotyczą ograniczenia liczby wizyt pacjenta. Do kilku spotkań diagnostycznych. Dyrektor tak odnosi się do tych zarzutów: - Nie mnie oceniać sposób pracy psychologów. Jeżeli lekarz psychiatra tak ustawił pracę, nie mam powodów tego kwestionować. 


Dyrektor podkreśla jednak, że celem jest przyspieszenie diagnozy: - Nie chodzi o to, żeby pacjent spotykał się dziesięć razy i dopiero potem zapadała decyzja. To trzeba zrobić szybciej.


Nie ma masowych odejść


Do zarzutów w piśmie skierowanym do dyrekcji odniosła się również dyrektor Centrum Zdrowia Psychicznego, Marzanna Konarska. Dyrektor Wierzba przedstawił nam jej odpowiedź na skargę pracowników. W jej ocenie wiele z nich ma charakter ogólnikowy.


"Przedstawione stwierdzenia mają charakter nieprecyzyjny, co uniemożliwia jednoznaczne odniesienie się do ich treści" wskazuje. Zaprzecza także doniesieniom o masowych odejściach personelu: "Nie odnotowano masowych odejść. Zmiany dotyczyły poprzedniej kierownik oraz lekarzy, którzy zakończyli współpracę lub przeszli na emeryturę."


Podkreśla jednocześnie, że kadra została wzmocniona: "Lekarze odbywający szkolenie specjalizacyjne ukończyli je i uzyskali tytuł specjalisty, co wzmocniło skład zespołu."


Jednym z zarzutów było narzucanie zbyt dużych norm pracy, obowiązku przyjmowania przez psychologa 10 pacjentów w ciągu 10 godzin. Konarska odpiera te zarzuty: "Psycholog zatrudniony jest z konkretnym zakresem obowiązków. Jeśli ustala harmonogram 10 godzin pracy, oznacza to, że jest w stanie pracować w takim wymiarze."


Zwraca też uwagę na realia pracy. "Rzadko zdarza się, aby wszyscy pacjenci zgłaszali się na wizyty." 


W odpowiedzi na skargę wyjaśnia także sens krótszego procesu diagnostycznego. "Wizyty służą wstępnej diagnozie i ustaleniu dalszego postępowania. Część pacjentów wymaga tylko badań orzeczniczych, inni po trzech wizytach są kierowani na psychoterapię lub leczenie".


Kompleksowa diagnostyka


Kolejna grupa zarzutów dotyczyła funkcjonowania oddziału psychiatrycznego. Doktor Konarska podkreśla, że oddział działa zgodnie z przepisami: "Przyjmowani są pacjenci w stanie ostrym, często wymagający zastosowania przymusu bezpośredniego, zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego”.


Opisuje również standard leczenia. "Pacjent podlega kompleksowej diagnostyce, wdrażana jest farmakoterapia oraz wsparcie psychologiczne. Po stabilizacji kierowany jest do leczenia ambulatoryjnego."


Zaznacza, że placówka podlega stałej kontroli: "Oddział kontrolowany jest przez rzecznika praw pacjenta psychiatrycznego oraz sędziego wizytującego. Nie stwierdzono uchybień."  Dodaje również, że nie pojawiły się żadne skargi od pacjentów ani ich rodzin.


Dyrektor Marek Wierzba z kolei zwraca uwagę, że część osób podpisanych pod skargą nie pracuje już w placówce. - Połowy tych osób już tu nie ma. Trudno poważnie odnosić się do czegoś, co podpisali ludzie, którzy odeszli rok temu. 


Wskazuje też, że przyczyny odejść były różne, od braku zgody na zmiany po kwestie organizacyjne. Jednym z głównych punktów zapalnych było ograniczenie etatów asystentów zdrowienia:


– Zgodnie z normami powinniśmy mieć dwa etaty. Wcześniej było ich więcej, więc zaproponowaliśmy wszystkim pół etatu. To wzbudziło największe niezadowolenie.


Rozwijamy działalność


Dyrekcja podkreśla, że działalność Centrum jest nie tylko utrzymywana, ale i rozwijana, co jest z kolei odpowiedzią na zarzut, że CZP ogranicza promocję swojej pracy, czy działalności profilaktycznej. - Realizujemy dwa projekty unijne, jeden inwestycyjny, drugi "miękki". W ciągu trzech lat wydamy na nie blisko 3 miliony złotych – mówi dyrektor Wierzba.


Planowana jest także budowa nowego obiektu: Jeszcze w tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowego budynku Centrum Zdrowia Psychicznego. Dodatkowo prowadzone są działania profilaktyczne i edukacyjne:


– Chcemy jeszcze szerzej wyjść do mieszkańców – także poprzez współpracę z samorządami i parafiami. 


Dyrektor szpitala ocenia zmiany po objęciu funkcji przez doktor Konarską pozytywnie, podkreślając ich wpływ na dostępność świadczeń. – Te działania przyniosły dobry skutek przede wszystkim dla pacjenta - podsumowuje. Jednocześnie przyznaje, że nie wszystkie decyzje spotykają się z akceptacją zespołu: - To inna koncepcja prowadzenia leczenia. Nie wszystkim się podoba. 


Na razie – jak zaznacza – model ten nie został zakwestionowany przez instytucje nadzorcze. - Na tę chwilę nikt tego nie kwestionuje.


Dodaje, że nie chce odnosić się bezpośrednio do zarzutów o atmosferę pracy, czy nawet mobbing, które również pojawiają się w rozmowach z pracownikami. - Jedna sprawa zakończyła się pozwem, ale ze względu na jej osobisty charakter nie chcę jej komentować.


System działa i się rozwija


Szerzej o funkcjonowaniu Centrum mówi także koordynatorka projektu unijnego, Agata Ligocka. Podkreśla, że placówka działa w ramach pilotażu NFZ i ma obowiązek zapewnić pomoc osobom w kryzysie w ciągu 72 godzin.


Jak zaznacza, oferta CZP jest szeroka. Obejmuje różne formy psychoterapii, wsparcie psychologiczne, zajęcia dla pacjentów, a także działania aktywizujące, takie jak kluby pacjenta. Ich celem jest pomoc osobom wycofanym społecznie w powrocie do codziennego funkcjonowania.


Ligocka zwraca uwagę, że działalność została rozszerzona o projekt unijny, który pozwala uzupełnić ofertę o nowe formy wsparcia. Wśród nich są m.in. grupy wsparcia dla osób z depresją, zaburzeniami lękowymi, ofiar przemocy czy rodzin pacjentów psychiatrycznych.


Jak podkreśla, ważnym elementem są także usługi środowiskowe. Pracownicy mogą odwiedzać pacjentów w domach i pomagać im w codziennych czynnościach, a osoby w trudnej sytuacji mają zapewniony transport do placówek medycznych.


Koordynatorka zaznacza również rolę wsparcia społecznego i zawodowego. Pacjenci mogą korzystać z pomocy doradców, terapeutów czy pracowników socjalnych, a także z zajęć kreatywnych i terapii poprzez sztukę.


– To są formy wsparcia, których wcześniej nie mieliśmy, a które okazały się bardzo potrzebne – podkreśla, dodając, że największym wyzwaniem pozostaje dziś dotarcie do osób potrzebujących pomocy.


Zakopane: reforma przynosi poprawę


O działaniu i zarzutach pod adresem zakopiańskiego Punktu Zgłoszeniowo-Koordynacyjnego w Centrum Zdrowia Psychicznego rozmawialiśmy z jego kierowniczką, doktor Agnieszką Rogozińską. Punkt mieści się w budynku przy Szpitalu Powiatowym na Kamieńcu, gdzie wcześniej znajdowały się przychodnie specjalistyczne.


Zdaniem doktor Rogozińskiej, ograniczenie liczby wizyt pacjenta do trzech nie wpływa negatywnie ani na diagnozę, ani na proces leczenia. Podczas tych trzech wstępnych wizyt u psychologa rozpatrywane są potrzeby psychologiczne, emocjonalne pacjenta. - Oceniana jest pilność i zasadność kontynuowania terapii psychologicznej. W razie potrzeby pacjent jest kierowany do dalszej terapii psychologicznej albo do psychoterapii lub terapii w warunkach dziennego oddziału psychiatrycznego - zaznacza doktor Rogozińska.


 Jak dodaje, wymóg przyjmowania dziesięciu pacjentów w ciągu dziesięciu godzin, nie jest obligatoryjny.


 - Rzeczywiście doszło do zmian kadrowych, ale mamy nadzieję, że przyniosą one poprawę i uregulują system pracy w CZP, co przełoży się na poprawę jakości usług świadczonych dla pacjenta. Odeszły osoby, które miały trudności z wejściem w proponowany schemat organizacyjny, wynikający z kierunków reformy psychiatrii - mówi kierownik zakopiańskiego ZCP.


Ma ona nadzieję, że chociaż w krótkim okresie zawirowania personalne mogły powodować pewne trudności organizacyjne, w dłuższej perspektywie przyniosły korzyści zarówno dla zespołu, jak i pacjentów.


 - Każdy pacjent, który do nas trafia, jest przyjmowany od razu w Punkcie Zgłoszeniowo-Kordynacyjnym. Tam oceniane są potrzeby ewentualnego pilnego przyjęcia i kierowany jest na dalsze konsultacje do psychologa lub psychiatry. W trybie pilnym czas oczekiwania na pierwszą wizytę u specjalisty wynosi do 72 godzin. W nagłych przypadkach pacjenci kierowani są niezwłocznie na konsultacje lekarskie do Izby Przyjęć oddziału całodobowego psychiatrycznego w Nowym Targu - dodaje doktor Rogozińska.


Jak zaznacza, jeśli chodzi o asystentów zdrowienia, ich rola w żaden sposób nie jest ograniczana. Program pilotażowy przewiduje, że pracują oni w wymiarze pół etatu i wspierają proces zdrowienia pacjentów. - Działa u nas również Klub Pacjenta, którego działalność była zawieszona wyłącznie na czas remontu - podsumowuje.


Różne oceny pacjentów


Dotarliśmy też do dwóch pacjentek, które leczyły się w CZP. Ich opinie są zupełnie rozbieżne. Pierwsza z naszych rozmówczyń podkreśla, że odniosła wrażenie, iż zamiast pomocy spotkała się w CZP z systemem manipulowania ludźmi. Dodaje, że jeśli centrum ma służyć zarabianiu pieniędzy i chwaleniu się ilu pacjentów przyjęto, zamiast pomagania to lepiej je zlikwidować.


- W tym czasie, który jest przeznaczony dla jednego pacjenta, nie da się go wysłuchać. Mogę porównać pracę CZP do fabryki diagnoz i to diagnoz nietrafionych. Pacjent czeka jak w blokach startowych, wchodzi na kilka kilkanaście minut i sprawa jest załatwiona. Tu nie chodzi o pacjenta, a o przerobienie jak największej liczby pacjentów. Wiem z rozmów z pracującymi tam osobami, że jak jest tam zatrudniony ktoś, kto się wychyla, stara się, angażuje, to jest tępiony - zaznacza pacjentka.     


Zupełnie innego zdania jest kolejna z naszych rozmówczyń, która korzystała z pomocy CZP. Chwali ona zarówno system, lekarzy, jak i pracowników. - Nie mam żadnych zastrzeżeń do obsługi czy podejścia do pacjenta. Ze względu na to, że z wiadomych względów chcę pozostać anonimowa, nie mogę zdradzić szczegółów, ale moim zdaniem CZP oferuje pomoc na bardzo wysokim poziomie. Nie mogę się przyczepić ani do procesu rejestracji, leczenia czy już samej pomocy psychologicznej. Poświęcono mi tyle czasu ile potrzebowałam i mój stan zdrowia bardzo się poprawił - dodaje pacjentka.  

Paweł Pełka

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

PawełPaweł

0 0

Brawo dla Pana redaktora za rzetelny artykuł, przedstawiający dwie strony!

16:16, 27.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

babciababcia

0 0

No cóż w CPZ w przypadku jednej pacjentki zadziałała czarodziejska różdżka, niestety w przypadku drugim nie zadziałała !
Mimo wszystko pewnie kiedyś kontrola działania tej placówki wykaże czy to jest prywatyzacja czy nie, wykaże czy środki tam zaangażowane były wydane w sposób gospodarny i rzetelny, czy pacjenci są tylko odhaczani i potrzebni do udokumentowania statystycznego czy leczeni ? To pokaże kontrola z NFZ oby jak najszybciej !

20:40, 27.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

sygnalistasygnalista

0 0

PRZERABIAC I BADAĆ Z TEGO JEST KASA ,WSZEDZIE POROBIĄ CI BADANIA W JEDNYM SZPITALU ZA TYDZIEŃ IDZIESZ DO DRUGIEGO ROBIĄ CI TE SAME BADANIA OD POCZTKU DLATEGO PIEC LAT TEMU BUDZET NFZ 100 MILIARDÓW DZIŚ 200 MILIARDÓW I ONI NIE WIEDZA GDZIE TO ZNIKA.
LICZY SIĘ PRZERÓB BO IM WIECEJ SZTUK PRZEBADASZ I IM WIECEJ BADAŃ ZROBISZ TYM WIEKSZĄ MASZ KASE DLA PLACÓWKI.

17:13, 28.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GgGg

0 0

Faktycznie rzetelny artykuł, serio. Ale najbardziej jest prawdziwe zdanie, cyt. "a potrzeby w zakresie zdrowia psychicznego pod Tatrami są bardzo duże". Czego dowodem jest m.in. tzw. SYGNALISTA. Dobrej nocy.

22:04, 05.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

UczestnikUczestnik

0 0

Przegadany artykuł z powtarzającymi się wielokrotnie podobnymi sformułowaniami.. W praktyce efekt jest jeden: z placówki w Zakopanem odeszły najlepsze terapeutki, a u władzy utrzymuje się pani Rogozińska, którą pacjenci mało obchodzą. Tu liczy się jak największa ilość usług wpisanych w dokumentację – idą na ilość, a nie na jakość.

20:23, 01.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%