Spontaniczny start na Kasprowym Wierchu, samotność w lesie i zaskoczenie, że na nartach trzeba biec pod górę - tak zaczęła się przygoda Anny Majerczyk z narciarstwem wysokogórskim. Dziś 21-letnia zawodniczka z Bukowiny jest wicemistrzynią klasyfikacji generalnej Pucharu Świata U23 i coraz śmielej rywalizuje z seniorkami.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"140701"}
Anna Majerczyk od dziecka była związana z narciarstwem, choć początkowo w zupełnie innej odmianie. – Moja przygoda zaczęła się w dzieciństwie. Rodzice są związani z narciarstwem, więc naturalne było, że nauczyli mnie jeździć. Później zostałam zapisana do klubu w Zakopanem i trenowałam narciarstwo alpejskie do 17. roku życia – opowiada.
Przez lata rozwijała się jako alpejka, trenując w klubie Firn. Nic nie wskazywało na to, że zmieni dyscyplinę – aż do jednego, zupełnie przypadkowego momentu. Przełom przyszedł niespodziewanie.
Założyłam narty i byłam w szoku
– Tata wszedł do mojego pokoju i powiedział, że są zawody skiturowe – vertical na Kasprowy Wierch – i zapytał, czy chcę wystartować. Zgodziłam się – wspomina. To, co zobaczyła na starcie, kompletnie ją zaskoczyło. – Założyłam narty i byłam w szoku, że oni tam biegną. Nie wiedziałam, o co chodzi w tym sporcie. Wiedziałam tylko, że mam dotrzeć do mety.
Debiut był jednak trudny, dał sobie znać brak doświadczenia w takiej dyscyplinie sportu. – Byłam bardzo „zielona”. Pamiętam, że zostałam sama w lesie, trochę się bałam, nie wiedziałam, co się dzieje. Ale kiedy dotarłam do mety, poczułam ogromną ulgę i satysfakcję, że dałam radę.
Mimo chaosu i niepewności coś ją w tym sporcie przyciągnęło. Po pierwszym sezonie spróbowała łączyć narciarstwo alpejskie ze ski alpinizmem. – Przez jeden rok trenowałam oba sporty równolegle, ale szybko zorientowałam się, że tak się nie da na dłuższą metę – przyznaje.
Czuła się wolna
Decyzja o tym, którą dyscyplinę wybrać okazała się jednak dość łatwa. – Ski-alpinizm dawał mi więcej radości. Mogłam więcej czasu spędzać w górach, czułam się wolna. To sport, który daje większą radość w obcowaniu z górami, jest zdecydowanie bliższy naturze, niż narciarstwo alpejskie.
Jednocześnie doświadczenie alpejskie, umiejętność jazdy na nartach okazała się ogromnym atutem. – Czuję dużą różnicę między sprzętem i jazdą, ale to, że wcześniej trenowałam narciarstwo alpejskie, daje mi przewagę – przede wszystkim w technice zjazdu.
Pierwszy sezon w ski-alpiniźmie to była głównie rywalizacja w kraju. – Startowałam tylko w Polsce, potem dostałam się do kadry juniorskiej i zaczęłam jeździć na zgrupowania. Moim najlepszym wynikiem było czwarte miejsce w Berchtesgaden. Kręciłam się wokół pierwszej szóstki i ostatecznie skończyłam sezon na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej.
Inny poziom zawodów
Później przyszedł moment przejścia do seniorów. Jak się okazało to jednak zupełnie inny poziom zawodów, o wiele wyższy niż w tej juniorskiej rywalizacji. – To był bardzo trudny sezon. Różnica była ogromna – sportowa, ale też mentalna. Większa presja, wyższy poziom. To mnie jednak zmotywowało do pracy - dodaje Anna Majerczyk.
Przed kolejnym sezonem pojawił się poważny problem. Narciarka złamała piątą kości śródstopia. Cały okres przygotowawczy spędziła w Bukowinie Tatrzańskiej i Zakopane, pod opieką fizjoterapeuty i trenera. Choć sytuacja wydawała się niekorzystna, przyniosła nieoczekiwany efekt.
Drugie miejsce w Pucharze Świata
– Myślę, że to mi pomogło. Byłam blisko rodziny i przyjaciół, co dało mi dużo siły psychicznej - zaznacza. Taki tryb przygotowań przyniósł wspaniały efekt. – Zdobyłam czwarte miejsca na mistrzostwach Europy U23 i regularnie wchodziłam do trzydziestki w seniorach. Ostatecznie skończyłam sezon na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata U23.
Anna Majerczyk dużą wagę przykłada do przygotowania mentalnego i symulowania warunków startowych. – Staram się trenować w taki sposób, jak startuję. Jem o podobnych porach, odtwarzam schemat dnia zawodów. To pomaga później na starcie.
Zauważa też ciekawą prawidłowość. – Często mamy starty dzień po dniu i widzę u siebie tendencję, że pierwszy dzień jest najlepszy, a potem forma lekko spada.
Sezon przygotowawczy zaczyna się u niej pod koniec maja, a więc już niebawem. Treningi trwają od dwóch do trzech godzin dziennie. To głównie kolarstwo, biegi górskie, siłownia, ale też basen, pilates i mobility. Im bliżej zimy, tym większa intensywność i mniejsza objętość. – W okresie startowym trenuję nawet tylko godzinę dziennie, bo najważniejsze są zawody - mówi.
Zjazdy i podbiegi
Choć zaczynała jako alpejka, jej podejście do sportu się zmieniło. - Kiedyś bardziej lubiłam zjeżdżać. Teraz zarówno podejścia, jak i zjazdy dają mi tyle samo satysfakcji. - dodaje.
Przyszły sezon będzie jej ostatnim w kategorii U23. Najważniejszym celem jaki przed sobą stawia są mistrzostwa świata. Chce na nich osiągnąć jak najlepszy wynik. Równolegle mierzy coraz wyżej wśród seniorek.
– Chciałabym regularnie być w czołowej dwudziestce. Już raz byłam dziewiętnasta we Francji, więc wiem, że to możliwe.
Długofalowy cel jest jasny: – Start w igrzyskach olimpijskich to moje marzenie. Wierzę, że jest realne i będę na to pracować. Na koniec podkreśla coś, co w jej historii wybrzmiewa szczególnie mocno. – Najważniejsze to znaleźć balans – między tym, co chcemy osiągnąć, a presją. Nie można zachłysnąć się sukcesem. Trzeba cały czas pracować i iść do przodu.
Bo – jak sama zauważa – w tym sporcie nikt nie stoi w miejscu.
Paweł Pełka

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Wędrówka na nartach przez las, piękne długie zjazdy z Babiej Góry, Czerwonych Wierchów, nieco trudniejsze z Zawratu lub bardziej wymagające jak z Koziego Wierchu. To wszystko jest przepiękne, więc po co robić z tego kolejny sport i kolejną patologię?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz