Dzis o godz. 14 na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej rozpocznie się pogrzeb Jerzego Tawłowicza. Poniżej przedstawiamy wspomnienie po zmarłym przygotowane przez Adama Kitkowskiego.
Było to jakiś czas temu. Dzwonię na numer telefonu komórkowego.
- Cześć Jerzy, możesz mówić?
- Cześć docencie Adamie … Mogę, ale krótko, bo mam grupę, jestem na Gąsienicowej.
- Spotkajmy się jutro w „Szarotce”, pogadamy o roku Tetmajera.
- Wiesz jutro nie mogę, mam wycieczkę z harcerzami. Ale mogę pojutrze, może być tam gdzie zwykle, o której ?.
- Może o 14.00 – proponuję
- Dobrze, będę – ciepły, spokojny głos dociera do mnie.
Tak wiele razy spotykaliśmy się z Jerzym, by „przegadać” o kolejnym, wspólnym działaniu literackim czy muzycznym. A przy okazji spieraliśmy się o różne sprawy świata zakopiańskiego i o lepszą Polskę. Czasem ktoś do nas dołączał, a to Pan M, a to Pani O.
Jerzy – uważny słuchacz, trochę zamyślony, ale chętny do rozmowy i do sprawy, którą chcemy zrealizować.
- Nie wiem, czy pozwolą tu zapalić ? – mówi półszeptem.
- Zapytam, pijesz kawę czy herbatę?
- Kawę, jeśli można.
- Poproszę dwie kawy, czarną i drugą ze śmietanką. Czy można zapalić fajkę?- pytam kelnerkę.
- Można, ale w tym drugim pomieszczeniu – odpowiada uśmiechnięta dziewczyna zza baru.
- I co, robimy „Spotkanie po sumie…” na Harendzie ?
- Robimy…,chciałbym przyszły rok poświęcić Tetmajerowi, będzie 70. rocznica śmierci poety.
Jerzy klasycznie odrzuca swój kucyk do tyłu, pije kawę i zastanawia się nad terminem. Dobrze, zróbmy, ale kiedy?
Wiesz jak zwykle najlepiej latem. Wiem, że to trudny czas, mamy dużo wycieczek. Myślę o końcu sierpnia, 1 sierpnia jest rocznica śmierci Kasprowicza. Rozmawiałem już z Piotrem, zgodził się.
Jerzy rytualnie nabił fajkę i usiłuje zapalić. Lubię zapach fajki, czekam na ten miły dymek.
- Kto jeszcze weźmie udział w spotkaniu? – pyta
- Chcę zaprosić Mariana M., Jacka W., Beatę D-J. Oczywiście będzie prezes Piotr K. Towarzystwo ma też kilka osób do dyskusji. Mam już temat – Kasprowicz, Tetmajer – dwa słońca na jednym niebie ?
- Che, che, uśmiecha się Jerzy i dodaje – będziemy rozstrzygać, który większym poetą był. Ty oczywiście będziesz za Tetmajerem?
- Oczywiście! A ty ?...Chwilę zamyślił się, odrzucił kucyk i powiedział - a ja jeszcze nie wiem.
To była jedna z wielu dobrych rozmów z poetą, muzykiem, rysownikiem, przewodnikiem, literatem, a najważniejsze - serdecznym przyjacielem, któremu zawdzięczam dużo dobrego.
I wspólne artystyczne przedsięwzięcia o Asnyku, Tetmajerze, Modrzejewskiej. I pracę w turystyce, a to Spisz, Orawa, dookoła Tatr, Pieniny czy Podhale. I spotkania u nas w domu bez specjalnej okazji, które przeradzały się w długą rozmowę o literaturze, sztuce i przede wszystkim o górach. Bo Jerzy był zawładnięty pejzażem górskim. Jego życie pod Tatrami, dawało mu pełny oddech, wenę twórczą, chęć działania i głębszy sens egzystencjalnego istnienia. Ale najważniejszy jego sposób na życie wyrażał się słowami – przeżyć mogę tylko za tarczą słów.
Pożegnanie Jerzego Tawłowicza będzie 1 marca o godzinie 14.00 na Nowym Cmentarzu przy ulicy Nowotarskiej w Zakopanem.
Fragment tekstu Beaty Zalot po spotkaniu z Jerzym Tawłowiczem (jesień 2011):
Jego góry mogą być muzyką, nutą dziką, rozwodną. Gdy wędruje się po nich, idzie się \"niebem błękitnie wysokim\".
Jodła jest tu matką, która najtkliwiej tuli w rosochatych skrzydłach pierzasty jazgot posłańców. I strażniczką mgieł i obłoków, gdy się z pękniętych luster nieba nad górami snują.
W górach można rozmawiać z kamieniami. I z Bogiem.
A \"Bóg wielki nad górami\" jest \"jak w kroplach rosy słonko\". To On chroni kroki w piargach i przemawia złotym okiem kaczeńca nad wodą. Bez wielkich słów.
To On pewnie radzi, by przez życie iść jak po górach - szczytami, \"noga za nogą niebu w ramiona\", do słońca garb swój nieść z mozołem....I tak do końca.
Takie są góry Jurka Tawłowicza.
Przyjaciele z „Bardzo Tajnej Rady” (fragment): \"BTRmiałaby być zawsze gotowa jak szewc co robi buty na termin do każdego zadania jakie postawi przed nią los... Ale nie jest. BTR czasem czuje się jak spętana wobec wielkości sprawy z jaką przychodzi jej się mierzyć.... a to jest właśnie taka sprawa. I w tej sprawie komunikat... po pierwsze BTR jak każdy pewnie w takiej sytuacji komunikuje że ma żal... Żal do co najmniej dwu osób... do ważnych osób więc żal tym większy. I tu każdy powie pewnie; A cóż mnie może obchodzić żal BTR do kogokolwiek? no, a BTR ma żal do Anioła Stróża ... albo do jego Szefa... ... i ma żal do Ciebie Jurek... Bo tak robić nie wolno... Zwyczajnie nie wolno, nie zostawia się nikogo po drodze, a szliśmy wspólnie i w jednym kierunku i zgadzało nam się i tempo i cel...i szło się coraz sprawniej coraz pewniej coraz lepiej... no to mam żal, bo nie wolno było tak po prostu pewnego dnia pójść sobie oddzielnie. A całą resztę zostawić... (…) Dziękujemy Ci Jurek za każde kilka chwil, za każde kilka słów, za wspólny czas... za wspólny kawałek drogi... BTR\". Grażyna Syrzistie:
Nie jest łatwo napisać parę zdań o kimś , kto przez 17 lat (był) JEST
najbliższym przyjacielem .
Trudno zebrać myśli , gdy nie można pogodzić się z tym , że Jurka nie ma
Już w śród NAS.
Napisał kiedyś : „.. czy komuś jest potrzebny romantyk , poeta..”.
Tak ! On bardzo był i jest potrzebny.
Cudowny człowiek , z sercem na dłoni. Ciepły , zawsze optymistycznie nastawiony do życia i ludzi. Zawsze serdeczny , zawsze pomocny , zawsze blisko.
Przy nim zawsze czułam się wspaniale ; czy w rozmowach o sprawach codziennych dotyczących życia, czy podczas naszych wspólnych występów spektakli , spotkań , wyjazdów Połączyła nas jego poezja , zawsze najbliższa memu sercu , a potem wspólne granie spektakli I spotkania , spotkania , niekończące się rozmowy…
Dla mnie zaszczytem jest , że na swojej życiowej drodze dane mi było spotkać Jurka .
Jerzy Kostiuczenko (Warszawa):
Drogi Jerzy, przyjacielu. W pamięci mojej pozostaną nasze rozmowy o fotografii, o górach i o planowanych wystawach, o Twoich wierszach.
Podziwialiśmy Ciebie jeszcze tak niedawno w Warszawie na Wieczorze Autorskim. Jesteś i będziesz w naszej pamięci.
Zofia Majerczyk-Owczarek:Jurek od roku 1987 był członkiem Związku Podhalan Oddział Zakopane. Wielokrotnie przygotowywał i prowadził posiady góralskie, organizował wieczory autorskie, wystawy zdjęć , które sam wykonywał. Ostatni wieczór autorski połączony z wernisażem wystawy Jurka odbył 15 listopada 2011r. Wystawa przetrwała do dnia dzisiejszego w Białej Izbie. Finisaż wystawy zaplanowaliśmy na 13 marca 2012r.
Jurek był fantastycznym kolegą, przyjacielem i człowiekiem o wielkim sercu. Współpraca z nim była radością, ponieważ był to człowiek zorganizowany, pedantyczny i bardzo mocno zaangażowany w to co robił. Kiedykolwiek zwróciłam się do niego, w sprawach przygotowania prelekcji na posiady czy też zorganizowania wystawy, nigdy nie mówił nie mam czasu, albo nie mogę teraz rozmawiać, albo nie mam przygotowanego tematu Nie było takich rozmów.
Marian Matusiak:
Jeżeli chodzi o wspomnienia związane z Jurkiem, to mam same dobre. Byliśmy na jednym kursie przewodnickim, zakończonym w 1977 roku wręczaniem blach przewodnika tatrzańskiego w schronisku Roztoka. Odbywaliśmy wiele wspólnych spotkań literackich; na Polanie Głodówka, w Rabie Wyżnej, na Harendzie i uczestniczyliśmy razem w wielu spotkaniach plenerowych. Nagrywaliśmy audycje radiowe i telewizyjne. Jurek był dobrym kompanem do pogawędki. Ostrożnie ważył słowa i problemy, chciał być przyjacielem wszystkich, dlatego też wszyscy go lubiliśmy.
Ewa Czamańska
Jurek często powtarzał, że towarzyszy mu nieustanny podziw nad tym, co go otacza … wspominam nasze wspólne występy… Tryptyk Rzymski, który w Kościele w Zębie spotkał się z niebywałym przyjęciem…
Podczas wywiadu, który przeprowadziłam z Jurkiem w maju ubiegłego roku, z dużym, radosnym zażenowaniem przyjął słowa o Jego niezawodności… bo taki był…
Chcę nadal czytać Jego wiersze, słuchać Jego głosu, widzieć Jego uśmiech…
Przygotował Adam Kitkowski
0 0
a do kiedy to Adam K. jest docentem? az nieładnie tak sobie pochlebiać !!
0 0
[*]
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz