Rodzice uczniów w szkole na Bystrem niepokoją się o obiady dla swych pociech i o dalszy los szkolnej stołówki.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"15182"}
Władze miasta szukają szkolnych oszczędności. Jednym ze sposobów ma być zastąpienie generujących koszty stołówek przez obsługę zewnętrznych firm cateringowych. Za każdym razem, gdy wprowadzone mają być zmiany, rodzice obawiają się o jakość posiłków. A także o ceny dań obiadowych. - Na całym świecie obserwujemy odchodzenie od \"plastikowego\" jedzenia, od konserwantów, dba się o to, by posiłki były przygotowane ze świeżych produktów. A my patrzymy tylko na ekonomię, jak ciąć koszty. Te koszty potem odbijają się na zdrowiu, nie chcemy żeby dzieciom serwować gotowe posiłki z termosów - denerwują się rodzice uczniów szkoły podstawowej nr 3. Stołówka na Bystrem niebawem podzielić ma los innych szkolnych jadłodajni.
- Nie wiemy co z nami będzie - mówią zgodnie kucharki, jedna ociera łzę, która się kręci w oku. Nic dziwnego, \"od zawsze\" pracowała w szkole. - Przyjdzie firma z zewnątrz, jakaś kuchnia z hotelu lub domu wczasowego i będą dzieciom wozić gotowe dania. Kucharki dodają, że nie mają szans na wygranie przetargów na dostawy jedzenia.
Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher zarzuca opozycyjnym radnym działania na szkodę szkół. - Robicie afery, buntujecie rodziców, a tymczasem tam, gdzie wprowadzono zewnętrzny catering, szkolne stołówki świetnie prosperują - nie ukrywał złości podczas minionej sesji rady miasta.
Za sztandarowy przykład dał stołówkę w liceum Balzera, która z powodzeniem obsługuje nie tylko uczniów i nauczycieli. Obiady z niej zamawia wielu mieszkańców Zakopanego. Są smaczne i niedrogie, nawet dla osób przychodzących do szkolnej stołówki z zewnątrz. - Mają dziś najlepsze obiady w mieście. Tak samo jest w gimnazjum nr 2, tak samo w szkole na Olczy - dodaje Janusz Majcher. Przypomina, że w szkole podstawowej nr 7 na Cyrhli z obiadów po zmianie korzysta regularnie 58 z 80 uczniów. - Obiady są smaczne, serwowane na gorąco, dowożone w termosach - mówią w szkolnej stołówce. - Nikt nie zrezygnował, choć musieliśmy podnieść ceny o złotówkę. Obecnie obiad dla ucznia kosztuje 4,5 zł. W Szkole podstawowej nr 7 po pierwszym miesiącu działania firmy zewnętrznej podliczono pierwsze oszczędności. Wyniosły tyle, co koszt rocznego ogrzewania budynku.
A w szkole podstawowej nr 4 catering przynosi poważne oszczędności już od kilku lat. - W tej chwili w szkole podstawowej nr 1 panie, które prowadzą kuchnie, chcą spróbować działania na własny rachunek - podkreśla burmistrz Zakopanego. - Podobne plany mają w szkole podstawowej nr 2 na Skibówkach. Przekonuje, że catering to nic złego. Jest bardzo opłacalny tak dla danej szkoły, jak i samych prowadzących szkolne stołówki. Gmina dzięki temu zmniejsza koszty, głównie osobowe. Chodzi o zatrudnienie kucharek w szkołach. Po przejęciu stołówek przez firmy cateringowe jakość dań nie ulega pogorszeniu, a i ceny uczniowskich posiłków nie szybują w górę. - My i tak stale do posiłków dla uczniów dopłacamy - podsumowuje Janusz Majcher.
Kucharki w szkole na Bystrem mają jedną nadzieję. Że firma, która będzie dostarczać jedzenie do szkolnej stołówki da im zatrudnienie. - Innych szans dla nas nie widzę - mówi jedna z kucharek.
rav
0 0
obiady z LO Balzera ( Prymus) sa bez watpienia tanie i zjadliwe. Tylko , jesli moj chłop stamtad wraca to cuchnie fryturą jak z karczmy na Krupowkach, co oznacza ze niestety ich zdrowotnosc juz niekoniecznie jest z najwyzszej pólki a raczej domniemuje ze koresponduje z ceną..
0 0
ale z drugiej strony, kto w knajpie czy jadlodajni gotuje po domowemu?? sadzac po prpgramach Gesslerki ...nikt :(
0 0
No żeby własnemu chłopu nie ugotować obiadu to już wstyd.Na przesiadywanie przed komputerem to jest czas ale ugotować coś a\'la Geslerka to na to niema czasu.Wiem dlaczego jesteś wegetarianką to takie usprawiedliwienie.Nigdy nie chciałbym ceperskiej baby.
0 0
oszczędności oszczędności ... a co z kucharkami, które stracą pracę i ich rodzinami?? to straszne co się teraz dzieje ... kasa i kasa a gdzie w tym wszystkim są ludzie...
0 0
Uorcyk - może Twój chłop wracając ze stołówki wstępuje do karczmy.
0 0
no ale po drodze to karczmy nie ma ...
0 0
nie ma jak obiadki w sądzie.jak w ogólniaku takie dobre- to dlaczego pana dyrektora widać na obiadkach w sądzie? i to nie jeden raz?
0 0
Może po drodze mieszka jakaś samotna, żądna wrażeń karczmareczka.
0 0
a skąd ty jesteś, że nie wiesz, że karczma zawsze jest po drodze?
0 0
Koszty osobowe gminy ? Jak to się ma do kosztów osobowych Urzędu Miasta Zakopane i innych placówek samorządowych ? To tam należy zacząć się przyglądać, gdzie cała armia \"efektywnych\" urzędników pląta się bezczynnie. Panie Burmistrzu, widzi Pan koszty osobowe gdzie są one stosunkowo niewysokie, a pożytek dla społeczeństwa, czytaj wyborców jest znaczny...
0 0
Yo: sie gotowało i sie wybrzydzało ze tego nie tamtego nie, grzebało w jedzeniu az mi bylo przykro.. a teraz starą zjełczalą fryture wcina jak oszalały :P
0 0
a co do dyrektora to sadze ze sie woli bratac z Sedziami niz z uczniami :)
0 0
uorcyku uśmiałem się z tego bo rzeczywiście takie coś tak się musi skończyć.Dobrze że jeszcze nie mówił\"bo zupa była za słona\"Ja sam po tym co tu napisałaś muszę zrewidować swoje podejscie do domowych obiadów bo przyznam że robię podobnie jak twój chłop.A co do ceperskich bab to miałem rację .
0 0
Tekst jednostronny, sprzyjający Majchrowi. Dlaczego w tekście nie ma wypowiedzi uczniów korzystających z tych nowoczesnych form żywienia. Nie ma słowa o sp 5, gdzie na 300 uczniów regularnie jest wydawanych ok 200 obiadów. Zobaczymy ile będzie po wakacjach. Wszędzie, gdzie wprowadzono catering liczba korzystających z obiadów spada o 50%
0 0
Szkoda że oszczędności robi się kosztem dzieci,widać że nasza władza nie ma już dzieci w wieku szkolnym ale o wnuki powinna dbać.Myślę że kwestię gotowania w szkołach powinno się jeszcze raz rozważyć.
0 0
a w ramach prawdziwej anegdoty ci moge rzec Yo, ze swego czasu jak mnie tesciowa poczestowala zupą bodajze pomidorowa na SŁODKO to tej meczarni do konca zycia nie zapomnę :) tzn ja tego nie dokończyłam ale przezylam istny szok ..
I jak moja kuchnia na wysokim poziomie moze wygrac z takimi \"eksperymentami\" smakowymi ? Ja tam jestem mistrzynią czerwonego barszczu, tuptek moze poswiadczyć, o ile oczywiscie znajdzie sie w zasiegu :)
0 0
Ciekawe, że w biednej komunie stać było państwo na stołówki szkolne, a teraz w wolnorynkowym wciąż reformowanym kapitaliźmie NIE ???
0 0
A może by tak w ramach oszczędności osobowych urząd miasta oddać firmą zewnętrznym.
0 0
W SP 7 to możnaby jeszcze większe oszczędności zrobić. Zgasic światła, które tworzą wielką łunę nad Cyrhą. Możnaby wtedy sprawdzić ile pieniędzy zostało zmarnowanych tylko na głupie całonocne świecenie. Powinno to zostać dokładnie sprawdzone przez UM. Ktoś powinien płacić za ten prąd z własnej kieszeni. Dla rodziców ważniejsze jest domowe jedzenie dla dzieci, niż świecenie tylu lamp przez całą noc. A wszystko to w imię oszczędności.
0 0
nie rozumiem tekj polityki cigalego ciecia wydatków. Bo niestety pewnych kosztow sie nie uniknie a stolowki szkolne sa na calym swiecie i kazdy rozsadnie myslacy wie, ze to jest wklad w zdrwoei naszego spoleczenstwa. Szczegolnie w biednym kraju pelnym niedozywionych dzieci...
0 0
Tną wszystko jak leci choć fundują nam drożyznę.\"Fakt\" opublikował w marcu porównanie ile można było nabyć poszczególnych produktów za średnią pensję w poszczególnych latach:
Za przeciętną wypłatę można było kupić:
1.Benzynę Pb95 422 (w 2007 r.) 396 (w 2010 r.) 333 (w 2012 r.)
2.Chleb 1151 (w 2007 r.) 808 (w 2010 r.) 678 (w 2012 r.)
3. Papierosy 271 (w 2007 r.) 237 (w 2010 r.) 190 (w 2012 r
4.Masło 593 (w 2007 r.) 542 (w 2010 r.) 476 (w 2012 r.)
5.Jogurt 2435 (w 2007 r.) 2261 (w 2010 r.) 1919 (w 2012 r.)
6.Ser żółty 550 (w 2007 r.) 520 (w 2010 r.) 442 (w 2012 r.)
7.Proszek do prania 95 (w 2007 r.) 86 (w 2010 r.) 77 (w 2012 r.)
8.Piwo 703 (w 2007 r.) 633 (w 2010 r.) 584 (w 2012 r.)
9.Książka 51 (w 2007 r.) 44 (w 2010 r.) 38 (w 2012 r.)
10.Jeansy 12 (w 2007 r.) 10 (w 2010 r.) 9 (w 2012 r.)
11.Sportowe buty 9 (w 2007 r.) 8 (w 2010 r.) 7 (w 2012 r.)
12.Bilet do kina 95 (w 2007 r.) 82 (w 2010 r.) 76 (w 2012 r.)
13.Wizyta u fryzjera 190 (w 2007 r.) 158 (w 2010 r.) 126 (w 2012 r.)
14.Szampon 283 (w 2007 r.) 253 (w 2010 r.) 228 (w 2012 r.)
0 0
no tak, ale tanieje AGD, rozmowy telefoniczne w sieciach komorkowych...
0 0
no i pewno lokomotywy, jak w kawale....
0 0
@uorcyk całe swoje AGD wymieniasz co roku?RTV pewnie też?No to może kup sobie nową limuzynę podobno staniały.Dopiero będziesz miała taniej ...
0 0
wiesz, nieomal musze wymienic ...bo sobie trzy lata temu kupilam lodowke wypasiona whirlpool i co? nie umieja jej naprawic a tymczasem w chlodziarce tez mrozi :(
0 0
Wiesz @uorcyk coraz bardziej mnie bawi ta wasza \"jaguarowa\" lewica jak ją czytam czy słyszę ...
0 0
Niektóre lodówki wyświetlają komunikat w stylu \"Oddaj do naprawy pogwarancyjnej\" i to niedługo po skończeniu się 24 miesięcznej gwarancji.Tylko skąd lodówka \"wie\",że naprawa ma być pogwarancyjna? ...
Baterie laptopowe nowych typów też mają swoją ilość cykli i ani chu chu więcej ... ;) ;) ;)
0 0
@uorcyk, POdobno różańce w Veritasie też potaniały. podobnie jak i akcesoria erotyczne w sex shopie.
0 0
Jurajczyk podał konkretne dane i z nimi się nie da rady polemizować. A Nasz wódz wprowadzając podwyżkę WAT-u powiedział\"żywność nie powinna zdrożeć\". Ciekawe gdzie się nasz przywódca uczył ekonomii??? Puder już nie wystarcza!!!
0 0
Agnieszko i Adamie gratuluję pomysłu i determinacji:)
0 0
A czy w Białym Dunajcu nie jest tak, że (wszystkie) dzieci mają darmowe obiady? Mógłby mi ktoś tę informację potwierdzić?/lub zaprzeczyć?
0 0
cyt. : \":Pseudonim: hawrański 2012-04-10 19:39:31
(...)A Nasz wódz wprowadzając podwyżkę WAT-u powiedział\"żywność nie powinna zdrożeć\".\"
@hawrański , toż Ty jeszcze nie wiesz, że żywność, benzyna itp. drożeje tylko wtedy, jak rządzi ten wstrętny moherowy kaczor z ciemnogrodu???? :-)
0 0
no ale VAT a WAT to mimo wszystko nie to samo ;P
0 0
cyt. .\"Pseudonim: uorcyk 2012-04-11 21:18:18
no ale VAT a WAT to mimo wszystko nie to samo ;P\"
@uorcyk, mistrzynio literówek, czy jak je tam zwiesz. Toć źdźbło w czyim oku widzisz, a belki w swoim nie???? -( też mi pytanie do ateuszki )
Ps A jakiż to podatek WAt mamy w POlsce, pewnie nawet i sama ministra Belka nie wie. :-D
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz