17 maja 2012 roku, w przeddzień urodzin bł. Jana Pawła II, w Teatrze Wielkim w Warszawie wystawiono widowisko Ojciec Święty Jan Paweł II na Podhalu. Opera góralska po raz pierwszy była przedstawiona publiczności Warszawy i Mazowsza.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"15529"}
Honorowy patronat nad warszawskim przedstawieniem objęli: Bogdan Borusewicz – marszałek Senatu RP, Jego Eminencja ks. Kazimierz kardynał Nycz – arcybiskup Metropolita Warszawski, prof. Stanisław Hodorowicz – senator RP, Bogdan Zdrojewski – Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marek Sowa – marszałek Województwa Małopolskiego, Waldemar Dąbrowski – dyrektor Teatru Wielkiego, Jan Kanty Pawluśkiewicz – kompozytor.
Organizatorem koncertu była Fundacja Międzynarodowy Instytut Edukacji, a współorganizatorami - Teatr Wielki – Opera Narodowa i Tatrzańska Agencja Rozwoju, Promocji i Kultury. Głównym partnerem warszawskiego przedsięwzięcia było Województwo Małopolskie.
Zainteresowanie wydarzeniem wzmogły lokalne i ogólnopolskie media, a także wystąpienie dyrektora Teatru Wielkiego, Waldemara Dąbrowskiego w Telewizji Polskiej. Już na tydzień przed spektaklem wyprzedano wszystkie bilety. W dniu wystawienia „opery góralskiej” w Salach Redutowych Teatru Wielkiego odbyła się uroczysta gala wieńcząca pięciolecie Ogólnopolskiego Konkursu Papieskiego „Papież Słowianin”, a tuż przed spektaklem odprawiona została msza święta w oprawie góralskiej w kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła w intencji uczestników konkursu i wykonawców opery.
Najukochańszy Ojcze Święty – tak rozpoczyna się hołd górali złożony pod Wielką Krokwią 6 czerwca 1997roku. Kilka tysięcy górali z całych Karpat, kilkaset tysięcy pielgrzymów z całej Polski identyfikuje się ze słowami – Przeto dziękujemy, Ojcze Święty, żeś nas wydostał z czerwonej niewoli, a teraz chcesz i uczysz, jak Dom Ojczysty, polski, wysprzątać z tego co hańbi, rujnuje, zniewala, gubi.
Mijają lata, a miłość Jana Pawła II do Polski, a szczególnie do Podhala, nie przemija, nie wygasa. Nie słabnie również przywiązanie górali do papieża-Polaka. 2 kwietnia 2005r. następca na Stolicy Piotrowej odchodzi do Domu Ojca, ale nie przemija, nie gaśnie pamięć o wielkim Polaku, dobrym pasterzu, niestrudzonym pielgrzymie.
Artystycznym wyrazem tej pamięci jest także „opera góralska” napisana przez poetę Podhala – Franciszka Łojasa-Koślę, a wyśpiewana w Operze Narodowej przez stu pięćdziesięciu śpiewaków i muzyków z Podhala, Spisza i Orawy. Wcześniejsze odsłony tego artystycznego hołdu górali miały miejsce m. in. w Zakopanem, Nowym Targu, Ludźmierzu, Rzymie, Krakowie. Jednak to miejsce – największa scena operowa w Polsce i Europie – dała możliwość pokazania widowiska w pełnej krasie – symbolika i plastyczność dekoracji, sceny zbiorowe, wspólne z publicznością śpiewanie Roty czy Barki. Jak piszą w okolicznościowym wydawnictwie Anna i Kazimierz Korabiowe \"opera góralska\" przez wszechstronność właściwą gatunkowi muzycznemu, ale też i przez to, iż poświęcona jest sprawie kluczowej w dziejach Polski, czyli pontyfikatowi Jana Pawła II, wpisuje się w klimat myślenia charakterystyczny dla epopei narodowej.
W Operze Narodowej, w loży rządowej zasiedli m. in. ks. kard. Kazimierz Nycz, senator Stanisław Hodorowicz, minister w kancelarii prezydenta RP Olgierd Dziekoński, poseł RP Andrzej Gut-Mostowy, marszałek Województwa Małopolskiego Marek Sowa, starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski, burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, były burmistrz Adam Bachleda-Curuś.W lożach i na widowi obecni byli także obecni senatorowie i posłowie RP, samorządowcy województwa mazowieckiego i małopolskiego, artyści scen warszawskich, dyrektorzy szkół, księża warszawskich parafii, mieszkańcy Mazowsza, a nawet Polonia z Kanady.
Tego wieczoru, w Teatrze Wielkim w Warszawie, podobnie jak na Zaspie w Gdańsku, na Błoniach w Krakowie czy pod Wielką Krokwią w Zakopanem, znowu byliśmy razem, w liczbie prawie 2 tysięcy osób. Spektakl otworzyli: dyrektor Teatru Wielkiego Waldemar Dąbrowski i wicestarosta tatrzański Andrzej Skupień – koordynator widowiska, który prowadził cały spektakl. I artystom i widzom towarzyszyły pozytywne emocje, np. wielokrotnie aplauz w czasie śpiewu i tańca, wspólny śpiew Barki, kwiaty i owacje na stojąco po spektaklu.
Słowa kardynała Kazimierza Nycza, wypowiedziane po widowisku - gdyby papież żył, jutro, 18 maja 2012r. skończyłby 92 lata. Wspomnienie Metropolity Warszawskiego ostatniej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski, a szczególnie wspomnienie przelotu nad Tatrami, wyzwoliły w uczestnikach widowiska – występujących i oglądających – wielki żal, że Go nie ma wśród nas, wielką tęsknotę za kimś bardzo bliskim. Ale jednocześnie ten spektakl – obrazem scenografii, mocą śpiewu, nutą podhalańską graną na skrzypcach i wyrazistością tańca na bis, wyzwolił w widzach, w większości mieszkańcach stolicy, łzy radości, że On jest wśród nas słowem swoich dzieł i jest w naszych sercach.
Po spektaklu senator Stanisław Hodorowicz jako hetman zbójnicki wręczył dyrektorowi teatru pierścień i w ten sposób włączył go do „braci zbójnickiej” a starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski z dyrektorem TARPiK – ciupagę i kapelusz góralski. Jeszcze długo po opadnięciu kurtyny widzowie dzielili się wrażeniami, a autor libretta rozdawał autografy.
Warto podkreślić, że dochód ze spektaklu przekazany będzie Fundacji Międzynarodowy Instytut Edukacji, która od kilku lat organizuje naukę dla młodych Polaków ze Wschodu. Jak podkreśla prezes fundacji prof. Kazimierz Korab: Jest to piękne połączenie przesłania Jana Pawła II z darem wielu polskich serc.
Adam Kitkowski
0 0
A skąd taka blokada informacji o tej operze w papierowym wydaniu Tygodnika ?
:-)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz