Tego człowieka nikomu na Podhalu nie trzeba przedstawiać, prawie każdy odwiedził jego prywatne muzeum sportów zimowych, które stworzył w rodzinnym domu na Bachledach.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"16556"}
Ale Mieczysław Król Łęgowski walczy od lat nie tylko o godne przechowanie pamiątek po latach sportowej świetności Zakopanego. Zmaga się też z chorobą nowotworową. Dzięki wsparciu bliskich, przyjaciół, z góralskim uporem wydziera szpiczakowi każdy kolejny dzień życia. - Chcę każdemu podziękować, wielkie Bóg zapłać, bo są na Podhalu ludzie, na których można liczyć w biedzie - mówi Mieczysław Król Łęgowski.
Pasja goni pasjęArtysta plastyk, poeta, twórca ludowy, który z przedmiotów codziennego użytku potrafi wyczarować postacie sportowców, zwierzęta, muzykantów, postacie historyczne i prostych rolników. Swój pot i talent włożył przed laty w renowację willi \"Koliba\". Tworzy piękne spinki góralskie, gdy tylko zdrowie dopisuje, na Kalatówkach startuje na starym sprzęcie narciarskim na zawodach \"O wielkanocne jajo\".
Zakochany w pięknej historii Zakopanego i Podhala, od lat stara się o stworzenie pod Giewontem muzeum sportu z prawdziwego zdarzenia. Skoro kolejne władze miasta i powiatu nie potrafiły mu w tym pomóc, zakasał rękawy i we własnym rodzinnym domu na Bachledach przystosował sale dla zwiedzających. Podziwiać można setki wiekowych nart, łyżew, obejrzeć stare kroniki filmowe, relacje z zakopiańskiego FIS w 1962 roku, zobaczyć i poczuć, jak przed laty wyglądało życie codzienne na Podhalu i jak sportowcy walczyli o medalowe miejsca. Nie wszyscy odwiedzający prywatne muzeum wiedzą, że właściciel, człowiek wielu pasji, prowadzi trudną walkę z nowotworem. Przed 13 laty zdiagnozowano u niego szpiczaka.
Choroba to nie wyrokSzpiczak mnogi jest nowotworem hematologicznym, który dotyka ponad 1 miliona osób na całym świecie. W Polsce corocznie diagnozowanych jest blisko 1,5 tys. chorych.
- Aktualnie liczba żyjących pacjentów w naszym kraju szacowana jest na mniej więcej 8 tys. osób - mówi dr Artur Jurczyszyn, prezes Fundacji Centrum Leczenia Szpiczaka w Krakowie. Podkreśla, że najważniejsze dla chorych jest to, iż średnie przeżycie w szpiczaku mnogim wciąż się przedłuża. Dawniej było to 3-4 lata. Obecnie wynosi 6-7 lat, a dzięki lekom podtrzymującym jest możliwe dalsze przedłużenie tego okresu. - Tak się dzieje w związku z wprowadzeniem nowych leków, takich jak: bortezomib (Velcade) i lenalidomide (Revlimid) oraz terapii z wykorzystaniem autoprzeszczepiania szpiku kostnego - dodaje prezes Fundacji.
Obecnie szpiczak mnogi u wielu osób może być uważany za schorzenie przewlekłe. Jednak prowadzenie pacjenta wymaga indywidualnego podejścia, wiedzy oraz dużego doświadczenia ze strony zespołu leczącego.
Fundacja - koło ratunkoweW 2008 roku w Krakowie została założona \"Fundacja Centrum Leczenia Szpiczaka\". Za główne zadanie stawia sobie prowadzenie oraz wspieranie wszelkiej działalności na rzecz chorych ze szpiczakiem mnogim. Najważniejszym celem Fundacji jest zorganizowanie oraz wyposażenie ośrodka diagnostyki i leczenia szpiczaka mnogiego: \"Centrum Leczenia Szpiczaka\".
Fundacja ma swoje konto, na które zbiera środki na bieżącą działalność, leczenie pacjentów, a także na stworzenie Centrum Leczenia Szpiczaka. Pieniądze można wpłacać na nr konta: 06 1440 1127 0000 0000 0835 9709.
Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego i KRS 0000317005.
W 2010 r. prezes Fundacji Centrum Leczenia Szpiczaka, jako jedyny z Polski, został członkiem International Myeloma Working Group. Dr Jurczyszyn znalazł się wśród 152 innych specjalistów wybranych z całego świata, zajmujących się aktywnie szpiczakiem mnogim.
Pozytywny przykładPrzed tygodniem Artur Jurczyszyn słał do gazet apel o pomoc finansową na leczenie drogim lekiem o nazwie Velcade dla Mieczysława Króla Łęgowskiego. Miesięczny koszt leczenia tym specyfikiem to - bagatela - 17 tys. zł. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tego leku. - Niestety, okazało się, że lek, który do tej pory był skuteczny w przypadku pana Mieczysława, już nie skutkuje - mówi Artur Jurczyszyn. - Zabieramy pacjenta na długie leczenie i chemioterapię do Krakowa.
- Średnia długość życia ze zdiagnozowanym szpiczakiem wynosi 6-7 lat, a pan Mietek prowadzi pełne pasji, twórcze życie już 13 lat od pierwszej diagnozy. Miał w tym okresie już dwa przeszczepy szpiku - podkreśla Artur Jurczyszyn.
Lek Velcade może przedłużyć życie pacjentom. Niestety, nie jest refundowany. Jedna ampułka kosztuje aż 4200 zł, a lek podaje się raz w tygodniu. Czyli miesięczna kuracja to prawie 17 tys. zł. Kuracja trwa 6 miesięcy. Dlatego Fundacja wciąż zbiera pieniądze na pomoc swoim podopiecznym.
- Pan Mieczysław to świetny przykład, że ze szpiczakiem można żyć, że to nie wyrok, że jeśli pacjent jest dobrze prowadzony, to pomimo ciężkiej choroby może spełniać swe pasje i marzenia - podsumowuje prezes Artur Jurczyszyn.
rav
0 0
Jestem corka Mieczyslawa Krola Legowskiego, jestesmy w ciaglym kontakcie z Doktorem Jurczyszynem i pragne tutaj dodac, iz po ostatnich badaniach z krwi i szpiku kostnego wynika iz lek Valcade zaoferowany przez Fundacje Centrum Leczenia Szpiczaka znacznie pomogl mojemu ojcu, procentowosc komorek szpiczaka sie zmniejszyla i wiele istotnych wartosci wrocilo do normy. Niestety czesto przy tak intensywnej chemioterapii dochodzi do duzego oslabienia organizmu i komplikacji zwiazanych z wieloma skutkami ubocznymi, moj Ojciec jest teraz na etapie powolnej rehabilitacji...Rodzina i Przyjaciele, wszyscy na niego czekamy! Dziekuje z calego serca Fundacji i wszystkim lekarzom Kliniki, w szczegolnosci doktorowi Jurczyszynowi za opieke i ludzka troske o mojego ojca.
0 0
Wplacajac pieniazki na rzecz \"Fundacji Centrum Leczenia Szpiczaka\" pomagamy w kuracji Mietkowi i wielu innym zakopianczykom leczacym sie w Klinice Hematologii UJ w Krakowie. Kto chce i moze niech pomoze.
0 0
Mojemu Tatusiowi nie udało się.Był źle diagnozowany i prowadzony przez lekarzy rodzinnych od początku dolegliwości.
Pan Jurczyszyn dał nam nadzieję i udzielił pomocy - lecz Tatuś dotarł w jego ręce za późno.Odszedł zbyt szybko:((
0 0
Mietek 3 maj się i tak cały czas.Życzę Ci z całego serca zdrowia!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz