Pisały z miłości do Zakopanego, głównie z myślą o ceprach, którzy odwiedzają \"pępek świata\" mniej lub bardziej regularnie. Dla nich powstała opowieść \"Zakopane odkopane\" pióra Pauliny Młynarskiej i Beaty Sabały-Zielińskiej.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"16889"}
Opowieść z założenia lekko gorsząca, jak zapowiadają w podtytule radiowe reporterki. Tytuł \"Zakopane odkopane\" wymyślił Wojciech Młynarski i jak przystało na doskonałego tekściarza i literata - zrobił to w pół minuty. - My głowiłyśmy się nad tytułem tygodniami, bez skutku - przyznaje Beata Sabała-Zielińska. Paulina Młynarska podkreśla, że choć pisały bardzo subiektywny przewodnik po Zakopanem i okolicy z miłości do tego miejsca, to nie jest to miłość ślepa. - To nie takie głaskanie po główce-Gubałówce, tylko spojrzenie krytyczne, z dużą dozą humoru i autoironii - zaznacza Paulina Młynarska.
W miniony piątek wieczorową porą do kawiarni Teatru Witkacego przybyła zakopiańska śmietanka. Mała salka wypełniła się po brzegi miłośnikami Zakopanego, którzy chcieli wysłuchać opowieści o tym, jak powstała pięknie wydana przez \"Pascala\" książka. - Jestem w potwornym stresie - nie kryła Beata Sabała-Zielińska - bo wiem, jak krytycznej publiczności oddajemy książkę pod ocenę tu, w Zakopanem. Stres jest dużo większy niż podczas autorskiego spotkania w Warszawie.
Autorki opisywały poszczególne etapy powstania świetnie ilustrowanej książki, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Są rozdziały poświęcone sportom ekstremalnym, górskim wyprawom, jest przewodnik po miejscach, gdzie można złowić narzeczonego, stosując różne metody podrywu. Jest sporo wesołych dykteryjek o góralach, które zawsze radują ceperskie serca. Są też poważniejsze fragmenty, jak rozdział poświęcony zagładzie zakopiańskich Żydów w czasie II wojny światowej. Są rozważania o wietrze halnym, góralskich rodach, pasterstwie, kuchni podhalańskiej, modzie, kinach, galeriach. Bardzo mocną stroną przewodnika są fotografie. Poszczególne rozdziały przeplatają się bowiem z doskonałymi zdjęciami pogrupowanymi w tematyczne wkładki. Są fotografie archiwalne, pokazujące słynne postacie, bywalców Zakopanego sprzed lat, obrazujące wygląd i urbanistykę miasteczka pół wieku temu, jak też te robione całkiem niedawne, przez współczesnych fotoreporterów. W tym także świetne ujęcia i portrety w wykonaniu Bartka Jureckiego, naszego redakcyjnego kolegi.
- Jak powiedziała Paulina, nie piszemy ze ślepą miłością, dlatego ośmielamy się wiele rzeczy skrytykować i obśmiać wiele zjawisk - mówi Beata Sabała-Zielińska. - Wierzymy, że nazwanie po imieniu rzeczy, które codziennie towarzyszą mieszkańcom i odwiedzającym miasto turystom, pozwoli osiągnąć pozytywne zmiany. Taki cel postawiono przed nami w naszej reporterskiej radiowej robocie, która stała się naszą pasją.
Książką, która właśnie trafiła do księgarni, to nie tylko opowieść pełna życzliwego spojrzenia na zakopiańskie realia. To też historia przyjaźni, jaka przed laty połączyła Paulinę Młynarską i Beatę Sabałę-Zielińską. Autorki poświęciły swój subiektywny przewodnik swym córkom - Ali, Oli i Zosi. Bo w sumie dzięki nim się poznały. Na jednej ze szkolnych wywiadówek w szkole na Skibówkach. Potem była reporterska przygoda z radiem. Paulina rozpoczęła pracę w Zakopanem w oddziale RMF. O tym, jak nadawała audycje z rodzinnej Puciówki w Kościelisku - warto przeczytać w książce. I jak z rodowitej góralki, którą jest Beata, zrobiła korespondentkę Radia ZET.
Obie autorki dziękowały Yvett Żółtowskiej-Darskiej, która jako szefowa warszawskiej redakcji Wydawnictwa Pascal namówiła je do napisania nietypowego przewodnika.
- Prosimy potraktować naszą książkę jako snutą przy kominku opowieść. Nie zawsze poważną, czasem nieco złośliwą, ale pełną ciepła i anegdot - podsumowuje Paulina Młynarska.
Obie autorki czytały fragmenty \"lekko gorszącej opowieści góralsko-ceperskiej\" i składały autografy na jeszcze ciepłych egzemplarzach \"Zakopanego odkopanego\".
rav
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz