Na Podhalu nie ma tradycji uczenia się, a dzieci i młodzież coraz częściej przejawiają agresję - to wnioski ze spotkania dyrektorów szkół, nauczycieli i wychowawców różnych placówek edukacyjnych powiatu tatrzańskiego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"16938"}
19 października w zakopiańskim urzędzie miasta odbyło się spotkanie \"Nasze szkoły są nasze\", w którym uczestniczyli dyrektorzy szkół i innych placówek oświatowych, nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy i przedstawiciele kuratorium. Uczestnicy konferencji dyskutowali o tzw. Systemie Ewaluacji Oświaty, który ma na celu ocenę przydatności i skuteczności podejmowanych działań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że w wielu placówkach uczniowie chętnie uczestniczą w pozaszkolnych zajęciach edukacyjnych, konkursach, kursach i akcjach charytatywnych. Niektóre szkoły opracowały też ciekawe oferty edukacyjne, m.in. wolontariat. Często uczniowie twierdzą, że mogą liczyć na wsparcie nauczycieli i wychowawców.
W placówkach występuje też wiele problemów. Jednym z nich jest to, że maturzyści niechętnie chcą zdawać egzamin dojrzałości na poziomie rozszerzonym. Dzieci i młodzież używają wulgaryzmów, palą papierosy i czasem jest to akceptowane przez rodziców. Brak wsparcia ze strony rodziny też nierzadko się zdarza. - Dużym problemem dla szkół są czynniki społeczne. Sporo dzieci nie ma odpowiednich warunków do pracy w swoich domach - stwierdziła Jolanta Iwanicka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Zakopanem. Problemy widoczne są też wśród nauczycieli. - Nie zawsze chcą się szkolić i nie zawsze potrafią pracować w zespole - mówiła Jolanta Iwanicka.
Marzena Bąk z delegatury w Nowym Targu Kuratorium Oświaty w Krakowie przekonywała, że uczniowie nie doceniają wartości edukacji, a efektem tego są zbyt niskie oceny ze sprawdzianów. Potwierdzali to inni uczestnicy spotkania. - Nauka nie jest priorytetem w naszym regionie. Uczniowie na poziomie szkoły podstawowej już wiedzą, czym się będą zajmować w przyszłości. Dzieci nie potrafią porządnie pisać, mają kłopoty z formułowaniem myśli - tłumaczyła Elżbieta Konopka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Zakopanem.
Prawie wszyscy uczestnicy spotkania mówili o agresji wśród uczniów. - Dziecko z domu przenosi agresję do szkoły - stwierdziła szkolny pedagog Anna Chrobak-Popławska z Gimnazjum nr 1 w Zakopanem. - Odbieranie godności koledze są efektem tego, jak odnoszą się do siebie rodzice - dodała. Władysław Filar, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Zakopanem przekonywał, że szkoła nie zmieni dziecka, jeśli nabędzie złe nawyki w rodzinie, a największe problemy są z tymi uczniami, którzy wychowują się w niepełnej rodzinie. - Rozbita rodzina to nie tylko brak jednego z rodziców z powodu rozwodu czy śmierci, ale również dotyczy to tzw. euro sierot - mówił Zbigniew Filar.
Nauczyciele podkreślali też, że brak motywacji do nauki wśród młodzieży spowodowany jest też brakiem pracy w wyuczonym zawodzie. - Wśród młodzieży można zauważyć takie postawy: \"Po co mam się uczyć, skoro moi rodzice mają pensjonat, i ja też będę w nim pracował\" - zauważył Władysław Filar. - Trzeba dostosować formy edukacji do potrzeb regionu - apelował.
jof
0 0
O Boże żałosne to spotkanie - do roboty Panowie, Panie !
0 0
wbrew pozorom to jest jak orka na ugorze: po co sie uczyc jak moge zostac fiakrem w Moku i tłuc wiecej dziennie niz nauczycielka w miesiac?
0 0
Od początku transformacji 1989 roku Polska ma skłonność do eksperymentowania w różnych dziedzinach, w tym także w edukacji. Poszczególne rządy przychodzą i szarpią ją na wszystkie strony. Wprowadzają reformy bez pokrycia finansowego i bez dobrze przemyślanej koncepcji. W 2012 roku w Polsce należało objąć edukacją przedszkolną 90 procent dzieci w wieku 3-5 lat. Tymczasem z danych wynika, że w tej chwili uczestniczy w niej 67 procent, przy czym nie wszystkie formy edukacyjne spełniają obowiązujące standardy. Co więcej, wciąż borykamy się z brakiem miejsc w przedszkolach i coraz większą za nie opłatą. To oznacza, że potrzebny jest narodowy program budowy żłobków i przedszkoli. Dzięki niemu edukacja przedszkolna będzie nie tylko powszechna, ale i bezpłatna. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy się wlec w ogonie Europy i będziemy łamać konstytucję. Przecież artykuł 70. konstytucji mówi, że edukacja w Polsce jest bezpłatna.
0 0
Ujno- religia w szkolach tez miala byc bezplatna -i co?
zreszta ciemnym \"narodem \"latwiej rzadzic -wystarczy ze dadza na tace!
0 0
Na szczeblach szkolnej wspinaczki naszych dzieci rola nauczycieli jest więc bardzo ważna oraz niezwykle odpowiedzialna, gdyż w ogromnym stopniu wpływa ona na dalszy rozwój dziecka...Od nauczycieli należy wymagać aby dzieci wychowywali otwartych na doświadczenie i wiedzę, a nie nastawionych tylko na zdawanie testów,przecież nasze dzieci nie rodzą się dobre lub złe , to tylko od nas rodziców ,dziadków i nauczycieli ze szkoły, nauczycieli z kościoła ,sióstr zakonnych ,księży ,od nas wszystkich dorosłych zależy, jak wychowujemy te dzieci i nie ma tutaj wyłącznie winy rodzica lub patalogicznej rodziny??? Wina jest nas wszystkich !!! Odpowiednie zdiagnozowanie dziecięcych predyspozycji jest zatem podstawowym zadaniem tak rodziców jak i nauczycieli. Po obu stronach leży również odpowiedzialność za wnikliwe monitorowanie poczynań dziecka, jego zachowań, osiągnięć i upodobań, a przede wszystkim za ich odpowiednie ukierunkowanie i pielęgnowanie. W trosce o prawidłowy rozwój umysłowy dziecka zarówno rodzice jak i nauczyciele powinni w równej mierze aktywnie wspierać je w zdobywaniu wiedzy. Metod, sposobów i dróg rozwoju jest jak widać wiele, dlatego bardzo ważne jest, aby wybrać najbardziej odpowiednią do predyspozycji każdego dziecka,gdyż każde dziecko jest inne.Jeżeli idzie o nauczycieli to dobrze wiem że nauczyciel nie zmieni z dnia na dzień swoich metod i celów pracy , większość nauczycieli to są Ci którzy swoją edukację zakończyli wiele lat temu . Dzisiaj powinni oni szybko zadbać o własny autorytet ,popatrzeć także głębiej na swoje wady i niedociągnięcia np. braki w wykształceniu, uzupełnić bądź poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności; aby mogli skutecznie korzystać z nowych form nauczania, które oferują technologie teleinformatyczne , w tym internet.Nauczyciel powinien mieć rozwinięte takie cechy, jak ciekawość, kreatywność,ukończone wyższe wykształcenie aby mógł swoją wiedzą doświadczeniem być autorytetem dla tego dziecka,któremu przekazuje swoją wiedzę a jak nie umie przekazać lub się do tego nie nadaje to lepiej aby sam zrezygnował bycia nauczycielem a nie karami,obniżaniem oceny z zachowania i wiadomości - wyżywał się na dzieciach ??? Ponieważ niestety i Ty nauczycielu jesteś za to dziecko odpowiedzialny w takim samym stopniu jak i rodzic a Siebie nie kompromituj ??? My wszyscy ciągle się jednak wciąż demokracji uczymy. A szkoła musi się jej uczyć szczególnie, ponieważ wcześniej była instytucją bardzo niedemokratyczną o czym wszyscy przekonaliśmy się w większym lub mniejszym stopniu !!!!!
0 0
teraz jest jeszcze gorzej szkola jest podporzadkowana jednej religi-gdzie ta demokracja?
0 0
Jak widzimy na przykładzie naszego państwa ,obecnie największym zagrożeniem, jakie niesie demokracja, jest jej obdarcie z wartości. Najczęściej ta demokracja ktorą mamy w Polsce sprowadza się głównie do socjotechnicznych metod sprawowania władzy w państwie, poza tym tak naprawdę wpływ przeciętnego obywatela na jakość sprawowania rządów w naszym kraju wydaje się żaden. Organizowane co kilka lat wybory potwierdzają, że każdej partii zależy wyłącznie na obronie własnych interesów, a dobro narodu jest na dalszym planie. Tor rozwoju demokracji wyznaczają dzisiaj właściciele olbrzymich korporacji. Nierzadko dla ich potrzeb parlamenty wielu państw, w tym Polski, wprowadzają w życie określone ustawy. Piętą achillesową demokracji jest zdarzający się nagminnie brak odpowiednich kwalifikacji u osób piastujących odpowiedzialne funkcje na najwyższym szczeblu władzy, co ma związek z zatrudnianiem krewnych i znajomych wysoko postawionych polityków. Do trawiących demokrację chorób należy zaliczyć postępującą korupcję, prywatę, brak poszanowania prawa, co prowadzi do osłabienia autorytetu władzy. Jest to bardzo częsty powód niechęci obywateli do zaangażowania społecznego, co powoduje spadek liczby wyborców i wywołuje atmosferę wzajemnych oskarżeń...:(
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz