Dlaczego Adampol jest fenomenem? Przez 166 lat mieszkający tam Polacy w zupełnie obcym środowisku zachowali swój język, religię, tożsamość narodową – mówiła Nalan Narkazy podczas posiadów w Białej Izbie podczas otwarcia wystawy, pokazującej przeszłość i teraźniejszość polskiej osady w Turcji.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1777"}
– Odwiedźcie Adampol – to ostatni moment, żeby zobaczyć jeszcze ślady przeszłości, stare polskie budynki, których we wsi pozostało już tylko kilka. Trzeba to naprawdę zobaczyć – namawia Nalan Sarkady, której fascynacja polską osadą w sercu Turcji trwa od lat. Dodaje, że gospodarze są bardzo gościnni i serdecznie witają gości z rodzimego kraju.
Adampol bliski jest zakopiańczykom choćby poprzez oficjalną współpracę z Zakopanem. Nic więc dziwnego, że wystawa „Za górami, za lasami – Adampol – polska wioska nad Bosforem”, przygotowana przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, zawędrowała pod Tatry. Można ją oglądać w Białej Izbie przy ul. Kościuszki 2 do końca sierpnia.
Pomysłodawczynią i realizatorką wystawy jest Nalan Sarkady z przemyskiego muzeum. Na fotografiach widać Adampol z początków swojego istnienia, pierwszych osadników. Adampolan pracujących w polu, bawiących się. Ich prymitywne, jednoizbowe chałupy, w których mieszkali wraz ze zwierzętami na początku. Są też zdjęcia współczesnego Adampola, często pokazujące te same miejsca, które oglądamy na starych fotografiach.
Historię Adampola, zwanego także Polonezy, przybliżyła posiadnikom Nalan Sarkady. Adampolem zainteresowała się poprzez postać Michała Czajkowskiego, którego meble są w zbiorach przemyskiego muzeum. Michał Czajkowski to postać dla Adampola kluczowa. Książe Adam Czartoryski, który po przegranym powstaniu listopadowym zaczął działalność zmierzającą do uzyskania niepodległości Polski, wysłał go do Istambułu, by zbliżył się do sułtana. Zamysłem księcia było stworzenie wokół Rosji pierścienia wrogich jej państw. Liczył na otomańskich Turków, stąd misja Czajkowskiego. Ten wpadł na pomysł, by utworzyć osadę polską, która byłaby przykrywką dla jego działalności politycznej, W tym celu wynajął pod Istambułem ziemię od lazarystów. Podpisanie z nimi pierwszej umowy w marcu 1842 roku było zaczątkiem Adampola. Był to azyl dla polskich rozbitków i emigrantów.
Już w lipcu 1842 roku osada miała 12 mieszkańców. Jako pierwsi zaczęli się osiedlać Polacy, którzy po powstaniu listopadowym trafili na obczyznę, najczęściej jako jeńcy i niewolnicy. Wykupieni z niewoli, osiedlali się w osadzie stworzonej przez Czajkowskiego. Później trafiali tam również uczestnicy powstania styczniowego, a także walczący o wyzwolenie innych narodów. Rok po powstaniu mieszkało tam 24 Polaków. Zgodnie z obowiązującym w Adampolu regulaminem, w kolonii mógł się osiedlić Polak, ewentualnie Słowianin, ale tylko katolik. To zdaniem Nalan Sarkady było jednym z powodów, że mieszkańcom udało się przez te wszystkie lata zachować religię, język i tożsamość narodową. Osadnicy mogli się żenić jedynie z katoliczkami, ewentualnie kobietami, które na katolicyzm przeszły. Sama nazwa Adampol pojawiła się w 1846 roku. Z czasem też adampolanie stali się właścicielami ziemi, która uprawiali.
W osadzie powstawały domy przypominające krajobraz polski – otoczone sadami, drewnianymi płotami. Na początku budynki były bardzo prymitywne – jednoizbowe, ludzie mieszkali razem ze zwierzętami. Z czasem pojawiały się bogatsze budowle, murowane. We wsi powstał katolicki kościół, polska szkoła, cmentarz. W okresie międzywojennym wieś zaczęła się powoli zmieniać z rolniczej na turystyczną. Najwięcej polskich mieszkańców było w latach 20. ubiegłego wieku. W Adampolu mieszkało wtedy ok. 250 Polaków. W latach 50. i 60. Adampol zaczął się wyludniać.
Adampolanie emigrowali do Niemiec, Anglii, USA, a nawet Australii. Niektórzy wrócili do kraju przodków. Standard życia mieszkańców polskiej osady zaczął się poprawiać pod koniec lat 80., kiedy wśród bogatych mieszkańców Istambułu pojawiła się moda na weekendowe wyjazdy do Adampola. Dziś mieszkańcy żyją głównie z turystyki. Adampol stał się płucami Istambułu. We wsi roi się od hoteli, pensjonatów, restauracji, także serwujących kuchnię polską. Wójtem zawsze jest Polak, dziś na czele osady stoi Daniel Ohotski. W liczącym dziś 750 mieszkańców Adampolu, mieszka ok. 95 Polaków.
– Tam ciągle myśli się i rozumuje po polsku – mówił podczas posiadów Mariusz Wolbromski, dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Kiedy byłem w Adampolu rok temu, najbardziej ujęło mnie to, że nie wstydzą się swoich polskich korzeni, tradycji. W ich domach wiszą fotografie przodków w prostych portkach, słomianych kapeluszach, przy wozach zaprzężonych w woły – opowiadał.
Beata Zalot
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz