Casting - w kwietniu, pierwsze klapsy jesienią, a premiera za rok. O filmie \"Halny idzie\" jego twórcy mówili na konferencji w zakopiańskiej Okszy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"17833"}
- Bohaterem filmu będzie halny. Chcemy pokazać, jak oddziałuje na człowieka - zapowiadała podczas konferencji w Zakopanem Ola Nesterska, reżyserka i współautorka scenariusza. Wraz z nią do Zakopanego przyjechała Bogna Szewczyk, kierownik produkcji, Karolina Zdzińska - II kierownik produkcji, a także odtwórca głównej roli - aktor Wiktor Loga-Skarczewski.
- Ten film chodził za mną od 5 lat, choć na początku planowałam, że zrobię dokument. Jednak w trakcie zbierania materiału na temat halnego okazało się, że jest w tym zjawisku tyle poetyckości, tyle obrazów do przekazania, że postanowiłam zrobić film fabularny, dramat - opowiadała młoda reżyserka z Krakowa, która powróciła do kraju po 5 latach studiów na Sorbonie, gdzie zgłębiała sztuki audiowizualne. We Francji powstały jej pierwsze filmy krótkometrażowe, m.in. robione na zlecenie Instytutu Polskiego w Paryżu. \"Halny idzie\" będzie jej debiutanckim filmem fabularnym.
- Pokazać wiatr, a więc coś, co tak naprawdę jest niewidzialne, stało się dla mnie wyzwaniem. Chcę pokazać to, co halny robi z człowiekiem - jego destrukcyjne, ale także inspirujące działania - zdradzała Nesterska podczas konferencji. - To, jak człowiek staje twarzą w twarz ze swoimi demonami, jak ściera się z samym sobą.
O halnym film opowie przez ludzkie historie. Jednym z głównych bohaterów jest młody architekt, w postać którego wcieli się Wiktor Loga-Skarczewski (seriale: \"Julia\", \"Usta, usta\", \"Prosto w serce\", filmy: Jan Paweł II\", \"Góra góry\" czy \"Generał\"). Żyje w dużym mieście, gdzie stworzył pozornie swój świat. Pewnej jesieni wraca do rodzinnego Zakopanego, akurat wieje halny, odzywają się demony przeszłości.
W filmie będzie też pokazana druga równoległa historia - kobiety, która czeka na wiatr halny jak na kochanka. Te rolę reżyserka powierzyła Joannie Kulig (znanej m. in. z filmu \"Janosik\", Prawdziwa historia\" czy serialu \"Szpilki na Giewoncie\"). - W pewnym momencie te 2 niezależne historie połączą się przez spotkanie bohaterów, które poskutkuje tym, że będą musieli podjąć pewne trudne decyzje - opowiadała tajemniczo Nesterska podczas konferencji.
Jak zapewniała, w filmie zostanie pokazana architektura Zakopanego, wyjątkowość stylu Witkiewiczowskiego. Będzie dużo tatrzańskich plenerów. Widzowie zobaczą też podhalańskie obrzędy weselne.
Autorem muzyki będzie Krzysztof Trebunia Tutka, który ma już na swoim koncie kompozycje robione do filmów (\"Historia filozofii po góralsku\", \"Karolek\"). Reżyserka współpracuje także z innymi góralami. Józef Pitoń przetłumaczył dialogi w scenariuszu na podhalańską gwarę. Ma też pojawić się w filmie w roli aktora. Anna Nędza Kubiniec odpowiedzialna jest za stroje regionalne. W filmie bierze też udział zespół \"Polaniorze\".
Operatorem filmu będzie Francuz Boris Levy.O tym, jakich obrazów można się po nim spodziewać, uczestnicy konferencji mogli przekonać się, oglądając pokazane podczas konferencji trailery. Reżyserka jest w trakcie rozmów z Maximem Pozzi-Garcią, któremu chce powierzyć montaż.
Film według szacunków będzie kosztował ok. 1,7 mln zł. Wniosek o dofinansowanie debiutanckiej produkcji twórcy zamierzają w marcu złożyć do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej. Będą też zabiegać o fundusze unijne poprzez Mediadesk. Szukają też sponsorów prywatnych.
W kwietniu ruszą castingi. Zdjęcia w Zakopanem będą kręcone na przełomie września i października, prawie przez miesiąc. Twórcy liczą, że halny ich wtedy nie zawiedzie.
Premiera zaplanowana jest na kwiecień 2014 r. Pokazy odbędą się w Zakopanem, Krakowie i Warszawie. Potem film trafi do dystrybucji, zacznie się też - jak zapowiada reżyserka - jego wędrówka po polskich i zagranicznych festiwalach.
- Ola Nesterska i zespół, który już stworzyła, daje szansę na pokazanie góralskiej tradycji i kultury w sposób niedosłowny, niedokumentalny, ale bardziej artystyczny - nie kryje radości Krzysztof Trebunia Tutka. Zdradza też, że muzyka, która pojawi się w filmie, będzie to \"nowa muzyka góralska\", autorska, inspirowana góralszczyzną, ale nie tradycyjna. Pojawią się w niej instrumenty akustyczne, dzięki którym usłyszymy wiatr.
Partnerami w filmie, oprócz Muzeum Tatrzańskiego i Tatrzańskiego Parku Narodowego, jest Tygodnik Podhalański.
Beata Zalot
0 0
No i miejmy nadzieję, że będzie to pośrednia promocja Z. Oby pozytywna, a nie - halny morderców i samobójców.
0 0
Mieszkając w górach, podczas halnego, zawsze robiłem najciekawsze kawałki z gatunku muzyki psychodelicznej elektroniki. Pamiętam nocne spacery, inspiracje i świst w zakamarkach pieca kaflowego. Halny to takie oblężenie. Miasteczko w obliczu żywiołu. Piękny okres w moim życiu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz