Sprzedać Nosal, uporządkować sprawy własnościowe Średniej Krokwi, wydzierżawić Imperial, wybudować halę sportową.
To w wielkim skrócie najważniejsze zadania, jakie przed sobą stawia Jan Janik, nowy dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. We wtorkowy wieczór spotkał się z zakopiańczykami w Biołej Izbie Związku Podhalan. Nowego szefa przedstawił Wojciech Mróz, który prowadził spotkanie. Przyznał, że łączą ich przyjacielskie więzy.
- Nie został przysłany z Warszawy jako reprezentant jednej z politycznych opcji, a pochodzi z Mszany Dolnej, co już świadczy o pewnej dozie szlachectwa - prawił komplementy nasz redakcyjny kolega. Przypomniał, że wcześniej Jan Janik był dyrektorem telewizji Canal Plus do spraw produkcji filmowej, prowadził też duże centrum kongresowe. - Najważniejsze, że wygrał konkurs na dyrektora COS. Za 2 lata będziemy obchodzić 90-lecie Wielkiej Krokwi, którą Karol Stryjeński projektował z myślą o utworzeniu w tym miejscu parku sportowego. COS to strategiczna część miasta, która wymaga otwarcia się na Zakopane. Zatem pytam, panie dyrektorze, jak tam idzie w COS-ie? - rozpoczął Wojciech Mróz.
Jan Janik, dziękując za zaproszenie, podkreślił, jak wielkim zaszczytem jest dla niego siedzieć w Biołej Izbie. Przypomniał, że w Zakopanem mieszka od kilku lat i z radością będzie się starał zrobić coś dobrego dla naszego miasta. Jego marzeniem jest sprowadzić tłumy turystów z Krupówek na Wielką Krokiew. - Zdaję sobie sprawę, że to miejsce powinno tętnić życiem, ale to zależy od tego, czy będziemy mieć sportowców - podkreśla Jan Janik. Na pytania, dlaczego tak drogie są wejścia na obiekty dla zakopiańczyków i uczniów, wyjaśnił, że to nowe inwestycje, których utrzymanie jest bardzo kosztowne. - Mamy najwyżej w Polsce położone boisko ze sztuczną nawierzchnią, która przez 365 dni w roku jest zielona - wyjaśnia dyrektor. - Obiekty są zawsze dostępne, ale nie mogą być za darmo.
Wojciech Mróz zaznacza, że COS prowadzić będzie rozmowy ze strategicznymi partnerami, tak by uczniowie szkół z Podhala mogli wchodzić na zajęcia na obiekty COS za symboliczną złotówkę. Dziś też płacą mniej, bo 30%, ale dla niedużych, wiejskich szkół to wciąż są zbyt duże stawki. Zaprosił też wszystkich na dzień otwarty COS, który udostępni swe obiekty 24 marca, w Niedzielę Palmową. Można będzie zwiedzić otwarty w grudniu hotel "Zakopane", zobaczyć pokoje do hipoksji, w których spać mogą himalaiści przygotowujący się do wysokogórskich wypraw. Panują w nich warunki jak na 7 tys. m n.p.m.
Małgorzata Wnuk pytała, kiedy kadra skoczków będzie trenować na Wielkiej Krokwi. - To absurd, że jeżdżą po kilka godzin na treningi do Wisły, tam oddają po kilka skoków, a potem wracają do Zakopanego - uważa Małgorzata Wnuk. Jan Janik niezrażony tłumaczył, że zrobi wszystko, aby tę sytuację zmienić. Ale odbijał piłeczkę w stronę Polskiego Związku Narciarskiego, który prowadzi taką, a nie inną politykę, organizując treningi w różnych miejscowościach. Pytany o los Nosala przyznał, że ze względu na stosunki własnościowe najlepiej dla COS byłoby sprzedać infrastrukturę. - Nasze są tylko podpory bez pierwszej, która należy do właściciela działek na dole stoku, instalacja naśnieżania i infrastruktura techniczna. Reszta to teren prywatny i własność Tatrzańskiego Parku Narodowego - mówi Jan Janik. W sprawie zamkniętego hotelu "Imperial" wyjaśnił, że obecnie bardzo trudno sprzedać hotel w Zakopanem, bo wszystkie obiekty są wystawione "na sprzedaż". Dlatego najpierw będzie chciał znaleźć dzierżawcę, który poprowadzi Imperial do czasu generalnego remontu. A remont będzie musiał być prowadzony równolegle z budową hali widowiskowej, co nie będzie łatwe ze względu na trudności w pozyskaniu pieniędzy z ministerstwa sportu.
Przyznał też, że niełatwe stosunki własnościowe panują w otoczeniu Średniej Krokwi, która jednak świetnie - jego zdaniem - może wciąż pełnić funkcje treningowe.
Tadeusz Jankowski, twórca biathlonu kobiet, obdarował nowego dyrektora swoimi książkami poświęconymi sportom zimowym. Przypomniał ideę stworzenia muzeum sportów zimowych na bazie 17 tys. eksponatów, jakie zgromadził na Bachledach Mieczysław Król Łęgowski. - Właśnie powstaje nowa książka o Siostrze Warszawskiej, która przepracowała w COS 30 lat - mówi Tadeusz Jankowski. - Mam nadzieję, że 13 kwietnia, w 2. rocznicę śmierci Siostry Warszawskiej, spotkamy się w COS na promocji tej książki.
Po części oficjalnej każdy mógł porozmawiać z nowym dyrektorem w kuluarach.
Rafał Gratkowski
0 0
Najlepiej sprzedać całe Zakopane i obdzielić dudkami swoich kolesiów !! Trzeba szybko odsunąć tych hochsztaplerów zanim nie sprzedadzą całej Polski !!!!!
0 0
A moze warto wspomniec gwoli uczciwosci dziennikarskiej ze p. Mroz to dobry kolega ktory znalazl zatrudnieni w COSie?,,,,....skandal.!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz