Galeria sztuki współczesnej, wykup pomieszczeń dla Miejskiej Galerii Sztuki to niektóre problemy środowiska plastycznego, poruszane na Komisji Kultury zakopiańskiej Rady Miasta.
Radni z Komisji Kultury zakopiańskiej Rady Miasta spotkali się z twórcami ze Związku Polskich Artystów Plastyków, działającymi pod Tatrami.
Jerzy Gruszczyński, prezes Okręgu Zakopane ZPAP, zwrócił uwagę, że zakopiańskie władze nie przestrzegają prawa autorskiego. Jednym z przykładów są zmiany - bez uzgodnienia z autorem projektu - w "witaczu" na wjeździe do miasta. - Zmienił się wygląd i charakter tego, co zaprojektowałem - denerwował się Gruszczyński. Drugim przykładem są tabliczki informacyjne przy przejściu podziemnym. Dwie z nich zostały zniszczone lub zerwane, a na ich miejscu pojawiły się nowe, odbiegające od dotychczasowych. - Przecież miasto mogło się zwrócić do mnie o projekt, tymczasem zafundowało coś nowego, co nie pasuje do innych tabliczek - dalej ciągnął Jerzy Gruszczyński.
Od kilku lat miasto wypożycza z Muzeum Tatrzańskiego obrazy i prezentuje je w urzędzie miasta. Co jakiś czas ekspozycja jest zmieniana. - W Zakopanem jest tylu artystów, czy miasto nie mogłoby zakupić ich prac, a nie wypożyczać? W ten sposób by ich wspomogło - przekonywał prezes. Joanna Staszak, szefowa Wydziału Kultury i Popularyzacji Zakopanego, wyjaśniała, że czasem miasto kupuje od artystów prace na prezenty. - Zwracamy się poza tym do naszych zakopiańskich plastyków o wykonanie grafik, logo czy szyldów. Zamawiamy też inne okolicznościowe projekty - tłumaczyła Joanna Staszak. - Muzeum Tatrzańskie posiada olbrzymie zbiory, ale tylko znikoma ich część jest eksponowana, dlatego wyszliśmy z taką propozycją, aby częściowo w urzędzie je pokazywać. To się odbywa na zasadzie współpracy, nie płacimy za wypożyczanie - zastrzegała.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że w Zakopanem powinna powstać galeria sztuki współczesnej. Jerzy Zacharko przypomniał, że kilka lat temu powstał projekt galerii XX wieku, która miała stanąć w pobliżu galerii Władysława Hasiora. Projekt kosztował ponad 1 mln zł, ale pozostał tylko na papierze. Taki sam los spotkał projekt nowoczesnego studia nagrań. - Była już promesa ministerstwa na 3 mln zł, ale nie została wykorzystana - przekonywał Zacharko. Czesław Jałowiecki zaproponował, aby galeria powstała przy planowanej hali widowiskowej.
Mariusz Koperski, wiceburmistrz Zakopanego, tłumaczył, że do dyspozycji artystów jest Miejska Galeria Sztuki, w której mogą wystawiać. - Musimy patrzeć realistycznie. W Zakopanem jest dużo instytucji kultury, które wymagają dofinansowania. Remontujemy miejską galerię, która będzie spełniać światowe standardy i dzięki temu będziemy mogli sprowadzać renomowane wystawy. Poza tym galeria ma zapis w statucie, że może skupować i gromadzić dzieła - przekonywał burmistrz. - Kolejna galeria wymagałaby kolejnych środków, aby ją utrzymać - dodał.
Uczestnicy spotkania poruszyli sprawę pomieszczeń na piętrze "Bazaru Polskiego", przylegające do Miejskiej Galerii Sztuki. Decyzja przekazania lub sprzedaży należy do PSS Społem, które jest ich właścicielem. - W testamencie Zamoyskiego był zapis, że góra jest dla artystów - przypomniał Czesław Jałowiecki. Mariusz Koperski wyjaśniał, że wstępnie "Społem" zgodziło się opuścić te pomieszczenia, ale się wycofało. Miasto chętnie by je przejęło. Z sali padła też propozycja, aby zorganizować akcję zbiórki pieniędzy na ich wykup. - Miasto posiada dużo nieruchomości i może Społem zgodziłoby się na zamianę. W ten sposób załatwilibyśmy do końca sprawę piętra dla galerii - mówił Leszek Dorula.
jof
0 0
Póki dyrektorką jest pani Zadziorko, będzie wystawiane, co Kraków powie. Ta pani nie ma żadnej koncepcji.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz