Zakopane powinno się wstydzić za to, jaki los zgotowało Katowni Podhala.
Historycy określają, że w trakcie II wojny światowej hitlerowcy więzili tu ponad 2 tys. ludzi. Życie w Katowni Podhala straciło 300-400 więźniów. Niemcy męczyli i mordowali tu Polaków, Czechów, Żydów i Romów. Dziś w murach przesiąkniętych krwią organizowane są obozy sportowe, a na dyskotekach bawi się młodzież. Prywatny właściciel znów wystawił budynek na sprzedaż za 16 mln zł.
Film prawdyBulwersującą sprawę, którą na naszych łamach przedstawialiśmy już wielokrotnie, poruszył Darek Galica podczas sesji Rady Miasta Zakopanego. Podkreślił, że współcześnie świat czerpie informację w znacznej mierze z internetu. A jeżeli wpiszemy w wyszukiwarkę hasło "Palace Zakopane", na 3 pierwszych pozycjach pojawia się reklama obiektu noclegowego. A na czwartym miejscu film, który zaprezentował radnym.
Autorem filmu jest uczeń piszący pracę na temat Kurierów Tatrzańskich. A choć obraz nakręcono parę lat temu, to film nic a nic nie stracił na swej aktualności. Obraz nosi tytuł "Palace Katownia Podhala - wstyd Zakopanego". Autor pokazuje, co zakopiańczycy zrobili ze swą tożsamością i miejscem martyrologii. Krótko przedstawia jego historię i to, jak nowoczesny, przedwojenny hotel Niemcy przystosowali w czasie okupacji na siedzibę gestapo. Na parterze odbywały się przesłuchania, w piwnicach było więzienie. Mury Palace to świadek bohaterskiej postawy wielu górali. Mimo zadawanych im przez gestapowców cierpień nie wyparli się polskości. Dla wielu był to ostatni przystanek przed wywózką do Auschwitz. Przez katownię przeszli też kurierzy tatrzańscy, którzy przerzucali zagrożonych ludzi przez Tatry na Węgry.
Balkonowa plażaDziś turystów, którzy chcą poznać tę chwalebną kartę historii Zakopanego, wita wielki baner reklamujący sauny, jacuzzi, sale ćwiczeń i wszelkie atrakcje związane z wypoczynkiem. Na balkonach suszą się ręczniki, wiszą ubrania, opalają się hotelowi goście. Przed budynkiem w sezonie bawi się młodzież, starsi palą grilla. "To miejsce wyzute z należnego mu szacunku" - komentuje autor kilkuminutowego filmiku. A wizyta w murach dawnej katowni nie rozczarowuje, a wręcz szokuje: właściciel hotelu odremontował piwnice, tak jakby za chwilę i tu chciał wstawić łóżka i zrobić miejsca noclegowe. Udostępnione do zwiedzania są 2 dawne cele. Pozostałe 4 przebudowano i pełnią inną funkcję. Twórca obrazu przypomina, że nie wiadomo, co się stało z łazienką, która w opowieściach więźniów była najgorszym miejscem kaźni.
A były przecież plany, by miasto wykupiło budynek. Ale projekt upadł jeszcze za rządów burmistrza Adama Bachledy Curusia. - Cena była tak absurdalna, że miasta nie było na to stać - mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Dodaje, że sam ma rodzinną historię związaną z Palace. - Mój ojciec jako student został aresztowany za posiadanie aparatu fotograficznego - wspomina wiceburmistrz. - Przewieziony z Nowego Targu, został osadzony w celi w Palace. Dlatego także uważam, że ten obiekt powinien być przez miasto ochroniony. Niestety, właściciel wystawił go na sprzedaż za taką cenę, że Zakopane znów samo nie da rady kupić Palace. Ministerstwo kultury także odmówiło wsparcia, obiecując jedynie nadzór merytoryczny nad częścią muzealną.
Upór GalicyKomentarze zamieszczone pod filmem są porażające. Ludzie, którzy wypoczywali tu na obozach sportowych, jak i sami młodzi zakopiańczycy podkreślają, że w ogóle nie znali historii tego miejsca. Nic dziwnego. O tym, że w piwnicy mieści się minimuzeum, informuje stara, drewniana tablica. O stworzenie Muzeum Walki i Męczeństwa w piwnicach obecnego pensjonatu "Palace" usilnie zabiegali na początku lat 90. byli więźniowie hitlerowskich obozów na czele z doktorem Wincentym Galicą, który zmarł w 2010 r. Wspierał go Adam Machowski, prezes Stowarzyszenia Muzeum Walki i Męczeństwa "Palace" - Katownia Podhala. Muzeum było oczkiem w głowie dra Galicy. Gdy żył, często był na miejscu, oprowadzał po skromnej ekspozycji. Przypominał, przez co przeszły tysiące uwięzionych, a i on sam. Dziś po każdym długim weekendzie do naszej redakcji zaglądają zbulwersowani goście, którzy nie wiedzieli, że muzeum męczeństwa jest czynne przez godzinę, tylko we wtorki i czwartki. "Mieszkam blisko Palace i znam jego historię z opowieści ludzi, którzy przeżyli gehennę w tym budynku. Powinno powstać? muzeum, a nie ośrodek wypoczynkowo-pijacki" - podsumował dyskusję o miejscu wstydu na Youtubie jeden z użytkowników.
Radny Jan Gąsienica Walczak uważa, że wszystkie samorządy z Podhala powinny zaangażować się w ratowanie obiektu. Dodaje, że w tym miejscu powinien powstać europejski instytut integracji historycznej. Tak, aby młodzież przyjeżdżająca do Zakopanego z całego świata poznawała historię swoich narodów. - To bardzo dobry pomysł - wtóruje mu Wojciech Solik. Podkreśla, że władze miasta będą starały się zmobilizować samorządy z całej południowej Polski do przejęcia obiektu i ochrony całego budynku.
* * *
Z końcem stycznia 1945 r., gdy Niemcy opuszczali Zakopane, więzienie przestało istnieć. Jesienią 1946 r. odbył się w "Palace" proces przywódców Goralenvolku.
Po zakończeniu wojny w "Palace" mieściło się sanatorium przeciwgruźlicze na 100 łóżek, powstałe w 1948-49 r. Nosiło ono imię dra Jerzego Gromkowskiego. Później było tu sanatorium przeciwgruźlicze Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, aż do jego zlikwidowania w 1978 r. W następnych latach budynek był użytkowany jako żłobek miejski. Piwnice zostały przebudowane, a większość więziennych napisów, wydrapanych na ścianach cel, zamalowana.
Katownię w 1999 roku kupił przedsiębiorca z Kraśnika. W trakcie remontu zniszczono oryginalne, nieliczne napisy na ścianach i ślady krwi.
Muzeum stworzył w 1994 roku dr Wincenty Galica.
rav
0 0
Wstydem powinno być też przyjmowanie niemców przez gaździny i gazdów w Zakopanem liczących tylko dutki z uśmiechem! A niemcy sobie spokojnie gaworzyli np. podczas konferencji w Zakopanem o tym jak zwiększyć "moce przerobowe" w obozach zagłady. Do tego Goralenvolk, pomnik bandyty Ognia który fakt faktem walczył ale i wyrządził masę krzywdy niewinnym ludziom i który dostał wyrok śmierci od AK.
0 0
@jotutejsy, poruszyłeś niepopularną na Podhalu prawdę o drugiej stronie medalu, tak zwanego "honoru góralskiego" w negatywnym znaczeniu tych słów. Czekajmy teraz w skupieniu na "recenzcję" Twojego postu przez środowisko czytelników związanych z zakopiańskim TBS-em.
0 0
Kto sprzedał przedsiębiorcy z Kraśnika budynek Palace powinien się wstydzić.Niestety na Podhalu najważniejsze są pieniądze,tak było i tak jest więc prywaciarz robi to co robi z budynkiem Kazni.Myślę,że jest to wstyd dla całego Zakopanego i Podhala tak samo jest z pomnikiem Ognia.
0 0
Doktor Wincenty Galica, jako członek, twórca i przywódca Komitetu Góralskiego, jak na pazernego górala przypadło, dla dutków całe życie zabiegał o pamięć swoich idoli, z którymi sobie spokojnie gaworzył np. podczas konferencji w Zakopanem, ha ha ha.
Jak wiadomo, obiekt kupił "filantrop" z Kraśnika -miasta leżacego na Lubelszczyźnie- po to, żeby trzepać na nim kasę, czyli mamonę. Wynika z tego, że "dutki" to domena tylko i wyłącznie pazernych górali!!!!!!. Co na to korcia2 z pejsatym jotutejsym????? A właśnie, jotutejsy, czyli: z Góry Synaj czy z Tel-Avivu????
"Z końcem stycznia 1945 r., gdy Niemcy opuszczali Zakopane, więzienie przestało istnieć. Jesienią 1946 r. odbył się w "Palace" proces przywódców Goralenvolku."
No to trochę faktów na temat procesu przywódców GV:
20 stycznia 1945 z wyroku Polskiego Państwa Podziemnego Wacław Krzeptowski został powieszony przez partyzantów z oddziału Armii Krajowej.
Henryk Szatkowski i Witalis Wieder, uciekając razem z Niemcami, uniknęli wymiaru sprawiedliwości.
0 0
Wystarczy widoczna tablica opisująca to co się w tym budynku działo. Naprawdę nic więcej tam nie potrzeba. Nie popadajcie w paranoję !!!!! Resztę powinni zainteresowani odnaleźć na stałej ekspozycji w muzeum dotyczącej lat II wojny światowej, która powinna opowiadać o GV i innych sprawach.
PS: Wiem mniej więcej gdzie Krzeptowskiego powiesili..bardzo dobre miejsce aby się tam odlać wspominając rónocześnie jego zasługi.
0 0
A może robota dla "samych swoich".
0 0
To tak jakby w Oświęcimiu w obozie zagłady przed wejściem do obozu zagłady wywieszono tablice z napisem "Ośrodek rekreacyjno -sportowy " .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz