Za to, że nie chcieli mu zapłacić i ponieść kosztów legalizacji, właściciel działki rozebrał przepust na Czarnym Potoku.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"19479"}
To oznacza, że mieszkańcy 11 domów do swych posesji przy ul. Tetmajera muszą dojeżdżać przez ul. Grunwaldzką. Objeżdżają cały kwartał. - Tam jest kilku naszych podopiecznych, są ludzie starsi, a także niepełnosprawni - nie ukrywa zdenerwowania Jerzy Zając, szef Polskiego Związku Niewidomych w Zakopanem. Apeluje, by zostawić choć przejście dla pieszych czy kobiet z wózkiem. Bo mieszka tu też rodzina z chorym chłopcem, którego codziennie trzeba dowieźć do ośrodka na Kamieńcu. - Przyjdzie zima, to jak oni będą przez śnieg brnąć do samochodu? - pyta Jerzy Zając.
Ciężki sprzęt pracował przy Tetmajera przez sobotę. Przepust rozebrano, betonowe kręgi leżą na brzegu Czarnego Potoku. Na szutrowej nawierzchni po obu stronach wody stoją zacementowane słupki. Do nich zostały przywiązane taśmy i oznakowanie, że to teren prywatny i przejścia nie ma. Dodatkowo potężne, wielotonowe głazy i rumowisko zrobione z metalowych części, popękanych betonowych konstrukcji.
W nadzorze budowlanym podkreślają, że nie ma tu mowy o samowoli. Wręcz przeciwnie, to działania narzucone przez przepisy prawa. - Sprawa toczyła się 10 lat - mówi Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopanem. - Przepust powstał przed laty jako samowola. Potrzebna była legalizacja. Mieszkańcy nie chcieli partycypować w kosztach.
Problem w tym, że właściciel działki upomniał się o przestrzeganie prawa. Adam Fedyk przypomina, że wszyscy przez lata korzystali z jego działki. Za darmo. Tymczasem do swych domów powinni dojeżdżać wytyczoną przed wojną drogą. Dziś ten szlak przechodzi równolegle do ul. Tetmajera, poniżej "Oazy" i przecina zbudowany niedawno budynek deweloperski. Droga została tylko na papierze. - Ludzie woleli jeździć po mojej działce i po działce gminnej - tłumaczy Adam Fedyk. - Przez 10 lat chodziliśmy po sądach, sąd pytał, czy ludzie korzystają z tego przejazdu. Wszyscy za każdym razem się wypierali. Bo musieliby zapłacić podatek: 1 zł za 1 m kw. Nie chcieli zapłacić, nie chcieli uczestniczyć w kosztach legalizacji - to co miałem zrobić?
Jeszcze w 2002 roku biegły skarbówki wyliczył opłaty za przejazd przez jego posesję na 1425 złotych miesięcznie. Wyliczył, że jego sąsiadka ma zapłacić ponad 82 tys. zaległych opłat od roku 1997 do 2002. Jego sąsiedzi nie ukrywają żalu i złości. Przypominają, że w na początku lat 90 razem z nimi budował przepust. Dał nawet dwie barierki na rozebrany teraz mostek.
Nadzór w styczniu wydał nakaz rozbiórki przepustu. A na poparcie swych słów, "celem przymuszenia" w maju nałożył na Adama Fedyka grzywnę 5 tys. zł. - Jeśli nie rozebrałbym przepustu, to musiałbym zapłacić 10-krotność, czyli 50 tys. zł - Adam Fedyk podkreśla, że wykonał tylko nakaz nadzoru. Pytany o możliwość przywrócenia przejścia pieszego, jakiejś kładki dla niepełnosprawnych i matek z dziećmi w wózkach, nie widzi przeszkód. Pod warunkiem, że sąsiedzi przyznają, że korzystają z tego przejścia i zapłacą podatki.
Jerzy Zając jest oburzony, że miasto pozwoliło na tego typu działania. Jego zdaniem mieszkańcy są po raz kolejny zostawieni sami sobie. Ale miasto ma niejako związane w tym sporze ręce: w 2004 roku zakopiański sąd wydał wyrok zakazujący gminie jakichkolwiek działań w północno-zachodniej części spornej działki.
Rafał Gratkowski
0 0
Z czego problem robicie w dodatku tym tendencyjnym brukowym tytułem ???!!!
Facet nie miał wyjścia, przecież trudno aby płacił za to sam. (***)
Od moderatora: Uwagi do redakcji proszę przesyłać na [email protected]. Dziękujemy.
0 0
Chodzilem ta droga od dziecka a to bedzie juz z 30 lat jak jeszcze mieszkalem w Zakopanem i w zeszlym Tygodniu akurat szedlem tym skrotem i zglupialem jak zobaczylem ze nie da sie tamtedy przejsc.Tak jak jest napisane w arykule mieszkaja ludzi starsi w tym moja Ciocia ktora ma 92 lata jak tacy ludzie maj chodzic na okolo .Jestem pewien ze dalo by sie wypracowac jakis kompromis gdyby tylko troche dobrej woli Pan Fedyk wykazal .Zawsze odkad pamietam jakies klopoty z nim byly walczy z ludzmi od lat o byle co ,podobno ma "zielone papiery" i wszystko mu na sucho uchodzi .Zycie to nie tylko przepisy ale kto jest jakim czlowiekiem.Fedyk ma tyle pieniedzy ze gdyby zostawil ta droge jak byla to jemu by majatku nie ubylo a ludziom latwiej sie zylo,coz smutne co sie teraz wyprawia.
0 0
A kogo obchodzą w tym mieście matki z dziećmi i starsi czy niepełnosprawni??? Zakopane juz nie jest dla górali czy Zakopiańczyków. Miejscowi nie mają tu żadnych praw. Ale niech no zjawi się dweweloper z Polski to mu zaraz wszyscy urzędnicy nadskakują i zezwolenia w zębach przynoszą. Miejscowi ludzie są zmuszeni wyprowadzać się ze starych "zabytkowych" domów bo latami nie mogą dostać pozwolenia na remont rzekomych "zabytków" a potem zjawia się deweloper i "zabytki" znikają z powierzchni ziemi a na ich miejscu powstaje apartamentowiec. Podać adres? Miejscowi nie mogą postawić garażu bo od razu jest raban, że zieleniec, że otulina parku, że to, że siamto. Niech no zjawi się deweloper to można i drzewa wycinać i piętra ciągnąć w górę ile wlezie.
Nasi nam panujący nie dość, że wyprzedają nas, to traktują nas jak zło konieczne. To wstyd, żeby swoim życie utrudniać na każdym kroku a obcym się kłaniać w pas. Ale co się oszukiwać, na obcych można zarobić i ustawić się na lata a z mieszkańców można co najwyżej ściągać podatki.
0 0
Ale w artykule jest jasno napisane że przez lata nikt nie mówił ze korzysta z przejścia, więc o co teraz lament. Trzeba było mówić że korzystacie a nie teraz lamentować, co przez 10 lat nie było tam osób starszych czy schorowanych, nagle okazuje się że przejście potrzebne.
0 0
Zgadzam się z prstuw-miastu nie są potrzeni chorzy i matki z dziećmi. W tej sprawie nie bardzo rozumiem dlaczego czepiacie się Fedyka,przecież całe lata korzystaliście z przejścia i to nie Fedyk wymyślił utrudnić Wam życie, a "kochana"władza z nadzorem budowlanym na czele, to oni wymusili takie zachowanie na Fedyku,bo chyba nikt normalny nie będzie płacił tak wysokich kar. Tu trzeba mieć pretensje do władz żeby nie karali Fedyka. Ale władza wszyskich mniej zamożnych i tak ma w d.... doświadczyłam to na własnej skórze,kiedy zostałam bezdomna z małym dzieckiem,ale dzięki Bogu wyszłam na prostą, oczywiscie nie w Zakopanem,musiałam wyjechać,bo tu byłam człowiekiem gorszej kategorii-samotna matka,bezdomna, niepełnosprawna,komu oni potrzebni?
0 0
"Przez 10 lat chodziliśmy po sądach, sąd pytał, czy ludzie korzystają z tego przejazdu. Wszyscy za każdym razem się wypierali. Bo musieliby zapłacić podatek: 1 zł za 1 m kw. Nie chcieli zapłacić, nie chcieli uczestniczyć w kosztach legalizacji " - to teraz zaoszczędzą ten 1 zł, chodząc piechotą dokoła!
Nie płacone, jak kradzione.
0 0
Ja jak najbardziej rozumiem Pana Fedyka. Kfos napisal "nie ubylo by mu majatku, gdyby zostawil by to jak bylo". Ale na dobra sprawe po jaka cholere ma komus sponsorowac zycie? Trzeba bylo placic to wszyscy sie wyparli, a teraz okazuje, ze wszyscy korzystaja. Jakis dramat Ci ludzie tam.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz