Juliusz Zborowski czterdzieści trzy lata gospodarzył w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem. W tym roku przypada 120. rocznica jego urodzin. Wystawę poświęconą pamięci dyrektora można oglądać w Muzeum Stylu Zakopiańskiego w willi „Koliba” w Zakopanem.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"2070"}
„Juliusz Zborowski, wielki znawca Podhala, był chodzącą encyklopedią tej ziemi. Jej mieszkańcem stał się z wyboru w roku 1913. Odtąd do roku 1965 żył wśród Górali, pracując na stanowisku dyrektora Muzeum Tatrzańskiego im. T. Chałubińskiego w Zakopanem. Instytucją tą kierował przez czterdzieści trzy lata, prowadząc badania naukowe, których wyniki publikował w wielu czasopismach” – pisał Janusz Berghauzen w przedmowie do „Pism podhalańskich” Juliusza Zborowskiego.
Juliusz Zborowski studiował językoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a później w Lipsku. Gdy zdecydował się podjąć pracę w charakterze nauczyciela w Nowym Targu, myślał przede wszystkim o prowadzeniu systematycznych badań nad podhalańską gwarą. Jednak po niedługim czasie zainteresował się ludoznawstwem. Po latach wspominał: „Stopniowo skręciłem całkiem na ludoznawstwo, to zawdzięczam nie tylko zetknięciu się z góralszczyzną i jej codziennym życiem, ale w znacznej mierze nowemu znajomemu, który organizując etnograficzne badania w Zakopanem i na Podtatrzu, rychło się zwiedział o nowym miłośniku Podhala grasującym w Nowym Targu i okolicach”. Tym znajomym był Bronisław Piłsudski. Zborowski zaczął wędrować po Podtatrzu z fonografem i woskowymi wałkami, utrwalając góralską muzykę, pieśni, podania, gadki i rozmowy.
Pod koniec pierwszej wojny światowej objął redaktorstwo popularnej Gazety Podhalańskiej. Jak mówił o sobie, był „pierwszym ceprem na stanowisku redaktora góralskiego pisma”. Sam zapełniał szpalty różnymi artykułami i notatkami informacyjnymi. Gazeta stała się „kopalnią” wiadomości o Podtatrzu, z której korzystali m.in. badacze problematyki podhalańskiej.
Gdy Juliusz Zborowski obejmował stanowisko redaktora naczelnego Gazety Podhalańskiej „dogorywała” monarchia austrowęgierska. Z odzyskaniem niepodległości wiązała się sprawa ustalenia przyszłych granic państwa polskiego na kresach południowych w rejonie Podtatrza, głównie Orawy i Spisza. Został kierownikiem biura prasowego Komitetu Plebiscytowego i zaangażował się w sprawy spisko-orawskie.
Wokół muzeumW tym samym czasie Zborowski nawiązał kontakt z Towarzystwem Muzeum Tatrzańskiego im. T. Chałubińskiego, które z początkiem 1922 roku powierzyło mu stanowisko kierownika muzeum. Już w połowie tego roku dokonał otwarcia nowo wybudowanego gmachu muzealnego. Gromadził i porządkował zbiory, prowadził prace badawcze i inwentaryzacyjne, ale borykał się z problemami finansowymi i równocześnie walczył o przetrwanie placówki. Starał się skupić wokół muzeum naukowców, artystów, pasjonatów Tatr i Podhala. Zainicjował tzw. podwieczorki muzealne – okresowe spotkania uczonych i artystów, które początkowo odbywały się w muzeum, a potem w restauracji Dworca Tatrzańskiego.
W zaproszeniu na spotkanie pisał: „(…) celem stałych poniedziałkowych zebrań jest ułatwienie kontaktu i wymiany myśli między pracownikami naukowymi i osobami interesującymi się sprawami Tatr i Podhala”. Spotykali się humaniści i przyrodnicy, a wśród nich m.in. Ferdynand i Walery Goetlowie, Jan Gwalbert Pawlikowski, Karol Stryjeński, Władysław Semkowicz, Józef Feldman, Bronisław Romaniszyn czy Zofia Pacewiczowa. „Kancelaria Dyrektora stała się ośrodkiem tego ruchu naukowego, który w regionie tatrzańsko-podhalańskim toczy się rokrocznie wartko, obejmując pracowników nauki z całej Polski. Toteż wdzięczność i przywiązanie tych badaczów do Muzeum Tatrzańskiego i jego Dyrektora jest powszechne i z niczym nieporównywalne” – pisał prof. Włodzimierz Antoniewicz, jeden z najbliższych przyjaciół Zborowskiego.
Przez wiele lat z wielką pieczołowitością i pasją Zborowski zbierał różnorodne materiały do bibliografii Podhala i sąsiadujących regionów. Obok sal przeznaczonych na ekspozycje i magazynów, w gmachu muzeum znajdowały się Stacja Meteorologiczna, w której gazdował słynny „Pimek” (Józef Fedorowicz) i tzw. Hotel Muzealny, o którym tak pisał Juliusz Zborowski: „Data 13 lipca 1921 r. jest historyczna. W tym bowiem dniu rozpoczął działać nasz hotel, przyjmując pierwszego gościa, a ja odkryłem w sobie wybitny, dotąd marnowany talent hotelarski. Pierwszych lokatorów przybywających do muzealnego azylu
witałem w bramie, która nie miała jeszcze futryn i do których dostawano się po deskach, bo schody zewnętrzne, wejściowe, były dopiero w robocie. Witałem nie tyle chlebem i solą, ile cennymi uwagami o braku poręczy u schodów wiodących na piętra, co nakazywało bezwzględnej trzeźwości w wyprawie do gościnnych pokojów (…)”. Hotel w postaci kilku pokoi w budynku muzealnym był przeznaczony – jako baza wypadowa – dla przyjezdnych naukowców.
Bogata spuścizna
Druga wojna światowa był to trudny czas i dla muzeum, i dla samego Zborowskiego. „Dyrektor musiał więc być potrójnie ostrożny. Dbać i chronić zasoby i zbiory oraz unikać zaangażowania instytucji w niemieckie plany separatystyczne i działalność tzw. Komitetu Góralskiego (…). Po trzecie musiał myśleć też o własnym bezpieczeństwie. Gromadził teraz materiały dotyczące działalności okupanta, prowodyrów z „Komitetu Góralskiego” i tajną prasę konspiracyjną” – pisał Janusz Berghauzen.
Po wyzwoleniu Juliusz Zborowski – zatwierdzony przez Ministerstwo Kultury i Sztuki – nadal pełnił funkcję dyrektora Muzeum Tatrzańskiego. Znów przez dyrektorską kancelarię przewijały się tłumy naukowców, artystów, studentów, dziennikarzy, górali i dawnych przyjaciół. Z roku na rok wzrastała ranga muzeum. Był charakterystyczną postacią pod Giewontem. Otrzymał dwa przydomki – Baca i Samuel. Jego karykatury malowali m.in. Zygmunt Czermański, Kazimierz Sichulski, E. Głowacki.
Juliusz Zborowski pozostawił po sobie spuściznę nie tylko w postaci zbiorów muzealnych, nagrań, ale również licznych artykułów, pism, rozpraw i przyczynków naukowych, recenzji, a także gromadzonych przez lata bezcennych materiałów do słownika gwary góralskiej.
W Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza w willi Koliba w Zakopanem została otwarta wystawa zatytułowana „Juliusz Zborowski „Samuel” 1888-1965”. Na ekspozycji znajdują się materiały archiwalne związane z postacią długoletniego dyrektora – fotografie, zapiski, listy przyjaciół, karykatury i portrety. Jest też słynny fonograf i wałki z zapisaną muzyką Bartusia Obrochty.
Jolanta Flach
***
„Urodziłem się 8 IV 1988 roku we Lwowie. Pochodzenie z rodziny inteligenckiej pracującej. Od pierwszego roku życia wychowywałem się w Nowym Sączu, gdzie uczęszczałem do szkoły powszechnej (zwanej wówczas: ludową), oraz do I i II klasy gimnazjum i w pierwszym półroczu III kl. Od połowy II kl. i dalsze klasy gimnazjalne w gimnazjum II w Krakowie, gdzie też zdałem egzamin dojrzałości. W ostatnich latach nauk gimnazjalnych należałem do tajnego stowarzyszenia studenckiego im. Szymona Konarskiego”.
Juliusz Zborowski – Życiorys, Zakopane, 12 X 1953 r. ***
„W roku szkolnym 1912/13 byłem płatnym kandydatem zawodu nauczycielskiego w gimnazjum III w Krakowie; zajmowałem się w dalszym ciągu naukowymi badaniami. Zainteresowany szczególnie góralszczyzną i Podhalem otrzymałem na własne żądanie stanowisko zastępcy nauczyciela gimnazjalnego w Nowym Targu, gdzie pracowałem od 1.9.1913 do 31.8.1920 zajmując się przy tym badaniami ludoznawczymi i gwarowymi. W tym czasie uczestniczyłem w pracach oświatowych Towarzystwa Szkoły Ludowej i w akcji spisko-orawskiej. Od 1918 r. zacząłem się zajmować Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem dojeżdżając z Nowego Targu do Zakopanego”.
Juliusz Zborowski – Życiorys, Zakopane, 12.X.1953 r.***
Juliusz Zborowski (1888-1965) – językoznawca, etnograf, historyk Podhala i Tatr, autor licznych prac naukowych i popularno-naukowych. Był nauczycielem w nowotarskim gimnazjum, redaktorem „Gazety Podhalańskiej” w Nowym Targu, kustoszem działu etnograficznego, a następnie (do śmierci) dyrektorem Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. W 1955 roku otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego. Jego badania prowadzone w terenie od 1911 roku dotyczyły gwary podhalańskiej, nazw geograficznych i osobowych na Podhalu i w Tatrach. Uchodził za najlepszego znawcę gwary góralskiej. Zajmował się też kulturą ludową, muzyką góralską. Będąc dyrektorem muzeum – obok wzbogacania zbiorów – stworzył w nim bogatą bibliotekę regionalną, zainicjował serie wydawnictw naukowych i popularnonaukowych. Interesował się ochroną przyrody. Był członkiem Komisji Językowej Geograficznej i Etnograficznej PAU. Był członkiem honorowym różnych stowarzyszeń, organizacji i Honorowym Obywatelem Zakopanego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz