Z Michałem Furmankiem kierownikiem Stacji Meteo na zakopiańskiej Równi Krupowej, rozmawia Paweł Pełka
– Jak długo pracuje pan jako meteorolog w Zakopanem?– Pracuję w Instytucie Meteorologii już 31 lat. Jest to moja pierwsza praca po studniach, a z wykształcenia jestem inżynierem rolnikiem. Do Zakopanego przyjechałem trochę w poszukiwaniu przygody, trochę pracy. Poznałem też swoją żonę, która chciała tu zamieszkać. Mieliśmy zostać rok, a jesteśmy do tej pory. Kończyłem specjalizację – entomologię, chciałem pracować w Tatrzańskim Parku Narodowym, ale nie było wolnego etatu, a tu, w Instytucie, zwolnił się etat obserwatora i spróbowałem. Od 1985 roku jestem kierownikiem stacji.
– Przez te 31 lat państwa praca pewnie bardzo się zmieniła?
– Postęp jest szalony. Gdy przyszedłem tu do pracy, mieliśmy dwie metody łączności: teleks, który strasznie głośno pracował i często się psuł, i telefon. Teraz jest kilka, m.in. Internet, i nasza wewnętrzna sieć. Sprzęt meteorologiczny uległ wielkiemu rozwojowi. Oprócz wysokiego typu narządzi w stacji dochodzą do tego radary i czujniki meteo najwyższej klasy. Nasza praca jest łatwiejsza, a prognozy, które powstają na podstawie naszych obserwacji, dokładniejsze.
– Czyli od państwa badań zaczyna się prognozowanie pogody?– W całej Polsce jest sieć stacji i posterunków meteo, które prowadzą pomiary. Stacje co godzinę, a posterunki trzy razy na dobę. Te dane przesyłamy do centrali w Krakowie i Warszawie. Synoptycy, mając też inne narzędzia, konstruują prognozy pogody. Można powiedzieć, że tu, w Zakopanem, wszystko zaczyna się.
– Wiele słyszymy w mediach o ociepleniu klimatu.– Z perspektyw Zakopanego ocieplenia nie widać. Co prawda średnia roczna temperatura rośnie. Zdarzają się lata, które temu zaprzeczają. Ten trend jest zbyt krótki, aby stwierdzić, że mamy ocieplenie. Wzrost temperatury odnotowujemy kilkanaście lat, a nie mamy gwarancji, że za kilkanaście lat to się nie odwróci. Są dwie szkoły: jedna mówi, że mamy ocieplenie klimatu, a druga, że za chwilę zacznie się ochłodzenie, prawie epoka lodowcowa. To chyba sprawa lobbistyczna – które lobby jest mocniejsze, takie docierają do nas informacje. Jedno jest pewne, że pojawia się więcej zjawisk ekstremalnych – trąby powietrzne, bardzo intensywne opady deszczu doprowadzają do powodzi lokalnych.
– Tak jak w czasie ostatniej powodzi w Zakopanem?– Lipiec jest u nas najbardziej deszczowy, często występują wtedy ulewy i trudno jednoznacznie stwierdzić, czy są wynikiem jakichś zaburzeń. Rok temu w Kościelisku spadła wielka ulewa, a w Zakopanem prawie nie padało. W 1977 r. była sytuacja dokładnie odwrotna.
– Na Podhalu na zimę zostaje coraz więcej bocianów. Czy to nie efekt ocieplenia klimatu?– Przyczyną tego jest raczej niedyspozycja bociana, a nie ocieplenie. Zimą temperatury spadają u nas poniżej 20 stopni. Bocian lubi trochę więcej ciepła.
– W mediach co jakiś czas pojawiają się sensacyjne informacje, że za kilka miesięcy czeka nas upalna zima. Wierzyć takim prognozom?– Te wszystkie informacje, emitowane pół roku wcześniej, to kaczki dziennikarskie, nie można do nich przywiązywać wagi. W naszym klimacie długoterminowe prognozy można konstruować na podstawie danych statystycznych. A tu prawdopodobieństwo wynosi ok. 50 proc., a więc jest takie, jak przy rzucie monetą. Prognozy do pięciu dni sprawdzają się w ponad 80 proc., 10-dniowe w 70-80 proc., a długoterminowe to wróżenie z fusów. Pamiętam, czytałem kiedyś, że meteorologowie angielscy zapowiadali, że w lutym będą u nas temperatury powyżej 20 st. C., jednak nie miało to odzwierciedlenia w pogodzie.
– Czego życzyć meteorologowi?
– Dobrej pogody, najlepiej, jak jest bezchmurne niebo. Nie musimy oceniać, jakie mamy chmury, na jakiej wysokości, czy się rozwijają. Bezchmurna pogoda to dla nas samograj.
Rozmawiał
Paweł Pełka
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz