Umie nie tylko zarabiać pieniądze, ale i dzielić się nimi z innymi. Zbudowała pod Tatrami swoje wielkie imperium, ale nadal stąpa trzeźwo po ziemi. Z Małgorzatą Chechlińską, prezes Zarządu Grupy TRIP, rozmawia Beata Zalot.
– Na początku przygody z Podhalem była miłość do Tatr?– Przeniosłam się z Warszawy na Podhale z powodów rodzinnych. Jednak zawsze lubiłem Tatry, jestem bardzo związana z tym regionem i nie wyobrażam dziś sobie, żebym mogła mieszkać gdzie indziej.
– Mówi się, że do zrobienia poważnego interesu potrzebne są duże pieniądze (pierwsze ukradzione) lub rodzinne tradycje biznesowe. Pani do tego stereotypu nie pasuje.– To prawda. Gdy w 1990 roku zakładałam firmę, nie miałam żadnego kapitału, jedynie potencjał ludzki. Z początku zatrudniałam 1 osobę, potem dwie. Dziś moje biuro zatrudnia 40 osób, a w Grupie TRIP pracuje w sumie 470 osób. Bardzo pomogło mi moje wykształcenie socjologiczne. Przygotowując ofertę dla klientów, myślałam o tym, jak ja chciałabym wypoczywać. TRIP jako pierwszy w Polsce zniósł turnusy. Proszę sobie wyobrazić, że przed nami można było wykupić jedynie 2-tygodniowe wczasy w Zakopanem.
– Innym znanym podhalańskim biznesmenom komornik depcze po piętach, co rusz wybuchają jakieś afery, słychać o przekrętach przy przetargach, łamaniu prawa. Panią to wszystko omija. Można w dzisiejszych czasach prowadzić uczciwie biznes?– Oczywiście, że można. Jestem tego przykładem, ale wcale nie wyjątkiem. Znam wiele firm, które działają w ten sposób.
– Gośćmi Belvedere są ludzie znani – politycy, aktorzy. Jak dociera się do takich osobistości?– Nie dociera się (śmiech). Sami nas znajdują. Dyrektor biura prezydenta Kwaśniewskiego przyjechał do Zakopanego, bo szukał miejsca dla głowy państwa. Nie wiedziałam nawet, że jest w Litworze. Kwaśniewski był potem gościem u nas kilka razy – i w Litworze, i w Belvedere. Był też u nas Lech Wałęsa, Jan Nowak Jeziorański, premier Miller, prezydent Kaczyński z małżonką, wielu znanych ludzi sztuki, aktorów. Te wizyty budują nasz prestiż, ludzie lubią przebywać tam, gdzie wypoczywają znane osoby. W niczym innym te znajomości nie pomagają. Nie mają przełożenia na prowadzenie przeze mnie biznesu.
– Najtrudniejsza decyzja?– Odejście z Polskich Tatr, z którymi moje biuro miało umowę. Sprzedawaliśmy ich ofertę, otrzymując jedynie 7%. Byłam bardzo związana z ich obiektami – Białym Potokiem. Panem Tadeuszem, Zgorzeliskiem czy Telimeną. Wypromowałam te miejsca. Żal mi było to zostawić. Zaczęliśmy jednak budowę hotelu Czarny Potok. Dziś, dzięki tej decyzji, jesteśmy na swoim. Udziałowcami w spółce jestem ja, mąż i syn.
– Chwile zwątpienia?– Kredyty, kredyty, kredyty. Nigdy nie zdarzyło mi się nie zapłacić ludziom ani nie spłacić kredytów. Ale nie było łatwo to wszystko pospinać. Czasem zastanawiałam się, po co mi to?
– Wiele ciepłych słów usłyszałam o pani od osób, którym pani pomogła. Potrafi pani nie tylko zarabiać, ale i dzielić się tymi pieniędzmi z innymi. – Na szczęście nie jestem oderwana od rzeczywistości. Jestem otwarta na pomoc dzieciom chorym, dlatego często użyczam salę w Belvedere na akcje charytatywne. Nie biorę też pieniędzy od Teatru Witkacego. Lubię się angażować w różne sprawy, działać społecznie. To daje mi satysfakcję i przyjemność, motywuje do pracy.
– Jest pani surową szefową?– Oczywiście, wymagam od innych, ale i od siebie. U mnie trzeba ostro pracować. Syn śmieje się ze mnie, że zarządzam firmą „ręcznie” – wszystko muszę sama sprawdzić, krążę pomiędzy biurem a hotelami. Ciągle pilnuję jakości. Muszę powiedzieć jednak, że mam szczęście do ludzi. Mam świetną załogę, jesteśmy zżyci, współpracuje się nam dobrze. Mam do nich pełne zaufanie.
– Czy osoba tak zapracowana ma czas na jakieś hobby, czas dla siebie?– Uwielbiam podróże, poznawanie nowych miejsc, ludzi, kuchni. Chętnie wyjeżdżam do Afryki, ale często też robimy sobie wypady po Polsce – jest tyle pięknych miejsc. Jestem wielką entuzjastką promocji Polski dla Polaków.
– O czym marzy osoba, która zbudowała takie imperium, wszystko jej się udaje, ma pieniądze?– Po pierwsze nie jestem osobą bogatą, a jeśli już – to bogatą w długi. A moje marzenia? Związane są z moją rodziną, żeby była zdrowa i szczęśliwa. Mam bzika na punkcie swoich dwóch wnuczek. Zawodowo nie mam marzeń, jestem już spełniona.
– Dla górali długo była pani „obca”. Jak dziś układają się te wzajemne relacje? Co pani podoba się u górali, jakie cechy panią denerwują?– Stosunki z góralami mam dobre. Moja teściowa – góralka na początku nie była zachwycona synową warszawianką, ale teraz bardzo się lubimy i szanujemy. Bardzo sobie cenię współpracę ze starostą Makowskim. U górali cenię upór i pracowitość. To ludzie o wiele bardziej twardzi i honorowi, niż w innych częściach Polski. Nie podoba mi się ich stosunek do obcych. Zachowują się inaczej wobec ludzi, którzy tu przyjeżdżają na wypoczynek i zostawiają dutki, inaczej wobec tych, którzy tu się osiedlają.
- Pani plany na przyszłość, pomysły, które zaprzątają pani głowę?– Chciałabym jeszcze w Zakopanem zbudować centrum kongresowe. To byłby mój ostatni projekt.
Rozmawiała:
Beata Zalot
0 0
Bardzo serdecznie Pani gratuluję, myślę że nie braknie Pani jeszcze wiele ciekawych pomysłów i projektów z pożytkiem dla ludzi i Zakopanego.
0 0
O, MATKO!!!!! Toż to ja w całej okazałości. Tylko okulary mam ładniejsze. I
pochodzenie jakby to samo. Tylko odwazniejsza jak ja, bo ja bym sie bala tesciowej goralki, tyle co sie naslłuchalam....
A juz myślałam, ze puscili za mna list gonczy.........
0 0
ano, perły pecha przynoszą;)
0 0
KRYPTOREKLAMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CZY BEATKA COŚ ZA TO DOSTAŁA?
krakow-www.blog.onet.pl
0 0
z tekstu wyczytałam zachętę do partnerstwa publiczno-biznesowego:)
nasz majcher tyż fce kongresówki:P to się pewnie jakos ułożą:)
0 0
No co TY Kazik widzialas chlopa w perłach chyba ze jakiegos krola.
Wierz w slowa internauty...........
0 0
Może pani Beata przeprowadzi wywiad z przeciętnym Zakopiańczykiem
0 0
Mam nadzieję ze za pseudonimem MJ nie stoi nasz pryncypał !!!
0 0
Juz myslalem ze to Kasia (teraz Ola).....
0 0
....jest Pani poprostu czlowiekiem o wielkim Sercu:)Möj brat jest jednym z pani pracowniköw od kilku lat i czuje sie u pani jak czlonek jednej wielkiej rodziny...Bardzo Pani dziekuje
0 0
aaaale REKLAMA...
0 0
a nie było przypadkiem odwrotnie? może to jednak Pani Chechlińska wypromowała siebie na bazie Polskich Tatr?
0 0
pewnie i tak, z tym, że o ile pani M.Ch zależało na pozyskiwaniu klientów ze wsząd , to zawodowe zainteresowania pracowników Polskich Tatr kończyły się na dbałosci o własną pensjię, co ma miejsce nawet dzisiaj pod rządami \'przynapitego\' prezesa... i tak majątek dużej wartosci wycieka;(
0 0
tylko co mają zrobić zwykli pracownicy polskich tatr w sprawie tego wyciekającego majątku. To akurat chyba nie ich wina, że ktoś przywiózł w teczce akurat takiego prezesa. Pewnie nie mieli co z nim zrobić, to go tu zesłali. A pracownicy wegetują i nie wiedzą co tak naprawdę z nimi będzie za miesiąc czy za dwa.
0 0
to akurat rozumiem, choć od lat iluś-tam dzierżawcom się raczej ...dobrze wiedzie, nie? a spóła idzie na dno...
0 0
no niestety, ale to także nie wina obecnego zarządu, co by o nich nie mówić i nie pisać, hehehe, ich wina dopiero będzie
0 0
\"Zbudowała pod Tatrami swoje wielkie imperium,\"
\"Sami nas znajdują. Dyrektor biura prezydenta Kwaśniewskiego przyjechał do Zakopanego, bo szukał miejsca dla głowy państwa\"
Ale sobie Pani Małgosia \"jaja\" z ludzi robi.
Niech lepiej powie kto za tymi inwestycjami \"stoi\".?????
Jak patrzę na te inwestycje to mam wrażenie że Pan Kwaśniewski i inni politycy lewicy mają niezłe udziały w tym interesie.
Pozazdrościć takiego dobrego samopoczucia
0 0
Jakby góral miał nieco rozumku to sprawdził by KRS i wiedział kto jest właścicielem i bajek nie opowiadał ... ale on wie lepiej i jest przekonany, że ma rację. I niech tak będzie. Nie tylko Kwaśniewski ma udziały, jego żona, córka i pies także.
0 0
Jakby\" taki jeden\" był mniej naiwny to wiedziałby że duże pieniadze inwestuje sie poprzez podstawione osoby.
No bo jakby to wyglądało aby wysoko postawiona postać życia politycznego inwestowała olbrzymie pieniadze skoro takich nie posiada ha ha ha
pozazdrościć naiwności
pozdrawiam
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz