Niektórzy mieszkańcy Zakopanego nie są zadowoleni z powrotu Jerzego Piotrowskiego do zarządzania miejskimi blokami. Wytykają mu m.in., że nie ma licencji do zarządzania nieruchomościami.
Jerzy Piotrowski 10 lat temu był zastępcą prezesa ówczesnego Zarządu Domów Mieszkalnych, poprzednika obecnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Razem ze swoim szefem Mirosławem Kobylskim zostali odwołani przez wiceburmistrza Krzysztofa Owczarka.
Jerzy Piotrowski niedawno ponownie trafił do Zakopanego, startował na posła z listy SLD. Później miał zostać sekretarzem w urzędzie miasta, ale po protestach radnych burmistrz Majcher wycofał się z tej kandydatury. Po kilku miesiącach Jerzy Piotrowski został prezesem miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
Zastąpił Marka Pulnara, na którego arogancję skarżyli się mieszkańcy. Zdaniem burmistrzów poprzedni prezes nie dbał także należycie o czynszowe płatności lokatorów. Tymczasem również Jerzy Piotrowski budzi kontrowersje. – Pod rządami tego pana 10 lat temu chcieliśmy wystąpić z zarządzania blokiem przez miasto. Mimo że przez miesiąc nie mieliśmy podpisanej umowy z ówczesnym ZDM, dostawaliśmy rachunki. Było wtedy bardzo wiele nieporozumień – zauważa jeden z lokatorów bloku przy Bulwarach Słowackiego. A oto inny głos z bloku przy ul. Chałubińskiego: – Był ogólny bałagan. Nie można się było doprosić jakichkolwiek remontów. Nie rozumiem, dlaczego ktoś, kto się nie sprawdził, wraca po tylu latach na to stanowisko?
Mieszkańcy dodają, że nowy prezes nie jest licencjonowanym zarządcą nieruchomościami. Obrońcy poprzedniego prezesa Pulnara twierdzą, że ten został zwolniony, bo nie chciał zgodzić się na sprzedaż miejskiej działki przy ul. Nowotarskiej, na której miał powstać blok TBS. Pojawiła się też plotka, że Jerzy Piotrowski jest znajomym burmistrzów.
– To była druga połowa 1997 roku – odpowiada na zarzuty pod swoim adresem prezes Jerzy Piotrowski. – Z ówczesnym dyrektorem ZDM panem Mirosławem Kobylskim staraliśmy się zmienić podejście do standardów dbania o nieruchomości, będące w administrowaniu ówczesnego ZDM-u. Był to ciężki okres transformacji ustawowej w tej materii, ludzie mieli podejście roszczeniowe, twierdzili, że wszystko im się należy od gminy. Do tego dochodziło jeszcze niespójne prawo. Stąd też w przypadku zebrań niektórych wspólnot mieszkaniowych dochodziło do pewnych nieporozumień, jednak w miarę upływu czasu mieszkańcy zaczęli rozumieć, że wygląd ich nieruchomości zależy w głównej mierze od nich samych.
Prezes Piotrowski dodaje, że zgodnie z obowiązującym prawem rzeczywiście nie ma uprawnień do zarządzania nieruchomościami. Zdał co prawda egzamin na licencję uprawniającą do zarządzania, ale to teraz zbyt mało. Musi skończyć studia podyplomowe i odbyć odpowiednią praktykę. Takie studia właśnie rozpoczyna. – W TBS-ie licencjonowanym zarządcą nieruchomości jest wiceprezes Ustupski i ten fakt w przypadku zarządzania i administrowania wspólnotami mieszkaniowymi jest zgodny z prawem i wystarczający – twierdzi prezes Piotrowski.
Wiceburmistrz Zakopanego Jan Gąsienica Walczak zaprzecza, jakoby powołanie Jerzego Piotrowskiego na stanowisko prezesa TBS było przejawem koleżeńskich układów. – Z panem Piotrowskim zetknąłem się dawno temu, gdy jako przedstawiciel zarządu miasta brałem udział w zebraniach we wspólnotach mieszkaniowych – zauważa wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak. – Z tamtych czasów pamiętam tylko, że pan Piotrowski prowadził te zebrania bardzo sprawnie. Nie jest to znajomy mój czy burmistrza Majchra. Wiadomo, że przy zarządzaniu mieszkaniami zdarzają się nieporozumienia. Po powołaniu pana Piotrowskiego do mnie również dotarła jedna skarga na niego, dotycząca spraw sprzed 10 lat. Nie chodziło jednak o nic konkretnego. Wiceburmistrz Walczak dodaje, że informacje o tym, iż prezes Pulnar został zwolniony, bo nie chciał zgodzić się na sprzedaż działki przy Nowotarskiej, są kompletnie wyssane z palca. – Potwierdzeniem zarzutów wobec prezesa Pulnara jest świeży raport Regionalnej Izby Obrachunkowej, dotyczący finansów TBS – ucina spekulacje wiceburmistrz Walczak.
Paweł Pełka
0 0
toż to nie pierwszy \"bumerang\" na zakopiańskich stołkach, za rządów burmistrza Majchra;)
0 0
\'zauważa wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak. – Z tamtych czasów pamiętam tylko, że pan Piotrowski prowadził te zebrania bardzo sprawnie\'
i to jest koroony argument aby pan piotrowski zostal prezesem TBS
i wcale kolesiostwo nie wchodzi w grę ha ha ha
0 0
jak widac znajomi krolika mnoza sie szybko w zakopanem.Pewnie chodzi by miec swoich jak sie trzeba bedzie pozegnac ze stolkami w nastepnym rozdaniu kart.Bo nie wyobrazam sobie by terazniejsze wladze zostaly znow wybrane.
Mozemy popelniac bledy ale NIE TAKIE SAME!!!
0 0
kasia na burmistrza:)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz