Około setki zakopiańczyków zagrożonych jest eksmisjami.
Umowy wypowiadają właściciele, którzy odzyskują nieruchomości. Eksmisja grozi też lokatorom bloków za czynszowe zaległości. Gmina nie ma dla wyrzucanych ludzi żadnych mieszkań.
Większość z nas nie ma takich problemów. Nie musimy martwić się o dach nad głową. Nad 90–letnią Hildegardą Weseli z Zakopanego i jej córką od kilku dni wisi groźba eksmisji. Właściciele budynku przy Małym Żywczańskim właśnie przysłali im wypowiedzenie umowy najmu. Państwo Weseli przyjechali do Zakopanego po II wojnie światowej. Mąż pani Hildegardy był pilotem brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF). Po powrocie do komunistycznej Polski musieli uciekać z rodzinnego Śląska przed rozpętanym przez ówczesne władze terrorem. Schronienie znaleźli w Zakopanem.
– Miałam wtedy pół roku. Teraz, po 60 latach spędzonych w spokoju w Zakopanem, znowu czuję się jak uciekinier – opowiada pani Krystyna, córka Hildegardy Weseli. Obie mieszkają w drewnianym domu na końcu ul. Tetmajera, zaraz przy skrzyżowaniu z Małym Żywczańskim. Przez lata płaciły czynsz gminie. W 2000 r. zostały poinformowane, że pojawił się nowy właściciel budynku z Katowic. Przez dwa lata panie Weseli płaciły czynsz do depozytu sądowego, bo oprócz informacji o nowym właścicielu, nic się nie zmieniało. Później pojawiali się kolejni pełnomocnicy właścicieli. Czynsz płynął już na ich konta.
Piątego stycznia do domu pań Weseli dotarło pismo podpisane przez kolejnego pełnomocnika właścicieli budynku. W związku z planowaną przebudową domu rozwiązali oni umowę najmu. Na miejscu starego domu powstanie blok z ośmioma mieszkaniami. Do 28 lutego 90-letnia starsza pani razem z córką mają sobie znaleźć nowe mieszkanie.
– Jak mamy się stąd wyprowadzić? Przecież starych drzew się nie przesadza. Gdzie weźmiemy te wszystkie obrazy. Przez 60 lat remontowałyśmy tu, co się da. Część budynku ma 100 lat – pani Krystyna pokazuje wiszące na ścianach w całym domu olejne obrazy ojca. To była jego pasja. Piękne, kolorowe, górskie pejzaże zapełniają wszystkie ściany domu.
Właściciele budynku deklarują co prawda pomoc w przeprowadzce i znalezieniu nowego domu, ale dla starszych osób taka nagła zmiana to prawdziwy szok. – Przez lata remontowaliśmy ten dom myśląc, że to własność gminy, że nie będziemy stąd wyrzucone. Teraz wszystko się zmieniło – mówi pani Krystyna.
To jeden z wielu takich przypadków w Zakopanem. Przed podobnym problemem może już niedługo stanąć 14 rodzin, które od kilku lat mieszkają w zarządzanym przez miejskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego domu przy ul. Piłsudskiego 24. Wcześniej budynek należał do Funduszu Wczasów Pracowniczych.
– Ostatnio dotarła do nas nieoficjalna informacja, że właścicielami budynku po wygranym procesie sądowym zostały siostry zakonne. Mieszka tu przeszło 20 osób, które nie będą miały co ze sobą zrobić. Słyszymy od władz jakieś obietnice budowy mieszkań socjalnych na Kasprowicza, ale to daleko od centrum. Kilku mieszkańców wyłożyło grube tysiące na remonty – zauważa jeden z lokatorów domu przy Piłsudskiego.
W podobnej sytuacji są też mieszkańcy rudery przy ul. Sienkiewicza, powyżej pensjonatu Radowid. Dom przejęła prywatna spółka. Mieszka tam kilku miejskich lokatorów.
– W tym wypadku mamy sytuację patową. Gmina nie ma lokali socjalnych. Negocjujemy z właścicielami zagwarantowanie im lokali zastępczych – tłumaczy wiceburmistrz Zakopanego Jan Gąsienica Walczak. Podobny los spotkał mieszkańców dwóch domów przy Piłsudskiego, niedaleko skoczni. Nowy właściciel, Michał Wojnarski, chce na miejscu tych domów postawić nowe budynki.
Wiele osób dziwi się, że wyrzucani lokatorzy przez wiele lat nie postarali się o własne mieszkania. Nie zaciągnęli kredytu. Jednak nie wszystkim układa się w życiu tak, aby ze swoich pensji mogli odkładać na własne M. Jak twierdzi Michał Wojnarski, chciał on swoim lokatorom pójść na rękę, zapewnić im dach nad głową, ale ci spodziewają się apartamentów w centrum. Lokatorzy mówią oczywiście coś zupełnie innego.
Nie lepiej przedstawia się sytuacja niektórych mieszkańców spółdzielczych bloków. – Mamy przypadki wyroków eksmisyjnych, które nie są jednak realizowane z tego powodu, że gmina nie ma lokali socjalnych – zauważa Robert Kłak, prezes Zakopiańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i jednocześnie radny. – To mieszkańcy, którzy regularnie nie płacili czynszu. Jest na przykład rodzina, która zalega z kwotą 77 tys. zł. Na naszych listach osób oczekujących na dach nad głową jest aż 560 nazwisk. Tymczasem o problemach mieszkaniowych wciąż tylko się mówi. Zacznijmy w końcu coś robić.
Spółdzielnia kończy budowę bloku z 14 mieszkaniami. To kropla w oceanie potrzeb. – Miasto, jako instytucja, mogłoby stać się członkiem spółdzielni. Wtedy na miejskim gruncie moglibyśmy szybko, po kosztach, wybudować bloki, a w zamian połowa lokali byłaby w gestii urzędu miasta – dodaje prezes Robert Kłak.
Radny Leszek Dorula ma inny pomysł na rozwiązanie mieszkaniowej zapaści. – Właśnie okazało się, że poprzedni rok przyniósł wyższe dochody dla miejskiego budżetu. Może za te dodatkowe pieniądze kupimy na wolnym rynku kilkanaście mieszkań dla najbardziej potrzebujących – zastanawia się radny Dorula.
Rządzące od dwóch lat władze Zakopanego zapowiadają, że ten rok ma być początkiem zmian na lepsze. Kilka dni temu gmina stała się pełnoprawnym właścicielem bloku przy ul. Jagiellońskiej, po dawnym Urzędzie Skarbowym. Wydzielone mają być tam mieszkania dla najbardziej potrzebujących. Na ulicy Kasprowicza udało się uregulować stan prawny jednej z miejskich działek. Ma tam powstać kolejne 50 mieszkań. Ze względów formalnych zatrzymały się plany budowy bloku przy ul. Nowotarskiej.
Mieszkaniowe problemy stały się ostatnio jednym z rozdziałów w politycznej walce. Poprzednia ekipa, związana z PiS-em, z Piotrem Bąkiem na czele, zarzuca obecnemu burmistrzowi Januszowi Majchrowi mieszkaniowy zastój. Burmistrz Majcher odpowiada, że poprzednicy nie zostawili żadnych gotowych planów. Oczekujący na dach nad głową słuchają tych przepychanek, ale na takim fundamencie żaden nowy lokal z pewnością nie powstanie.
Paweł Pełka
0 0
Może wreśzcie czas skończyć z deweloperami aby przestali panoszyć sie w naszym mieście. Ile bloków mieszkalnych mogło by powstać dla mieszkańcow gdyby nasze władze odpowiednio inwestowały i interesowały losem miasta i mieszkańców.
0 0
Zgadzam się, stop developerom, stop wolnej amerkance w budownictwie apartamentowców. Domagam się szybkiego uchwalenie planu zagospodarowania planu przestrzennego oraz właściwej ochrony lokalnych zabytków budownictwa w stylu zakopiańskim.
Nie pozwólmy na całkowitą zmianę charakteru zabudowy miasta, ponieważ w końcu odbije się to na wszystkich mieszkańcach. Zacznijmy w końcu dbać o interes mieszkańców, a nie o dobrobyt wszystkich innych, przyjezdnych, którzy kupili sobie tutaj działkę i postanowili coś wybudować.
Dlaczego jeśli zakopiańczyk chce coś wybudować to musi przechodzić przez gehennę spowodowaną brakiem planu, a każdy inny developer załatwia większość spraw od ręki.
Niech ktoś w końcu powoła w mieście stanowisko osoby, która mogła by dbać o to, żeby budynki budowane w mieście mogły odzwierciedlać lokalny charakter, mieć odpowiednią wielkość i kształt. Zakazać budowania koszmarnie wielkich bloków, które psują krajobraz.
Nasza władza nie dba o nas tylko niestety o własny interes.
0 0
Deweloper spod skoczni kupił również teren zalesiony wokół domów pod skocznią . Wyrżnął masę drzew, a władze udają ,że nie widzą, taj jakby mieszkali daleko od Zakop[anego. Nie ma się co dziwić postępowaniu dawnemu cinkciarzowi spod Orbisu, dla niego tylko pieniądze się liczyły. Ale ktoś kto reprezentuje interesy miasta i ich mieszkańców powinien mieć więcej honoru! Nie tylko radni, ale i poseł powinien dla Zakopanego wiele dobrego zdziałać. Wielu z nich jeżdzi po Europie i czy oczy ich nie widzą jak można ochronić to czym się świat zachwycał? Przyroda, góralska drewniana architektura, tradycja, należy je chronić, a do tej pory zatraca się pozwalając na deweloperkę, która i tak miastu nic nie daje. Podatki z nieruchomości płaci sie w mieście,gdzie się jest zameldowanym , czy tego tez włodarze nie wiedzą?
0 0
Kto wydał zgodę aby na miejscu dawnego PKS -u powstała taka wielka szkarada / i to w centrum samego miasta/ bo inaczej tego nie można nazwać. Przecięż nawet niektórzy deweloperzy chociaż próbują zapożyczać coś ze stylu regionalnego i te budynki są mniejsze i dużo ładniejsze.
0 0
Rozumiem tragedię ludzi wysiedlanych z zamieszkiwanych budynków. Ale także tragedią dla kogoś było Ich zasiedlenie w tych domach, za dawnych czasów.
Niestety dla nich, nastał taki czas, ze nareszcie można odzyskać swoja własność i postępować z nią tak jak się chce. Przykre, że władze Zakopanego nie dostrzegają takiego problemu ( w mieście jest jeszcze parę budynków, które maja lokatorów z zasiedleń i lada dzień może lada rok będzie kolejna tragedia) może bardziej zajęte są darmowym lodowiskiem które mogą podziwiać ze swych okien.
p.s Jeśli chodzi o te 2 budynki w okolicy skoczni to wydaje mi się ze ludzie tam mieszkający nie za bardzo dbali o miejsce, w którym przyszło im mieszkać i może lepiej jak powstanie tam coś innego zgodnego z planem zagospodarowania.
0 0
Brawo @, krasnoludek i bona !!!! Macie w 100% racje!!! Tylko ciekawe czy nareszcie wogóle ktoś się zastanowi nad głosami mieszkańców, bo już od wielu lat robi się wszystko żeby zniszczyć Zakopane. Władze przestańcie pozwalać na budowę apartamentowców!!! Stwórzcie plan zagospodarowania!!! Nie niszczcie Zakopanego !!! Pomyślcie wreszcie o przyszłości nie tylko o teraźniejszości!!!
0 0
jak sie tak zastanowić, to wypada powiedzieć, że od wielu lat w UMZ przygotowywano wielkie imprezy, festiwale, obchcody, pomniki , lampki, natomiast jakby mało kto myślał o mieszkańcach naszego drogiego Z;-))
Ich pozostawia sie na pastwę losu z mottem \"róbta co chceta a jesli nie możeta;-) no to tym bardziej dajta nam spokój, bo my tu własnie deliberujemy o kolejnym meczu w polo, kandydowaniu etc...
0 0
a w wydaniu papierowym: historia człowieka co w szópce mieszka...a pewna
Pani z MOPSu wypowiada sie: musi sie do nas sam zgłosić...qrcze, a oni z tego mopsu, to już tyłka ruszyć do niego nie mogą? tym bardziej że w godzinach urzędowania najjasniejszego Mopsu on też pracuje????????????
znieczulica u pracowników socjalnych czy może głupota?
0 0
Do kwatermistrza-czy Twoim zdaniem lokatorzy płacąc czynsz powinni jeszcze remontować za własne pieniądze?Dlaczego lokatorzy bloków nie zajmują się ich remontami?Jedni i drudzy mają przydziały !
W kilkanaście lat ci ludzie inwestowali w utrzymanie mieszkań,mniejsze lub większe remonty a teraz co won!!!To jak wyglądają budynki \"odzyskane\"przez właścicieli lub spadkobierców to bezpośrednio ich zasługa bo pieniążki brali i nic nie robili!!!Troszeczke obiektywizmu!!!
0 0
ok ok.... obiektywizm jest. Jeśli rzeczywiście Ci ludzie zakwaterowani w tych budynkach pod skocznia płacili czynsz, prad, wodę to przepraszam za nieobiektywną ocenę
0 0
mam tylko pytanie jakbyś czuł się bedąć posiadaczem budynku do którego pewnego dnia ktoś na siłe dał Ci lokatorów, którzy przez lata płacili jakieś (czesto śmieszne pieniądze) a pózniej chcąc odzyskać swój budynek masz lokatorom wsadzonym do Ciebie na siłe znaleźć miejsce zamieszkania. Z jednej strony jesteś poszkodowany a z drugiej strony poszkodowani są Ci których musisz wysiedlic ze swojego domu. Jest to okropna sytuacja wrecz tragiczna ale szczególnie w naszym mieście jest to widoczne. Wiele razy już ten temat zajmował i dzielił Zakopane. Czas go jakoś rozwiązac niestety nie powinni robić tego właściciele budynków ani lokatorzy tylko władze naszego miasta które stały sie spadkobierca sytuacji z dawnych lat .... PANOWIE I PANIE JESZCZE DŁUGO TEN PROBLEM NIE UMRZE i NIE ZNIIKNIE !!!
0 0
Dokwaterowywanie odbywało się zaraz po wojnie-w większości budynków o których wiem.Ok jeśli odzyskali je prawowici właściciele ale to własnie oni są wyrozumiali niejednokrotnie wdzięczni za utrzymanie należytego stanu ich majątku!Problem zaczyna się gdy \"odnajdują\"się spadkobiercy najczęściej w dużej ilości i niejednokrotnie mający różne zdania co do sposobu zarządzania wspólnym majątkiem-efekt sprytniejsi zbierają czynsze i nic nie robią bo i po co-nikomu tak naprawdę na tym nie zależy a lokatorzy już nie inwestują bo żyją z dnia na dzień niepewni co wymyślą ich właściciele!!!
Domy popadają w ruinę i wówczas najlepiej jest się pozbyć strupa i sprzedać
tak napewno nie postępują właściciele-tak postępują pazerne hieny !
Co do czynszów to mylisz się-obowiązywały takie jak w mieszkaniach kwaterunkowych nie socjalnych!!!W Zakopanem to jes obecnie 6.60 za metr kw.i niczego w tym nie ma tulko czynsz bez wody,bez śmieci im nikt nie sprząta klatki schodowej!!!Mylisz się równeż uważając że to jest problem Zakopanego-czy wiesz co się dzieje w Krakowie?!
To jest ogólnokrajowy problem a winne jest nieludzkie prawo które pozwala na HANDEL ŻYWYM TOWAREM bo tym jest zgoda na kupowanie domów z lokatorami!!!
0 0
Panie Kwatermistrz!
Jeśli chodzi o konkretnie budynki pod skocznią to nie dość, że Pan Wojnarski wszedł w posiadanie części niepodzielonej masy spadkowej to jeszcze mając świadomość, że budynki są zamieszkałe miał też wiedzę w zakresie tego przez kogo budynki te są zamieszkałe i na jakich zasadach, W sprawach regulacji należności za energię elektryczną wywóz nieczystości stałych oraz dostarczanie wody pitnej i odprowadzenie ścieków, to regulowane są na podstawie odrębnych umów z poszczególnymi dostawcami i odbiorcami.
0 0
Wypowiada się pan cyt: \"Jeśli chodzi o te 2 budynki w okolicy skoczni to wydaje mi się ze ludzie tam mieszkający nie za bardzo dbali o miejsce, w którym przyszło im mieszkać i może lepiej jak powstanie tam coś innego zgodnego z planem zagospodarowania.\" Przecież zagospodarowanie przestrzeni należy do właścicieli a nie do najemców, więc tą wypowiedzią strzela Pan gola Panu Michałowi Wojnarskiemu a nie mieszkańcom.
Od moderatora: autor zmieniony na \"Defenders\"
0 0
No wcale nie strzelam do żadnej bramki. Prawo powinno obowiązywać wszystkich, małych, dużych, bogatych i biednych (oczywiście to samo prawo na tych samych warunkach). I pod tym zawsze się podpisze.
0 0
A może Zakopiański TBS zatrząłby budować, dawne przedszkole stoi i straszy na tym miejscu spokojnie dwa bloki można postawić
0 0
autor artykulu poruszyl bardzo wazny problem wielu mieszkancow ale dopiero sie zacznie jak kler bedzie odbieral mienie ktore dostal od ludzi starszych za opieke
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz