Po piątkowym posiedzeniu komisji kultury można sądzić, że Zakopane jest skazane na dwa festiwale jazzowe w maju.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3427"}
Prawie 3 godziny trwała piątkowa komisja kultury Rady Miasta w Zakopanem, podczas której dyskutowano o majowym festiwalu jazzowym, a raczej o dwóch festiwalach, bo dotychczasowi organizatorzy – Biuro Promocji i Agencja JBBO nie mogą się porozumieć. Każda ze stron miała okazję wylać swoje żale i każda deklarowała chęć współpracy. Andrzej Kawecki przypomniał, że to Biuro Promocji, którym kieruje, jest głównym organizatorem imprezy, zaś Agencja JBBO – zleceniobiorcą. To właściciel Agencji – Teofil Lisiecki przywiózł 5 lat temu pomysł zorganizowania festiwalu do Zakopanego. – Zeszłoroczny festiwal udało nam się wspólnie zorganizować, rozdźwięki pojawiły się po. Na jednej z konferencji powiedziałem, że festiwal jest za długi i za drogi, w odwecie usłyszałem, że Biuro Promocji jest złym partnerem, że wszystko, co złe, to my. 6 grudnia miało być spotkanie w Zakopanem czwórki organizującej United Europe Jazz Festiwale, ale wszyscy zbojkotowali zaproszenie burmistrza, jakby się zmówili. A dwa tygodnie później przyjechali na zaproszenie pana Lisieckiego. Do dziś nie otrzymałem też programu festiwalu od pana Lisieckiego, więc zacząłem działać sam, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku – relacjonował Andrzej Kawecki. – Nikt mnie nie zmusi, żebym zrobił festiwal drożej, niż muszę. Zrobię go sam i dobrze – przekonywał radnych z komisji kultury. Dodawał, że chciał robić festiwal z JBBO, ale partner nie był wobec niego lojalny. Przypomniał też, że do dziś ubiegłoroczny festiwal nie został rozliczony przez Agencję JBBO. Lisiecki zasłania się bowiem tajemnicą handlową.
– W ciągu tego roku siadałem kilkanaście razy do stołu z panem Kaweckim, różne były ustalenia i nic z tego nie wychodziło. Już podczas wyjazdu do Salgatorjan wiedziałem, w jakim kierunku Kawecki zmierza – do wyrugowania mnie z tego festiwalu – przekonywał z kolei Teofil Lisiecki. – Nie wysłałem mu programu, bo nie mam do niego zaufania, wykradł by mi go i miał gotowca – tłumaczy. Tłumaczył, że festiwal w Zakopanem traktuje jak własne dziecko, które teraz chce mu się odebrać. Przekonywał jednocześnie, że chce współpracować z Biurem Promocji, ale to Kawecki robi wszystko, by robić oddzielnie swój festiwal.
Radny Jerzy Zacharko, który podczas poprzedniej kadencji był wiceburmistrzem, zarzucił Kaweckiemu działanie na szkodę miasta. Przekonywał, że ponieważ Biuro Promocji nie może dogadać się z Agencją JBBO, organizację imprezy powinno się przekazać wydziałowi kultury. Radni przegłosowali pozytywnie jego wniosek, aby w przypadku braku porozumienia pomiędzy Biurem Promocji i Agencją JBBO burmistrz rozważył możliwość przekazania organizacji festiwalu wraz z funduszami wydziałowi kultury w zakopiańskim magistracie. Zacharko żądał też, by burmistrz zakazał Biuru Promocji konkurowania z Agencją JBBO, ale ostatecznie z tego wniosku się wycofał.
I choć z dwóch stron padła podczas spotkania deklaracja współpracy, wiadomo, że w tym roku nie uda się już zorganizować wspólnego festiwalu. Agencja JBBO ma już podpisane umowy na początek maja, kiedy musi w ramach festiwalu zorganizować Dzień Wyszehradzki i Galę Bluesa, zaś szef Biura Promocji jest już po podpisaniu umów dotyczących festiwalu w terminie 14-17 maja. Festiwal organizowany przez Biuro Promocji ma zapewniony cały budżet, bez zabiegów o sponsorów (miasto przeznaczyło z budżetu na imprezę aż 200 tys. zł), zaś Agencja JBBO, której impreza odbędzie się w ramach United Europe Jazz Festiwale, jeśli nie dogada się z Biurem Promocji, od miasta nie dostanie ani złotówki.
Na festiwalu organizowanym przez Biuro Promocji usłyszymy pierwszą ligę polskiego jazzu. Jako gwiazda wystąpi Nigel Kennedy. Programu drugiej imprezy nie znamy, wiadomo tylko, że odbędzie się on w ramach United Europe Jazz Festiwale.
Beata Zalot
0 0
Lubię chamstwo i góralska muzyke,jazz oczywiscie tyz
0 0
jak sie kto tylko dorwie do stołka, to zaczynają nim kierować chore ambicje, mania wielkosci i wówczas nie ma mowy o porozumieniach;-((
0 0
I dobrze. Im więcej imprez tym lepiej. Żeby tylko na jedną i drugą goście dopisali ...
0 0
Burmistrz Majcher pozbywa się wszystkich pozostałości po Bąku . Pracowników ( tych najwierniejszych od Bąka ) już się pozbył a terza jeszcze mu pozostał do zniszczenia festival organizowany przez Konarskiego.
Pożal sie Boże na zycie kulturalne pokazywane przez obecne Władze. Sylwester smutny bez ogólnomiejskiej imprezy, innych atrakcji ( no poza pokazem Władz na uroczystości uzyskania praw miejskich ) nie ma. Jeszcze tylko Związek Podhala coś organizuje ale to tez coraz rzadziej i słabiej mu wychodzi. 90 milionów złotych w budżecie i jakieś ochłapy budzetowe na kulturę. To wstyd Panie Burmistrzu i \"Mistrzu\" Kawecki brać udział w tej żenadzie i robić coś na siłę aby pokazać poprzednikom że byli gorsi
0 0
Do XXX
Co do sylwestra to Biuro Promocji stanęło na wysokości ( 5cm) i zorganizowało go wspólnie z Aquapqrkiem.
Goście bawili się wspaniale. Szkoda tylko że było ich tylko kilkunastu. Zdaje się że obsługi było dwa razy tyle.
Ale Biuro Promocji ogłosiło wielki sukces.
No cóż ktoś powiedział \"jaka wizyta taki zamach\" parafrazując \"jakie biuro taki sylwester\"
0 0
Wiosna jazz Zakopane i Nigel Kennedy to zapewne ,będzie super impreza.
Co do terminu też mi się podoba,bo przynajmniej będę miała czas pochodzić na koncerty,Podczas majówki było to niemożliwe..Uważam że super...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz