Prof. Rudolf K. – przewodniczący Rady Naukowej Związku Podhalan, autorytet moralny dla wielu górali, pospolitym przestępcą? Prokuratura Okręgowa w Krakowie zarzuca mu popełnienie aż 75 przestępstw korupcyjnych.
Władze Związku Podhalan niechętnie komentują doniesienia z krakowskiej prokuratury. Sytuacja jest niekomfortowa, bo wybory Związku Podhalan już w lipcu. Lepiej nie zajmować stanowiska.
Prof. K. – krakowski ginekolog, były ordynator tamtejszego Szpitala Uniwersyteckiego, jest też osobą bardzo znaną i cenioną na Podhalu.
Choć jego korzenie nie są podhalańskie, zasłynął z zaangażowania w sprawy Związku Podhalan. Jest przewodniczącym 3-osobowej Rady Naukowej Związku Podhalan i prezesem Stowarzyszenia Harenda.
Angażował się w dyskusję o Goralenvolku, był nawet autorem kontrowersyjnej broszurki na ten temat, wydanej pod szyldem Związku Podhalan. Popularyzował też bardzo postać Andrzeja Chramca. Był częstym gościem i prelegentem na posiadach ZP w Białej Izbie.
W poniedziałek 31 marca Prokuratura Okręgowa w Krakowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko prof. Rudolfowi K., w którym zarzuca mu aż 75 przestępstw korupcyjnych oraz 2 czyny płatnej protekcji.
Miał je popełnić w latach 1996-2006, kiedy to był ordynatorem Katedry i Kliniki Endokrynologii i Płodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.
Był wtedy też współudziałowcem w prywatnej klinice Fertility Clinic Polsko- Amerykańska Klinika. Kiedy przestał być ordynatorem, powoływał się na swoje wpływy w Szpitalu Uniwersyteckim, oferując pośredniczenie w załatwieniu tam konkretnych zabiegów.
Zarzuty postawione profesorowi K. dotyczą pobierania korzyści majątkowych za zabiegi wykonywane z wykorzystaniem sprzętu medycznego, należącego do Szpitala Uniwersyteckiego.
Pacjentki, które zapłaciły, były kierowane do szpitala na badania laparoskopowe, zabiegi inseminacji i zapłodnienia in vitro. Ceny wahały się od 100 zł do kilku tysięcy. Łączna wartość przyjętych przez profesora łapówek – wg obliczeń prokuratury – miała wynieść 120 tys. zł.
Pacjentki, które prof. K. przyjmował w gabinecie prywatnym, otrzymywały od niego kartki z zapisanym rodzajem zabiegu i wyznaczonym terminem. Zastępowały one skierowanie do szpitala i na tej podstawie kobiety były przyjmowane na oddział lub bezpośrednio kierowane do gabinetu, gdzie odbywał się zabieg.
Zdarzało się, że otrzymywały pokwitowanie, z którego wynikało, że zabieg został wykonany przez klinikę prywatną, mimo że w rzeczywistości odbywał się w państwowym szpitalu, z wykorzystaniem sprzętu, leków, aparatury i tamtejszego personelu.
Niektórzy z pacjentów nie zdawali sobie nawet sprawy, że zabiegi w Szpitalu Uniwersyteckim refundowane są przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W szpitalu bowiem istniał nieoficjalny cennik za poszczególne usługi, a prof. K. – jak wykazało śledztwo – nie był jedyną osobą, korzystającą z tego systemu. Prawomocne wyroki skazujące zapadły już wobec 2 innych osób.
Prof. Rudolf K. przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze w trybie art. 335 Kodeksu postępowania karnego.
Jest to „kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, grzywna oraz nałożenie zobowiązania do zwrotu bezprawnie uzyskanych korzyści”. Prokurator zaaprobował ten wniosek.
Jan Hamerski, prezes Związku Podhalan, odmówił nam komentarza na temat oskarżeń prokuratury wobec profesora K. i decyzji władz Związku Podhalan wobec jego osoby.
– Z przykrością przyjmuję te informacje. Dobrze, że prof. K. powiedział przynajmniej „moja culpa” – stwierdził Andrzej Gąsienica Makowski, wiceprezes ZP.
O tym, czy władze związku podejmą jakiekolwiek decyzje w sprawie przewodniczącego Rady Naukowej ZP, nie chciał mówić. –Wkrótce zbiera się prezydium ZP, więc na pewno będzie mowa na ten temat. W lipcu będzie zjazd ZP i wybory nowych władz, wtedy też będą wybory rady naukowej – dodał.
Beata Zalot
0 0
ZP takie ma autorytety jakimi sami są.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz