Sto dwadzieścia lat temu na licytacji w Nowym Sączu Władysław hr. Zamoyski nabył dobra zakopiańskie. 5 czerwca w Kuźnicach odbyły się uroczystości rocznicowe, związane z tym wydarzeniem.
Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w intencji Władysława hr. Zamoyskiego i pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego w kaplicy Zamoyskich w Kuźnicach. Kolejnym punktem programu była sesja popularno-naukowa, poświęcona poprzednim właścicielom dóbr Zakopane-Kościelisko, działalności Zamoyskich w Kuźnicach i fundacji założonej przez hrabiego.
W historii Polski Zamoyscy – jedni z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej magnaterii, mieli ogromne znaczenie polityczne. Z Zakopanem i Tatrami najbardziej związanych było trzech przedstawicieli tego rodu: Władysław hr. Zamoyski (1853-1924), jego matka – generałowa Jadwiga z Działyńskich Zamoyska (1831-1923) i Maria Zamoyska (1860-1937), siostra Władysława. W młodości Władysław myślał o wstąpieniu do klasztoru, ale gdy po śmierci wuja Jana Działyńskiego odziedziczył majątek w Kórniku, postanowił zaangażować się w działalność społeczną i patriotyczną.
W 1888 roku poprzedni właściciel Zakopanego, Magnus Pelz, który prowadził rabunkową gospodarkę, zbankrutował i dobra „Zakopane-Kościelisko”, zwane też „państwem zakopiańskim”, zostały wystawione w Nowym Sączu na licytację. Kupił je po cenie wywoławczej Jakub Goldfinger, żydowski kupiec z Nowego Targu. – Osoba nowego właściciela, znanego już ze spekulacyjnych interesów, wróżyła jak najgorzej resztkom lasów, jakie się jeszcze zachowały w tych dobrach. Na szczęście, ze względu na niedociągnięcia proceduralne, przetarg ten został unieważniony. Stwarzało to szansę załatwienia sprawy własności tej części Tatr, uwzględniając ochronę przyrodę – wyjaśniał dr Jerzy M. Roszkowski, historyk z Muzeum Tatrzańskiego. Miłośnicy Tatr, skupieni głównie w Towarzystwie Tatrzańskim, zabiegali o to, by dobra zakopiańskie nabyło państwo. Powstało też Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich, które zbierało pieniądze na ich wykupienie. – Zaczęto szukać majętnego i świadomego narodowych powinności Polaka, który nabyłby powtórnie wystawione na licytację dobra i doprowadził tatrzańskie lasy do poprzedniego stanu – opowiadał Jerzy Roszkowski. Tą osobą okazał się Władysław hr. Zamoyski, wygnany przez zaborcę z rodzinnych posiadłości w Wielkopolsce, ale zgromadzenie dużej sumy było dla niego problemem. Zdecydował się zaciągnąć pożyczki – jedną bankową, pod zastaw Kórnika, i drugą od matki. 9 maja 1889 roku odbyła się w Nowym Sączu licytacja, zakończona sukcesem. Hrabia, przez swojego pełnomocnika, nabył dobra zakopiańskie za 460 tysięcy 2 zł reńskie i 3 centy. Składały się one z dwóch części: wschodniej, o skomplikowanych granicach, położonej w rejonie Morskiego Oka i rzeki Białki, oraz zachodniej, obejmującej część Doliny Bystrej z Kuźnicami i fragment Doliny Kościeliskiej. Dzięki temu Zamoyski uratował tatrzańskie lasy od zupełnej dewastacji. Po załatwieniu formalności, przystąpił do zalesiania zdewastowanych regli i pielęgnacji drzew.
Hrabia angażował się w sprawy społeczne, m.in. doprowadził kolej do Zakopanego, ofiarował grunty na potrzeby Zgromadzenia Albertynów i wodociągów zakopiańskich, pomagając również finansowo. Najbardziej reprezentacyjny budynek w Kuźnicach oddał swojej matce na potrzeby Szkoły Domowej Pracy Kobiet.
Umierając, hrabia Zamoyski przekazał Kuźnice wraz z całym majątkiem tatrzańskim i wielkopolskim na cele społeczne w formie Fundacji Zakłady Kórnickie. – Na dzień przed śmiercią Władysław Zamoyski otrzymał wiadomość, że Rada Ministrów zatwierdziła fundację. W 1934 roku zadłużona fundacja oddała w ramach spłaty zaległości podatkowych tatrzańskie lasy państwu polskiemu. Było to podstawą do utworzenia później parku narodowego. Natomiast pozostawiła sobie Kuźnice ze szkołą – wyjaśniał Zbigniew Kalisz z Biblioteki Kórnickiej. – W 1949 roku majątek zakładów przejął skarb państwa. W 1952 roku fundacja została rozwiązana, a jej restytucja nastąpiła dopiero w 2001 roku. Teraz posiada dobra tylko w Wielkopolsce – dodał.
Uroczystości związane ze 120. rocznicą nabycia dóbr zakopiańskich przez hrabiego Zamoyskiego zbiegły się z 55-leciem powstania Tatrzańskiego Parku Narodowego. Było to również okazja do oficjalnego otwarcia odrestaurowanego zespołu dworsko-parkowego w Kuźnicach, gdzie od kilku miesięcy swoją siedzibę ma TPN.
Popołudnie w kuźnickim parku wypełniły inscenizacje. Stowarzyszenie Teatralne Legion z Kórnika przygotowało spektakl historyczny, oparty m.in. na reportażu Henryka Sienkiewicza „Kto da więcej?”, wycinkach prasowych z 1889 roku, listach Władysława hr. Zamoyskiego i generałowej Jadwigi Zamoyskiej oraz poezji Franciszka Nowickiego i Jana Kasprowicza. Zespół Teatru Witkacego przygotował specjalny program, w którym przypomniał dzieje nabycia przez hrabiego dóbr zakopiańskich i rodzącej się w tym czasie turystyki tatrzańskiej.
„We dworze Homolacsów w gościnie” – pod takim hasłem odbył się koncert muzyki polskiej i austro-węgierskiej w wykonaniu Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej. – Niegdyś muzykę węgierską chętnie grywano u tzw. wód i we dworach – przypomniała Agnieszka Kreiner, dyrygent. W programie koncertu były m.in. Marsz Radetzkiego Johanna Straussa, utwory Kędzierskiego, Kurpińskiego, Brahmsa, Dvoraka, Schuberta i Kalmana przeplatane m.in. zapiskami ks. Józefa Stolarczyka i Klementyny Homolacsowej, które recytował Franciszek Bachleda Księdzularz. Śpiewem koncert uświetniła Łucja Czarnecka.
Jolanta Flach
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz