– Ta budowa to śmiertelne zagrożenie dla ludzi – mówi Tadeusz Klimczak, właściciel zabytkowej willi „Ornak”, i blokuje drogę dojazdową do inwestycji. – To bezprawie, oddajemy sprawę do sądu – odpowiada inwestor.
Willa „Ornak” przy ul. Grunwaldzkiej to jeden z najpiękniejszych budynków w Zakopanem, wybudowanych w stylu witkiewiczowskim. Powstała w 1902 roku z inicjatywy prof. Stanisława Sokołowskiego, pioniera polskiego leśnictwa, jednego z inicjatorów utworzenia Tatrzańskiego Parku Narodowego. Teraz właścicielem budynku jest jego wnuk – Tadeusz Klimczak. Wewnątrz mieści się tzw. dom muzealny. Turyści mogą wynająć tu pokoje wyposażone w zabytkowe meble.
– Mieliśmy oazę spokoju, która została zburzona kilka dni temu – mówi pan Tadeusz Klimczak. W odległości kilkudziesięciu metrów od zabytkowej willi prywatny inwestor rozpoczął budowę apartamentowca.
– Jesienią ubiegłego roku inwestor otrzymał warunki zabudowy dla inwestycji. Nie protestowałem, bo w tytule tego dokumentu wyraźnie było napisane, że dojazd do nieruchomości ma się odbywać drogą powyżej mojego domu, po uzyskaniu zgody jej właścicieli. Dopiero później zobaczyłem, że dalej w tekście dokumentu jest też napisane, że dojazd może się odbywać także wąską drogą, położoną tuż przy Ornaku.
Inwestor otrzymał prawomocne już pozwolenie na budowę. O tym fakcie właściciel Ornaku nie został poinformowany, urzędnicy ze starostwa nie uznali go za stronę.
– Kilka dni temu zaczął się horror. Na wąską drogę o szerokości 2,8 metra wjechały ciężarówki. Na tak wąskiej drodze ciężarówki zagrażają ludziom, powodują zagrożenie pożarowe. Jestem jednym ze współwłaścicieli drogi, a inwestor nie uzyskał mojej zgody na przejazd. Na etapie wydawania warunków zabudowy spółka wodociągowa SEWiK stwierdziła, że nie może zapewnić wody dla przeciwpożarowego zabezpieczenia okolicy – denerwuje się Tadeusz Klimczak. Zablokował swoim samochodem dojazd do budowy, do nadzoru budowlanego wysłał pismo domagające się wstrzymania prac. – To niedopuszczalne, aby w pobliżu zabytkowego domu o przeszło 100-letniej historii powstawały apartamentowce – dodaje pan Klimczak.
Paweł Chilecki, przedstawiciel firmy „Chileccy i synowie”, twierdzi, że to właściciel willi „Ornak” łamie prawo. – Mam w ręku prawomocne pozwolenie na budowę. Jest w nim wyraźnie napisane, że dojazd do działki, na której prowadzona jest budowa, odbywa się drogą poniżej willi „Ornak”. Inwestor jest współwłaścicielem tej drogi i nie musi prosić pana Klimczaka o jakąkolwiek zgodę. Paweł Chilecki dodaje, że inwestor 3,5 roku starał się o pozwolenie na budowę. – Gdy rozpoczęliśmy inwestycję, wykonywano zdjęcia naszych samochodów, które w żaden sposób nie uszkodziły płotu pana Klimczaka. Później samochodem zablokował on dojazd. Nie będziemy się z nikim przepychać. Oddajemy sprawę do sądu – oświadcza Chilecki.
Paweł Chilecki twierdzi, że jego firma będzie się domagać od właściciela willi „Ornak” odszkodowania za zablokowanie prac budowlanych. – Pan Klimczak musi liczyć się z finansowymi konsekwencjami swoich bezprawnych działań – dodaje Paweł Chilecki.
Stanisław Dawidek, naczelnik wydziału budownictwa w starostwie tatrzańskim, twierdzi, że inwestor zgodnie z prawem korzysta z drogi dojazdowej. – Przed wydaniem przez nas pozwolenia na budowę pan Chilecki stał się współwłaścicielem drogi i teraz zgodnie z prawem nie musi innych współwłaścicieli prosić o zgodę na przejazd. Wydane przez nas pozwolenie na budowę jest prawomocne. Nikt nie powiedział oczywiście, że jesteśmy nieomylni, ale to może rozstrzygnąć wojewoda – mówi Stanisław Dawidek.
Naczelnik wydziału budownictwa dodaje, że zgodnie z obecnie obowiązującym prawem nawet sąsiad danej inwestycji nie musi być uznany za stronę w postępowaniu administracyjnym. Tymczasem willa „Ornak” bezpośrednio nie graniczy z inwestycją.
Właściciel „Ornaku” zapowiada dalszą walkę o swoje racje. Drogę po kilku dniach odblokował, wyjeżdża do Warszawy, ale razem z czterema innymi osobami, mieszkającymi w sąsiedztwie, złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Ma ono polegać na prowadzeniu inwestycji niezgodnie z Ustawą Budowlaną oraz wydaniu przez urzędników sprzecznych z prawem decyzji.
Paweł Pełka
0 0
Co się dziwić p.Chileckiemu? Działkę ma ,pozwolenie ma to buduje!!! Pan Tadeusz Klimczak powinien urzędników za gardło złapać.
0 0
Czy urzędnicy wstydzą się własnej historii?Zabudowanie zabytkowych,drewnianych budynków apartamentowcami wokół przypomina jak żywo jeden ze sposobów \"schowania\" Pałacu Kultury i Nauki w Wa-wie za kordonem wieżowców.O ile pomysł w Warszawie można jakoś zrozumieć to nie bardzo rozumiem takie swoiste \"ukrywanie\" w Zakopanem tego co piękne i z tradycją ...
0 0
Ta ustawa, z 7 lipca 1994r., nazywa się po prostu i bardzo pięknie: PRAWO BUDOWLANE.
Co zaś do tego, kto ze współwłaścicieli jest \"ważniejszy\" w przedmiocie wykonywania zwykłego zarządu, decyduje wielkość udziałów. Jeśli spółka Chileccy i synowie - to oni są w prawie. Jeśli - właściciel willi Ornak, to on. Chyba, że będzie działął z pozostałymi współwłaścicielami i razem będą mieli ponad 50%. Tako rzecze Kodeks Cywilny.
0 0
Zakopane należy zdewastować, zniszczyć, zatruć, zabetonować, zaasfaltować, sprzedać i przepić. Może wtedy dopiero przyszłe pokolenia zrozumieją słynne (?) powiedzenie: miałeś CHAMIE złoty róg.
0 0
bylo sie odwołuwac kiedy była pora; teraz to juz on sie stawia w sytuacji naruszajacego czyjs stan posiadania, tak?
0 0
Juras, u nas nikt nie traktuje zabytkow jako cos pod szczewgólna ochrona? to dlatego otrzymuje sie pozwiolneia; za to widok z okna na zabytek ew. Malysza w ogródku...nobilituje;-)) pozdrawiam kolezenstwo
0 0
Jedno wiem na pewno-Zakopane traci swoje walory,a zyskują na tym Bukowina,Białka...
0 0
jeszcze kilka lat i beda staly apartamentowce wysokie i szerokie a i ludzie beda sobie mowili jak w stolicy A U NAS W ..........
(chociaz szkoda za Z-ne przeobraza sie w zadu...)
pozdro
0 0
no, ale wizja, niczym widoczek z Donego Kubina na te bloki...beda blokersi mieli blisko zeby w TPN browarki obalić a jakies miski pogonić...hehe ale wizja 22wieku;-((
0 0
Witojciy forumiorze. Tak se cytom i pod nosem za Kazikiem nucem: \"cos cie sk....syny uczynili z tej krainy...\" Oscypek City, to pomalu zodne dobre miejsce do zycio. Ale nic to, za tom kase kupi siy co np. w Tyrolu, gorole tam fajni i warsiawsiokow i developerki ni ma!
0 0
Tą drogą obok \"Ornaku\"ledwo auto osobowe przejeżdża,a co dopiero ciężarówka!Nasza władza wydaje chyba WZ-tki odpowiednio do zasobności portfela inwestora.Pogwałcanie przepisów budowlanych w Zakopanem jest na porządku dziennym.A takim \"gwałtem budowlanym\" jest np.budowa apartamentowca na przy ul.Jagiellońskiej,obok wjazdu na ul.Wierchową.
0 0
Droga służebna ma mieć 4 metry szerokości ,droga gminna ma mieć min. 5 metrów.To teraz popatrzcie sobie na te płoty,zasieki,betonowe pachołki ile mają szerokości nasze wąskie dróżki?Dlaczego gmina pozwala na taką swobodę że każdy grodzi jak mu pasuje ano gmina woli jak to sąsiad z sąsiadem się kłóci który więcej zagrodził.
0 0
Ludzie piszą ,podniecają się ,a skoro\" załatwił\" sobie pozwolenie na budowę to i tak wybuduje.Przecież żadny urzędnik ,ani burmistrz nie przyzna się do głupiej decyzji. Tak jak jest na Brzozowej ,wystarczy że spadnie śnieg z dachu albo przyjedzie zaopatrzenie do budynku nie mówiac już o pożarze- cała ulica jest zablokowana na kilka godzin.Jednak były wiceburmistrz Owczarek stwierdził ,że szerokość jest wystarczjąca-mierząc krokami (6 kroków) od muru budynku do płotu Nie wiem jak wielkie są jego kroki skoro tylko sześć wystarczy na jezdnię dwukierunkową i dwa pobocza. Gdyby mierzył stopami wyszło by mu więcej .Nie ma sie z reszta co dziwić jego decyzji skoro nie musi korzystać z tej ulicy,ma wjazd z Chramcówek.Mieszkańcy Brzozowej są i tak zachwyceni ,bo były wlaścicieł Godawa chciał zablokować całkiem ,wykrzykując, że mieszkańcy będą dojeżdżać helikopterami więc , CHWAŁA WSPANIAŁYM URZĘDNIKOM ZA DOJAZD!!!
0 0
mam jedno spostrzeżenie co do stron w postępowania administracyjnego skoro
nie muszą uczestniczyc strony to należy wcześniej ich ubezwłasnowolnc na
wniosek pana maczelnika architektury albo na czas budowy zamknac ich w qantanamo i uznac za terrorystów zkopiańskich.
0 0
Do zakopion - masz niestety rację, żal serce ściska przekleństwa się sypią i może tylko właśnie otwarta butelka czewrwonego wytrawnego ukoi na chwilę, pozdrawiam Cię gorąco,;(
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz