Wszyscy chodzimy niewielką uliczką, łączącą plac Niepodległości z Krupówkami. Jest to ulica gen. Galicy. Wielu z nas wie, że był żołnierzem, wyższym oficerem i pochodził z Podhala. Ale czy znamy jego losy, szlak bojowy?
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"675"}
Kie Janicka wiedli od Lewoce,
Zapłakały turnie i uboce,
Janicku, Janicku!Wielu spośród czytelników zna zapewne dobrze i słowa, i melodię tego góralskiego marsza żałobnego, ale mało kto wie, że autorem słów jest gen. Galica.
Andrzej Galica urodził się 27.11.1873 r. w dość zamożnej rodzinie góralskiej, mieszkającej w Białym Dunajcu. Ojciec, Maciej, był rolnikiem i handlarzem koni, a matka, Maria, wywodziła się ze starego gazdowskiego rodu Skupniów. Mały Jędrek wyrastał, jak wszystkie dzieci góralskie tego czasu, przy pasaniu bydła, przy ogniskach, w których piekło się grule, przy koszeniu i układaniu siana. Grali mu od młodych lat muzykanci, a wśród nich słynny kobziarz Mróz.
Młody góral chodził do gimnazjum w Krakowie. Było to znane gimnazjum św. Anny, które przyszły generał ukończył w 1897 r. W czasie 8-letniej nauki Galica był \"przywódcą\" kolegów, gdy chodziło o zorganizowanie manifestacji patriotycznej. Po jednorocznej służbie w wojsku austriackim mieszkaniec Białego Dunajca zapisał się na Politechnikę Lwowską. W 1900 r. Galica ożenił się z Józefą Jarosz z Sanoka, a 3 lata później ukończył studia w Wiedniu (otrzymał dyplom inżyniera budowy dróg i mostów). Po powrocie do Krakowa wstąpił do PPS i organizował życie kulturalne wśród robotników. Krakowski dom Galiców stał się ośrodkiem zebrań piłsudczyków i inteligencji lewicowej, bywali tu m.in. Ignacy Daszyński, Władysław Orkan, Walery Sławek, Leopold Staff.
Wkrótce inż. Galica zostaje przeniesiony do Skawiny, gdzie m.in. zostaje komendantem Związku Strzeleckiego obwodu skawińskiego. Ta działalność zetknęła Podhalanina bezpośrednio z Józefem Piłsudskim, którego oddanym zwolennikiem zostanie już do końca życia. Równocześnie Galica angażuje się w życie regionalne. Od 1911 r. żarliwie uczestniczy w corocznych Zjazdach Podhalan. Na jednym ze zjazdów mówił: \"Celem zamanifestowania dążeń do zespolenia wszystkich sił narodu dla walki z największym wrogiem Polski, caratem rosyjskim, Zjazd III Podhalan, odbyty dn. 9 i 10 sierpnia 1913 r. w Czarnym Dunajcu, uznaje współdziałanie ze stronnictwem niepodległościowym za konieczne i jedynie godne ludu podhalańskiego.
Tuż po wybuchu I wojny światowej przeniesiono inż. Galicę do pracy w centrali wiedeńskiej. Przystąpił tam od razu do werbowania ochotników do tworzących się właśnie legionów. W \"Gazecie Podhalańskiej\" z 13.09.1914 r. w artykule pt. \"Legiony\" czytamy: Pisma donoszą, że nasz rodak z Podhala, p. Andrzej Galica z B. Dunajca, przywiódł z Wiednia 170 żołnierzy jako ich dowódca.
Jesienią tegoż roku Andrzej Galica otrzymał stopień kapitana i objął komendę batalionu uzupełniającego Legionów, a wiosną następnego roku oddział wszedł w skład 4 pp Legionów (III Brygada). Wraz z Galicą w sławnym pułku znalazło się wielu Podhalan, a wśród nich pisarze Władysław Orkan i Feliks Gwiżdż. Za walki na terenie Lubelszczyzny Galica awansował do stopnia majora, a za walki na froncie podolskim i wołyńskim otrzymał stopień podpułkownika. W listopadzie 1916 r. został mianowany dowódcą 3 pp legionowej, na czele którego wkroczył do Warszawy po ogłoszeniu aktu z 5.11.1916 r. (deklaracja cesarzy o powołaniu Królestwa Polskiego). Po kryzysie przysięgowym ppłk. Galica jako poddany austriacki został przeniesiony pod Przemyśl. W lutym 1918 r. został aresztowany wraz z całą załogą legionową obozu w Bolechowie, a następnie internowany w Dulfalva i w Huszt na Rusi Zakarpackiej. Po procesie w Marmaros-Sziget Andrzeja Galicę wcielono do wojska austriackiego.
Dzień 11 listopada 1918 r. zastał oficera z Podhala w Krakowie. Galica został mianowany na pułkownika i otrzymał zadanie wysyłania nowo sformowanych batalionów na pole walki. W Gazecie Podhalańskiej z grudnia tegoż roku czytamy: 7 kompanii strzelców oraz 12 karabinów maszynowych z obsadą odeszło z Podhala na odsiecz wojskom, walczącym z Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej. Organizując brygadę podhalańską, płk Galica zdołał sformować 4 pułki, za co w 1920 r. awansował na generała brygady. To wtedy zrodziła się znana na całym Podhalu i do dziś śpiewana pieśń na nutę marszową, a dedykowana generałowi z Białego Dunajca:
Hej tam, od Tater, od sinych Tater
Hej, podmuchuje holny wiater,
Hej podmuchuje, leci z nowiną,
Że strzelcy idą ku dolinom.W roku 1924 gen. Galica ukończył roczny kurs dla wyższych dowódców w Warszawie (z pierwszą lokatą), po czym wysłany został na dalsze szkolenie do Paryża. W czasie przewrotu majowego jego niezdecydowane opowiedzenie się po stronie Piłsudskiego spowodowało, iż przeniesiono go na stanowisko administracyjne dowódcy X Korpusu w Przemyślu. W tym czasie wybrano go na posła z okręgu podhalańskiego, a w następnych wyborach z okręgu przemyskiego. Tuż przed II wojną światową gen. Andrzej Galica był senatorem RP. Jego rola parlamentarna była jednak niewielka. Natomiast wielkim sukcesem było uzyskanie przez niego ostatecznej zgody Ministerstwa Spraw Wojskowych na noszenie przez dywizje górskie mundurów regionalnych. W swoich wspomnieniach generał pisze: \"Wprowadziłem jako nakrycie głowy kłabuki z piórami orlimi i peleryny, przypominające strój rodzimy.
W 1931 r. generał Andrzej Galica został przeniesiony w stan spoczynku. Zajął się pracą na gospodarstwie rolnym i hodowlanym (konie) w zakupionym folwarku Majdan koło Piotrkowa Trybunalskiego. Prowadził również biuro miernicze w Warszawie i brał udział w życiu społeczno-kulturalnym, np. doprowadził do założenia Zrzeszenia Inteligencji Ludowej i Przyjaciół Wsi.
We wrześniu 1939 sześćdziesięciosześcioletni generał brygady zgłosił się do wojska, ale nie dostał przydziału. Po krótkiej tułaczce wrócił do folwarku Majdan. W czasie Powstania Warszawskiego Galica przebywał w mieście, ale nie brał udziału w walce. Warto wspomnieć obu synów generała. Adam Galica był rotmistrzem, ułanem suwalskiej brygady kawalerii, a starszy – major Władysław Galica przedostał się do Francji i był skoczkiem spadochronowym.
Tuż po zakończeniu II wojny światowej, 6 czerwca 1945 r., gen. bryg. Andrzej Galica zmarł na atak serca. Pochowany został na cmentarzu w Buczkowicach. Generał był wielokrotnie odznaczany, m.in. Krzyżem Virtuti Militari, Polonia Restituta, wielokrotnie Krzyżem Walecznych, francuską Legią Honorową. Wiele lat później – 20.10.1973 r., na cmentarzu w Zakopanem odbył się uroczysty pogrzeb doczesnych szczątków gen. bryg. Andrzeja Galicy. W pogrzebie uczestniczyli m.in.: rodzina generała, duchowieństwo z ks. prałatem Krupińskim, żołnierze I wojny światowej z gen. Borutą-Spiechowiczem, Adam Pach, Włodzimierz Wnuk. W jednym z przemówień dr Wincenty Galica powiedział: \"A Ty, Twórco pułków strzelców podhalańskich, śpij spokojnie tak, jak sobie tego życzyłeś, w swojej ukochanej rodzimej ziemi. Zapewniamy Cię, że nigdy nie zapomnimy o Twoich zasługach dla naszej ukochanej ojczyzny\".
Adam KitkowskiNiestety, ramy tego cyklu artykułów nie pozwalają na omówienie literackiej działalności Andrzeja Galicy.
0 0
Generał Andrzej Galica zmarł w swoim majątku zwanym Majdanem (30 km od Puiotrkowa) i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Bęczkowicach - a nie w Buczkowicach - jak błędnie podane jest w artykule. Dla mnie interesująca jest wiadomość o synach generała . Jeden z nich żyje prawdopodobnie w Londynie. Jeszcze w tym roku przysłał życzenia bożonarodzeniowe do rodziny mieszkającej obecnie w jego byłym dworku na Majdanie. Niestety w swojej korespondencji nie podaje dokładnego adresu. Szukam kontaktu z nim, lub z kim bardzo bliskim z rodziny generała.
Bowiem na naszym cmentarzu w Bęczkowicach generał pochował swoją zmarłą (25.12.1941 r.) pierwszą żone Józefę z Jaroszów. Doczesne szczątki generała zostały w r. 1973 przeniesione z cmntarza bęczkowickiego i uroczyście raz jeszce pochowne (20.10.1973) na cmentarzu w Zakopanem.
Szczątki jego małżonki pozostały w Bęczkowicach. Ponieważ grobem nikt się nie opiekował - został on całkowicie zapomniany.Generał zmarł 4 lata później a jego rodzina wkrótce potem, w nowej politycznej sytuacji , opuściła Majdan. Dzisiaj już nikt z żyjących tutejszych mieszkańców nie pamięta dokładnie miejsca pochówku generałowej. Jednak znalazłem niepewną, ustną informację, że pochowano ją w grobowcu dawnych dziedziców z Trzepnicy. Grobowiec ten istnieje. Jest bardzo zrujnowany. Nie ma na nim żadnej informacji o pochowaniu w nim Józefy Galicowej. Jeżeli jednak jest to prawdą - należałoby się nim zaopiekować i umieśćić na nim tablicę poświęconą żonie generała.
Szukam zatem kontaktu z kimś ( z synem generała zamieszkałym w Londynie ? ) kto mógłby mi udzielić informacji o dokładnym miejscu pochówku.
Ks. Henryk Szymański
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz