Potrzebującym dają rzecz najcenniejszą: swój wolny czas, dobre słowo, ulotną chwilę, gdy potrzymają chorego za rękę.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"6779"}
Wydaje się, że to tak niewiele. Okazuje się jednak, że osoby terminalnie chore, dzieci upośledzone, kilkuletni pacjenci, którzy miesiące całe spędzają w szpitalnych salach, czy staruszkowie zamknięci w czterech ścianach ośrodka pomocy najbardziej spragnieni są takich wizyt. – W środowiskach medycznych panuje nawet swoista zazdrość o nasze działanie: bo lekarzowi czy pielęgniarce za tą pomoc płacą, a my robimy swoje za darmo – tłumaczy doktor Anna Węglarz z domowego Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. Wraz z innymi wolontariuszami przybyła 25 listopada do kina „Sokół” na koncert zorganizowany w podzięce za działalność przez Zespół Szkół Zawodowych nr 1 w Zakopanem.
Wyobraźnia miłosierdzia
Szkoła przed dwoma laty przystąpiła do Małopolskiego Projektu „Mieć wyobraźnię miłosierdzia”. Idea, którą rzucił papież Jan Paweł II w czasie homilii na Krakowskich Błoniach 2002, okazała się strzałem w dziesiątkę. O tym, jak pomysł na działalność charytatywną przekuwano w czyny, opowiadały na kinowej estradzie uczennice zakopiańskiego „Oxfordu” i Ewa Duda, dyrektor ZSZ nr 1 im. Aleksandra Dziedzica w Zakopanem. Zbiórkami pieniędzy na potrzebujących, współpracą z hospicjum i szpitalem klinicznym na Bystrem kierują nauczycielki: Danuta Kulig, Małgorzata Szalata i ks. Janusz Korepta. Żeby podziękować młodzieży, szkoła zaprosiła zespół „Blue Stream” z Tatrzańskiego Centrum Kultury i Sportu „Jutrzenka”.
Anna Węglarz z zakopiańskiego hospicjum podkreślała, że każdy z nas jest wolontariuszem, tylko jedni w większym, a inni w mniejszym stopniu. Siostra Dominika z domu opieki w dawnej „Czernichowiance” zapraszała licznie przybyłą na koncert młodzież do współpracy. – Każdy może do nas przyjść i opiekować się starszymi ludźmi. Jesteśmy otwarci dla wszystkich – zaznaczyła albertynka.
Istota społecznaMirosław Pniewski, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych przy Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym na Bystrem, także dziękował wolontariuszom za wizyty w placówce. – Człowiek jest istotą społeczną. Tę prawdę znali już 2,5 tys. lat temu, a za sprawą Arystotelesa została ona spopularyzowana – mówi Mirosław Pniewski. – Wolontariat rozwijał się po cichu przez stulecia nie nazwany. W dzisiejszym świecie to się zmienia, coraz częściej mówimy o wolontariacie. To dlatego, że żyjemy w czasach egocentryzmu, konsumpcjonizmu. Jan Paweł II i Dalaj Lama są zgodni, że u podstaw wolontariatu leży współpraca i jest ona fundamentem dobrego serca.
Opisywał, że często na oddziale widzi młodych ludzi ze szkoły Dziedzica. Te wizyty cieszą nie tylko pacjentów, ale także personel szpitala. – Młodzi ludzie nie tylko uczą się altruistycznych działań. Oni uzupełniają też działanie placówki, organizują zabawy, gry, tak że dzieci mogą choć na chwilę oderwać się od szpitalnej rzeczywistości – podkreślił Mirosław Pniewski.
Papieska falaAndrzej Sekuradzki, twórca ośrodka dla osób z upośledzeniem umysłowym na Kamieńcu, przypomniał, że właśnie mija 30 lat od chwili wyboru papieża Polaka na tron Piotrowy. – Właśnie na fali entuzjazmu po jego wyborze powstał nasz ośrodek. Napis na naszym logo zachęca: „Otwórzmy przed nimi życie”. Bo ludzie, którymi się opiekujemy, potrzebują nie tylko usunięcia barier architektonicznych, nie tylko sprzętu rehabilitacyjnego, ale przede wszystkim towarzystwa innych osób. Od początku wspierała nas w tym zakresie młodzież z zakopiańskich szkół – podkreśla Andrzej Sekuradzki.
Dziś ośrodek na Kamieńcu obejmuje opieką ponad 250 rodzin z całego Podhala. Codziennie 130 osób korzysta z zajęć i warsztatów.
Wszyscy zgodnie podkreślali, że wolontariusze więcej otrzymują od swych podopiecznych, niż sami im dają. – Choć zabrzmieć to może patetycznie, to papieskie wezwanie budowania cywilizacji miłości możemy wspólnym działaniem zrealizować tu i teraz. Bo jak wzywała Matka Teresa z Kalkuty, każdy z nas może i powinien być apostołem miłości – podsumowuje Andrzej Sekuradzki.
A zespół z „Jutrzenki” uraczył wszystkich zebranych w „Sokole” prawdziwie mocnym uderzeniem. Własne kompozycje, plus utwory Jimiego Hendrixa w nowych aranżacjach zaprezentowali: Bogusława Cyrwus i Magdalena Staroń oraz Daniel Kluś, Bartek Wyrzykowski i Mateusz Jędrzejowski.
– Mamy nadzieję, że koncerty „Wolontariusze wolontariuszom” odbywać się będą cyklicznie – podkreśliła Ewa Duda, dyrektor ZSZ nr 1, zapraszając wszystkich do współpracy w ramach szkolnego wolontariatu.
– Z naszej strony, gorące podziękowania należą się darczyńcom, bez których nie byłoby koncertu. A są to: Firma Ochroniarska Juventus, Biuro Promocji Zakopanego i kino „Sokół” – dodaje Danuta Kulig.
Rafał Gratkowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz