Paweł Skawiński, dyrektor TPN, chce wyłączenia z parku i sprzedaży na rzecz lokatorów zakładowych mieszkań w Zakopanem. W jednym z nich mieszka z rodziną. Inne niedawno wynajął synowi, który w ogóle nie pracuje w parku.
Bloki mieszkalne przy dawnej siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego obok Ronda Jana Pawła II powstały na gruntach przekazanych kiedyś przez hr. Władysława Zamoyskiego. Pod koniec lipca 2009 r. Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, zwrócił się do dyrektorów parków narodowych w całej Polsce o wyznaczenie budynków zbędnych do „realizacji ustawowych celów TPN”, czyli w skrócie tych, które nie są przydatne do ochrony przyrody.
Paweł Skawiński, dyrektor TPN, na listę wprowadził 4 wielorodzinne budynki po obu stronach ul. Chałubińskiego w pobliżu Ronda Kuźnickiego. W sumie mieści się w nich ok. 30 mieszkań. Jeśli minister zaakceptuje tę listę, nieruchomości zostaną wyłączone z terenu parku, przekazane pod zarząd starosty tatrzańskiego, a później sprzedane zajmującym je najemcom.
W części są to obecni, w części dawni pracownicy TPN, ale także osoby w ogóle nie związane z parkiem. Jedno z mieszkań, położone tuż obok tego, w którym Paweł Skawiński mieszka z rodziną, dyrektor wynajął swojemu synowi.
Dwa związki zawodowe działające w TPN poparły propozycję wykazu nieruchomości, które mają zostać wyłączone z parku. Zaprotestowała Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność.
Solidarność protestujeW piśmie wysłanym pod koniec sierpnia przez Solidarność do dyrektora Pawła Skawińskiego czytamy m.in.: „Majątek Skarbu Państwa, zarządzany przez TPN, powstał na skutek złożonych procesów wywłaszczeniowych. Wyzbycie się lokali mieszkalnych wraz z gruntem stałoby w jawnej sprzeczności z zasadami sprawiedliwości historycznej i społecznej, w przyszłości mogłoby narazić TPN na próby rewindykacyjne. Byłby to też precedens wyłączenia terenów z TPN”.
Związkowcy dodają, że rozumieją przesłanki, jakimi kieruje się dyrekcja, ale postulują stworzenie długofalowego programu zarządzania zasobami mieszkaniowymi TPN. Stanisław Skupień, szef Solidarności w parku, mówi, że od sierpnia stanowisko związku w tej kwestii nie zmieniło się.
Dyrektor TPN Paweł Skawiński twierdzi, że rozumie, iż sprawa może być kontrowersyjna, ale nie była to jego inicjatywa, a ostateczną decyzję podejmie ministerstwo. – Teren pod blokami został darowany przez hr. Zamoyskiego, nie ma więc co mówić o jakichś rewindykacjach, bo nie były to grunty wywłaszczane – przypomina dyrektor. – Ministerstwo zobowiązało dyrektorów wszystkich parków do przedstawienia wykazu nieruchomości zbędnych dla funkcjonowania parku. Jakie znaczenie dla ochrony przyrody ma grunt pokryty blokiem, asfaltem i płytkami chodnikowymi?
Dyrektor Skawiński dodaje, że Ministerstwo Środowiska powołało się na ustawę z 2000 r., na podstawie której mieszkania wykupywali policjanci, nauczyciele czy strażacy. Zgodnie z ministerialnymi kryteriami, fakt sprzedaży budynków nie może pociągnąć za sobą potrzeby budowy nowych służbowych mieszkań. Dodajmy, że zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, część pracowników TPN w razie wynajmowania prywatnego mieszkania otrzymuje refundację kosztów z publicznych pieniędzy. – To udogodnienie przysługuje leśniczym, dyrektorowi, zastępcom, głównej księgowej, specjalistom, strażnikom, w przypadku, gdy miejsce pracy jest związane z miejscem zamieszkania. Nie jest jednak zasadne, aby leśniczy z Kościeliskiej mieszkał w Zakopanem. Z tego też powodu w wykazie nie ma leśniczówek, a są dwa większe bloki mieszkalne i dwa mniejsze budynki, wszystkie przy ul. Chałubińskiego.
Dyrektor Skawiński twierdzi, że lokale zamieszkiwane przez osoby spoza parku i tak nie wrócą do dyspozycji TPN. – Gdy ktoś dostał przydział w latach 70., przeszedł na emeryturę, to dalej ma prawo do mieszkania. Teraz przeznaczamy publiczne pieniądze na remonty budynków, które nie przynoszą dochodów.
Wątpliwości niektórych pracowników TPN budzi nie tylko sprawa, że jedno z mieszkań zajmuje dyrektor, a inne od niedawna jego syn. Kontrowersje rodzi też kwestia, iż za państwowe pieniądze wykonano remonty niektórych lokali, chociażby syna jednego z wicedyrektorów. W ostatnich pięciu latach 350 tys. zł rzeczywiście przekazano na remont budynku z trzema mieszkaniami przy ul. Chałubińskiego. Jedno z nich zajmuje syn wicedyrektora TPN Zbigniewa Krzana.
– To prawda, że syn wicedyrektora dostanie szansę na wykup, ale w tym mieszkaniu wykonanie remontu było niezbędne. Jeśli był tam strych, a robi się mieszkanie, to trudno nie zerwać boazerii i nie włożyć wełny mineralnej. Właśnie o to chodzi, że lepiej się wyzbyć tych nieruchomości, niż dalej je remontować. Jeśli ma nastąpić sprzedaż wszystkich mieszkań, to także i tego, które zajmuję ja, ale ostateczną decyzję będzie podejmować minister – twierdzo Paweł Skawiński.
Dodaje, że teraz dyrektor parku ma problemy podobne do tych, które spotykają prezesa spółdzielni mieszkaniowej, tymczasem powinien zajmować się ochroną przyrody.
Mieszkanie dla synaOto jak tłumaczy sprawę wynajęcia swojemu synowi mieszkania potencjalnie przeznaczonego na sprzedaż: – Z moim mieszkaniem sąsiaduje lokal zajmowany przez wieloletnią pracownicę TPN, która zmarła. Wystąpiłem więc do ministra o poszerzenie mojej powierzchni mieszkalnej. Mieszkam w bloku, dyrektorzy innych parków zajmują samodzielne domy. Wiele mieszkań w blokach TPN było powiększanych. W tej chwili nawet moje prywatne, ale związane z zawodem książki trzymam w pracy, bo nie mogę ich zmieścić w bloku. Mój syn jest prawnikiem, będzie pracować w Zakopanem. Uzgadniałem tę sprawę z ministrem i otrzymałem pismo, że poszerzenie mojej mieszkaniowej powierzchni leży w mojej gestii. Może się pojawić zarzut, że powinienem mieszkać na mniejszej powierzchni, ale przepracowałem przecież 40 lat dla ochrony przyrody i zbliżam się do emerytury. Zawiść ludzka jest większa, niż miłosierdzie Boże.
Dyrektor dodaje, że jego syn nie będzie mógł wykupić mieszkania z bonifikatą, bo zgodnie z prawem przysługuje ona lokatorom zajmującym mieszkania przed 1994 r. – Obala to zarzut, że najnowsze ruchy mieszkaniowe, dotyczące umowy najmu na rzecz mojego syna, to jest sposób na uzyskanie niższej ceny. Będzie to cena ustalona przez rzeczoznawcę, którego powoła starosta – podsumowuje dyrektor Skawiński.
Dodajmy, że przy sprzedaży mieszkań zakładowych na rzecz najemców, którzy zajmują lokale przynajmniej od 1994 r., bonifikaty mogą wynieść nawet 95% ceny ustalonej przez rzeczoznawcę. Zależy to od długości trwania umowy najmu i stażu pracy danego pracownika. Maksymalna bonifikata przysługuje emerytom, rencistom oraz wdowom i wdowcom po nich.
***
Nie ulega wątpliwości, że Paweł Skawiński jest bardzo dobrym dyrektorem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przyznaje to większość pracowników parku i ludzi związanych z ochroną przyrody. W czasie swojej kadencji udało się mu zmienić atmosferę panującą w TPN, zażegnać szereg konfliktów wokół Tatr. Wcześniej przez wiele lat był pracownikiem TPN, ma wielkie doświadczenie w ochronie przyrody. Niestety, wszystko to nie usprawiedliwia podejmowania decyzji dotyczących państwowego majątku, dzięki którym on i jego rodzina mogą odnieść jakąkolwiek korzyść. Inna sprawa, że kwestia mieszkań służbowych w instytucjach takich, jak parki narodowe, powinna być kiedyś odgórnie, jasno ustalona. Niestety, do tej pory do końca nie wiadomo, jakie zasady obowiązują przy przydzielaniu tego typu lokali. Paweł Pełka
0 0
Hr. Zamoyski dał swój majątek konkretnie p. Skawińskiemu? jego uczynił spadkobiercą swoich dóbr i ziemi?bo takie odniosłam wrażenie po lekturze tego artykułu,a może jest jakiś testament o którym nie wiemy
0 0
a moim zdaniem z igły widły...ludzie teraz wszedzie kupuja mieszkania, tyle ze pewnei sa i tacy co chcieliby mieszkac w blokach parkowych i jak zostana wyprzedane to ...po ptokach :-))
Nawet to sformuowanie o powiekszeniu powierzchni mieszkalnej w obiegowej opinii jest wynajeciem synowi...o żonei zapomnieli? ze tez tam mieszka ....
0 0
Ciekawe jak to jest z tymi zniżkami. Czy to przypadkiem nie jest okradanie całej reszty społeczeństwa??
I co z tymi którzy do wszystkiego doszli własnymi rekami? i nikt im złamanego grosza nie podarował. Czy to aby nie jest niezgodne z konstytucją i równością wobec prawa????
0 0
Polityka prorodzinna ma w Zakopanem wieloletnią tradycję. Ciągle pisze się o starostwie, ale to nie wyjątek. W budynku w kt. urzęduje obecnie dyrektor parku latami trwał skandaliczny związek kierowniczka-ordynator (prawie rodzinny) i solidarnosciowa pani kurator nie ruszyła palcem w bucie. Obecnie też prorodzinna - ale na swoim.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz