Z Czesławem Ślimakiem, prezesem Geotermii Podhalańskiej, rozmawia Paweł Pełka
– Czy są szanse, aby z Zakopanego zniknął smog i jak to zrobić?– Oczywiście, szansa na ograniczenie istnieje, jeśli chodzi o sposób ogrzewania. Trzeba jednak pamiętać, że na zanieczyszczenie powietrza wpływają też spaliny z samochodów, których przyjeżdża do nas coraz więcej. Od początku istnienia naszej firmy, dzięki wprowadzaniu geotermalnego ogrzewania w Zakopanem, ograniczono emisję o mniej więcej 200 tys. ton dwutlenku węgla. W skali roku jest to ok. 30 tys. ton. Na pewno pojawia się szansa na dalszy rozwój Geotermii, nie tylko w Zakopanem, ale na Podhalu. W Białym Dunajcu na przykład podłączymy w tym roku niemal 30 domów.
– A w Zakopanem?– W tym roku mamy przygotowane dokumenty na podłączenie około 95 budynków. Chodzi głównie o ul. Małe Żywczańskie, Za Strugiem i jednostkowe obiekty w innych częściach miasta.
– Czy oprócz spraw technicznych istnieją jakieś bariery rozwoju sieci geotermalnej?– Barierą rozwojową, którą musimy pokonać, jest zwiększenie zdolności produkcyjnej. Nie da się sprzedać więcej ciepła, niż wyprodukujemy. Przybywa nam dynamicznie klientów i jesteśmy zmuszeni zwiększyć produkcję. Zakładamy więc na ten roku rozpoczęcie budowy nowego odwiertu w Bańskiej.
– Ile ma ona kosztować i czy są na nią zagwarantowane środki?– Jest taki fundusz geologiczny przy Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i z tego źródła mamy bardzo dużą szansę wsparcia w 50%. Całość będzie kosztować 35 mln zł. Resztę musimy zagwarantować sami ze środków własnych, pożyczek. Jeśli się uda, budowę odwiertu rozpoczniemy na jesieni, potrwa ona pół roku. Konkurs na uzyskanie środków z tego funduszu ekologicznego będzie ogłoszony za miesiąc, jest tam duża pula pieniędzy i stąd mój optymizm. Gdy wybudujemy odwiert, będziemy mogli podłączyć dużą liczbę obiektów. Planujemy też wykonanie w 2012 r. pompy ciepła w Bańskiej, bo część energii wraca w tej chwili do odwiertu – to również pozwoli na nowe podłączenia.
– Czy zmienia się podejście ludzi do geotermii. Kiedyś uważano, że to ekologiczne, ale drogie źródło ciepła.– Rzeczywiście, było takie przeświadczenie, że geotermia się nie opłaca. Tak było na początku stulecia, gdy ciepło geotermalne było drogie. Dziś jesteśmy konkurencyjni. Nasza średnia cena jednego gigajula to 47 zł, gazu ok. 50, olej kosztuje 40% więcej. Oczywiście można mówić, że tańszy jest węgiel. Ale tylko, gdy nie liczy się własnej robocizny, kosztów związanych z kotłem, aspektów ekologicznych, tymczasem przy geotermalnym cieple nie trzeba praktycznie nic robić.
– Czy barierą dla mieszkańców Zakopanego nie jest cena podłączenia się do Geotermii, 8-10 tys. zł?– Jeśli ktoś chce podłączyć się do innego źródła energii, też musi kupić piec gazowy czy olejowy i poniesie podobne koszty. Trzeba też pamiętać, że są możliwości wsparcia finansowego – istnieją kredyty preferencyjne, czy dotacje z NFOŚ, być może tylko wiedza mieszkańców na ten temat jest zbyt mała.
– Jak przedstawia się finansowa sytuacja spółki?– Parę lat temu byliśmy w trudnej sytuacji, wręcz na granicy zakończenia działalności. W 2006 r. mieliśmy 4 mln zł straty, w 2007 r. prawie 2. W 2008 uzyskaliśmy zysk. Za 2009 r. też zanotowaliśmy zysk szacowany na mniej więcej 400 tys. zł. Sytuacja jest stabilna ekonomicznie, nie potrzebujemy już więc wsparcia z miasta, z tego względu nie wnioskujemy o zamianę podatku należnego gminie na akcje przedsiębiorstwa.
– Czy z perspektywy Geotermii widać kryzys finansowy. Czy większa niż wcześniej liczba odbiorców zalega z płatnościami?– Dzieje się tak w niewielkim zakresie, ale nie ma to dla nas większego znaczenia. Liczy się wielkość sprzedaży, która razem z redukcją kosztów ma wpływ na nasz na wynik ekonomiczny. Z tego też względu w ubiegłym roku ceny podnosiliśmy tylko o wskaźnik inflacji. W tym roku w ogóle nie planujemy podwyżek, czyli relatywnie staniemy się tańsi.
– Na koniec jeszcze pytanie, które często zadają mieszkańcy Zakopanego i turyści. Co wydobywa się z komina geotermalnej kotłowni przy ul. Nowotarskiej?– Jesteśmy geotermią, ale zimą, przy dużych mrozach, to źródło ciepła nie wystarcza i musimy podgrzewać wodę gazem, który stanowi ok. 30% dostarczanego przez nas ciepła. Oczywiście, emitujemy z kotłowni pewną ilość dwutlenku węgla, ale korzyść ze sprzedaży ciepła geotermalnego jest 10-krotnie większa.
0 0
Okulary do bani, mamy już 21 wiek a nie lata 70 panie Czesławie.
Co do meritum, to uważam, że geotermia mało robi aby podłaczyć więcej budynków, np sa pewne czarne dziury na mapie zakopanego.
Mówienie że samochody są przyczyną smogu jest bzdurą, owszem emitują zanieczyszczenia, ale jakoś latem ich nie ma, dziwnym zbiegiem okoliczności smog jest wyłącznie w okresie grzeczwym. No ale na ten tamt rzeka to wiele już komentarzy było.
A tak btw to świetnie że pan Pełka się w końcu tematem zainteresował.
Proszę też w imieniu własnym i komentatorów o reportaż na temat ochronioarzy z krupówek, bo żadnych wieści z krupówek dawno nie było!
0 0
Więcej takich fachowców jak Pan Ślimak i Pani Okularczyk, a Polska geotermią będzie stała (Tylko czy wystarczy pieniędzy z naszych podatków żeby je wszystkie ratować, kolejny raz).
0 0
swoja droga to dziwne ze p. Ślimak nie rozpieprzył jeszcze geotermi tak jak miało to miejsce w przypadku Tesco, kiedy doprowadził spółke niemal do bankructwa. Tutaj ma pewnie duzo mniej do gdania bo to spolka panstwowa a nie miejska.
Co do okularow to pewnie chce byc sobowtorem Marka Niedzwiedzkiego ktorego oprawki od okularow przez 30 przechodziły tylko niewielkie liftingi.
0 0
Emis, nie nosisz pikusiów to nie zauwazasz, ze ma soczewki plastikowe i oprawki nowoczesne ( tzn szkło jest na żyłce), tyle ze w kształcie takim \"uwstecznionym ); widac sie facet kreuje na oszczednego :-))
0 0
A zaiste, nawet podobny do Niedźwieckiego, tylko że Niedxwiecki to b dobry specjalista od muzyki, a pan Ślimak?
Kasiu, rzeczywiście, wiesz, ja po prostu nie tyle że się nie znam tylko nie powiekszyłem zdjęcia, a pierwsze wrażenie to było jakie było. Rzeczywiście są na żyłece ale z daleka wygladają na demode
0 0
a pan Slimak w roku wyborczym szykuje sie do boju o pozostanie na swoim stołku z niezłą pensyjką ; przeciez wiesz ze to jest stanowisko z nadania politycznego, bądż co bądz :-))
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz