Śladem Jana Krzeptowskiego Sabały podążył Wiesław Aleksander Wójcik. Nakładem Tatrzańskiego Parku Narodowego ukazała się długo oczekiwana książka pt. „Sabała”.
Przez 30 lat Wiesław Aleksander Wójcik, dyrektor Centralnej Biblioteki górskiej PTTK i redaktor naczelny rocznika „Wierchy”, zbierał materiały do książki o Sabale. Wszystko zaczęło się pod koniec lat 70. ubiegłego wieku, kiedy to Władysław Krygowski poprosił autora publikacji o ustalenie daty śmierci Jana Krzeptowskiego zwanego Sabałą. – Roman Hennel, edytor „Pism Tatrzańskich” Stanisława Witkiewicza, w komentarzu do „Na Przełęczy” pisał, że Sabała zmarł w 1896 roku, a wiele innych źródeł podawało, że w 1894 roku. W związku z tym odwiedziłem zakopiańską parafię Świętej Rodziny i ustaliłem, że na pewno odszedł w 1894 roku. Ten epizod był wstępem do mojej wieloletniej przygody z Sabałą – tłumaczy Wiesław A. Wójcik.
Sabała, nazywany Homerem Tatr, należy do legendowych postaci Zakopanego i Tatr. Już w 1897 roku Andrzej Stopka Nazimek wydał książeczkę pn. „Sabała. Portret, życiorys, bajki, powiastki, piosnki, melodie”. Później Ferdynad Hoesick poświęcił Sabale rozdział w swoich publikacjach „Legendowe postacie zakopiańskie”, których ukazało się kilka wydań. – Przy okazji mojej pracy zawodowej i hobbystycznej, dotyczącej penetracji piśmiennictwa górskiego i różnych materiałów archiwalnych, stwierdziłem, że mogę gromadzić „sabaliana”. I tak się zaczęło. Na przestrzeni lat nagromadziło się sporo różnego rodzaju materiałów, ale chcąc wiernie odtworzyć życie Sabały, stanąłem przed trudnością nie do pokonania – brakiem faktów. Napisanie pracy biograficznej o Homerze Tatr, opierając się na czystych faktach, okazało się niemożliwe. Po prostu czystych faktów niewiele udało się odnaleźć – opowiada autor książki.
Z początkiem lat 90. Wiesław A. Wójcik nazbierał tyle materiałów, że mogła powstać niewielka książeczka o Sabale. Publikacja znalazła się nawet w planie Oficyny Podhalańskiej Związku Podhalan, a pretekstem było stulecie śmierci Jana Krzeptowskiego Sabały. Ale książka się nie ukazała. Wiesławowi A. Wójcikowi przybywało materiałów. Interesowała go nie tylko czysta biografia Homera Tatr, ale również okoliczności legendy narosłej wokół niego, zjawiska kulturowe o wspólnej nazwie „Sabała”. – Zacząłem wchodzić w szczegóły. To była iście detektywistyczna praca, w której pomagali mi znajomi, przyjaciele i nawet obce osoby, wskazując mi a to hotel czy sklep o nazwie Sabała, a to znów jakieś porównanie typu „eskimoski Sabała”. Poszukiwałem Sabały i sabałowych wątków w rozmaitej literaturze, sztuce, czyli malarstwie, rzeźbie, rysunku, a także w nauce, filmie, teatrze, muzyce poważnej – wymienia autor książki.
Wiesław A. Wójcik twierdzi, że w czasie zbierania materiałów właściwie go nic nie zaskoczyło. Myślał, że w korespondencji Henryka Sienkiewicza, autora „Sabałowej bajki” coś jeszcze znajdzie, ale Maria Korniłowiczówna, wnuczka pisarza, nie odnalazła żadnych nowych wątków z życia Sabały.
– Do książki podchodziłem „con amore”. Pisałem ją właściwie dla siebie, dla własnej przyjemności. Mnie się nie spieszyło, ale moi znajomi, przyjaciele wciąż mnie dręczyli pytaniami „A co z Sabałą?” – wspomina Wójcik. – Przez lata przeciwstawiałem się nieustannej presji, ale w 2009 roku przyszły dwie sabałowe rocznice – 200 lat od urodzin i 115 lat od śmierci Sabały. To był powód, aby na pewnym etapie zakończyć pracę, oddać ją do druku. Może kiedyś będzie drugie wydanie, wtedy będę uzupełniał materiał – ma nadzieję autor długo wyczekiwanej książki.
*
Książka „Sabała” jest obszerną publikacją. Wstęp do niej napisał prof. Jacek Kolbuszewski. „Wiesław A. Wójcik, podejmując próbę monograficznego ukazania Sabały i jego osobowości, stanął przed zadaniem niezwykle trudnym z tego względu, że dawał mu się we znaki wspomniany brak faktów, ale i z tego powodu, że choć o Sabale pisało wielu różnych autorów, to jednak ani jednemu z nich nie udało się stworzyć psychologicznego jego pełnego portretu” – potwierdza profesor.
Publikacja podzielona została na kilka części. W pierwszej Wiesław A. Wójcik opisuje środowisko rodzinne bohatera książki, próbuje wyjaśnić etymologię przydomka „Sabała”, opowiada o jego działalności myśliwskiej i kłusowniczej, zastanawia się, czy Jan Krzeptowski zbójował i poszukiwał skarbów, pisze o jego domniemanej służbie wojskowej, a także udokumentowanym uczestnictwie w powstaniu chochołowskim. Autor obszernie potraktował sabałowe gawędziarstwo i muzykowanie, które są najbardziej znanymi wątkami życia bohatera publikacji. Niemały fragment zajmuje opis kontaktów Sabały z wybitnymi ludźmi tamtej epoki, a także okoliczności śmierci legendarnego gawędziarza i muzykanta.
Druga część książki zatytułowana została „Dzieje recepcji i kultu Sabały”. Tutaj Wiesław A. Wójcik ukazał postać Jana Krzeptowskiego w literaturze polskiej i innych wydawnictwach, a także nauce i sztuce. Opisuje do dziś istniejącą rodzinną chatę Sabały, pozostałe po nim pamiątki.
„Sabała stał się bohaterem mitu i zarazem wielką ikoną kultury polskiej, nie tylko podhalańskiej. Wiesław A. Wójcik ów kult ukazał jako zjawisko obszerne i ciekawe (…)” – czytamy we wstępie książki.
Uzupełnieniem publikacji jest kalendarium życia Jana Krzeptowskiego Sabały, bibliografia sabaliana, a także liczne ilustracje w postaci archiwalnych zdjęć, ukazujących samego Sabałę, fotografii dokumentów, pamiątek po Homerze Tatr i jego przyjaciół. Są też prezentowane dzieła sztuki, których tematem jest Sabała.
Książka ukazała się nakładem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jej promocję zaplanowano na 18 lutego, godz. 17 w Muzeum Stylu Zakopiańskiego w willi „Koliba” w Zakopanem.
Jolanta Flach
0 0
Kolejna ciekawa pozycja książkowa Wydawnictwa TPN,którą warto mieć w swojej biblioteczce pod nazwa \"Z miłości do Tatr\" :) :) :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz