– Turnię budował mój pradziadek, to jeden z przykładów niszczejącego zabytku, który trzeba ratować – mówi Tamara Rzucidło, miejski konserwator zabytków w Zakopanem w rozmowie z Rafałem Gratkowskim.
– Po co miastu konserwator zabytków i jakie ma zadanie? – Ma wypełniać zapisy porozumienia zawartego pomiędzy wojewodą małopolskim a burmistrzem miasta dotyczące ochrony zabytków, dzieł architektonicznych i układów urbanistycznych. Miejski konserwator stoi na straży podstawowych przepisów, takich jak Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. A przede wszystkim musi nieść pomoc ludziom w uzyskaniu funduszy na remonty i rewitalizację zamieszkałych przez nich obiektów. Zależy mi na przekonaniu mieszkańców, właścicieli zabytkowych nieruchomości, że warto postarać się o środki na odnowienie starej, zabytkowej substancji. Tak, by można było godnie i wygodnie mieszkać, korzystając ze wszystkich udogodnień XXI wieku, a przy okazji, by miasto nie traciło kolejnych cennych architektonicznie obiektów.
– Ile mamy zabytkowych obiektów na terenie miasta? – W tej chwili w rejestrze zabytków mamy 55 budynków i prawie drugie tyle szałasów w dolinkach i na polanach.
– Towarzystwo Opieki nad Zabytkami od lat apeluje o ratunek dla znikającej z krajobrazu miasta pięknej zabudowy willowej, którą wypierają developerskie osiedla. – Boleję nad tym, ale obiekty będą znikać, ponieważ ochronie podlegają tylko budynki wpisane do rejestru zabytków. Ratunkiem mogą też być miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Jeśli miasto wystąpi o wpis obiektu w planie jako zabytkowy, to też objęty on zostanie nadzorem konserwatorskim.
– Mieszkańcy boją się jak ognia konserwatora, że nie można nic zrobić, jeśli dom jest pod nadzorem konserwatorskim.– Można, tylko trzeba chcieć się porozumieć. Da się zachować piękno dawnych obiektów, choćby na zasadzie odwzorowania proporcji, utrwalenia detalu. Chcę wypracować kompromis, żeby mieszkańcy nie bali się konserwatora, wtedy skorzysta na tym miasto i właściciele zabytkowych obiektów. Żeby nie było tak jak z Turnią. Widać gołym okiem, że właściciel chce ją zniszczyć. Za punkt honoru sobie wzięli, żeby obiekt zagrażał bezpieczeństwu. Mam właśnie ostatnie pismo w sprawie Turni od wojewódzkiego konserwatora, wzywające do natychmiastowego remontu obiektu. To budynek wpisany do rejestru zabytków. Turnia jest mi szczególnie bliska, ponieważ budował ją mój pradziadek, Jan Obrochta.
– Postawił też Obrochtówkę?– Tak, zostawił ją swojemu synowi. A córce dał Turnię. Moja babka dostała też stojące do dziś przy Krupówkach budynki.
– Jakie po Turni są pani plany działania na nowym stanowisku?– Równolegle przygotowuję warunki konserwatorskie konkursu na rewitalizację Parku Miejskiego i zabytkowej willi „Jutrzenka”. Zainteresowanie konkursem jest bardzo duże, mamy już ponad 40 różnych projektów. Niebawem Park Miejski odzyska dawny blask.
0 0
a ja sadziłam, zew miejskim konserwtorem zostanie Agata Nowakowska -Wolak, no ale pewnie była zbyt radykalna ??? w sumie szkoda, bo mysle ze musi byc rozczarowana...Czy p.Rzucidło aby kiedys nie byla miejskim architektem??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz