Miasto Zakopane

Zamknij

Sylwia Staszel od 5 lat walczy, by szpital zapłacił za błędy, które prawie przypłaciła życiem

Beata Zalot 16:10, 28.05.2021
Treść artykułu pod wideo ↓
10  Sylwia Staszel od 5 lat walczy, by szpital zapłacił za błędy, które…

Wiara w sprawiedliwość maleje z każdym dniem.

- Wszystko robią, żeby się przedawniło - nie ma wątpliwości Katarzyna Staszel, matka Sylwii. Rodzina z Nowego Bystrego uparcie oskarża o nieumyślne spowodowanie zagrożenia życia jej córki przez lekarza Szpitala Powiatowego w Zakopanem. Zarzuca szpitalowi fałszowanie dokumentów i wyłudzenie środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. Choć Okręgowa Izba Lekarska dawno już postawiła lekarzowi zarzuty, naruszenie prawa pacjentki stwierdził Rzecznik Praw Pacjenta, a szpital przyznał się częściowo do błędów, to nadal sprawa nie znalazła finału w sądzie karnym. Po drugim umorzeniu sprawy przez zakopiańską prokuraturę rodzina wystąpiła do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu o objęcie nadzorem umorzonego śledztwa. Sprawa po raz trzeci wróciła do Zakopanego, o ekspertyzę poproszono kolejnych biegłych. - Szpital zaproponował nam odszkodowanie w wysokości 8 tys. zł, pod warunkiem że się zrzekniemy innych roszczeń. Przyznał się tylko do tego, że nie wykonał badania EKG - twierdzi kobieta. - Nie zgodziliśmy się na taką ugodę, dalej nie odpuszczamy, choć nasza wiara w sprawiedliwość maleje z każdym dniem - dodaje Katarzyna Staszel. 


Włos od śmierci

O sprawie Sylwii Staszel z Nowego Bystrego pisaliśmy już kilkakrotnie. 21-latka trafiła do zakopiańskiego szpitala w marcu 2017 r. z ostrymi bólami brzucha w okolicy pępka, z promieniowaniem do prawej strony. Gdy o 3 nad ranem przyjechali na Szpitalny Oddział Ratunkowy, w poczekalni nie było żadnych pacjentów. Mimo to bardzo długo musieli czekać na to, by dziewczyną zajęła się lekarka, mimo że 21-latka z bólu była prawie nieprzytomna. Lekarka miała pojawić się dopiero po kilkakrotnej interwencji ojca dziewczyny. - Gdy przyszła, wyglądała na zaspaną i była zła. W gabinecie zrobiła wywiad z Sylwią. Naciskała na jej brzuch, kazała pobrać krew do badania i zaleciła kroplówkę - opowiadała nam wtedy matka. Pielęgniarce kazała przywieźć córkę na salę chorych i już się nie pojawiła. Rodzice wyjechali ze szpitala ok. 4 nad ranem. O godz. 7 byli z powrotem. Dowiedzieli się w rejestracji, że córka jest do wypisu, ale że muszą się jeszcze skontaktować z lekarzem. Na dyżurze był już ktoś inny. Lekarz potwierdził, że Sylwia jest do wypisu. Okazało się jednak, że nikt z lekarzy nie zaglądnął do córki. Nad ranem była tylko pielęgniarka odłączyć kroplówkę. Po kroplówce ból się zmniejszył, ale nie ustał zupełnie. O godz. 10 córka dostała wypis. Lekarz na pytanie matki, skąd taki silny ból, odpowiedział, że to wrzody albo kamica. Wypisał receptę z lekarstwami na wrzody. Zalecił też, by w ciągu 7 dni udać się do lekarza pierwszego kontaktu i wziąć od niego skierowanie do chirurga, a także zrobić USG. W domu Sylwię po kroplówce z lekami przeciwbólowymi bolało mniej, ale nie mogła chodzić. Rodzice byli przekonani, że powodem dolegliwości - jak zasugerował lekarz - są wrzody. W kolejnym dniu, w niedzielę zaczęła jednak gorączkować. Ból nadal nie ustawał. W poniedziałek rodzice, zgodnie z zaleceniami otrzymanymi przy wypisie, zawieźli Sylwię do lekarza pierwszego kontaktu w Ratułowie. Lekarz powiedział, że to nie są wrzody, że podejrzewa wyrostek, i dał skierowanie do chirurga w Czarnym Dunajcu z zaznaczeniem "pilne". Tu okazało się, że to rzeczywiście wyrostek, w dodatku rozlany. Chirurg natychmiast kazał jechać do szpitala. Dziewczyna trafiła na stół operacyjny. Sylwia miała zgorzelinowe zapalenie wyrostka robaczkowego, ropne zapalnie otrzewnej, ropnie międzypętlowe. Jej życie wisiało na włosku. Niewiele brakowało, by doszło do zakażenia całego organizmu.


Rodzice 21-latki mieli pretensje o to, że choć córce pobrano w szpitalu krew, lekarka nie zauważyła, że Sylwia ma stan zapalny. O to, że nie poprosiła o konsultację chirurga, nie zleciła wykonania USG. Nie mogli pogodzić się z tym, że kolejny lekarz nie zlecił pozostawienia córki w szpitalu. Zapalenie otrzewnej ma swoje konsekwencje dla zdrowia do końca życia. O popełnieniu przestępstwa zawiadomili prokuraturę. 


Szpital mataczy, prokuratura umarza

W październiku 2017 r. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem, opierając się na wnioskach opinii biegłych lekarzy z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, umorzyła śledztwo po raz pierwszy. Rodzina złożyła zażalenie na to postanowienie. W marcu 2018 r. Sąd Rejonowy w Zakopanem uchylił pierwsze postanowienie o umorzeniu śledztwa. W maju przesłuchano świadków w sprawie, w tym lekarzy. Pełnomocnik pokrzywdzonej złożył pytania do biegłych z UJ. Tymczasem w lipcu prokuratura po raz drugi postanowiła umorzyć śledztwo.


Zdaniem rodziny decyzja o umorzeniu sprawy była przedwczesna, bo prokuratura nie dysponowała wtedy jeszcze wszystkimi materiałami, dlatego zwróciła się do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu o objęcie nadzorem umorzonego śledztwa. Sprawa po raz trzeci wróciła do Zakopanego. Kolejni biegli, tym razem ze Szczecina, zostali poproszeni o ekspertyzę.


- Miałam nawet problemy, żeby otrzymać dokumentację  medyczną z SOR-u w Zakopanem, dotyczącą pobytu Sylwii w szpitalu - wspomina Katarzyna Staszel. - Na początku nie wiedziałam nawet, że mamy takie prawo. Dopiero po wyroku prawomocnym poszłam do administracji szpitala z prośbą o wydanie dokumentów. Usłyszałam, że jak mamy kartę informacyjną z SOR-u, to już nic więcej nie możemy dostać - opowiada. Zatelefonowała wtedy do Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie i od niego dowiedziała się, że ma prawo do całości dokumentacji. Zgodnie z jego radą napisała więc oficjalne pismo do dyrekcji szpitala z prośbą o wydanie pełnej dokumentacji. Dopiero wtedy otrzymała całość dokumentacji i przeprosiny.


Podczas analizy dokumentacji okazało się, że treść karty informacyjnej otrzymanej przy wypisie jest inna od treści dokumentacji, która została w szpitalu. I tak np. w karcie była informacja o zastosowaniu wobec pacjentki leku Ranic, tymczasem w dokumentacji szpitalnej takiej informacji nie było. Wtedy też rodzina zauważyła, że w dokumentacji szpitalnej jest badanie, którego córce nie wykonano. - Chodziło o elektrokardiografię (EKG). Była też informacja o dwukrotnie wykonanej farmakoterapii dożylnej, a była tylko jedna - wymienia pani Katarzyna. Wtedy rodzina poinformowała o tym prokuraturę, Narodowy Fundusz Zdrowia, a także Rzecznika Praw Pacjenta.


Ewidentna wina lekarza

Po publikacjach w Tygodniku Podhalańskim na ten temat postępowanie wyjaśniające wszczęła także Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie. - Sprawa u nas zakończyła się przedstawieniem zarzutów lekarzowi i skierowaniem sprawy do Okręgowego Sądu Lekarskiego, gdzie jeszcze się toczy - informuje Anna Kot, rzecznik OIL. 

Sprawą zajął się także Rzecznik Praw Pacjenta, który po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdził naruszenie prawa pacjentki do świadczeń zdrowotnych oraz do dokumentacji medycznej. Nie tylko przeanalizował dokumentację, skorzystał także z opinii dr n. med. Aleksandry Załustowicz, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie medycyny ratunkowej. 


Prokuratura czeka

Jak dowiadujemy się w zakopiańskiej prokuraturze, sprawa o nieumyślne spowodowanie zagrożenia życia przez lekarza szpitala powiatowego została umorzona. - Dotychczasowe opinie biegłych nie pozwoliły na inną decyzję - tłumaczy Barbara Bogdanowicz, prokurator rejonowy w Zakopanem. - Prokurator może podjąć na nowo prawomocnie umorzone postępowanie, jeśli pojawiają się nowe okoliczności. Czekamy na opinię biegłych. Jeśli będzie ona zbieżna z poprzednimi opiniami, nie będzie podstaw do wznowienia postępowania. Jeśli wnioski biegłych będą korzystne dla pokrzywdzonej, stwierdzą błąd lekarza, wtedy wznowimy postępowanie - zapowiada prokurator. Dodaje, że w marcu tego roku Zakład Medycyny Sądowej w Szczecinie poinformował o przesunięciu terminu sporządzenia ekspertyzy o 3-4 miesiące. Jednocześnie Barbara Bogdanowicz uspokaja, że nie ma groźby przedawnienia, bo to upływa po 20 latach.


Chcieliśmy ugody

Małgorzata Musiał-Fecko, radca prawny Szpitala Powiatowego w Zakopanem, informuje, że w lutym zeszłego roku Rzecznik Praw Pacjenta przysłał pismo, w którym zarzucił szpitalowi naruszenie praw pacjenta, zaproponował ugodę pozasądową i wezwał do zapłaty 8 tys. zł na rzecz Sylwii Staszel. Zarzucił brak przeprowadzenia pełnego wywiadu, brak pełnego badania fizykalnego, brak badania USG i niepozostawienie pacjentki na dłuższą obserwację. - Przystaliśmy na ugodę, przyznaliśmy się do błędów i zgodziliśmy się na wypłatę zaproponowanych 8 tys. zł z zaznaczeniem, że pacjentka zrzeka się dalszych roszczeń. Ugodę podpisaną przez dyr. Reginę Tokarz odesłaliśmy 2 marca - relacjonuje prawnik.  Podkreśla, że żadnej odpowiedzi od rzecznika szpital nie otrzymał. Za to - ku wielkiemu zaskoczeniu - 19 marca wpłynął pozew skierowany przez rzecznika  do wydziału cywilnego zakopiańskiego sądu rejonowego z żądaniem zapłaty 8 tys. zł odszkodowania. - Nie uznaliśmy tych roszczeń, bo chcieliśmy załatwić sprawę ugodowo, nie chcieliśmy się procesować - tłumaczy Małgorzata Musiał-Fecko. Rzecznik Praw Pacjenta wytłumaczył w kolejnym piśmie do szpitala, że skierował sprawę do sądu, ponieważ Sylwia Staszel nie zgodziła się na zrzeczenie się wszystkich roszczeń, co zaproponował szpital w ugodzie. Jednocześnie do szpitala dotarła kolejna propozycja ugody, przysłana już bezpośrednio od pacjentki, w której zażądała 131 tys. zł odszkodowania za doznane krzywdy. - Nie zgodziliśmy się na to i postanowiliśmy walczyć. Medycznie sprawa nie jest jednoznaczna. Opinia konsultanta wojewódzkiego, na którą powołuje się Rzecznik Praw Pacjenta, jest sprzeczna z wydaną wcześniej opinią biegłych z Collegium Medicum UJ w Krakowie - podkreśla prawnik. Ci bowiem stwierdzili, że nie doszło do zaniedbań lekarzy ani na SOR, ani na oddziale chirurgii. Uznali, że 10 marca 2017 r. badanie fizykalne nie wskazywało na ostre zapalenie wyrostka robaczkowego ani na inny stan zapalny. - Szpital wdał się w spór, ale chcieliśmy załatwić tę sprawę ugodowo, mieliśmy dobrą wolę - podkreśla prawnik.

Sprawa cywilna w zakopiańskim sądzie z powództwa Rzecznika Praw Pacjenta nadal się toczy.


Pacjent na pozycji przegranej

- Jesteśmy tym już bardzo zmęczeni. Ponieśliśmy duże koszty na adwokatów. Ciągle dzwonimy do prokuratury i dowiadujemy się, że ekspertyzy nadal nie ma. Jesteśmy zbulwersowani opieszałością prokuratorów i biegłych. Na naszym przypadku widać, że nawet przy tak ewidentnych błędach lekarzy, łatwych do udowodnienia, pacjent stoi na przegranej pozycji - podsumowuje Katarzyna Staszel, matka pacjentki.


Beata Zalot

(Beata Zalot)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (10)

Kukla DykoKukla Dyko

0 0

Prokuratura Zakopane...to taki
lunapark, ograbianie starych bab w TBS i 100 innych umorzeń. Na oczy zasztyletował prawie chłopa. Sprawca na wolności i tak do znudzenia

19:35, 28.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnttiAntti

0 0

I jeszcze długo będzie czekać . To dziki nienormalny i patologiczny kraj . Teoria. Najpierw cos zlecaja A to pózniej wogóle nie jest realizowane. Miałem do czynienia z tym nieszczesliwym panstwem . Chore to .

19:57, 28.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OrnOrn

0 0

System jest chory, czy ludzie paskudni?
Tak czy siak śmierdzi w tym sądzie. Podobno najwięcej bąków puszcza dyjkowski, ziemnaczanin i kukidu zwany kukłą

20:03, 28.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

smrodeksmrodek

0 0

W tym grajdole, sprawiedliwość jest tylko dla ludzi z kasą i partyjnych kacyków. Reszta to nawóz.

20:37, 28.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

zakopianzakopian

0 0

JEŻELI NIE MACIE ZŁAMANIA TO TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA OD TEGO SZPITALA DOBRZE WAM RADZE W NOWYM TARGU JEST SPECJALISTYCZNY ALBO KRAKÓW ALBO PRYWATNIE.

22:12, 28.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

HerHer

0 0

No wiec dlatego mi nie szkoda lekarzy w tej calej pandemii..

08:26, 29.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OnaOna

0 0

To jest oburzające czemu lekarka nie zleciła USG brzucha w szpitalu? Mojej siostrze lekarka bez dodatkowych badań stwierdziła wyrostek. Zabrakło ludzkiego podejścia do pacjentki i powołania do zawodu.
Rodzicom dodaję otuchy, nawet jeśli nie wygracie z systemem, to dobrze, ze sprawa jest nagłośniona., niech niektórzy lekarze nie myślą , że wszystko im wolno.

09:32, 29.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

prosikprosik

0 0

Miałem podobną historię tylko około 2009 r. Trafiłem do szpitala w środku tygodnia na szczęście.
Gdyby nie upór rodziców i pomoc jednego ze starszych lekarzy (już nie pamiętam którego) to leczyliby mnie na kamicę nerkową.
A wystarczyła minuta wywiadu z doświadczonym lekarzem i jeszcze tego samego dnia wycięli mi wyrostek (było zapalenie).

Wszystkim pacjentom publicznej służby zdrowia życzmy dużo szczęścia ...

09:59, 29.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GoralkaGoralka

0 0

Niestety ta rodzina jest na przegranej pozycji. Układy układziki zakopiańskie.
Ja również miałam poważne konsekwencje zaniedbań lekarza ,ale dowiedziałam się ,że nie ma co pozywać bo jakby coś się mi stało to mogę mieć problem na SOR z przyjęciem w razie problemów zdrowotnych... generalnie pewien chirurg zamiast skierować mnie na operacje dwa razy wykonywał mi zabieg na mięśniu w gabinecie zabiegowym...
Nogę ratowałam w szpitalu w Wawie bo tam podczas urlop dostałam bólów i zrobił się zakrzep w łydce. Po operacji lekarze powiedzieli ,że miałam tak poszarpanego mięśnia ,że ktoś spartaczył robotę i jak usłyszeli ,że miałam w gabinecie zabiegowym dłubane przy nodze to powiedzieli ,że dają mi cała dokumentacje, zrobili zdjęcia i ,że mam sprawę wygrana w sądzie bo mogłam stracić czucie w nodze lub zakrzep mógł dostać się do mózgu lub serca. Ale po rozmowie z prawnikiem i kilkoma osobami które kiedyś pozwały szpital wycofalam się bo wiedziałam już ,że sprawa będzie przegrana przez układy ukladziki... w tym szpitalu nigdy nie będzie dobrze moi drodzy. Gdy dzieje się coś poważnego koniecznie Szpital w Nowym Targu wybierajcie, tam są specjaliści którzy się Wam porządnie zajmą.

13:43, 29.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

fikcjafikcja

0 0

Myślę że nie wszystko stracone. Trzeba spróbować zainteresować media ogólnopolskie tą sprawą. Więcej ludzi się dowie, może znajdzie się ktoś kto będzie miał wiedzę i doświadczenie w podobnych bataliach i będzie chciał pomóc. Na pewno nie poddawać się bo oni tylko na to liczą, że znowu im się upiecze.
No i trzeba robić wszystko by sprawę rozpatrywały organy spoza Zakopanego, nie uwikłane w lokalne układy. Im wyżej dojdzie sprawa tym bardziej będziecie wygrani.

08:50, 30.05.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%