Z tych wyższych Everestów czasem rezygnowałem, ale jestem zadowolony, bo spełniłem się w tym, co robiłem - mówi Apoloniusz Rajwa, nasz redakcyjny kolega, człowiek wielu pasji, zawodów, człowiek gór, który właśnie napisał autobiografię zatytułowaną "Mój Everest".
- Książka nosi tytuł "Mój Everest". Czym jest dla ciebie tytułowy twój Everest?
- Tytuł wymyślił mój wydawca Staszek Kalita. Sam miałem pomysły na tytuł typu "Spowiedź generalna" czy "Niedokończony życiorys". Zgodziłem się jednak na zaproponowany przez Staszka tytuł. Każdy człowiek ma swój Everest. Moje Everesty są z dość niskich półek. Naukowy to tylko magisterium, nie udało mi się zrobić doktoratu. Everest górski też niski, bo liczy 5000 metrów n.p.m., jaskiniowy z kolei to tylko 1000 metrów pod powierzchnią ziemi. W konkurencjach lekkoatletycznych, które kiedyś uprawiałem, też nie biłem rekordów przez moje warunki fizyczne.
- Skąd pomysł na autobiografię?
- Pewnie ta książka nie powstałaby, bo wcale nie miałem zamiaru jej napisać. Zadzwonił jednak do mnie ktoś i powiedział "Dzień dobry, panie profesorze". Od razu wiedziałem, że to musi być któryś z moich byłych uczniów. Rzeczywiście, był to właśnie Staszek Kalita, który 35 lat temu w Kuźnicach zdawał maturę pod moim okiem. Teraz razem z kolegą Waldkiem Sokołowskim, który chodził do tej samej klasy, wpadł na pomysł zrobienia o mnie książki. Stwierdziłem, że to nie ma sensu, przecież nie mam jakichś wielkich osiągnięć. Zaczęli mnie jednak namawiać. Początkowo miał to być album. Przemyślałem przez miesiąc sprawę i stwierdziłem, że album ze zdjęciami nie ma sensu, że napiszę szczerą autobiografię, w której nie będę niczego ukrywać.
- Jak książka powstawała?
- Od września do czerwca napisałem 50 rozdziałów. Oddałem im je i powiedziałem: zróbcie selekcję, wybierzcie z tego to, co najciekawsze. Tak powstała książka, która pokazuje całe moje życie. Okazało się jednak, że materiału jest za dużo. Dlatego podzieliśmy autobiografię na dwie części. Pierwsza kończy się na 1970 roku. Opisuję w niej czasy szkolne, studenckie, całą moją pracę na Kasprowym Wierchu. Ostatni rozdział ma tytuł "Zostałem magistrem - doktoratu nie zrobiłem". Druga część zacznie się od mojej fascynacji jaskiniowej.
- Jesteś człowiekiem wielu pasji. Jeśli miałbyś wybrać jedną z nich, to co by to było?
- Cały mój życiorys związany jest z górami. Miałem kiedyś nawet prezentację zatytułowaną "Góry moją pasją i przeznaczeniem". Od początku fascynowały mnie właśnie góry i gdy w 1947 roku zobaczyłem pierwszy raz Tatry, od razu się w nich zakochałem. Zacząłem się wspinać, na początku na dziko, nie należałem do żadnego klubu taternickiego. To był taki romantyczny początek, ale zrobiłem wtedy kilka dróg o najwyższym stopniu trudności. To było takie turystyczne taternictwo.
- Na okładce jest tatrzański szczyt Mnich. Dlaczego akurat ten?
- Mnich jest symbolem przewodnictwa tatrzańskiego, jest na przewodnickiej blasze, a przewodnikiem jestem prawie 60 lat. To jest zresztą zdjęcie zrobione na moje 80. urodziny. Jestem na szczycie z Zosią Szwajnos i Andrzejem Miklerem. To było zamknięcie mojej drogi górskiej, która też zaczęła się na Mnichu zaraz po maturze w 1952 roku. Ten Mnich stanowił więc klamrę całego mojego życiorysu.
- Czy jest coś, czego po latach żałujesz, co chciałbyś zmienić?
- Zawsze jest coś do poprawienia w życiorysie. Nie wszystkie marzenia się spełniły. Miałem na przykład brać udział w trwającej pół roku wyprawie w Andy. Zrezygnowałem, bo większą wartością była rodzina, miałem małe dzieci. Gdybym pojechał, nie miałbym później pracy, nie miałbym dokąd wrócić. Przemyślałem sprawę i zostałem. Z wielu takich wyższych Everestów rezygnowałem na rzecz rodziny, spokojniejszego życia zamiast ryzyka. Jestem z tego zadowolony, bo w tym, co robiłem, i tak się spełniłem.
- Gdzie można kupić twoją autobiografię?
- Książkę można kupić na Allegro, promocja w Zakopanem zapowiadana jest na wrzesień. To książka głównie dla moich przyjaciół, dla ludzi, którzy mnie znają.
p

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Będzie kolejna pozycja do mojej górskiej kolekcji :)
0 0
Panie Profesorze, miło mi być Pana uczniem
0 0
Zyciorys.
Apoloniusz to Zacny Czlowiek.
Bardzo lubiany .
Ma takze spory udzial w Budowie Pomika Kurierow Tatrzanskich w Zakopanem
Jest jednym z Panow tworzacy Spoleczny Komitet Budowy Pomnika Kurierow Tatrzanskich.
100 lat w zdrowiu Poldku .
0 0
Cudny czlowiek!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz