Zakopiańscy architekci Maciej Krawczyński i Andrzej Orłowski zaprojektowali najnowocześniejszy biurowiec w Małopolsce, którego budowa właśnie dobiega końca w Krakowie.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"8731"}
Centrum Biurowe Vinci dostojnie spogląda na Kraków. Wielu mieszkańców podwawelskiego grodu nie wie, że najnowocześniejszy budynek w ich mieście zaprojektowali zakopiańscy architekci.
O tym, jak wielkie to przedsięwzięcie, świadczą liczby: kubatura przeszło 100 tys. m sześc., powierzchnia 28 tys. m kw., 11 kondygnacji biurowych, 4 poziomy podziemnych parkingów, wszystko tworzy najwyższy budowlany standard. Takie wyzwanie podjęło zakopiańskie Studio Architektoniczne 51, które w 2007 r. wygrało konkurs na koncepcję architektoniczną przedsięwzięcia.
Biurowiec jest już niemal całkowicie gotowy, stoi przy ul. Opolskiej w Krakowie. Architekci tworzący projekt mówią, że mimo rozmachu i wielkości inwestycji byli jednak ograniczeni względami ekonomicznymi. – Inwestor w takich wypadkach musi kalkulować, nie mogliśmy przekraczać na przykład ściśle wyznaczonych współczynników powierzchni przeznaczonej na wynajem do powierzchni całkowitej – mówi architekt Maciej Krawczyński. Dodaje, że inwestor cały czas zdawał sobie sprawę, iż budynek, aby znaleźć wielu najemców, musi wyróżniać się prestiżowym wyglądem.
– Wytyczne, jeśli chodzi o formę budynku, były proste – mówi architekt Andrzej Orłowski. – Oprócz spełnienia szeregu parametrów typu: odpowiedni stosunek wielkości parkingów do powierzchni wiodących do nich dróg komunikacyjnych, wiedzieliśmy, że możemy zastosować materiały wysokiej jakości (ale cenowo mieszczące się w granicach zdrowego rozsądku), a budynek, jeśli chodzi o formę, musi być po prostu sexy.
Inwestor zaakceptował koncepcję przedstawioną przez architektów, zmiany wprowadzone przez niego do projektu były niewielkie. Najbardziej pracochłonne było tworzenie projektu wykonawczego. Zwykle duża inwestycja na Podhalu to w pracowni architektonicznej 20 rysunków formatu A1, A2. W wypadku Centrum Vinci było to 300 rysunków samej architektury w największym formacie A0. – Koszmarem dla nas było zgranie wszystkich branż – mówi Maciej Krawczyński. – Trudno sobie wyobrazić, aby instalator od wody, rysując trasę rurek, przed postawieniem kreski sprawdzał, co na innym biurku rysuje elektryk lub gdzie poprowadzono kanalizację czy ogrzewanie. Budynek mimo to udało się zrealizować bez większych kolizji i problemów.
W czasie jego stawiania konkurencja i sąsiedzi czujnie śledzili postęp robót. Tak już jest, kiedy powstają tak wielkie inwestycje.
– Mamy też satysfakcję, bo całe nasze zawodowe życie związane było z Podhalem i udało się podhalańską myśl architektoniczną przenieść na krakowski grunt. Inwestor zastanawiał się, w którym miejscu zaprojektujemy dach z gontem. Mieliśmy nawet taką chęć, aby na górze postawić mały szałas. Dach biurowca jest płaski i pokryty małymi kamyczkami - czymś w stylu plaży z pięknym widokiem na Tatry i Wawel. Niestety okazało się, że ze względu na wszystkie urządzenia nie ma tam po prostu miejsca – żartuje Andrzej Orłowski.
W tak dużym budynku bardzo ważne są systemy zabezpieczenia przeciwpożarowego. Napowietrzanie i oddymianie klatek schodowych oparte zostało na nowatorskim systemie, pierwszym w Polsce. Teraz do budynku przyjeżdżają autobusy wypełnione strażackimi rzeczoznawcami, podziwiać ostateczny efekt. Vinci to budynek inteligentny. Steruje nim komputer zarządzający. Chcąc więc np. przewietrzyć budynek nie trzeba biegać po piętrach i ręcznie otwierać i zamykać kilkudziesięciu okien. Wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk.
Czy kiedyś podobny budynek, oczywiście biorąc po uwagę porównanie skali, powstanie w Zakopanem? – Pod Giewontem nie ma tak wielkiego zapotrzebowania na biurowe powierzchnie. Korporacje i przedsiębiorstwa nie przeniosą się do Zakopanego. Nowoczesność oczywiście wkracza do Zakopanego, ale ważne, aby nie zatracić skali i regionalnego charakteru naszego miasta – dodaje Maciej Krawczyński.
Paweł Pełka
0 0
w sam raz by pasował...w miejsce Granitu chyba :-)
0 0
Albo UM?
0 0
Co gust to gust... Tys mom takom kamizelke! Pod estakadą se kupiłem. Niedrogo a sexi, hej :)))
0 0
oj, pewnei wywiadu udzielali w piatek a to taki luzny dzien, przeciez widac, ze sie wybierał na ryby ...
tez mi przyklad na inteligencje , ze jednym zalacznikiem właczasz wentylacje...a ppoż? bez tego by im nie odebrali budynku ...hahaha
0 0
Jeśli teraz to budynki są sexy to kobiety mają niby być już tylko architektonicznie poprawne?...;) ;) ;)
0 0
W sumie mała architekturka,duża architekturka,tam balkonik,tu balkonik...;) ;) ;)
0 0
a jak wkomponowane w pierzeję ulicy ...
0 0
Piekny !!!!!!!!!!!!!!!Tylko tyle moge powiedzieć , ale postaram sie kiedyś wziedzić ten seksowny co kolwiek to znaczy budynek. Brawo do architektów.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz