Ceramika, gry planszowe, etykiety na skrzynki z owocami i fotografie z Piemontu składają się na wystawy pochodzące z Narodowego Muzeum Górskiego w Turynie. Zostały otwarte 15 kwietnia w oddziałach Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.
W Noc Muzeów w Muzeum Tatrzańskim im. dra Tytusa Chałubińskiego został zainaugurowany „Sezon włoski”. Wieczorem otwarto cztery wystawy sprowadzone z Museo Nazionale della Montagna (Narodowe Muzeum Górskie) w Turynie. Przy okazji wernisaży odbyły się też spotkania z twórcami włoskich wystaw. W gmachu głównym Muzeum Tatrzańskiego wielkim powodzeniem cieszył się „Wieczór filmowy”, podczas którego wyświetlono filmy przywiezione z Turynu.
Ceramiczne figurki Dawne salony ozdabiały majolikowe figurki o bogatej tematyce, od futurystycznej do ludowej. Na szczególną uwagę zasługują te, które tematycznie związane są z górami. Produkowane były w manufakturach, a projektowane przez znanych artystów. Dzisiaj są poszukiwane przez muzea i kolekcjonerów. Na aukcjach osiągają wysokie ceny.
Na wystawie „W góry” w Galerii im. W. i J. Kulczyckich na Kozińcu prezentowanych jest prawie 50 figurek o tematyce alpejskiej, z czego większość odnosi się do motywów zimowych. Przedstawiają narciarzy, saneczkarzy. Pochodzą z lat 1929-1950. Większość z nich została wykonana przez włoskich artystów. Firmowane są przez Tarcisio Tosina, Romettiego, Tiziano Gattiego, Zaccagniniego.
Góry na wesołoGry planszowe mogą bawić nie tylko dzieci, ale również dorosłych. Turyńskie muzeum posiada kolekcję złożoną z ok. 400 gier, z czego ponad sto pokazywanych jest na wystawie „Góry na wesoło. Między szczytami i śniegami gier planszowych” w Galerii im. W. i J. Kulczyckich na Kozińcu. Są to wybrane eksponaty z kolekcji gromadzonej przez dziesiątki lat. Były one produkowane od 60. lat XIX wieku aż do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie w 2006 roku.
Początkowo góry nie były ulubionym tematem producentów gier, ponieważ charakter gier stołowych jest inny, niż wspinaczka. Początkowo pojawiły się gry o tematyce podróżniczej, które łatwiej było sprowadzić do dwóch wymiarów, spłaszczyć. Z czasem wyprodukowano plansze z naniesionymi mapami, na których wysokość łańcuchów górskich oddana była za pomocą zakrętów i odpowiednich kolorów. Jednak pierwsze poważne wejścia na alpejskie szczyty spowodowały, że producenci gier próbowali oddać charakterystyczne cechy gór oraz ich stromizny przy pomocy gier trójwymiarowych.
Owocowe nalepkiW Galerii Władysława Hasiora na wystawie zatytułowanej „Gór owocowe” pokazywana jest kolekcja etykiet, które kiedyś ozdabiały skrzynki na owoce. Na nich również pojawiały się motywy górskie. Pochodzą z lat 1900-1960. – Etykiety są zjawiskiem typowo amerykańskim. Pojawiły się, gdy na Zachodzie ustała gorączka złota, a pionierzy, którzy osiedlali się w Górach Skalistych, zaczęli uprawiać warzywa i owoce. Wśród 160 prezentowanych na wystawie znajdziemy przykłady z Kanady i Hiszpanii, ale też znaczący zbiór pochodzi z Włoch – czytamy w informacji o ekspozycji. Każdy owoc był oddzielnie owijany w papier, więc trzeba było opisywać zawartość skrzynki. Informacje, które były równocześnie swoistą reklamą, pojawiały się na dużych etykietach przyklejanych na krótszym boku drewnianej skrzynki, używanej do transportu. Etykiety amerykańskie, kanadyjskie i hiszpańskie były wykonywane techniką podobną do litografii, natomiast włoskie etykiety drukowano z kilku kolorowych matryc. Na wszystkich eksponatach w tle znajdują się góry, a na pierwszym planie owoce, urodziwe dziewczęta. Uwagę przyciągają sceny kowbojskie i indiańskie.
W latach 50. ubiegłego wieku drewniane skrzynki zostały zastąpione tekturowymi, na których już bezpośrednio umieszczano informacje o zawartości wnętrza. – Wystawa koresponduje z ideą Władysława Hasiora, który był uwrażliwiony na sztukę pop-art – przekonywała w czasie otwarcia wystawy Teresa Jabłońska, dyrektor Muzeum Tatrzańskiego.
Góry PiemontuPiemont to kraina historyczna i region administracyjny w północno-zachodnich Włoszech, przy granicy z Francją i Szwajcarią. Część Piemontu tworzą góry – w zachodniej i północnej części Alpy Zachodnie, a w środkowej – Nizina Padańska.
Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza w willi „Koliba” zaprasza na wystawę zdjęć „Spoglądając na Alpy”, ukazujących góry Piemontu. W centralnej części znajduje się panorama, rozciągająca się z klasztoru Kapucynów, w którym obecnie mieści się turyńskie muzeum. Jest też fotografia dokumentująca wycieczkę do źródeł Padu, głównej rzeki Piemontu, która odbyła się dzień po otwarciu muzeum w sierpniu 1894 roku. Zdjęcia, które składają się na wystawę, zostały wykonane na przestrzeni siedemdziesięciu lat – od lat 70. XIX wieku do 1940 roku. Przedstawiają ludzi, pejzaże, sceny rodzajowe.
*
Historia współpracy Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem i Museo Nazionale della Montagna w Turynie sięga 1992 roku. – Wtedy otrzymaliśmy list z turyńskiego muzeum z propozycją współpracy. Do pisma był dołączony folder muzeum w Turynie, w którym pokazane były fragmenty kolekcji, gromadzone w tej placówce. Wtedy nie byliśmy jeszcze gotowi na taką współpracę, ale nie zapomniałam ani listu, ani folderu – wspomina Teresa Jabłońska. Kontakty między muzeami w Zakopanem i Turynie na nowo rozpoczęły się pod koniec 2008 roku, a już rok temu, w kwietniu, została podpisana umowa o dwuletniej współpracy pomiędzy placówkami, która będzie polegała głównie na wymianie wystaw. Muzeum w Turynie posiada olbrzymie zbiory, dotyczące nie tylko Alp Włoskich, ale też innych gór Europy czy świata. Są prezentowane w nowoczesny sposób. Można tam znaleźć również polskie akcenty. Wśród eksponatów znajdują się m.in. ubiory polskich alpinistów.
Nazionale della Montagna w Turynie powstało w 1874 roku. – W naszym muzeum są gromadzone kolekcje z gór całego świata, stąd różnorodność eksponatów. Są one ściśle związane z eksploracją i dziedzictwem kulturowym gór. Posiadamy zupełnie zaskakujące kolekcje m.in. nalepek na walizki. Wśród nich znajduje się kilka z Zakopanego – wyjaśnia Aldo Audiso, dyrektor turyńskiej placówki. Muzeum posiada m.in. bogatą kolekcję filmów o tematyce górskiej, liczącą ok. 3,5 tysiąca obrazów. Jest też ponad 8 tys. plakatów filmowych. W zbiorach Fototeki Centrum Dokumentacji Muzeum znajduje się ponad 140 tys. fotografii. Były one gromadzone już w pierwszych latach istnienia muzeum. Początkowo zbieraniem zdjęć zajmowali się członkowie klubu CAI (Włoski Klub Alpejski). – Można u nas zobaczyć drogę ewolucji fotografii od szklanych klisz, poprzez diapozytywy, aż do zdjęć cyfrowych. Są one systematycznie gromadzone, począwszy od oryginalnych wielkoformatowych odbitek z lat 50. XIX wieku, a skończywszy na pracach współczesnych artystów – wymienia Aldo Audiso. Najważniejsze i najcenniejsze eksponaty pokazywane są na wystawach czasowych.
Jolanta Flach
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz