- Karp to ryba magiczna - mówi Radosław Rakoczy, prezes Podhalańskiego Klubu Karpiowego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"89367"}
Wędkarstwem zajmuje się od ponad 25 lat, do tej pory pamięta jednak, że pierwszą złowioną przez niego rybą był właśnie karp. Działo się to w latach 90. poprzedniego wieku na stawach w Ludźmierzu. Wtedy wędkarstwo wyglądało zupełnie inaczej niż teraz, ale podobnie jak dziś było odskocznią od życiowych problemów. Pan Radosław kilka lat spędził później na emigracji w Anglii i tam poznał zupełnie inny sposób łowienia ryb. - Był to, można powiedzieć, mały szok. U nas łowiliśmy ryby dla przyjemności, ale również dla konsumpcji. W Anglii przed laty zakazano zabierania ryb po jej złowieniu. Rzeki i zbiorniki stały się publiczne, a opłaty za wędkowanie opłaca się w sklepie czy na poczcie. Jedna opłata roczna na wszystkie wody to około 120 zł na cały kraj, oprócz wód prywatnych. Tam można tylko i wyłącznie stosować metodę "catch and release - złap i wypuść". Czyli wyławiamy rybę, jeśli chcemy, robimy jej zdjęcie i bez szkód dla jej zdrowia wypuszczamy - tłumaczy prezes klubu karpiowego, którego członkowie klubu stosują taką zasadę również na Podhalu.
Trzy życzenia
Karp jest rybą magiczną z wielu względów. Po pierwsze dorasta do bardzo dużych rozmiarów, rekord świata złowionego karpia to 56 kilogramów. Jest też rybą bardzo silną i odporną. Karp jest też rybą bardzo charakterystyczną. Poszczególne osobniki mocno różnią się od siebie. - Wędkarze uwielbiają wracać co roku w te same miejsca i gdy jeszcze udaje się wyłowić dokładnie tę samą rybę, co jest sprawdzane na podstawie zdjęć, na których widać linię łusek czy kształt płetwy - twierdzi Radosław Rakoczy. Takie złowienie karpia w kolejnych latach jest bardzo trudne. To mądra ryba i po jednym złowieniu i wypuszczeniu staje się niezwykle ostrożna. Czy przed takim uwolnieniem, podobnie jak w przypadku złotej rybki, wędkarze proszą karpie o spełnienie trzech życzeń? - Na co dzień z pewnością nie, są natomiast japońskie ozdobne karpie koi, które wyglądają przepięknie i w przypadku takiego połowu rzeczywiście można byłoby pomyśleć o trzech życzeniach - mówi Rakoczy. W Japonii te ozdobne karpie są świętymi rybami, traktowanymi z podobnym szacunkiem jak słynne święte krowy w Indiach.
A jednak sandacz
Od czasu, gdy Rakoczy zakochał się w łowieniu i wypuszczaniu karpia, na jego stole wigilijnym króluje sandacz. - Tak zdecydowałem z sentymentu do karpia. Mimo że uważam go za bardzo smaczną rybę, która zawiera wiele witamin, wybieram sandacza. Oczywiście znam opinie, że karp nie jest taki smaczny, bo czuć od niego mułem. To jednak wynika tylko i wyłącznie ze sposobu hodowli. Jeżeli sprzedawca robi to we właściwy sposób, to znaczy przed sprzedażą trzyma rybę w odpowiedniej wodzie, ten mułowy posmak zanika - tłumaczy pan Radosław.
Wędkarstwo rekreacyjne
W całej Polsce jest ok. 600 tys. zarejestrowanych członków zrzeszonych w Polskim Związku Wędkarskim. Szacuje się, że karpiarzy może być co najmniej 60 tys. Wielu z nas jest zrzeszonych w PZW, ale częściej jednak wybieramy wody prywatne, komercyjne, gdzie przede wszystkim jest zakaz zabierania ryb, są dobre warunki do spędzania czasu, czasem domki, są zaplecza socjalne, place zabaw dla dzieci. Dla nas po prostu jest to forma spędzania czasu, odpoczynku, a wędkarstwo traktujemy wyłącznie rekreacyjnie.
Czarne owce
Wokół łowienia karpia powstaje coraz większy biznes. Tworzą się prywatne łowiska, których właściciele za możliwość łowienia pobierają opłaty. - Nie jest to sport tani. Dużo kosztuje sprzęt, a zresztą takie łowienie karpia w prywatnych zbiornikach związane jest z dłuższym pobytem. Zasiadki karpiowe czasem trwają nawet tydzień. Ważne, że w takich zbiornikach dzięki wypuszczaniu złowionych ryb odradza się cały naturalny świat tych wód. Natura zwycięża. - My na Podhalu staramy się jak największą liczbę wędkarzy przekonywać do metody łowienia i wypuszczania ryb. Robimy to w jak najmniej szkodliwy dla karpi sposób. Do tego stopnia, że na brzegu rozkładamy specjalne maty, na których kładziemy złowione ryby, aby się nie kaleczyły - dodaje prezes karpiowego klubu.
Zdarzają się oczywiście wędkarskie czarne owce, nawet we Francji, gdzie tradycja łowienia i wypuszczania jest starsza, dochodziło nawet do kradzieży dużych ryb, za które złodzieje karpi ponosili jednak kary.
Łapiemy i wypuszczamy
Podhalański Klub Karpiowy powstał m.in. po to, aby popularyzować tę formę wędkowania. Zrzesza obecnie 20 wędkarzy z całego Podhala. Każdy może się do niego zapisać, ale trzeba przestrzegać regulaminu. Chodzi m.in. o kierowanie się zasadą łowienia i wypuszczania ryb. - Jesteśmy oczywiście otwarci na nowych, a przede wszystkim młodych adeptów wędkarstwa karpiowego, każdy z nich ma przydzieloną osobę wprowadzającą. Zanim zostanie naszym członkiem, przyglądamy się mu, uczymy go, wprowadzamy w świat wędkarstwa karpiowego. Sprawdzamy, czy przestrzega zasad, związanych na przykład z ekologią czy też łapaniem i wypuszczaniem ryb - dodaje prezes PKK. Jeśli chcecie zostać jego członkami i dowiedzieć się jeszcze więcej o karpiach, najlepiej skontaktować się z klubem z pomocą strony na Facebooku.
Paweł Pełka

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Proszę uważać na karasie bo jedzą gówno.
0 0
W artykule zabrakło najważniejszej informacji: karp na polskim stole wigilijnym pojawił się masowo z inicjatywy ministra Hilarego Minza w 1949 roku, gdy ten zorientował się, że będzie w stanie dostarczyć obiecanej szynki pod strzechy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz