Miasto Zakopane

Zamknij

Muszę się gdzieś urwać: Radość koloru

Beata Zalot 23:59, 01.06.2010
Treść artykułu pod wideo ↓

– Maluję szybko, ale wcześniej długo myślę – zdradza Anna Schumacher. Wystawę jej płócien można w zakopiańskiej Galerii Miejskiej oglądać do końca maja.

Lubi pejzaże, zwierzęta, wodę i magnolie. Kino Almodovara, wiersze Cummingsa i malarstwo Petera Doiga. Kocha wymyślać. Ale najbardziej lubi malować.

Teraz maluje codziennie. Pojawia się w swojej pracowni rano i malowaniu poświęca przedpołudnie. Sprawia jej to ogromną przyjemność. Twierdzi też, że bez systematycznego malowania nie ma efektów. Bo w malarstwie ważne jest rzemiosło, warsztat. I za Gorgią O’Keeffe powtarza: „Mniej skarg, więcej pracy. Trzeba pracować, a nie tylko o tym mówić”.

A tak niewiele brakowało, by została historykiem sztuki. Albo weterynarzem. Choć tego, że chce być artystką, była pewna już od podstawówki. – W grę wchodziły tylko dwie rzeczy – bycie architektem lub malowanie. W domu była pracownia babci – Anny Górskiej. I choć rodzice byli inżynierami, wychowałam się w atmosferze tworzenia, wymyślania, miłości do sztuki – opowiada.

Za pierwszym podejściem nie dostała się jednak na Akademię Sztuk Pięknych. Wtedy trafiła na historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. I jak teraz powtarza, była to jedna z lepszych rzeczy, które mogły jej się przytrafić. Historia sztuki bardzo ją zafascynowała. Postanowiła jednak jeszcze raz wystartować na ASP, tym razem zdała i przez pewien czas studiowała na obydwu kierunkach. – Ciągle musiałam wybierać; czy siedzieć w bibliotece, czy w pracowni. Nie mogłam być jednocześnie dobrym historykiem sztuki i malarzem. Dlatego musiałam w pewnym momencie wybrać, co chcę w życiu robić – opowiada. Po 3 latach zrezygnowała ze studiów na UJ. Zrobiła dyplom w pracowni malarstwa prof. Sławomira Karpowicza i w Pracowni Książki i Typografii u prof. Romana Banaszewskiego.

Po studiach miała przez pewien czas pracownię w Krakowie. Malowała, projektowała ilustracje do książek dla dzieci. Zdobywała nagrody.

Postanowiła jednak z mężem wrócić do Zakopanego i tu założyć lecznicę dla zwierząt. Zadanie, które postawili sobie wspólnie, całkowicie ją pochłonęło. Przez rok nie namalowała żadnego obrazu. Niewiele brakowało, by pasja męża, który z wykształcenia jest weterynarzem, udzieliła jej się całkowicie. – To nie był problem braku czasu. Malowanie polega na tym, że się o tym myśli, a ja nie miałam do tego głowy, zaangażowałam się w lecznicę – tłumaczy.

Przełomem był dopiero wyjazd na plener w 2009 roku, pierwszy od czasów studiów. – To były dwa tygodnie w deszczu, podczas których namalowałam 9 obrazów. Spotkałam ludzi takich jak ja, myślących podobnie, mających podobne dylematy. Moja dawna pasja wróciła. Zrozumiałam tam, że nie chcę być weterynarzem, chcę malować – opowiada. Potem były kolejne plenery i coraz częstsza praca we własnej w pracowni. Pejzaże, ale i martwa natura. Zwierzęta i obrazy z cyklu „Kąpiel”, a ostatnio zupełnie nowa odsłona, czyli cykl „Gabinet osobliwości”. – Bo ja się szybko nudzę, szukam wiec nowych tematów, nowych wyzwań – tłumaczy. – I dużo rzeczy jednocześnie mnie interesuje. Słyszałam nawet, że moje malarstwo jest takie, jakby te obrazy tworzyło kilka różnych osób – dodaje.

Nie do końca można się zgodzić z tą ostatnią opinią. W malarstwie Ani jest wyraźny wspólny mianownik. To podejście do sztuki, widoczny w jej obrazach szacunek do malarstwa tradycyjnego. Dbałość o dobry warsztat. Najpierw rzemiosło, a potem próba wyrażenia siebie, opowiedzenia swojego świata.

Wspólne dla jej obrazów, niezależnie od podejmowanych tematów, jest też traktowanie koloru. Anka patrzy na świat poprzez kolor. Potrafi cieszyć się kolorem. I kolor jest u niej ważnym elementem kompozycji. Nie boi się też odważnych zestawień.

Trzecią rzeczą widoczną w jej malarstwie jest podejście do tematu. Anka szuka często tematów pozornie prostych. Maluje przedmioty, można by rzec – pospolite. Takie, z których łatwo zrobić banał. Perlice, krzak magnolii, dzieci na basenie, przedmioty na stole. A jednak udaje jej się opowiedzieć własną opowieść o tych przedmiotach, naznacza je nie tylko tajemnicą, ale i własnymi emocjami, radością, tym swoistym ciepłem, które nosi też w sobie.

– Kiedyś robiłam szkice, miałam inne podejście do tego, co robię – zdradza. – Teraz to obraz prowadzi mnie. Zajmuje się wyłącznie materią malarską. Wyrzucam pędzle i maluje rękami, czasami coś polewam, ścieram. Samo tworzenie jest dla mnie bardzo przyjemne. Nie przejmuję się efektem końcowym. Bywa, że zamalowuję obrazy, czasem potem tego żałuję – śmieje się.

Ale malowanie to nie tylko emocje i tzw. „spontan”. Anka, zanim weźmie pędzel do ręki, długo myśli. I jest to widoczne w jej obrazach.

Co dalej? Anka tajemniczo się uśmiecha. – Jestem niepokorna, nie lubię tematów zadanych, ciągle szukam inspiracji. Muszę się gdzieś urwać. Wyjechać w jakąś podróż. Tak, tak….

Beata Zalot
(Beata Zalot)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%