Kandydatura Zakopanego do organizacji Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym po raz trzeci odrzucona. Podczas kongresu FIS w Turcji radnej Marzenie Mitan-Abel puściły nerwy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9187"}
W tym roku kongres FIS odbywał się w tureckim kurorcie Antalya. Na jego zakończenie, kilkanaście minut po ogłoszeniu miast, które wygrały prawo do organizacji mistrzostw świata, doszło do zamieszania. Do schodzącego ze sceny prezydenta Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS Gian Franco Kaspera przecisnęła się zdenerwowana Marzena Mitan-Abel. Zaczęła domagać się wyjaśnień tak niekorzystnego dla Zakopanego wyniku. Mówiła, że jako radna z Zakopanego, członek oficjalnej delegacji, kategorycznie żąda sprawiedliwego werdyktu. Zakłopotany prezydent FIS wskazywał tylko ręką tablicę z wynikami, dając do zrozumienia, że to wynik głosowania, a nie jego decyzja. Gdy sytuacja stawała się coraz bardziej gorąca, z pomocą zaskoczonemu prezydentowi przyszedł wiceburmistrz Wojciech Solik, który odciągnął za rękę zdenerwowaną radną. Marzena Mitan-Abel chyba najbardziej emocjonalnie przyjęła porażkę Zakopanego. Tuż po ogłoszeniu wyników rozpłakała się. Potem zdecydowała się wyrazić swoją dezaprobatę osobiście prezydentowi FIS. Jak postanowiła, tak też zrobiła.
Dwa światy W tureckim kurorcie Antalya było podobnie jak za dwoma poprzednimi razami. Walkę o prawo do organizacji mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym przegraliśmy (dostaliśmy tylko 3 głosy) równie mocno i dotkliwie, jak 4 lata temu w Portugalii (0 głosów) i dwa lata temu w RPA (3 głosy). Tradycyjnie byliśmy najliczniejszą delegacją, na stoisku promocyjnym oferowaliśmy wszystkim najlepsze dania, mieliśmy najlepszego kucharza, na miejscu byli nasi najlepsi sportowcy. Najbardziej ze wszystkich liczyliśmy na zwycięstwo i wreszcie najbardziej odczuliśmy kolejną porażkę.
Przekonanie, że wygramy, za każdym razem jest w polskiej delegacji równie mocne. Wśród delegatów mamy zawsze dwie, trzy te same osoby, które przekonują pozostałych, że na pewno wygramy. Tak było w Vilamorze, Kapsztadzie i te same opinie wygłaszali w kurorcie Antalya. Po ogłoszeniu wyników rozkładają ręce i przysięgają, że następnym razem będzie lepiej. A skoro oni – fachowcy – tak mówią, to jest 100% szans. Pozostali członkowie delegacji – mniej fachowi – władze miasta, urzędnicy, radni tak mocno wierzą w te wizje, że jakiekolwiek odmienne opinie postrzegają jako sabotaż.
W Portugalii podczas kongresu poznałem członka FIS, który wyznał mi szczerze, że podczas tego kongresu Zakopane nie ma szans na Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. Moje rewelacje zostały przyjęte jak zamach na wolność i demokrację. Byłem omijany szerokim łukiem przez moich krajan, doszło nawet do tego, że poproszono mnie, abym nie pojawiał się w sali kongresu, gdy będzie prezentowane Zakopane. Miałem nie dekoncentrować prelegentów (przypomnę, w finale nie dostaliśmy żadnego głosu).
W Turcji zorganizowano mi już zakaz wejścia na prezentację. Gdy w przeddzień ogłaszania wyników po rozmowach kuluarowych ze Skandynawami podzieliłem się opinią o możliwym zwycięstwie szwedzkiego Falun, usłyszałem, że nie ma we mnie lokalnego patriotyzmu i że Zakopane bez wątpienia wygra.
Taka grupowa psychoza nieuchronności sukcesu towarzyszyła ekipie burmistrza Piotra Bąka w Portugalii i w tym samym wymiarze ekipie burmistrza Janusza Majchra w RPA i w Turcji. Podobny zresztą syndrom towarzyszył naszej delegacji już w drodze do Seulu pod wodzą burmistrza Adama Bachledy Curusia, gdzie na wiele lat skończyły się nasze olimpijskie marzenia.
Dość naiwne przekonanie o rychłym sukcesie musi kończyć się jeszcze głębszym rozczarowaniem. Tego roku w Turcji znowu polały się łzy. I nie można mięć o to do nikogo pretensji. Przygotowanie naszej kandydatury to dla wielu z tych osób była bardzo ciężka praca.
Naprawdę denerwuje mnie co innego. Trzeci kongres FIS to kolejne spotkanie dwóch światów. Ten nasz stłoczony wokół stoiska promocyjnego Zakopanego z zupą grzybową i oscypkiem. Zazwyczaj zmęczony po przejechaniu setek kilometrów i zakwaterowany w gorszych, bo tańszych hotelach. I ten drugi świat z kijem golfowym w ręku, nienagannie wyprasowaną koszulą, luksusowym apartamentem w Sheratonie, korzystający z własnego biura podróży oferującego coraz bardziej egzotyczne wycieczki. A co najbardziej wkurzające – dysponujący bezwzględnym prawem, by odesłać do domu z kwitkiem tych od zupy i oscypka. I co najgorsze, bez słowa wyjaśnienia!
Żal mi obu tych światów. Pierwszego, że tyle pracy i pieniędzy znowu poszło na marne, drugiego, że lista luksusowych kurortów na świecie, gdzie jeszcze nie było kongresu FIS, powoli dobiega końca. A w Azji, do której za dwa lata zamierza się przenieść, jest gorąco i bardzo wilgotno.
Zgadzam się z Adamem Małyszem, który już trzeci raz z Justyną Kowalczyk wspiera naszą kandydaturę, że wybór miasta to rzecz wyłącznie układów, jakie mają między sobą głosujący członkowie rady FIS. A o tym, że mają nas tam w nosie, przekonaliśmy się już nazajutrz, gdy przyjmowano nowych członków rady FIS. Przepadła kandydatura Andrzeja Bachledy „Ałusia”.
Jurek Jurecki
0 0
to jest zachowanie żenującei kompromitujące,tzn te pretensje naszej radnej do przew komitetu . Problem polega tylko na tym, ze to sie rodzi ( tzn te pretensje i roszczenia) w głowach ludzi tu u nas, gdzie zamiast zdrowego rozsadku i trzezwej oceny calosci naszej kandydatury uwazamy ze nam sie cos nalezy bo jak nas wybiora to wtedy rzutem na tasme sie postawimy i wyrobimy na czas...To jest tez pokłosie naszych chorych ukladow, myslenie ze jeden znajomy czy delegat w FIS załatwi cos ( odzwierciedlenie stosunkow spolecznych u nas i korupcji).
Podczas gdy na swiecie jest przede wszystkim i liczy sie praca, praca, praca, kompetencja i przygotowanie. Tego nie da sie zastapic zupą grzybową. A skoro w kulinariach jestesmy tacy dobrz to moze mistrzostwa w pizzy zacznijmy organizowac? w tym szanse jakies tam mamy :-)
0 0
dlaczego żal Panie Redaktorze?? to chyba zle nazwane emocje, ktos powinien beknąc za takie szastanie publicznymi pieniedzmi i ich marnowanie ..A pan jako glowny sledczy moze powinien podsumowac ile wydalismy na trzy kolejne nietrafione kandydatury i co za to nmoznaby miastu zaofarowac namacalnego....A poza tym zajmijmy si emoze wykonczeniem tych remontow ulic, bo wakacja u płota a mamay wszystko Rozkopane...Zamiast zrywow romatycznych zajmijmy sie pozytywistyczna praca u podstwa, bpo jak na razie to z szbelka na czołgi kandydujem...
0 0
Oj niech pani radna łez krokodylich nie leje. Wybyczyła się w luksusowym kurorcie na koszt podatnika, najadła lokalalnych przysmaków i wypiła lokalnego wina, ale widać szewc bez butów chodzi, a powinna moim zdaniem sobie jakieś leki na nerwy z apteki na wszelki wypadek zabrać i byłyby jak znalazł na skołatane nerwy, Może też jakieś leki na depresje?
0 0
A może to tylko za dużo wina było i temu ta rozróba?
0 0
a to juz inna sprawa, zalewanie porazki...
0 0
Kasiu czy ta laska na ostatniej fotce to pani Abel? Bo jak zwykle fotki nie podpisane!
0 0
Może jak następnym razem pojadą z ciupagami a głosującym przypomni sie ten incydent to szanse poważnie wzrosną. A już trochę poważniej, niepotrzebnie \"podkręca\" się nadzieje a potem rozczarowanie i łzy. Przydadołoby się trochę więcej realizmu.
0 0
noe, to nie pani Mitan, choc od tej strony jej akurat nie znam; ona byla w TP przy pokazji przegranej w takiej wieczorowej sukience z szalem...
0 0
@kasia - Po tych wpisach na samym dole lubię Panią coraz bardziej.
0 0
To może w takim układzie jakaś dziewucha JJ? No ale kim w takim układzie ten pan z prawej? Przyzwoitka?
0 0
oj, to przeciez nie poseł Maksymiuk a i laska w bisutonoszu wiec zadna sensacja towarzyska ...
off topic: bo ja sie daje lubić :-)
0 0
a żona i zięć pana starosty co tam bigos gotowali? Następnym razem moze ja bym pojechał ze swoją rodziną za ludzkie pieniądze. Zakładam komitet kolejkowy.Oczywiście jestem pierwszy na liście:)
0 0
a bo u nas tak sio edziwnie sklada, ze syćka jadą za friko ...
0 0
A ta panna na leżaku to ewidentnie sie wypieła na wszystko. Nawet na JJ
0 0
Rzekłbym nawet, że jest to doskonała puenta całego wyjazdu do Turcji.
0 0
miec wszystko w d.?? ale kasa publiczna zostala wydana, wiec czemu JJ sie nie zapytuje ILE??
0 0
jak nie ma drogi dojazdowej nigdy zadnych tego typu zawodow nie bedzie nie potrzebna zupa ani kucharz,skocznie mozna wybudowac byle bylo gdzie to samo z trasami
promineci z rodzinami sie wywczasowali ,wykorzystali sytuacje
a zelkowi droga nie potrzebna byle dali na tace
0 0
moze w kulinarnych zawodach powinnismy startowac?? na to mamy szanse :-)
0 0
w kulinarnych tez mozemy ale w krakowie kto do nas dojedzie zakopianka min 5h jazdy w sezonie
potrzebna jest minimum jedna dwu pasmowka i parking na obwodnicy nie mowiac o transporcie zaplecza hotelowego mamy pod dostatkiem
0 0
Moze niech najpierw wybudują to wszstko o czym piszecie a potem się zaczną
starać. Wystarczy wtedy mniej liczna delegacja. Chociaż niby na układy nie ma rady, szczgólnie te prawdziwe a nie mityczne.
0 0
układy to nasz wypaczon aspecjalnosc , na swiecie to nie funkcjonuje...Nadal nie mam odpowiedzi , gdziue wytyczpono 30 km trase biegowa?? na Rowni Krupowej?? tzm 30 okrazem po 1 km???
0 0
a na temat zachowania radnej to powiem raz jeszcze tak: startujac do tego \"konkursu\" zgodzilismyu si ez tym ze beda nas oceniac i my si etemy poddamy. Jej reakcja swiadczy o tym, ze dla niej norma jest zaltwianie sprawa poprzez naciski a nie z powodow merytotrycznych...Zbudujcie trasy biegowe a wowczas startujcie z paluszkami i woda mineralna :-)
0 0
Wynik glosowania byl latwy do przewidzenia. Slaba umiejetnosc organizacyjna Kielpinskiej jest wszystkim znana. Za jej rzadow nie powslo nic w Zakopanem co mialo by wspolnego ze sportem czy nawet rekreacja. Przegrala juz trzecia bitwe z FISem. Po pierwszej powinna byc usunieta z jej stanowiska. Dodatkowo jakby opublikowac liste uczestnikow wyjazdu do Turcji to dopiro bysmy sie ciekawych rzeczy dowiedzieli. Co sprytniejsi unuikali grupowych zjec.
0 0
Prosze zwrocic uwage czy w Naszym miescie jest miejsce gdzie mozna by bylo zadbac o swoja tezyzne fizyczna? Przy budowie nowych drog i chodnikow nikt nie pomyslal o sciezkach rowerowych, tak popularnych w kazdym kurorcie czy nawet duzym miescie. Bo po co! A to wszystko wina pani Kielpinskiej! To ona powinna starc sie o obiekty sportowe ogolnie dostepne dla (jak trasy rowerowe, sciezki zdrowia, boiska sportowe) mieszkancow Zakopanego i turystow odwiedzajacych Zakopane.
Czy ktos jeszcz bedzie glosowal na nia w wyborach samorzadowych?
0 0
Wydział Edukacji, Turystyki i Sportu, kto tam zasiada? Hmmm...Przegladnalem nazwiska i rece opadaja. Komisja Sportu i Turystyki?Dlaczego w takiej komisji brakuje bylych sportowcow? To oni powinni pokazac to co widza na codzien na arenach swiatowych, w miastach ich organizujacych. No coz, pewnie wystarcz jacys tam nauczyciele wf, ktorzy nawet nie maja gdzie przeprowadzac zajec z kultury fizycznej bo miasto im tego nie zapewnia.
0 0
mają, na Równi Krupowej ...:-) zreszta u nas wszystko sie zaczyna i konczy na równiach :-)
0 0
kasiu - zgadzam sie z Toba w 100 % - strata kasy, zla kandytatura - od 3 lat mowia ze dobra (jakby byla dobra to by wygrala) - duzo kasy poszlo no wlasnie na co??? po co taka delegacja - po co tylu radnych i burmistrzow sobie zrobilo wycieczke?
Miasto mam daleko sport - zadnych obiektow z prawdziwego zdarzenia - zeruja na COSie - zreszta COS nie ma w statucie zadan miejskich - no ale im tak wygodniej - bo sie przyzwycvzaili - Miasto pomyslcie o HALI !!! i stadionie - bo wioski maja lepsze biska....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz